Reklama
  • Zimnokrwista2013-04-07 10:10:40

    Jaką rasę proponujecie dla kogoś, kto pierwszy raz będzie go posiadał? 

  • drobny505 2013-04-06 23:37:28

    myślę że Balboa będzie ok

  • Jadzia Bi 2013-04-07 08:48:41

    Jako pierwszy koń podobno bardzo fajne są Haflingery

  • siskiss 2013-04-07 11:20:36

    to zależy ... po prostu musi być spokojny koń, a rasa nie ważna

  • Reklama
  • Honeonna 2013-04-07 17:04:41

    Właśnie, rasa tylko czasami jest ważna, kiedy wiadomo, że spora część koni danej rasy jest jakaś tam. W dzisiejszych czasach wiele ksiąg stadnych uznaje nawzajem swoje ogiery, np. w rasach niemieckich kryją ogiery innych ras niemieckich, sf i KWPN. Geny się między sobą pomieszały i różnice raczej maleją niż się zwiększają. Nasze krajowe rasy gorącokrwiste jako takie są normalne, ani szczególnie trudne, ani łatwiejsze. Często (zwłaszcza sp) mają dolew czegoś zachodniego, ale to dużo nie zmienia. Jeśli koń nie ma w rodowodzie czegoś znanego z przekazywania pobudliwości, to nie ma się właściwie nawet mglistego pojęcia o możliwym temperamencie koni. Trzeba po prostu sprawdzić konkretnego konia, który nas interesuje. Jeśli chodzi o różnice poza charakterem, sporo właścicieli folblutów skarży się, ze trudno je utrzymać w dobrej, nie za niskiej wadze, z kolei kuce i prymitywy lubią często przytyć nawet na słabszym sianie i pastwisku, ale to chyba tyle z większych różnic. Konie mogą się bardzo różnić w obrębie rasy, np. patrząc na młp po jakimś przedświcie i na młp po arabie albo folblucie można nie zorientować się, że to ta sama rasa.Rasa ma znaczenie wtedy, kiedy wiadomo, że jest inna, np. dla niedoświadczonych w temacie tennessee walker  nie będzie dobrym wyborem, bo właściciel zwyczajnie nie będzie potrafił pracować nad jego dodatkowymi chodami. Tak samo np. dla dziecka na Zachodzie biorą raczej jakiegoś brytyjskiego kuca niż niemieckiego kuca wierzchowego, który z racji dużego dolewu araba czy nawet folbluta często jest bardziej pobudliwy. Jeśli rasa jest "normalna", czyli np. nie skrajnie przystosowana do zaprzęgu albo westu, jeśli chcesz jeździć klasycznie, to w sumie dla normalnego użytkowania nie ma znaczenia, do jakiej księgi koń jest wpisany. Z ras szerzej dostępnych u nas trzeba się zastanawiać w sumie przy arabie i folblucie (arab raczej niski, oba specyficzne, nie każdemu pasują) i kucach (wzrost). 

  • anitaw 2013-04-07 17:24:52

    Ja nie mam jeszcze własnego. ale moja kumpela jako pierwszego sobie kupiła małopolskiego wałacha 8 lat. ma go juz jakieś 7 miesięcy, jeździ 1 lub 2 razy w tygodniu i jak na razie jest ok. 

  • redakcja 2013-04-07 18:21:45

    Zimnokrwisty ;)

  • Zimnokrwista 2013-04-07 18:44:43

    Opiekuje się jednym zimnokrwistym wałaszkiem,(to ten na profilowym, tylko jakoś chudy wyszedł). ;-)

  • Reklama
  • redakcja 2013-04-07 20:45:22

    Opiekuje się jednym zimnokrwistym wałaszkiem,(to ten na profilowym, tylko jakoś chudy wyszedł). ;-)Wcale nie taki chudy - wygląda sportowo ;)

  • Zimnokrwista 2013-04-07 20:49:13

    Wcale nie taki chudy - wygląda sportowo ;)Dzięki :D Starałam się :DDDDDDD

  • Wiki123 2013-04-07 20:55:20

    Ja uwielbiam konie małopolskie.Myślę,że ""nowicjusz"" da sobie radę z małopolakiem,ale to oczywiście zależy od charakteru.

  • CZEJEN2011 2013-04-08 08:52:58

    a ja polecam AQH, sama mam 5 letniego wałacha i jest on ikoną spokoju i zrównoważenia, konie tej rasy swietnie radzą sobie w wescie, klasyku a nawet zaprzęgach ponieważ na dzikim zachodzie musiały robić wszystko, znam wiele przedstawicieli tej rasy i wszystkie są posłuszne i zrównoważone - dla mnie idealny koń dla całej rodziny, jedna wada to cena

  • Reklama
  • agniczek158 2013-05-03 19:20:27

    A jeśli nie stać Cię na AQH to polecam fiordy, cena nie jest duża a zwierzaki są cierpliwe i dobrze dogadują się z człowiekiem, czasem bywają uparte ale wszystko wynagradzają podczas jazd, szczególnie w teren. Polecam 

  • Kasia172 2013-05-04 14:51:04

    Jeśli masz w miarę twardą rękę to może araby?Są spokojne i przyjacielskie, ale jednak trzeba być konsekwentnym :)

  • Honeonna 2013-05-04 19:00:24

    Zawsze trzeba być konsekwentnym i od tego nie ma wyjątków. Twarda ręka na araba? Zależy, co to dla Ciebie jest "twarda ręka". Spora część arabów wręcz czuje się przytłoczona za twardą ręką. Że spokojne- znów zależy, w jakim znaczeniu. Mają swój temperament, to nie jest spokój w wydaniu stereotypowego zimniaka albo kucyka do oprowadzanek, który postoi sobie szczęśliwy z boku. Araby są wrażliwe, czasami bardzo wrażliwe i mogą mocniej reagować na coś, obok czego inny koń by po prostu przeszedł. Z drugiej strony arab dobrze wychowany i mający dobrą relację z właścicielem może zrobić wszystko, może stać bez ruchu, kiedy obok niego dzieje się nie wiadomo co, tylko że do tego też trzeba dojść, to nie jest wrodzony "stoicyzm". Nie chcę produkować kolejnego w internecie posta w stylu "araby końską arystokracją, klękajcie przed ich wyjątkowością", bo nie o to chodzi. Każda rasa się trochę różni, ale o ile np. wlkp się różni od młp, a o ile od konika polskiego czy tinkera? I to koń, i to koń, żaden nie jest lepszy czy gorszy, tylko może być inny i to trzeba rozumieć. Są oczywiście araby o zachowaniu identycznym jak inne gorącokrwiste i konie gorącokrwiste zachowujące się "arabio"- to Arabowie ślepo wierzyli, że ich konie są najlepsze, jedyne i wybrane, my możemy mieć własne zdanie, zgadzać się z tym lub nie, zwłaszcza że dla każdego idealny koń znaczy coś innego. Idealny folblut wyścigowy nie będzie wcale idealny do zwózki drewna, a nawet w skokach czy ujeżdżeniu może się nie sprawdzić. Arab na pierwszego konia- tak, ale po upewnieniu się, że to jest to, czego chcesz, bo można wylądować z nieszczęśliwym koniem nieszczęśliwego właściciela. Ani za wysoko nie skoczy, ani bardzo szybko nie pobiegnie- to może nie przeszkadzać, kiedy się doceni jego inne zalety, ale jeśli się nie da przyjemnie pojeździć, spędzić razem czasu, jeśli własny koń drażni właściciela swoim zachowaniem albo czujesz, że po prostu nie wiesz już, co z nim dalej robić, to zaczyna się frustracja. To dotyczy przecież każdej rasy, a arab czy folblut to nie jest ani szaleniec, ani jakiś osobny, lepszy gatunek, tylko trzeba się szczególnie zastanowić, czy pasuje konkretnemu jeźdźcowi. No, mam nadzieję, że się sama w tym wszystkim nie zaplątałam.

  • Kasia172 2013-05-04 19:22:45

    Wiedzialam, że jak napiszę "twarda ręka" to ktoś na mnie naskoczy!Chodzi mi o to, że araby są szczególnie wyczulone na punkcie władzy w tym sensie, że one prawie nigdy nie podporządkują się bez sprawdzenia kto jest silniejszy czy bardziej twardy. No i są dość uparte :)

  • Honeonna 2013-05-04 21:28:05

    Nie próbowałam naskakiwać, miałam nadzieję, że to wyjaśniłam w pierwszym poście. Życie jest za krótkie na kłótnie o nic, że tak z lekka patetycznie zakończę ten wstęp.Czy się nie podporządkują bez sprawdzenia- w sumie jak spora część koni, prawda? I logiczne jest, że pozwolą sobie na więcej, jeśli poczują, że mogą. Konie uważające na gorszych jeźdźców zdarzają się jednak rzadko, nawet wśród arabów. Z uporem to też indywidualna sprawa, ale przecież ogromne znaczenie ma wychowanie. Są konie dominujące wobec innych na pastwisku, którym już za źrebaka włożono do głowy, że człowiek to coś zupełnie innego i nie sprawiają problemów. Po prostu wpojona linia rozumowania "człowiek chce=słuchać". Najpowszechniejsze cechy, jakie zauważyłam w arabach, to energia, chęć porozumienia i trochę inne, jakby bardziej metaliczne rżenie :) Ale zaraz się rozprawa o arabach zrobi, a ja się nie czuję na siłach, żeby o tym gadać na naprawdę naukowym poziomie, a poniżej średnio jest sens.

  • Reklama
  • Kasia172 2013-05-06 13:25:52

    Dobrze poddaje sie skoro nie chcesz sie kłocic, ale ja i tak uważam, ze mam racje :)

  • sarucha 10 2013-05-06 17:42:18

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy.

  • Hippika 2013-05-06 20:37:33

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/

  • doma27 2013-05-06 22:59:01

    nie każdy koń szkółkowy jest taki, niektóre na serio nadają się na PIERWSZEGO konia szczególnie jeśli osoba nie posiada doświadczenia...po za tym ja polecam SP ;)

  • Kasia172 2013-05-07 09:42:42

    Najbezpieczniej kupić:Haflingera lub Konia fiordzkiego - spokojne, łagodne, ulubione  jeźdźców z rekreacyjnych, ale nieźle sobie radzą ze skokami, ujeżdżaniem i westernem (quarter horse to to nie są, ale całkiem, całkiem). Wiec jak w przyszłosci zainteresujesz sie jakims sportem to masz otwarta drogę, a jak nie to rekreacyjnie one są tez swietne :)

  • redakcja 2013-05-08 08:20:01

    niektóre haflingery są wredne więc zależy na jakiego trafisz, ale to jak we wszystkich rasach. Ja polecam np. hanowery nadają się do skoków i ujeżdżenia, fryzy są też fajne-przyjacielskie spokojne ogólnie takie jak hanowery tylko ze one bardziej do ujeżdżenia. Wlkp są spoko do rekreacji, skoków, ujeżdżenia. Poczytaj o rasach koni cos dla siebie znajdziesz:) ale musisz brac pod uwagę głównie tego konia którego chcesz kupić.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:50:11

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • Reklama
  • sarucha 10 2013-05-08 09:50:19

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:50:23

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:50:23

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:50:54

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:50:54

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:50:55

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:50:55

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:50:55

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:50:56

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:50:56

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:51:00

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:52:04

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • sarucha 10 2013-05-08 09:52:05

    Jak na razie to nie proponowałabym dużego konia z temperamentem, który nadaje się dla zaawansowanych jeźdźców. Najlepiej koń szkółkowy. Jaki jest sens kupowania konia szkółkowego? Zazwyczaj nieufny, zaciągnięty i skopany nie reaguje na nic. Chyba po to kupuje się konia, żeby nie jeździć na szkółkowych :/ Może wasze konie w waszej szkółce takie są. U nas są milutkie i cudowne.

  • jestemzlasu 2013-05-08 10:38:39

    sarucha 10 powinna dostać bana. Już dawno, a teraz obowiązkowo.

  • CZEJEN2011 2013-05-08 12:39:04

    to ja jeszcze z drugiej strony, zdecydowanie odradzam zakup na pierwszego konia hucuła, zwłaszcza gdy jesteś drobną osóbka lub dzieckiem, nie wiem skąd ta dziwna moda masowego kupowania hucułów dla dzieci - one naprawdę są silne i uparte a oszczędność w utrzymaniu to nie wszystko, to są konie juczne i chociaż świetnie sprawdzają się w rajdach i konnych wypadach to zdecydowanie powinni dosiadać je dorośli (zwłaszcza takie 4-6 letnie)

  • Honeonna 2013-05-08 18:40:07

    Chciałabym nieśmiało przypomnieć, że temat był o RASACH.Wśród koników polskich i hucułów, które spotkałam, rzeczywiście sporo było egzemplarzy bardzo mocno przywiązanych do własnego zdania, delikatnie mówiąc. Wiadomo, że dużo zależy od konkretnego konia, ale wydają się wbrew pozorom wymagać sporo od jeźdźca. A mówią, że to bardzo dobrze, kiedy koń jest inteligentny :)Z końmi szkółkowymi jest ten problem, że nawet jeśli są miłe w obsłudze, mają świetny charakter itp, to naprawdę rzadko zdarzają się takie, na które by można po prostu wsiąść i spokojnie, z marszu pojechać choćby to P w ujeżdżeniu na dobrym poziomie. Konie ze znanych mi szkółek są, z małymi wyjątkami, miłe i spokojne. Na łydkę reagują bez przekonania, dopiero po poprawieniu bacikiem. Łydka przesuwająca coś mówi około połowie z nich, połowa z połowy na nią reaguje. Pomoce dosiadem- kilka dobrze, większość ledwo, ledwo, część w ogóle nic. Takiego konia da się najczęściej odrobić, ale potrzeba czasu, umiejętności i cierpliwości. Jeśli mówimy np. o zawodniku, który jeździł z powodzeniem zawody na szkółkowych koniach, a teraz chce wreszcie mieć swojego, to poradzi sobie pewnie i z trudniejszym koniem, a szkółkowca wyprowadzi na prostą, ale czy będzie mu się chciało? Z kolei osoba mniej zaawansowana może i kocha konika, może i się stara, może i potrafi jeździć, ale nie jest nauczona szkolić konia, nie ułoży go od nowa, nie naprawi, bo po prostu nie umie. Koń ze szkółki to nie jest ostateczne zło, może być miły i całkiem nieźle wyszkolony, ale dużo, dużo częściej zdarza się wręcz przeciwnie. Biorąc konia ze szkółki trzeba mieć świadomość problemów, jakie mogą czekać. W temacie pierwszego konia warto by było doprecyzować, pod jakim względem dany rodzaj konia jest dobry, bo zrobi się bałagan.



Reklama
Reklama