ile razy w tygodniu lub ile godzin w tygodniu powinien jeździć koń ? już nie w sile wieku,a le spokojnie nadaje sie na jazdy ? mówie jakie jest minimum. Co może sie stać gdy koń ma zbyt mało jazd, ale jest wypuszzany na pastwisko?
Jak koń jest mało jeżdżony a chodzi po pastwisku to może co najwyżej stracić trochę mięśni i kondycję. Jeżeli w dodatku jest dość żywiołowy to może podczas jazdy uskuteczniać baranki czy niekontrolowane galopy (ale to też kwestia wychowania konia). Na pewno żadna krzywda mu się nie stanie. Nie ma takich sztywnych wytycznych co do ilości godzin które koń musi chodzić. To wszystko zależy właśnie od jego zdrowia, wieku i kondycji. Na przykład mój chodzi pod siodłem min. co drugi dzień, czyli wychodzi 3-4 razy w tygodniu. Jak długo? to zależy. Są dni kiedy jedna jazda potrafi trwać 1,5 godziny, a są takie kiedy wystarczy 40 minut. Raz w tygodniu ma lonżę i w miarę regularnie staramy się wychodzić w teren. Generalnie jeżeli koń nie jeździ na zawody i nie musi przez to regularnie trenować to nie ma żadnego minimum w ilości jazdy. Bardziej bym się skupiła nad tym czy nie za dużo jazd ma koń bo przesada w tą stronę bywa już groźna dla zdrowia.
w sumie to o czas mi zabardzo nie chodzi, w sumie to sama potrafie ocenić stan konia , kondycje i wiem ile może chodzić danego dnia, ale niedługo jade troche pojeździć na koniu znajomej , ona nie ma stajni, tylko choduje 2 konie, jeden jest jej a jeden jej siostrym, nie zabardzo ma na nim kto pojeździć, jeżdża na nim raz na jakiś czas, ja tez nie bd moggła przyjeżdżać częściej nież raz w tygodniu bo albo nam nie pasuje , apozatym niedługo szkola noi jeszcze ja jeżdże w jednej stani, a tego nie che zaniedbać i nie wiem poprostu czy ten koń nie będzie miał nic z nogami jak raz może 2 razy w tygodniu pojeździ, ja nawet nie wiem czy ta znajoma ma jakąś ląże żeby raz na jakiś czas jak sama nie ma siły wsiąść, żeby go chciarz na ląże wziąść :) ale za 2 tygonie tam pojade i sie zorientuje: )
Są konie które miesiącami obijają się na pastwiskach i żyją. Ważne jest tylko to, żebyś odpowiednio dobrała natężenie treningu. Na pewno nie może być tak, że weźmiesz konia który stał tydzień i ruszysz galopem i tak przez 40 min. Na początek trzeba dozować natężenie. Na początek jak najwięcej stępa przed i po zakończeniu pracy. Dużo kłusa a galopu po kółku w jedną i drugą stronę. Myślę że dwa razy w tygodniu rozsądnej pracy wystarczy żeby koń wdrożył się w odpowiedni system. Jest dużo ludzi którzy wcale nie częściej jeżdżą swoje konie. Tylko tak jak mówiłam, nie można od konia wymagać od razu nie wiadomo ile wysiłku bo to może być właśnie szkodliwe dla jego nóg.
spoko loko ) o to sie nie trzeba martwić, ale najpierw musze zobaczyćtego konia i zobaczyć umiejętności konia i wgl w jakim on jest stani, ale spoko loko damy rade ;p
Właśnie, trzeba dać mu dużo czasu na rozgrzewkę i jeszcze więcej na końcowe rozstępowanie. Z czasem kondycja się poprawi i będzie można wprowadzać nowe elementy. Zresztą będziesz widziała na bieżąco jak się zachowuje. Jedynie na pierwsze dwie - trzy jazdy polecałabym samego stępika bo koń może być trochę zdziwiony jazdą jak stał dłuższy czas.
ile razy w tygodniu lub ile godzin w tygodniu powinien jeździć koń ? już nie w sile wieku,a le spokojnie nadaje sie na jazdy ? mówie jakie jest minimum. Co może sie stać gdy koń ma zbyt mało jazd, ale jest wypuszzany na pastwisko?
Jak koń jest mało jeżdżony a chodzi po pastwisku to może co najwyżej stracić trochę mięśni i kondycję. Jeżeli w dodatku jest dość żywiołowy to może podczas jazdy uskuteczniać baranki czy niekontrolowane galopy (ale to też kwestia wychowania konia). Na pewno żadna krzywda mu się nie stanie. Nie ma takich sztywnych wytycznych co do ilości godzin które koń musi chodzić. To wszystko zależy właśnie od jego zdrowia, wieku i kondycji. Na przykład mój chodzi pod siodłem min. co drugi dzień, czyli wychodzi 3-4 razy w tygodniu. Jak długo? to zależy. Są dni kiedy jedna jazda potrafi trwać 1,5 godziny, a są takie kiedy wystarczy 40 minut. Raz w tygodniu ma lonżę i w miarę regularnie staramy się wychodzić w teren. Generalnie jeżeli koń nie jeździ na zawody i nie musi przez to regularnie trenować to nie ma żadnego minimum w ilości jazdy. Bardziej bym się skupiła nad tym czy nie za dużo jazd ma koń bo przesada w tą stronę bywa już groźna dla zdrowia.
w sumie to o czas mi zabardzo nie chodzi, w sumie to sama potrafie ocenić stan konia , kondycje i wiem ile może chodzić danego dnia, ale niedługo jade troche pojeździć na koniu znajomej , ona nie ma stajni, tylko choduje 2 konie, jeden jest jej a jeden jej siostrym, nie zabardzo ma na nim kto pojeździć, jeżdża na nim raz na jakiś czas, ja tez nie bd moggła przyjeżdżać częściej nież raz w tygodniu bo albo nam nie pasuje , apozatym niedługo szkola noi jeszcze ja jeżdże w jednej stani, a tego nie che zaniedbać i nie wiem poprostu czy ten koń nie będzie miał nic z nogami jak raz może 2 razy w tygodniu pojeździ, ja nawet nie wiem czy ta znajoma ma jakąś ląże żeby raz na jakiś czas jak sama nie ma siły wsiąść, żeby go chciarz na ląże wziąść :) ale za 2 tygonie tam pojade i sie zorientuje: )
czyli te raz czy 2 razy w tygoniu to nie jest za mało? bo kurcze ja już sama nie wiem a martwie sie o niego chociarz go jeszczenie ponałam xD
Są konie które miesiącami obijają się na pastwiskach i żyją. Ważne jest tylko to, żebyś odpowiednio dobrała natężenie treningu. Na pewno nie może być tak, że weźmiesz konia który stał tydzień i ruszysz galopem i tak przez 40 min. Na początek trzeba dozować natężenie. Na początek jak najwięcej stępa przed i po zakończeniu pracy. Dużo kłusa a galopu po kółku w jedną i drugą stronę. Myślę że dwa razy w tygodniu rozsądnej pracy wystarczy żeby koń wdrożył się w odpowiedni system. Jest dużo ludzi którzy wcale nie częściej jeżdżą swoje konie. Tylko tak jak mówiłam, nie można od konia wymagać od razu nie wiadomo ile wysiłku bo to może być właśnie szkodliwe dla jego nóg.
spoko loko ) o to sie nie trzeba martwić, ale najpierw musze zobaczyćtego konia i zobaczyć umiejętności konia i wgl w jakim on jest stani, ale spoko loko damy rade ;p
pozatym to jest chyba starszy koń wiec stęp na koniec i początek musi być i to dość solidny :)
Właśnie, trzeba dać mu dużo czasu na rozgrzewkę i jeszcze więcej na końcowe rozstępowanie. Z czasem kondycja się poprawi i będzie można wprowadzać nowe elementy. Zresztą będziesz widziała na bieżąco jak się zachowuje. Jedynie na pierwsze dwie - trzy jazdy polecałabym samego stępika bo koń może być trochę zdziwiony jazdą jak stał dłuższy czas.