Witam, witam :) Rzadko kiedy używałam kantarów zwykłych, bo "moja" stajnia jest naturalna i z reguły jak się bierze konia na jazdę to od razu w halterku, a nie w zwykłym kantarze.Od października 2011 roku mam swoją klacz. Jest ona dosyć wrażliwa na różnego rodzaju końskie muchy, komary i inne nienawidzone przez nas owady :pW lecie chcę by klacz chodziła w frędzlach na pysk (jeżeli ktoś nie kojarzy to TUTAJ zdjęcie). Moje pytanie jest takie: Ponieważ klacz chodziła by w tym cały czas (tylko na jazdy bym zdejmowała), to który kantar lepiej kupić? Skórzany, może nylonowy? Który ewentualnie może klacz obetrzeć? Nigdy nie stosowałam kantarów przez całą dobę, więc stąd moje pytanie :)Z góry dzięki za odpowiedzi :)
Nie znam się na materiałach,ale myślę,że skórzany kantar,który konik będzie nosił cały dzień to według mnie troszeczkę szkoda,bo jeśli konik się o coś otrze to po skórze,a taki wykły,tzn. materiałowy kantar tak szybko się nie zniszczy,tzn. zniszczy się,ale nie będzie na nim za bardzo widać tego otarcia jak na skórze.Ale ja mogę się mylić,więc lepiej poczekać na inne komentarze osób,które znają się lepiej ode mnie. :)
Znaczy kantarem się tak bardzo nie przejmuję, trudno najwyżej się zniszczy, nie mam zamiaru kupować takiego za 150 zł, więc bez przesady. Najbardziej zależy mi na tym, żeby koninie się nic nie stało, żadnych obtarć itp :)
"Moje" konie od zawsze nosiły i do tej pory noszą skórzane kantary 24 h na dobę - są w nich w boksach, na pastwisku, wszędzie. Niektóre są "wielopokoleniowe" - czasem trzeba coś zszyć, doszyć ale jak na tak użytkowane trzymają się bardzo dobrze, nie obcierają, rozrywają się tylko w "ekstremalnych" sytuacjach ;-)
Najlepiej kupić najtańszy tylko z takim podszyciem z miśka. Skórzany z podszyciem też na pewno nie obetrze. Obcierać może taki z parcianych pasków, bez podszycia.
Mojego pierwszego konia mam już 2,5 roku od tego czasu rozwalił/zgubił już 6-7 kantarów ( w tym jeden z Eskadrona za 150 zł) W kanatarach skórzanych się nie daje koni na pastwisko, bo się tylko niszczą pod wpływem np. błota. W końcu się wkurzyłam i kupiłam zwykły kantar za 20 zł ; )
Ja swojego konia na pastwisko puszczam w kantarze ,który jest podszyty futerkiem od spodu ,przynajmniej go nie obciera.Skórzanych nie polecam szybko się niszczą jak są używane cały czas ,a mojej koleżance kiedyś nawet konia za uchem odparzył.Ja mam dwa skórzane ,ale to tak tylko na pokaz jak jedziemy na jakieś zawody ,albo coś ,bo tak na co dzień to mi ich trochę szkoda.
Nauszniki spadaja...kantar beznadzieja na padoku...najlepiej kupic maske z uszami ...nie wchodza muszki do uszu ani oczu i pewnie sie trzyma , zaklada sie bez kantara wiec nie obciera;)
Od lat używam materiałowych(nylon chyba) takich zwykłych ,najtańszych .Jeden kantarek mamy 3 lata i konik praktycznie non stop go ma na sobie .Ja nie narzekam konie też .:P
No właśnie tyle, że z maską może być problem, ponieważ moja klacz UWIELBIA być brudna. Zawsze siedzi w największym bagnie, tarza się w błocie itp.. Więc nie wiem, czy jeżeli wytarza się z maską, to żeby nie było paniki, że jej błoto na niej zaschło i nic by nie widziała.. :P
Mój koń chodzi w kantarku parcianym i nie ma żadnych obtarć ani nic podobnego :) Polecam kantary parciane bo są lekkie i długo wytrzymują :) Pozdrawiam :D
Mi byłoby szkoda gdyby konik o coś zaczepił i 100zł za skórzany kantar poszło na marnę... Kup nylonowy ale koniecznie z podszyciem ! -Taki kantarek kosztuje od 40zł w zwyż. I jak taki kantar się zepsuje będziesz miała mneijsze wyżuty sumienia.
Ja mam TEN kantar i nie narzekam, jest dobry na padok nie rozlatuje się , koń nie ma żadnych obtarć itp . Ale na padok non stop uważam , że najlepiej jest kupić jakiś najtańszy kantar i przynajmniej jak koń zgubi to nie będzie tak szkoda . Lub tak jak ktoś przedemną napisał , nauszniki . ;)
O! W sumie ten "kantar" o którym mówi xmagnetowax byłby chyba najlepszym wyjściem... Bo i tani i spełnia 2 funkcje :DA jak jest z tym zapięciem na rzep? nie rozepnie się samo z siebie? :)
Witam, witam :) Rzadko kiedy używałam kantarów zwykłych, bo "moja" stajnia jest naturalna i z reguły jak się bierze konia na jazdę to od razu w halterku, a nie w zwykłym kantarze.Od października 2011 roku mam swoją klacz. Jest ona dosyć wrażliwa na różnego rodzaju końskie muchy, komary i inne nienawidzone przez nas owady :pW lecie chcę by klacz chodziła w frędzlach na pysk (jeżeli ktoś nie kojarzy to TUTAJ zdjęcie). Moje pytanie jest takie: Ponieważ klacz chodziła by w tym cały czas (tylko na jazdy bym zdejmowała), to który kantar lepiej kupić? Skórzany, może nylonowy? Który ewentualnie może klacz obetrzeć? Nigdy nie stosowałam kantarów przez całą dobę, więc stąd moje pytanie :)Z góry dzięki za odpowiedzi :)
Nie znam się na materiałach,ale myślę,że skórzany kantar,który konik będzie nosił cały dzień to według mnie troszeczkę szkoda,bo jeśli konik się o coś otrze to po skórze,a taki wykły,tzn. materiałowy kantar tak szybko się nie zniszczy,tzn. zniszczy się,ale nie będzie na nim za bardzo widać tego otarcia jak na skórze.Ale ja mogę się mylić,więc lepiej poczekać na inne komentarze osób,które znają się lepiej ode mnie. :)
Znaczy kantarem się tak bardzo nie przejmuję, trudno najwyżej się zniszczy, nie mam zamiaru kupować takiego za 150 zł, więc bez przesady. Najbardziej zależy mi na tym, żeby koninie się nic nie stało, żadnych obtarć itp :)
"Moje" konie od zawsze nosiły i do tej pory noszą skórzane kantary 24 h na dobę - są w nich w boksach, na pastwisku, wszędzie. Niektóre są "wielopokoleniowe" - czasem trzeba coś zszyć, doszyć ale jak na tak użytkowane trzymają się bardzo dobrze, nie obcierają, rozrywają się tylko w "ekstremalnych" sytuacjach ;-)
Najlepiej kupić najtańszy tylko z takim podszyciem z miśka. Skórzany z podszyciem też na pewno nie obetrze. Obcierać może taki z parcianych pasków, bez podszycia.
Mojego pierwszego konia mam już 2,5 roku od tego czasu rozwalił/zgubił już 6-7 kantarów ( w tym jeden z Eskadrona za 150 zł) W kanatarach skórzanych się nie daje koni na pastwisko, bo się tylko niszczą pod wpływem np. błota. W końcu się wkurzyłam i kupiłam zwykły kantar za 20 zł ; )
Ja swojego konia na pastwisko puszczam w kantarze ,który jest podszyty futerkiem od spodu ,przynajmniej go nie obciera.Skórzanych nie polecam szybko się niszczą jak są używane cały czas ,a mojej koleżance kiedyś nawet konia za uchem odparzył.Ja mam dwa skórzane ,ale to tak tylko na pokaz jak jedziemy na jakieś zawody ,albo coś ,bo tak na co dzień to mi ich trochę szkoda.
A może zamiast kantaru i frędzli wystarczą takie nauszniki z frędzlami? http://arcus-konie.pl/ko/nauszniki-z-fredzlami.html
Nauszniki spadaja...kantar beznadzieja na padoku...najlepiej kupic maske z uszami ...nie wchodza muszki do uszu ani oczu i pewnie sie trzyma , zaklada sie bez kantara wiec nie obciera;)
Od lat używam materiałowych(nylon chyba) takich zwykłych ,najtańszych .Jeden kantarek mamy 3 lata i konik praktycznie non stop go ma na sobie .Ja nie narzekam konie też .:P
No właśnie tyle, że z maską może być problem, ponieważ moja klacz UWIELBIA być brudna. Zawsze siedzi w największym bagnie, tarza się w błocie itp.. Więc nie wiem, czy jeżeli wytarza się z maską, to żeby nie było paniki, że jej błoto na niej zaschło i nic by nie widziała.. :P
Ja się zgadzam,że trochę szkoda skórzanego kantara,ale z kolei taki jest najlepszy.Ale nylonowy też się sprawdzi. :)
Mój koń chodzi w kantarku parcianym i nie ma żadnych obtarć ani nic podobnego :) Polecam kantary parciane bo są lekkie i długo wytrzymują :) Pozdrawiam :D
Mi byłoby szkoda gdyby konik o coś zaczepił i 100zł za skórzany kantar poszło na marnę... Kup nylonowy ale koniecznie z podszyciem ! -Taki kantarek kosztuje od 40zł w zwyż. I jak taki kantar się zepsuje będziesz miała mneijsze wyżuty sumienia.
Ja mam TEN kantar i nie narzekam, jest dobry na padok nie rozlatuje się , koń nie ma żadnych obtarć itp . Ale na padok non stop uważam , że najlepiej jest kupić jakiś najtańszy kantar i przynajmniej jak koń zgubi to nie będzie tak szkoda . Lub tak jak ktoś przedemną napisał , nauszniki . ;)
O! W sumie ten "kantar" o którym mówi xmagnetowax byłby chyba najlepszym wyjściem... Bo i tani i spełnia 2 funkcje :DA jak jest z tym zapięciem na rzep? nie rozepnie się samo z siebie? :)
ja bym skórzanego na lato nie wkładała, bo trochę za gorąco :P no i szkoda żeby się zniszczył.