Witam. Męczę was kolejnym postem, ale chcę dowiedzieć się jak najwięcej.A więc jakie skarpety pod gumowe sztyblety będą najlepsze? Chodzi mi o to, by było w nich ciepło, bo niestety jestem typem "" zmarźlucha "". Jestem w dylemacie, czy skarpetki jeździeckie (np. te -> http://www.decathlon.com.pl/PL/skarpetki-2x-szare-193099829/ ) różnią się czymś od skarpet narciarskich (np. tych -> http://allegro.pl/cieple-skarpety-narciarskie-j-srebra-r-37-41-i2008100379.html ), które dodatkowo są termoaktywne?I czy nie lepiej kupić zwykłe, grube, bawełniane skarpety i jeździć?Proszę o pomoc.
Według mnie, nie opłaca się wydawać kasy na skarpetki jeździeckie. Od zwykłych, cieplusich podkolanówek różnią się tym, że w miejscu stopy są "grubsze" :) Ja tam chodzę po stajni w zwykłych gumiakach(one są PRO! :D), a do tego kilka par skarpetek tj. rajstopy -> podkolanówki -> zwykłe, grube skarpetki -> takie cieplusie, krótkie skarpetki :Dxd. Taa, wiem. Dużo warstw. Przynajmniej jest mi ciepło. A w kaloszach mogę też jeździć. A to nieduży wydatek. Według mnie kalosze są fajniejsze od gumowych sztybletów - lepiej kupić skórzane. :D Ale to tylko moje zdanie .. :)
ja nie daję rady wytrzymać w gumowych butach, niezależnie od ilości skarpet czy rajstop:( zimno od zmrożonej ziemi i tyle. dlatego w tym roku zaopatrzyłam się w trekkingowe buciki do połowy łydki - prawie do kostki są gumowe, wyżej materiał, w środku ocieplane - bosko:)ale buciki tylko do pracy przy koniach i w stajni, na jazdę zmieniam, bo niestety ale w nich noga potrafi się zaklinować w strzemieniu, więc wolę nie ryzykować..
No tak,wiem coś o marznących stopach! :D Mi,niewiadomo ile warst założę na stopy to i tak mam stopy lodowate i tak. Zazwyczaj ubierałam rajstopy i 2 pary zwykłych,nie jeździeckich podkolanówek z bawełny. Ale ostatnio kupiłam jakieś długie i ciepłe skarpety narciarskie. Nie wiem jak w nich jest ciepło,bo jeszcze nie testowałam,ale jak będę wiedziała jak się spisują [sobota 7.01.12] to dam znać! ;)
ja też myślałam o tych narciarskich.ja nakładam tyle par skarpet ile sie mieści do sztybletów czyli z 2 pary rajstop 2 pary leginsów jeansy i 7 par skarpet na koniec bawełnianie :Di ledwo wchodzi noga a i tak zimno:(oczywiście tak w tamtym roku robiłam w tym ciepła zima naszczęście :)
Ja zakładam rajstopy ,zakolanówki i zwykłe skarpetki no i do sztybletów sztylpy i jest ciepło mi .Teraz jeżdżę w jednych skarpetkach bo zima ciepła dosyć ;)
Wszystko z przyrostkiem "jeździeckie" jest droższe i to sporo, a w przypadku skarpet różnica jest niewielka. Znam Twój ból, bo też mam gumowe sztyblety, pod które zakładam cienkie stopki i zwyczajne podkolanówki bawełniane :)
Hojojoj! Miałam dawo temu napisać jak tam z tymi skarpetami narciarskimi,a więc są mega ciepłe z tego co nosiłam je w domu jak byłam chora,a na koniach no cóż nadal marzły mi stopy,więc zamówiłam sobie termobuty. ;)
ja zakładam teraz, jak jest ciepło, zwykłe skarpetki za kostkę, żeby mnie sztyblety nie obcierały, natomiast w zimie, rajstopy a nawet dwie pary, podkolanówki i skarpety frotte (jakimś cudem mieszczę się w bucie! :D) ale na szczęście w nich tylko jeżdżę, normalnie do stajni dojeżdżam w moich najwspanialszych butach emu :P inaczej bym zamarzła xD
Pamiętajcie, żeby nie przesadzić z ilością skarpet, ponieważ wtedy poci się stopa i jest jeszcze zimniej ( mam tak w termobutach). Ja mam gumowe sztyblety, jedną parę zwykłych podkolanówek w rąby z Biedronki i takie mega ciepłe grube skarpety i jest ok. Czasem jak jest cieplej to ściągam te grube i mam same podkolanówki.Moim zdaniem nie ma sensu wydawać kasy na skarpety, bo tak naprawdę one niczym się nie różnią. Ja też kiedyś kupowałam niewiadomojakiesuper skarpety ale doszłam do wniosku, że to bez sensu i teraz kupuje w Biedronce albo z Lidlu I JEST TAK SAMO! :)
Witam. Męczę was kolejnym postem, ale chcę dowiedzieć się jak najwięcej.A więc jakie skarpety pod gumowe sztyblety będą najlepsze? Chodzi mi o to, by było w nich ciepło, bo niestety jestem typem "" zmarźlucha "". Jestem w dylemacie, czy skarpetki jeździeckie (np. te -> http://www.decathlon.com.pl/PL/skarpetki-2x-szare-193099829/ ) różnią się czymś od skarpet narciarskich (np. tych -> http://allegro.pl/cieple-skarpety-narciarskie-j-srebra-r-37-41-i2008100379.html ), które dodatkowo są termoaktywne?I czy nie lepiej kupić zwykłe, grube, bawełniane skarpety i jeździć?Proszę o pomoc.
Według mnie, nie opłaca się wydawać kasy na skarpetki jeździeckie. Od zwykłych, cieplusich podkolanówek różnią się tym, że w miejscu stopy są "grubsze" :) Ja tam chodzę po stajni w zwykłych gumiakach(one są PRO! :D), a do tego kilka par skarpetek tj. rajstopy -> podkolanówki -> zwykłe, grube skarpetki -> takie cieplusie, krótkie skarpetki :Dxd. Taa, wiem. Dużo warstw. Przynajmniej jest mi ciepło. A w kaloszach mogę też jeździć. A to nieduży wydatek. Według mnie kalosze są fajniejsze od gumowych sztybletów - lepiej kupić skórzane. :D Ale to tylko moje zdanie .. :)
Tzn. Jeśli kogoś stać, to sztyblety :) Tylko wadą jest to, że są krótsze, i już pracować przy koniach będzie gorzej. Albo np wejsć w błoto ...
ja nie daję rady wytrzymać w gumowych butach, niezależnie od ilości skarpet czy rajstop:( zimno od zmrożonej ziemi i tyle. dlatego w tym roku zaopatrzyłam się w trekkingowe buciki do połowy łydki - prawie do kostki są gumowe, wyżej materiał, w środku ocieplane - bosko:)ale buciki tylko do pracy przy koniach i w stajni, na jazdę zmieniam, bo niestety ale w nich noga potrafi się zaklinować w strzemieniu, więc wolę nie ryzykować..
No tak,wiem coś o marznących stopach! :D Mi,niewiadomo ile warst założę na stopy to i tak mam stopy lodowate i tak. Zazwyczaj ubierałam rajstopy i 2 pary zwykłych,nie jeździeckich podkolanówek z bawełny. Ale ostatnio kupiłam jakieś długie i ciepłe skarpety narciarskie. Nie wiem jak w nich jest ciepło,bo jeszcze nie testowałam,ale jak będę wiedziała jak się spisują [sobota 7.01.12] to dam znać! ;)
Raczej się nie opłaca jeźdźieckich lepiej zwykłe ciepłe z targu lub sklepu.
ja też myślałam o tych narciarskich.ja nakładam tyle par skarpet ile sie mieści do sztybletów czyli z 2 pary rajstop 2 pary leginsów jeansy i 7 par skarpet na koniec bawełnianie :Di ledwo wchodzi noga a i tak zimno:(oczywiście tak w tamtym roku robiłam w tym ciepła zima naszczęście :)
Ja zakładam rajstopy ,zakolanówki i zwykłe skarpetki no i do sztybletów sztylpy i jest ciepło mi .Teraz jeżdżę w jednych skarpetkach bo zima ciepła dosyć ;)
Wszystko z przyrostkiem "jeździeckie" jest droższe i to sporo, a w przypadku skarpet różnica jest niewielka. Znam Twój ból, bo też mam gumowe sztyblety, pod które zakładam cienkie stopki i zwyczajne podkolanówki bawełniane :)
Hojojoj! Miałam dawo temu napisać jak tam z tymi skarpetami narciarskimi,a więc są mega ciepłe z tego co nosiłam je w domu jak byłam chora,a na koniach no cóż nadal marzły mi stopy,więc zamówiłam sobie termobuty. ;)
ja na jazdę konną zawsze mam takie grube skarpety i jest mi np. ciepło >:)
ja zakładam teraz, jak jest ciepło, zwykłe skarpetki za kostkę, żeby mnie sztyblety nie obcierały, natomiast w zimie, rajstopy a nawet dwie pary, podkolanówki i skarpety frotte (jakimś cudem mieszczę się w bucie! :D) ale na szczęście w nich tylko jeżdżę, normalnie do stajni dojeżdżam w moich najwspanialszych butach emu :P inaczej bym zamarzła xD
Pamiętajcie, żeby nie przesadzić z ilością skarpet, ponieważ wtedy poci się stopa i jest jeszcze zimniej ( mam tak w termobutach). Ja mam gumowe sztyblety, jedną parę zwykłych podkolanówek w rąby z Biedronki i takie mega ciepłe grube skarpety i jest ok. Czasem jak jest cieplej to ściągam te grube i mam same podkolanówki.Moim zdaniem nie ma sensu wydawać kasy na skarpety, bo tak naprawdę one niczym się nie różnią. Ja też kiedyś kupowałam niewiadomojakiesuper skarpety ale doszłam do wniosku, że to bez sensu i teraz kupuje w Biedronce albo z Lidlu I JEST TAK SAMO! :)