Czy znacie jakieś dobre książki? Chodzi o takie np. na faktach, czy jakieś ciekawe opowiadania, historie...Ja np. polecałabym książkę "Żegnaj Gulsary" - zamieszczam zdjęcie książki- fajna i bardzo wciągającą opowieść o koniu. Jest to książka oparta na faktach, akcja dzieje się w Rosji. Tak mi się ta książka podobała, że chcę znów wrócić do niej po latach. Jest to historia starego człowieka, posiadającego konia, którego kilka razy usiłowano mu wykraść nocą (w brutalny sposób), a koń zawsze wracał do swojego właściciela.Polecam też "Zaklinacz koni" - lepsze od filmu :D
Tak, Heartland jest najlepszy:) czytając nawet się popłakałam kilka razy:p a jak już tak chcecie wiedzieć jest 20 części, ale część z nich nie jest jeszcze przetłumaczona na polski:)
tak książka Heartland jest świetna, w mojej bibliotece są tylko dwie części :(
a książka człowiek który słucha koni też może być fajna chciałam ją sobie kupić ale brak kasy :/ Ja jeszcze polecam niosąca radość może ta książka nie jest zupełnie o koniach bo na początku facet rozjechał psa ale ta kaiążka jest śiwetna opowiada o życiu polecam...
"Człowiek który słucha koni" jest świetna... co do Heartlandu, mam pewne zastrzeżenia. Okładki, a szczególnie obrazek z mgłą z tyłu to jest po prostu ósmy cud świata i grafik powinien dostać za nie Nobla. Cudo. Super. Fantastyczne. Fabulous. Po prostu nie da się tego wyrazić słowami. Tak samo tytuły. Najbardziej mi się podoba "Po burzy".
Ale tak naprawdę to nawet gorzej. Człowiek się spodziewał absolutnie wspaniałej, gothic tajemnicy, drugiego Władcy Pierścieni. A tutaj jakieś opowiadanie na pół godziny czytania, absolutnie do bani. Masakra. Nie ma gdzie wyładować tego napięcia, jakie wytworzyło cudo oprawy. Ja też tak mogę: "Koń w tym tomie będzie wystraszony, bo... hm... jego właściciel zmarł. Amy znowu pokłóci się z Tregiem. Może jeszcze ze dwa konie do przerobienia. No i jakieś kłopoty finansowe. Ekstra, piszemy". Poczułam się całkowicie, ale to całkowicie oszukana, kiedy po tytule "Powroty", sugerującym jakieś ulotne sceny szczęścia, promeń słońca wśród ciemności, przeczytałam o jakiejś siostrze i jakimś chłopaku. Koszmar. Już wolałabym okładkę z wesołym budyneczkiem.
Czy znacie jakieś dobre książki? Chodzi o takie np. na faktach, czy jakieś ciekawe opowiadania, historie...Ja np. polecałabym książkę "Żegnaj Gulsary" - zamieszczam zdjęcie książki- fajna i bardzo wciągającą opowieść o koniu. Jest to książka oparta na faktach, akcja dzieje się w Rosji. Tak mi się ta książka podobała, że chcę znów wrócić do niej po latach. Jest to historia starego człowieka, posiadającego konia, którego kilka razy usiłowano mu wykraść nocą (w brutalny sposób), a koń zawsze wracał do swojego właściciela.Polecam też "Zaklinacz koni" - lepsze od filmu :D
jet cała seria Heartland, o dziewczynie, która prowadzi schronisko dla koni, nie chcę zdradzać fabuły, ale bardzo fajna ;D
Fajnie, czytałam gdzieś, że jest 9 części Heartland - jak jest fajna to z chęcią przeczytam :)
Jest nawet 12 części Heartland
Tak, Heartland jest najlepszy:) czytając nawet się popłakałam kilka razy:p a jak już tak chcecie wiedzieć jest 20 części, ale część z nich nie jest jeszcze przetłumaczona na polski:)
Ja właśnie zaczynam "Człowiek, który słucha koni" . Ciekawy . I to bardzo . Liczę, że w bibliotece znajdę Heartland ; )
tak książka Heartland jest świetna, w mojej bibliotece są tylko dwie części :( a książka człowiek który słucha koni też może być fajna chciałam ją sobie kupić ale brak kasy :/ Ja jeszcze polecam niosąca radość może ta książka nie jest zupełnie o koniach bo na początku facet rozjechał psa ale ta kaiążka jest śiwetna opowiada o życiu polecam...
Ja również chciałam polecić Niosącą Radość. Książka warta przeczytania. Urzekła mnie. ;)
Książka Monty"ego Robertsa "Człowiek który słucha koni"
"Człowiek który słucha koni" jest świetna... co do Heartlandu, mam pewne zastrzeżenia. Okładki, a szczególnie obrazek z mgłą z tyłu to jest po prostu ósmy cud świata i grafik powinien dostać za nie Nobla. Cudo. Super. Fantastyczne. Fabulous. Po prostu nie da się tego wyrazić słowami. Tak samo tytuły. Najbardziej mi się podoba "Po burzy". Ale tak naprawdę to nawet gorzej. Człowiek się spodziewał absolutnie wspaniałej, gothic tajemnicy, drugiego Władcy Pierścieni. A tutaj jakieś opowiadanie na pół godziny czytania, absolutnie do bani. Masakra. Nie ma gdzie wyładować tego napięcia, jakie wytworzyło cudo oprawy. Ja też tak mogę: "Koń w tym tomie będzie wystraszony, bo... hm... jego właściciel zmarł. Amy znowu pokłóci się z Tregiem. Może jeszcze ze dwa konie do przerobienia. No i jakieś kłopoty finansowe. Ekstra, piszemy". Poczułam się całkowicie, ale to całkowicie oszukana, kiedy po tytule "Powroty", sugerującym jakieś ulotne sceny szczęścia, promeń słońca wśród ciemności, przeczytałam o jakiejś siostrze i jakimś chłopaku. Koszmar. Już wolałabym okładkę z wesołym budyneczkiem.