Jak zarabiacie na jazdy? Mam 16 lat i chciałabym wrócić do jazdy, bo już od roku mam przerwę, ale nie mam kasy na nie. Jak mogę zarobić? Na czym? Nawet na jedną/dwie jazdy, żeby mieć podstawę, aby zapytać o jazdy za pracę.
Popytaj w stajniach o jazdy za pracę. Są stajnie, w których wezmą kogoś bez doświadczenia, bo praca przy koniach czy pomaganie dzieciom ze szkółki skomplikowane nie jest. A skoro masz 16 lat to możesz przeszukać gumtree w poszukiwaniu jakiś ofert pracy, bo możesz już pracować ;)
Ja koszę trawniki, ewentualnie pomaluję komuś coś drobnego. Zamieść gdzieś ogłoszenie że pomożesz w lekkich pracach dorywczych bo zbierasz np. na wakacje. No bo skoro chcesz się zapytać o pracę w stajni to jednak muszą Cię znać I Twoje podejście do koni. Ewentualnie możesz coś posprzedawać jak masz rzeczy których nie potrzebujesz. Mam nadzieję, że znajdziesz coś ;)
Popytaj w stajniach o jazdy za pracę. Są stajnie, w których wezmą kogoś bez doświadczenia, bo praca przy koniach czy pomaganie dzieciom ze szkółki skomplikowane nie jest. A skoro masz 16 lat to możesz przeszukać gumtree w poszukiwaniu jakiś ofert pracy, bo możesz już pracować ;)
Poproś rodziców, którzy powinni wspierać swoje dziecko w tym co kocha :)A jeśli masz "be" rodziców, lub po prostu nie mają pieniędzy by Ci to zainwestować, choć wątpie by nie mieli chociaż na jedną jazdę miesięcznie to poszukaj pracy w ulotkach :)U sąsiadów możesz skosić trawnik, ewentualnie dogadać się z rodzicami odnośnie kieszonkowego. Np: Umyjesz samochód a dostaniesz dyszkę. uff, współczuje!Pozdrawiam!
Koniarze w sieci to wredne mordy, ale bezpośrednio przeważnie bardzo pomocni i otwarci na nowicjusza, wiec brak doświadczenia nie jest przeszkodą, na pewno znajdzie sie w każdej stajni ktoś kto chętnie pokaże nowej co i jak. W końcu na początek wystarczy wiedza jak nie zrobić krzywdy sobie i koniowi. Poza tym do części prac w stajni nie jest potrzebne podejście do koni, ale zdecydowane podejście do taczki. Najlepiej z widłami pod pachą ;)Nie zaszkodzi po prostu podzwonić, czy - jeszcze lepiej - pojechać do konkretnej stajni i zapytać. A w stajni ZAWSZE jest coś do zrobienia więc szansa że na kilka okolicznych stajni któraś zapewni taką możliwość jest ogromna. Jędrzej-michale nie wiem czemu odsyłasz ją do rodziców. Może chce ich odciążyć, a może chce być dumna że sama sięgnęła po swoje marzenie. Każdy z tych powodów jak dla mnie jest szlachetny i godny naśladowania.
Jak zarabiacie na jazdy? Mam 16 lat i chciałabym wrócić do jazdy, bo już od roku mam przerwę, ale nie mam kasy na nie. Jak mogę zarobić? Na czym? Nawet na jedną/dwie jazdy, żeby mieć podstawę, aby zapytać o jazdy za pracę.
Popytaj w stajniach o jazdy za pracę. Są stajnie, w których wezmą kogoś bez doświadczenia, bo praca przy koniach czy pomaganie dzieciom ze szkółki skomplikowane nie jest. A skoro masz 16 lat to możesz przeszukać gumtree w poszukiwaniu jakiś ofert pracy, bo możesz już pracować ;)
Ja koszę trawniki, ewentualnie pomaluję komuś coś drobnego. Zamieść gdzieś ogłoszenie że pomożesz w lekkich pracach dorywczych bo zbierasz np. na wakacje. No bo skoro chcesz się zapytać o pracę w stajni to jednak muszą Cię znać I Twoje podejście do koni. Ewentualnie możesz coś posprzedawać jak masz rzeczy których nie potrzebujesz. Mam nadzieję, że znajdziesz coś ;)
Popytaj w stajniach o jazdy za pracę. Są stajnie, w których wezmą kogoś bez doświadczenia, bo praca przy koniach czy pomaganie dzieciom ze szkółki skomplikowane nie jest. A skoro masz 16 lat to możesz przeszukać gumtree w poszukiwaniu jakiś ofert pracy, bo możesz już pracować ;)
Poproś rodziców, którzy powinni wspierać swoje dziecko w tym co kocha :)A jeśli masz "be" rodziców, lub po prostu nie mają pieniędzy by Ci to zainwestować, choć wątpie by nie mieli chociaż na jedną jazdę miesięcznie to poszukaj pracy w ulotkach :)U sąsiadów możesz skosić trawnik, ewentualnie dogadać się z rodzicami odnośnie kieszonkowego. Np: Umyjesz samochód a dostaniesz dyszkę. uff, współczuje!Pozdrawiam!
Koniarze w sieci to wredne mordy, ale bezpośrednio przeważnie bardzo pomocni i otwarci na nowicjusza, wiec brak doświadczenia nie jest przeszkodą, na pewno znajdzie sie w każdej stajni ktoś kto chętnie pokaże nowej co i jak. W końcu na początek wystarczy wiedza jak nie zrobić krzywdy sobie i koniowi. Poza tym do części prac w stajni nie jest potrzebne podejście do koni, ale zdecydowane podejście do taczki. Najlepiej z widłami pod pachą ;)Nie zaszkodzi po prostu podzwonić, czy - jeszcze lepiej - pojechać do konkretnej stajni i zapytać. A w stajni ZAWSZE jest coś do zrobienia więc szansa że na kilka okolicznych stajni któraś zapewni taką możliwość jest ogromna. Jędrzej-michale nie wiem czemu odsyłasz ją do rodziców. Może chce ich odciążyć, a może chce być dumna że sama sięgnęła po swoje marzenie. Każdy z tych powodów jak dla mnie jest szlachetny i godny naśladowania.