Reklama
  • koniara9262010-11-25 12:22:31

    od jakiegoś czasu uczę się zagalopować, jednak dalej mam problem z dosiadem. Mianowicie, kiedy próbuje zagalopować i pracuje dosiadem, nagle "anglezuje" (tak mi mówi instruktorka) nie potrafię tego kontrolować przez co koń nierozumnie mojego polecenia. Pomóżcie!

  • Epoka 2010-11-25 16:07:52

    No jak chcesz zagalopować to jedziesz ćwiczebnym kłusem i najlepiej przed rogiem dodać łydkę, dosiad, ewentualny palcat i zewnętrzną nogę wziąść o dłoń za popręg, a wewnętrzną mniejwięcej na popręg i prasować krzyżem. Jak masz problem z siedzeniem w galopie to wycieraj tylkiem siodło od tyłu do przodu. Łatwiej jest jednak przylgnąć do siodła pracując krzyżem i trzymając się kolanami siodła. Możesz też rzucić strzemiona - to poprawia dosiad w galopie.

  • kiniak 2010-11-25 20:17:35

    Zacznij więcej pracować nad ćwiczebnym ;) często jeźdzcy kłus anglezowany uważają za coś łatwego, pełen luzik natomiast ćwiczebny to dla nich koszmar. Dobrze jest się z tym ćwiczebnym "zaprzyjaźnić" bo przydaje nam się w wielu aspektach tak jak właśnie tobie w przejściu do galopu.Podstawa to się wyluzować... galop to chód wygodnieszy od kłusa i nie musi być wcale szybszy więc bez stresów ;) Co można poradzić to, żeby uczyć się galopu na koniach chętnych do pracy które galopują od łydki a nie od lania bacikiem (bo wtedy jest trudno wszystko skorygować).Wszytsko przyjdzie z czasem TRENING CZYNI MISTRZA :)

  • MaryJane 2010-11-25 20:41:21

    Epoka jeszcze żebyś to czytanie przekładała na praktyke... Hmm... Na pewno jak napisała kiniak ćwiczebny bo bez tego nie da rady... Najlepiej przed zagalopowaniem zrób pare kółek akurat się rozluźnisz i przyzwyczaisz.  Na poczatku staraj się jechać dość wolnym kłusem będzie Ci łatwiej wysiedzieć gdy przestaniesz anglezować. Przejechać z dwa kółka jechać równym rytmem usiąść w siodło krzyż + łydeczki. Lub poprostu na mniej wybijających koniach uczyć się galopu chociaż to droga na skróty. kiniak też nie lubie takich koni których nie ruszy się od dosiadu...

  • Reklama
  • Epoka 2010-11-26 15:32:53

    MaryJane - staram się, ale nie zawsze mi to wychodzi w praktyce ; )

  • ostra 2010-11-26 18:02:45

    Każda szkółka, instruktor czy prywaciarz uczy inaczej, a więc konflikty są tu niepotrzebne. W książkach też jest to niekiedy zbyt profesjonalnie ujęte i trudno się zastosować nawet po kilkunastu próbach. Do tego potrzeba tygodni,miesięcy jeśli nie lat żeby dojść do perfekcji. Zwłaszcza w przypadku galopu.Ja np. ćwiczebnym nie umiem jeździć w kłusie. Na razie ćwiczę w woltach,coraz większych z resztą. W galopie jest to o tyle łatwiejsze,że jeśli nie występuje kontrgalop, chód jest miękki. Ważna jest też praca łydki i ud - nie można przyspieszać konia i jednocześnie utrzymać się w pełnym siadzie ale to wbrew pozorom nie jest takie trudne. Ćwiczyć,ćwiczyć,ćwiczyć siedzenie w siodle jak w fotelu. ;D



Reklama
Reklama