Jeżdżę jakieś 9 miesięcy, nie licząc moich przerw. No i mam problem z galopem, bo nie wiem czy już powinnam spróbować zagalopować. Jak się mnie pani instruktor pyta czy galopuję to ja mówie że nie... Ale nie boję się że spadnę, bo spadłam już 2 razy. No i na dodatek 2 razy już mi koń zagalopował, więc ogólnie nie wiem czego się boję :DAle proszę o pomoc :)
Jak się boisz to weź sobie pierwszy galop na lonży. Poproś o spokojnego konia.Jeżeli chcesz galopować to musisz przełamać ten strach. Ja spadłam 8 razy w przeciągu 1 roku, więc wiesz... :P Upadek to coś "naturalnego" nawet najlepsi jeźdźcy spadają czasami. Jeśli się boisz, że coś sobie zrobisz to kup sobie kamizelkę ochronną.A jeżeli się spinasz to wykonuj jakieś ćwiczenia rozluźniające na koniu, np. wyciągnij nogi ze strzemion, spróbuj dotknąć uszu, ogona, łopatki konia itp.
Mnie instruktor też pytał, czy chcę już galopowałam, no a ja oczywiście nigdy nie galopowałam. Powiedział, że jak chcę to mogę spróbować, no i spróbowałam i było super, dopóki klacz nie wpadła nogą w zagłębienie na zakręcie, zawiesiłam się jej na szyi, strzemiona mi wypadły i ogólnie z boku wyglądałam śmiesznie, ale nie żałuję, bo po tym incydencie na prostej udało mi się z nią zgrać i to było magiczne uczucie!!!!!
ja jeżdżę od kwietnia i na pierwszej lekcji (deszcz,błoto) spadłam w pierwszych w życiu krokach kłusa. potem chciałam już tylko stępować. moja instruktorka do niczego mnie nie namawiała - wiedziała, że sama niedługo oswoję się z koniem ;) miała rację , dośc szybko zeszłam z ląży i teraz uwielbiam próbować nowych rzeczy ;p pierwszy galop <bez ląży> to cudowne uczucie! nie będziesz żałować i nabierzesz chęci na więcej :]
Właśnie Lilith źle jej mówisz miałam podobny problem dalej się boję na jeździe galopowałam,ale musisz wziąść nie spokojnego konia,ale nie też takiego narwanego spróbuj opanować troszeczkę nie aż tak spokojnego konia.
Jeżdżę jakieś 9 miesięcy, nie licząc moich przerw. No i mam problem z galopem, bo nie wiem czy już powinnam spróbować zagalopować. Jak się mnie pani instruktor pyta czy galopuję to ja mówie że nie... Ale nie boję się że spadnę, bo spadłam już 2 razy. No i na dodatek 2 razy już mi koń zagalopował, więc ogólnie nie wiem czego się boję :DAle proszę o pomoc :)
skoro instruktorka pyta czy chcesz zagalopować to powiedz,że chcesz spróbować i tyle. u mnie poskutkowało i galopuje.! ;) powodzenia.!
Jak się boisz to weź sobie pierwszy galop na lonży. Poproś o spokojnego konia.Jeżeli chcesz galopować to musisz przełamać ten strach. Ja spadłam 8 razy w przeciągu 1 roku, więc wiesz... :P Upadek to coś "naturalnego" nawet najlepsi jeźdźcy spadają czasami. Jeśli się boisz, że coś sobie zrobisz to kup sobie kamizelkę ochronną.A jeżeli się spinasz to wykonuj jakieś ćwiczenia rozluźniające na koniu, np. wyciągnij nogi ze strzemion, spróbuj dotknąć uszu, ogona, łopatki konia itp.
Mnie instruktor też pytał, czy chcę już galopowałam, no a ja oczywiście nigdy nie galopowałam. Powiedział, że jak chcę to mogę spróbować, no i spróbowałam i było super, dopóki klacz nie wpadła nogą w zagłębienie na zakręcie, zawiesiłam się jej na szyi, strzemiona mi wypadły i ogólnie z boku wyglądałam śmiesznie, ale nie żałuję, bo po tym incydencie na prostej udało mi się z nią zgrać i to było magiczne uczucie!!!!!
ja jeżdżę od kwietnia i na pierwszej lekcji (deszcz,błoto) spadłam w pierwszych w życiu krokach kłusa. potem chciałam już tylko stępować. moja instruktorka do niczego mnie nie namawiała - wiedziała, że sama niedługo oswoję się z koniem ;) miała rację , dośc szybko zeszłam z ląży i teraz uwielbiam próbować nowych rzeczy ;p pierwszy galop <bez ląży> to cudowne uczucie! nie będziesz żałować i nabierzesz chęci na więcej :]
Właśnie Lilith źle jej mówisz miałam podobny problem dalej się boję na jeździe galopowałam,ale musisz wziąść nie spokojnego konia,ale nie też takiego narwanego spróbuj opanować troszeczkę nie aż tak spokojnego konia.