Mam problem, nie wiem jaki kask wybrać. Ma być : - przewiewny- lekki- wygodny- męski (czarny bez kwiatków i koni)- cena do 350zł nie jakaś tandeta za 30zł.Z góry dziękuje za odpowiedź.
Najtańszy kask dobrej jakości możesz dostać w Decathlonie (Fouganzy). Ceny wahają wtedy się od 70 do 100 zł. Warto zaznaczyć, że wszystkie toczki spełniają normy bezpieczeństwa. Kask do którego link zamieszczam na dole wygląda na lekki i zdaje się, że można go dopasować do budowy głowy. Ogólnie kaski z Decathlonu są dość wytrzymałe, a mój stary - kupiony właśnie tam - wytrzymał 4-5 lat, mimo moich licznych upadków (tak wiem, brutalnie zignorowałam fakt, że po każdym upadku trzeba zmieniać toczek). Teraz jeżdżę w bardzo podobnym kasku, tyle że kupionym w sklepie Cavaletti. Również bardzo go sobie chwalę - warto zaznaczyć jednak, że w tym sklepie kasku poniżej 200 zł się nie znajdzie, a wyraźna większość kosztuje koło 400 zł.
https://www.decathlon.pl/kask-jedziecki-safety-id_8218039.html
Dzięki za odpowiedź. W co radziłabyś jeszczę zainwestować. Mam sztyblety i kupię sobie kask zastanawiałem się nad kamizelką (poniewarz raz koń zagalopował i spadłem). Z góry dzięki za odpowiedź.
Mikołaj
Radziłabym kupić bryczesy i rękawiczki (ręce się bez nich strasznie obcierają). A kupno kamizelki zależy od poziomu Twoich treningów - od tego jak często jeździsz, czy skaczesz itp. W razie jeszcze jakiś wątpliwości śmiało pisz :).
W ferie jeżdżę codziennie, w tygodniu postaram się jak najwięcej. Teraz ćwiczę:
-przejście do kłusa
-anglezowanie
-przejście do stępa,
wszystko bez trzymania siodła. Jakie kupić bryczesy i ewentualnie kamizelkę? A czy nadal ten sam kask("kask jedziecki safety") bo zamierzam dłużo ćwiczyć.
Mikołaj
Bryczesy najlepiej jakieś z Decathlonu - nie ma sensu kupować tu jakiś droższych, czy ładniejszych bo z pewnością jeszcze wiele razy wpadniesz w błoto, czy piasek. Kiedyś, gdy kupiłam sobie markowe bryczesy (na zawody), koń mi je pogryzł. I co? Z drogich spodni został nieużyteczny skrawek materiału.
Kask "safety" jest ok, więc jeśli będzie Ci dobrze leżał, to będziesz mógł właśnie jego kupić. Co do kamizelki - wybór należy do Ciebie, ale póki nie skaczesz, zdaje się że nie jeździsz jeszcze na "trudnych" koniach, ani też nie galopujesz - nie ma sensu. Owszem, wypadek zawsze może się zdażyć zawsze, ale kamizelka na tym etapie nauki nie jest potrzebna.
Pozdrawiam!
Mam problem, nie wiem jaki kask wybrać. Ma być : - przewiewny- lekki- wygodny- męski (czarny bez kwiatków i koni)- cena do 350zł nie jakaś tandeta za 30zł.Z góry dziękuje za odpowiedź.
Ps.: Ma chronić potylicę.
Najtańszy kask dobrej jakości możesz dostać w Decathlonie (Fouganzy). Ceny wahają wtedy się od 70 do 100 zł. Warto zaznaczyć, że wszystkie toczki spełniają normy bezpieczeństwa. Kask do którego link zamieszczam na dole wygląda na lekki i zdaje się, że można go dopasować do budowy głowy. Ogólnie kaski z Decathlonu są dość wytrzymałe, a mój stary - kupiony właśnie tam - wytrzymał 4-5 lat, mimo moich licznych upadków (tak wiem, brutalnie zignorowałam fakt, że po każdym upadku trzeba zmieniać toczek). Teraz jeżdżę w bardzo podobnym kasku, tyle że kupionym w sklepie Cavaletti. Również bardzo go sobie chwalę - warto zaznaczyć jednak, że w tym sklepie kasku poniżej 200 zł się nie znajdzie, a wyraźna większość kosztuje koło 400 zł. https://www.decathlon.pl/kask-jedziecki-safety-id_8218039.html
Dzięki za odpowiedź. W co radziłabyś jeszczę zainwestować. Mam sztyblety i kupię sobie kask zastanawiałem się nad kamizelką (poniewarz raz koń zagalopował i spadłem). Z góry dzięki za odpowiedź. Mikołaj
Radziłabym kupić bryczesy i rękawiczki (ręce się bez nich strasznie obcierają). A kupno kamizelki zależy od poziomu Twoich treningów - od tego jak często jeździsz, czy skaczesz itp. W razie jeszcze jakiś wątpliwości śmiało pisz :).
W ferie jeżdżę codziennie, w tygodniu postaram się jak najwięcej. Teraz ćwiczę: -przejście do kłusa -anglezowanie -przejście do stępa, wszystko bez trzymania siodła. Jakie kupić bryczesy i ewentualnie kamizelkę? A czy nadal ten sam kask("kask jedziecki safety") bo zamierzam dłużo ćwiczyć. Mikołaj
Bryczesy najlepiej jakieś z Decathlonu - nie ma sensu kupować tu jakiś droższych, czy ładniejszych bo z pewnością jeszcze wiele razy wpadniesz w błoto, czy piasek. Kiedyś, gdy kupiłam sobie markowe bryczesy (na zawody), koń mi je pogryzł. I co? Z drogich spodni został nieużyteczny skrawek materiału. Kask "safety" jest ok, więc jeśli będzie Ci dobrze leżał, to będziesz mógł właśnie jego kupić. Co do kamizelki - wybór należy do Ciebie, ale póki nie skaczesz, zdaje się że nie jeździsz jeszcze na "trudnych" koniach, ani też nie galopujesz - nie ma sensu. Owszem, wypadek zawsze może się zdażyć zawsze, ale kamizelka na tym etapie nauki nie jest potrzebna. Pozdrawiam!