Co robicie gdy macie przerwę w jeździe tz. jak przeżywacie rozłąkę z końmi. Ja np byłam na fajnym obozie i nie mogę przestać o tym myśleć i czekam aż pojadę na następną jazdę i aż się skończą inne obozy... Macie jakieś zajęcia dla zabicia nudy?
Ja jadę do stajni na 9 rano a wracam o 6 jak nie mam co robić to się bawię z psami i kotami u nas w stajni... czasami ganiam się z Filipem który tam mieszka albo robię zdjęcia z Agą można zobaczyć w mojej galerii co z tego wychodzi xD Chodzę też po boksach i rozdaje marchewki. Raczej nie pomogłam ci za bardzo ale ja jak zaczyna się szkoła i mnie nie ma na koniach to wchodzę na fora o koniach oglądam zdjęcia mojego czarnucha lub czytam "Świat koni" po prostu staram się jak najwięcej zajmować końmi ;)
No ja też mam daleko i mam się wścieka że tata mnie musi codziennie wozić ale jak się ma swojego konia to nie ma wyboru. Już mówiłam rób w domu rzeczy najbardziej związane z końmi będzie ci o wiele łatwiej.
Jak się dowiedziałam o portalu galopuje to przynajmniej mam się z kim wygadać :D A tak siedziałam i cały czas gadałam rodzicom o koniach aż im to bokiem wychodziło xD
ja spotykam się z koleżankami lub wychodzę gdzieś na dwór lub jadę nad jezioro. Lubię też wychodzić na długie spacery do parku lub nad wartę z moim psem. Tam mogę popatrzeć jak szczęśliwie sobie biega i hasa i mam czas na różne przemyślenia. :)Oglądam na allegro różne konie na sprzedaż, i akcesoria do koni i jeździectwa, czytam o koniach książki i czasopisma. Rysuję konie :Di to by było na tyle :)
Ja jak nie jeżdżę na koniach to czytam "Świat koni" i "Klub jeździecki". Rysuję konie, są to przeważnie szkice. Maluję obrazy, np. krajobraz ze zdjęcia zrobionego na wczasach, maluję obrazy z końmi, teraz zabieram się za jeden krajobraz i trzy obrazy z końmi w roli głównej ;) Wieczorami oczywiście uwielbiam zaglądać na portal "galopuje" i dzielić się ze wszystkimi różnymi końskimi sprawami :D Gdyby nie ten portal to też nie miałabym z kim pogadać o koniach i jeździectwie, bo wszystkich z rodziny już tylko zanudzam tym ciągłym tematem ;)) Czasem drukuję sobie jakieś ciekawe artykuły z tego portalu i czytam je na ogródku, na którym spędzam sporo czasu. Spaceruję z psem - te spacery, bieganie z nim i zajmowanie się nim jest bezcenne. Co tydzień lub kilka tygodni jadę sobie na dzień lub dwa nad jezioro, w góry, albo jeszcze gdzieś i robię ciekawe zdjęcia.Co do zdjęć to uwielbiam oczywiście robić je koniom w stajni, ale ja mam blisko to mogę często...Mam nadzieję, że ty też znajdziesz jakieś ciekawe pomysły na zabijanie nudy :D Może Ci podsunie ktoś coś fajnego ;)
Jak ja wam powiem... No dobra. Mieszkam w gospodarstwie, dosyć małym (12 ha) i mam 20 krów!!! A żadnego konia!!! To straszne. Na dzień dzisiejszy opiekuję się kobyłką starszego, schorowanego człowieka. Co robię jak nie jestem u "Soni"?! Wywalam gnój od krów!!! No po prostu extra zajęcie. Nieprawdaż???
Ja niestety do mojej stajni mam aż 25km i moge tam byc tylko raz w tygodniu i to również nie cały dzień.. Teraz zacznie się szkoła, więc czas mi będzie leciał szybciej ;) ale ogólnie robie wszystko, byle czas leciał szybciej do następnej wizytyw stajni ;)
Fajna sprawa kiedy ma się na okrągło dostęp do koni i można z nimi przebywać, ale Olka chyba pytała o to, jak przeżyć rozłąkę z końmi, jak spędzamy czas kiedy nas przy koniach nie ma....
Co robicie gdy macie przerwę w jeździe tz. jak przeżywacie rozłąkę z końmi. Ja np byłam na fajnym obozie i nie mogę przestać o tym myśleć i czekam aż pojadę na następną jazdę i aż się skończą inne obozy... Macie jakieś zajęcia dla zabicia nudy?
hmmm.........morze pojeździć konno na koniach ze stadniny . ??
Ja jadę do stajni na 9 rano a wracam o 6 jak nie mam co robić to się bawię z psami i kotami u nas w stajni... czasami ganiam się z Filipem który tam mieszka albo robię zdjęcia z Agą można zobaczyć w mojej galerii co z tego wychodzi xD Chodzę też po boksach i rozdaje marchewki. Raczej nie pomogłam ci za bardzo ale ja jak zaczyna się szkoła i mnie nie ma na koniach to wchodzę na fora o koniach oglądam zdjęcia mojego czarnucha lub czytam "Świat koni" po prostu staram się jak najwięcej zajmować końmi ;)
tylko problem w tym że do stadniny to ja musze busem ok. 15 km i jeszcze iść jakieś 2 km i nie mogę tam być na codzień
No ja też mam daleko i mam się wścieka że tata mnie musi codziennie wozić ale jak się ma swojego konia to nie ma wyboru. Już mówiłam rób w domu rzeczy najbardziej związane z końmi będzie ci o wiele łatwiej.
Jak się dowiedziałam o portalu galopuje to przynajmniej mam się z kim wygadać :D A tak siedziałam i cały czas gadałam rodzicom o koniach aż im to bokiem wychodziło xD
jak nie masz co robić to może popatrz na innnych (jak jeżdżą), pomóż a stajni :), możesz też zrobić zdjęcia koniom na pastwisku czy w boksach :)
Niestety nie mam jak bo tam dosyć trudno dojechać
ja spotykam się z koleżankami lub wychodzę gdzieś na dwór lub jadę nad jezioro. Lubię też wychodzić na długie spacery do parku lub nad wartę z moim psem. Tam mogę popatrzeć jak szczęśliwie sobie biega i hasa i mam czas na różne przemyślenia. :)Oglądam na allegro różne konie na sprzedaż, i akcesoria do koni i jeździectwa, czytam o koniach książki i czasopisma. Rysuję konie :Di to by było na tyle :)
Ja jak nie jeżdżę na koniach to czytam "Świat koni" i "Klub jeździecki". Rysuję konie, są to przeważnie szkice. Maluję obrazy, np. krajobraz ze zdjęcia zrobionego na wczasach, maluję obrazy z końmi, teraz zabieram się za jeden krajobraz i trzy obrazy z końmi w roli głównej ;) Wieczorami oczywiście uwielbiam zaglądać na portal "galopuje" i dzielić się ze wszystkimi różnymi końskimi sprawami :D Gdyby nie ten portal to też nie miałabym z kim pogadać o koniach i jeździectwie, bo wszystkich z rodziny już tylko zanudzam tym ciągłym tematem ;)) Czasem drukuję sobie jakieś ciekawe artykuły z tego portalu i czytam je na ogródku, na którym spędzam sporo czasu. Spaceruję z psem - te spacery, bieganie z nim i zajmowanie się nim jest bezcenne. Co tydzień lub kilka tygodni jadę sobie na dzień lub dwa nad jezioro, w góry, albo jeszcze gdzieś i robię ciekawe zdjęcia.Co do zdjęć to uwielbiam oczywiście robić je koniom w stajni, ale ja mam blisko to mogę często...Mam nadzieję, że ty też znajdziesz jakieś ciekawe pomysły na zabijanie nudy :D Może Ci podsunie ktoś coś fajnego ;)
Jak ja wam powiem... No dobra. Mieszkam w gospodarstwie, dosyć małym (12 ha) i mam 20 krów!!! A żadnego konia!!! To straszne. Na dzień dzisiejszy opiekuję się kobyłką starszego, schorowanego człowieka. Co robię jak nie jestem u "Soni"?! Wywalam gnój od krów!!! No po prostu extra zajęcie. Nieprawdaż???
Ja niestety do mojej stajni mam aż 25km i moge tam byc tylko raz w tygodniu i to również nie cały dzień.. Teraz zacznie się szkoła, więc czas mi będzie leciał szybciej ;) ale ogólnie robie wszystko, byle czas leciał szybciej do następnej wizytyw stajni ;)
ja na przykład po jęździe ( zazwyczaj mam 3 w godzinnych przerwach) czyscze inne konie, czyszcze boksy, lążuje konie i czyszcze sprzęt.
Fajna sprawa kiedy ma się na okrągło dostęp do koni i można z nimi przebywać, ale Olka chyba pytała o to, jak przeżyć rozłąkę z końmi, jak spędzamy czas kiedy nas przy koniach nie ma....
Ja biorę ołówek, kartkę lub coś do pisania i tworzę. A to jedno z moich dzieł: ->klik<- ♞