Tak, wiem, że pytanie może banalne, no ale niestety byłam "wychowana" w takiej tragicznej stajni, że lepiej nie wspominać (jazda tam opierała się na klepaniu tyłkiem o siodło i wożeniu tyłka).Słyszałam i czytałam, że, kiedy koń jest zganaszowany jeździec ma nad nim lepszą kontrolę, koń sam ustawia się na kontakcie i szuka wędzidła, co wiąże się z możliwością zdecydowanie lżejszego i subtelniejszego oddziaływania ręką. Stąd moje pytanie - jak to zrobić?
Nie jestem w tym specjalnie obczajona, ale konia ganaszujesz pociągając lekko za wodzę, ale nie jak do zatrzymania, zwolnienie itp. ręce możesz rozchylić lekko na boki konia - w sensie, że ręce idą lekko w dół i ciągną lekko. Do tego łydka dociśnięta do boków konia.
Ganaszować nie wolno na siłę! Wtedy zadaje to ból zwierzęciu!!! Zganaszowanie to tylko ustawienie głowy podczas ZEBRANIA konia! Często w szkółkach jeźdźcy są uczeni "Aby zganaszować konia ciągnij lekko raz za jedną raz za drugą wodzę". Jest to tzw. metoda piły, która zadaje koniowi bardzo mocny ból. Zwierzę przez to nie ma wyjścia i musi tak ułożyć głowę, aby zmniejszyć ból jaki odczuwa. Natomiast jeśli prawidłowo zbierzemy konia sam on podstawi zad i dodatkowo samowolnie ułoży głowę. Żeby to wykonać potrzeba wiele prób i lat pracy z koniem, co wiąże się z szeregiem półparad, przejść itp. Więc pamiętajcie: NIE WOLNO NA SIŁĘ GANSZOWAĆ KONIA!!!
ja nie zbyt rozumiem to wszystko ale wedłu mnie jak koni ganszuje to pociaga lekkkko za wodze no i zgadzam sie ze wszystkim z epoką i kasia-konie14 :) :) :)
Na pewno nie ciągnąć za wodzę. Zbierasz konia przez półparadę :)Półparada, czyli inaczej przytrzymujesz zewnętrzną wodzę, wewnętrzną pulsujesz i w ciągu tego popędzasz konia łydkami. :) Dzięki półparadzie koń może się ładnie zganaszować :) Na początek radzę spróbować w stępie i później ćwiczyć w kłusie i w galopie. Na początku może nie wychodzić (zależy to też od konia), ale po jakimś czasie się uda :)Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale wytłumaczyłam :) Uczono mnie i czytałam, że do najlepszy sposób do zebrania konia i tak właśnie wygląda półparada, a nie ciągnięcie konia na siłę za wodze :)
Na pewno nie ciągnąć za wodzę. Zbierasz konia przez półparadę :)Półparada, czyli inaczej przytrzymujesz zewnętrzną wodzę, wewnętrzną pulsujesz i w ciągu tego popędzasz konia łydkami. :) Dzięki półparadzie koń może się ładnie zganaszować :) Racja, to i tylko to jest najlepszym sposobem zganaszowania konia - zewnętrzna wodza na lekkim kontakcie a wewnętrzną pulsacyjnie oraz popędzać łydkami. Tylko tak można prawidłowo zganaszować konia. Zgadzam się z "Laurą".
zapytaj lepiej swojego instruktora. Ganaszowanie konia, który nie wie o co chodzi, tylko poprzez ciągnięcie wodzy sprawia mu ból! Wodze zawsze powinny być na LEKKIM kontakcie bo pysk konia to bardzo wrażliwy instrument. A jak nie wiesz co to ganaszowanie, to chyba jeszcze nie pora na takie manewry.
Na ganaszowanie dla ganaszowania nigdy nie jest dobra pora... Zganaszowanie to tylko uboczny skutek, efekt pozycji całego ciała. Fanom ustawiania głowy, bo ładnie, polecam zapoznanie się z piramidą ujeżdżeni-ową- podstawą podstaw jakiejkolwiek pracy z koniem. Zebranie przez samą półparadę? Chyba mówimy o czymś innym. Zawsze żyłam w przekonaniu, że półparada to sygnał "uwaga" i okazja do ogólnego ogarnięcia się. Kto by pomyślał, że koń się od niej naprawdę zbiera... Zwłaszcza że jeśli koń potrafi chodzić w zebraniu, to nikt normalny nie daje go rekreacji, a już tym bardziej nie zostawia tejże z takimi pytaniami samej... Ludzie, spójrzmy prawdzie w oczy: gigantyczna większość koni ze szkółki fizycznie nie potrafi się zebrać. Stąd wynika, że jeśli ktoś będzie próbował je ganaszować, tylko zaszkodzi. A jeśli koń się naprawdę zauważalnie ganaszuje od półparady, to nie jest to powód do dumy.
Tak, wiem, że pytanie może banalne, no ale niestety byłam "wychowana" w takiej tragicznej stajni, że lepiej nie wspominać (jazda tam opierała się na klepaniu tyłkiem o siodło i wożeniu tyłka).Słyszałam i czytałam, że, kiedy koń jest zganaszowany jeździec ma nad nim lepszą kontrolę, koń sam ustawia się na kontakcie i szuka wędzidła, co wiąże się z możliwością zdecydowanie lżejszego i subtelniejszego oddziaływania ręką. Stąd moje pytanie - jak to zrobić?
Także podłączam się pod te pytanie:)
Nie jestem w tym specjalnie obczajona, ale konia ganaszujesz pociągając lekko za wodzę, ale nie jak do zatrzymania, zwolnienie itp. ręce możesz rozchylić lekko na boki konia - w sensie, że ręce idą lekko w dół i ciągną lekko. Do tego łydka dociśnięta do boków konia.
Ganaszować nie wolno na siłę! Wtedy zadaje to ból zwierzęciu!!! Zganaszowanie to tylko ustawienie głowy podczas ZEBRANIA konia! Często w szkółkach jeźdźcy są uczeni "Aby zganaszować konia ciągnij lekko raz za jedną raz za drugą wodzę". Jest to tzw. metoda piły, która zadaje koniowi bardzo mocny ból. Zwierzę przez to nie ma wyjścia i musi tak ułożyć głowę, aby zmniejszyć ból jaki odczuwa. Natomiast jeśli prawidłowo zbierzemy konia sam on podstawi zad i dodatkowo samowolnie ułoży głowę. Żeby to wykonać potrzeba wiele prób i lat pracy z koniem, co wiąże się z szeregiem półparad, przejść itp. Więc pamiętajcie: NIE WOLNO NA SIŁĘ GANSZOWAĆ KONIA!!!
Ja na zbieram konia na luźnej wodzy i pracuje łydkami . Trzeba ćwiczyć dużo przejść i półparad . ;) i faktycznie NIC NA SIŁĘ > !
ja nie zbyt rozumiem to wszystko ale wedłu mnie jak koni ganszuje to pociaga lekkkko za wodze no i zgadzam sie ze wszystkim z epoką i kasia-konie14 :) :) :)
Na pewno nie ciągnąć za wodzę. Zbierasz konia przez półparadę :)Półparada, czyli inaczej przytrzymujesz zewnętrzną wodzę, wewnętrzną pulsujesz i w ciągu tego popędzasz konia łydkami. :) Dzięki półparadzie koń może się ładnie zganaszować :) Na początek radzę spróbować w stępie i później ćwiczyć w kłusie i w galopie. Na początku może nie wychodzić (zależy to też od konia), ale po jakimś czasie się uda :)Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale wytłumaczyłam :) Uczono mnie i czytałam, że do najlepszy sposób do zebrania konia i tak właśnie wygląda półparada, a nie ciągnięcie konia na siłę za wodze :)
Na pewno nie ciągnąć za wodzę. Zbierasz konia przez półparadę :)Półparada, czyli inaczej przytrzymujesz zewnętrzną wodzę, wewnętrzną pulsujesz i w ciągu tego popędzasz konia łydkami. :) Dzięki półparadzie koń może się ładnie zganaszować :) Racja, to i tylko to jest najlepszym sposobem zganaszowania konia - zewnętrzna wodza na lekkim kontakcie a wewnętrzną pulsacyjnie oraz popędzać łydkami. Tylko tak można prawidłowo zganaszować konia. Zgadzam się z "Laurą".
Dziękuję. Spróbuję wykorzystać tą wiedzę na następnej jeździe.
zapytaj lepiej swojego instruktora. Ganaszowanie konia, który nie wie o co chodzi, tylko poprzez ciągnięcie wodzy sprawia mu ból! Wodze zawsze powinny być na LEKKIM kontakcie bo pysk konia to bardzo wrażliwy instrument. A jak nie wiesz co to ganaszowanie, to chyba jeszcze nie pora na takie manewry.
Na ganaszowanie dla ganaszowania nigdy nie jest dobra pora... Zganaszowanie to tylko uboczny skutek, efekt pozycji całego ciała. Fanom ustawiania głowy, bo ładnie, polecam zapoznanie się z piramidą ujeżdżeni-ową- podstawą podstaw jakiejkolwiek pracy z koniem. Zebranie przez samą półparadę? Chyba mówimy o czymś innym. Zawsze żyłam w przekonaniu, że półparada to sygnał "uwaga" i okazja do ogólnego ogarnięcia się. Kto by pomyślał, że koń się od niej naprawdę zbiera... Zwłaszcza że jeśli koń potrafi chodzić w zebraniu, to nikt normalny nie daje go rekreacji, a już tym bardziej nie zostawia tejże z takimi pytaniami samej... Ludzie, spójrzmy prawdzie w oczy: gigantyczna większość koni ze szkółki fizycznie nie potrafi się zebrać. Stąd wynika, że jeśli ktoś będzie próbował je ganaszować, tylko zaszkodzi. A jeśli koń się naprawdę zauważalnie ganaszuje od półparady, to nie jest to powód do dumy.
Honeonna POPIERAM W 110 %