Witam serdecznie. Mam problem z doborem siodła na mojego konisia. Jest to młody zimnokrwisty wałaszek którego dopiero zaczynam zajeżdżać. Problem stanowi nietypowy wierzchowiec i moje kolano które jest po dość poważnym urazie i niestety już nigdy nie będzie do końca sprawne. Potrzebuję siodełka wygodnego dla mojej baryłki a zarazem czegoś co będzie mnie pewnie trzymało. Na razie korzystam z pożyczonego rajdowego daw-maga i przyznam ,że jest przyjemne i dla mnie i dla konia. Nie krępuje go tak jak wcześniej pożyczona diana. Czy możecie mi coś polecić? Zastanawiałam się nad wyborem rajdowego daw-maga, kulbaki wz.36, westernowego i przez chwilę też pomyślałam o wintecu. Waszym zdaniem co powinnam wybrac uwzględniając konisia i kolano?
Biorąc pod uwagę Twoje kolano chyba najwygodniej byłoby Ci w westernowym siodle- w nim kolana wykonują mniejszą prace (brak anglezowania) i ogólnie są wtedy luźniejsze. Tylko że wtedy powinnaś jeździć i zajeżdżać konia westernowo.
Dziękuje za odpowiedź. Jeśli chodzi o jeździectwo to właśnie ten styl najbardziej przypadł mi do gustu. Mój konik już jest nastawiany na reagowanie na łydkę, balans i dosiad a wodze tylko w ostateczności. Dlatego odpowiednie siodło jest dla nas takie ważne. Kiedy w zwykłym tracę równowagę bo kolano już nie daje rady, widzę mine mojego Tajfunka który mówi co ty robisz? czego się tak ciepiesz? ja nic z tego nie rozumiem. A jeśli chodzi o siodło to jaką firmę możesz mi polecić?
Szkoda. Będe czegoś szukać, chociaż jak słyszę, że dobre siodło westernowe to takie za min. 10.000 to już mi słabo. Jak uda mi się dorwać coś dobrego w logicznych pieniądzach to zarzucę temat, może takich jak my jest więcej :) Póki co dzięki i pozdrawiam :)
Witam serdecznie. Mam problem z doborem siodła na mojego konisia. Jest to młody zimnokrwisty wałaszek którego dopiero zaczynam zajeżdżać. Problem stanowi nietypowy wierzchowiec i moje kolano które jest po dość poważnym urazie i niestety już nigdy nie będzie do końca sprawne. Potrzebuję siodełka wygodnego dla mojej baryłki a zarazem czegoś co będzie mnie pewnie trzymało. Na razie korzystam z pożyczonego rajdowego daw-maga i przyznam ,że jest przyjemne i dla mnie i dla konia. Nie krępuje go tak jak wcześniej pożyczona diana. Czy możecie mi coś polecić? Zastanawiałam się nad wyborem rajdowego daw-maga, kulbaki wz.36, westernowego i przez chwilę też pomyślałam o wintecu. Waszym zdaniem co powinnam wybrac uwzględniając konisia i kolano?
Biorąc pod uwagę Twoje kolano chyba najwygodniej byłoby Ci w westernowym siodle- w nim kolana wykonują mniejszą prace (brak anglezowania) i ogólnie są wtedy luźniejsze. Tylko że wtedy powinnaś jeździć i zajeżdżać konia westernowo.
Dziękuje za odpowiedź. Jeśli chodzi o jeździectwo to właśnie ten styl najbardziej przypadł mi do gustu. Mój konik już jest nastawiany na reagowanie na łydkę, balans i dosiad a wodze tylko w ostateczności. Dlatego odpowiednie siodło jest dla nas takie ważne. Kiedy w zwykłym tracę równowagę bo kolano już nie daje rady, widzę mine mojego Tajfunka który mówi co ty robisz? czego się tak ciepiesz? ja nic z tego nie rozumiem. A jeśli chodzi o siodło to jaką firmę możesz mi polecić?
Niestety na siodłach westernowych się w ogóle nie znam :( Tylko tyle że sama też mam problem z kolanami i wiem że w westernie jest dużo wygodniej.
Szkoda. Będe czegoś szukać, chociaż jak słyszę, że dobre siodło westernowe to takie za min. 10.000 to już mi słabo. Jak uda mi się dorwać coś dobrego w logicznych pieniądzach to zarzucę temat, może takich jak my jest więcej :) Póki co dzięki i pozdrawiam :)
zawsze mogę poszukać siodła z pasami bezpieczeństwa ;p
aha gdyby coś ci się obiło o uszy to rzuć mi jakieś info :)