Mam pewne pytanie. Jak prawidłowo ruszać i zatrzymywać konia? Zazwyczaj zapominam, ale, gdy instruktorka mi przypomni to świetnie mi idzie. I jeszcze jedno: Jakie są ćwieczenia na łydki?
No naprawdę, zapomnieć jak ruszyć i zatrzymać konia?Jazdy konnej nie nauczysz się z internetu. Jeżeli zapominasz, to znak, że musisz więcej trenować. Napiszę jeszcze raz - ŻEBY NAUCZYĆ SIĘ JEŹDZIĆ, TRZEBA JEŹDZIĆ.
Jak przedmówczyni wyżej.. oraz: nie ma czegoś takiego jak osobne ćwiczenia na łydki.. bo jazda konna to współdziałanie i dostrojenie JEDNOCZEŚNIE wszystkich pomocy jeździeckich: dosiad/ równowaga ciała,balans, ręka,dłonie, ułożenie nogi, łydek..zależnie od tego co chcesz uzyskać na koniu i od konia. Jak chcesz specjalne ćwiczenia na łydki to wsiadaj na rowerek lub idź do siłowni.. tam będziesz sobie wyrabiać osobno poszczeg . mięśnie, w jeździe konnej to bez sensu takie podejście i myślenie. Łydki nie potrzebują jakiegoś wzmacniania, takie jakie masz w zupełności wystarczą, konia się muska, łaskocze, wibruje po bokach, delikatnie przykłada , czasem ,,puknie" masz je tylko umieć używać zespołowo z resztą swego ciała. Tyle i aż tyle ;)
Jak chcesz ruszyć,to dociskasz łydki(nie zapomnij o postawie proste plecy i pięty w dół) i wypychasz się biodrami w przód.Jak chcesz się zatrzymasz to robisz tak zwaną półparadę.Pociągasz lekko wodze do siebie,pochylasz się lekko do tyłu i siadasz mocniej w siodło.
Przy wstrzymywaniu, zatrzymywaniu..nie pociąga się żadnych wodzy , jeszcze z odchyleniem do tyłu. http://www.blogkonie.pl/2008/03/18/zatrzymanie-konia-i-dopasowanie-strzemion/ przez podpowiedzi: pociągamy wodze.. jest niebezpieczeństwo zawiśnięcia na pysku i najwyżej koniowi poszerzy się ,,uśmiech" taki koń z czasem twardnieje w ręku i staje się nieczuły ,łącznie z ponoszeniem .. nawet w stępie :) łeb do góry przed siebie lub łeb między nogi i przed siebie jak czołg.. chyba,że chcemy mieć taki efekt :odchylił się do tyłu i cofnął ręce ;) zawisł na pysku, to że w galopie..w stępie można uzyskać podobny obrazek. Parada : stój/zatrzymanie. Niech ,ręka boska broni" od działania wstecznego i to z pomocą cofających się łokci ! Wstrzymujemy w cześniej oddające ręce w rytmie ruchu, i nie gwałtownie, przysiadamy bardziej siodło, nie podążamy już biodrami za ruchem konia, on czuje nasz wstrzymujący dosiad: pozornie bierny. Zamykamy symetrycznie w łydkach. Pierwsze to dosiad i głos, ręka to ostania rzecz w tym zadaniu ;) Przy ruszaniu: działając krzyżem nie podnosząc siedzenia z siodła, inaczej murowany efekt podskakującej piłeczki i brak kontaktu z koniem, dajemy symetrycznie bodziec łydkami, wibrująco- dociskający, wypychamy biodrami, i równocześnie oddajemy nieco wodze..musi ruszyć, jeśli nie.. bacik przy łydce jeden ciepły. Oddajemy wodze aby mógł ,, wyciągnąć " szyję, ale bez przesady, nie rzucamy wodzy aby zwisły :) Wszystko ładnie opisane w blogu.
"*Poprawka paradę. Półparada to przejście do spokojniejszego chodu."koniarka13, Takie złote rady lepiej zostaw dla siebie. Resztę już Klimka sprostowała, ale ta półparada też mnie zaciekawiła. Chyba masz nie dużo latek i równie nie dużo doświadczenia, sądząc po reszcie twoich wpisów, więc lepiej trochę poczytaj zanim zaczniesz udzielać rad.
Słuchaj SrokatyArabku, może nie rób z siebie już takiej mądrali,bo cudów tym nie zdziałasz.Jak już mówiłam wcześniej kochaniutka, wykonujesz paradę.Klimka wytłumaczyła to perfekcyjnie,oddaje honor.Tyle tylko,że na takiej wyniosłości nic nie zdziałasz.
Więc uważasz, że w cytowanym przeze mnie fragmencie wszystko jest ok? Nie wiem kto jest w tym wypadku mądralą, ale sądzę, że ten kto pisze głupotki, uważając się za znawce. Jeśli chodzi o mnie to zdziałam prawdopodobnie tyle, że wyprowadzę z błędu niezbyt zorientowane osoby, które czytają twoje posty, a może nawet i ciebie.Myślę jednak, że nie rozumiesz w czym problem, więc spróbuję jaśniej. Piszesz złe informacje, wprowadzając innych w błąd. Półparada to NIE JEST przejście do spokojniejszego chodu. Poczytaj inne posty, czy artykuły na ten temat i następnym razem nie udzielaj rad, jeśli nie jesteś w czymś do końca zorientowana.
Mam pewne pytanie. Jak prawidłowo ruszać i zatrzymywać konia? Zazwyczaj zapominam, ale, gdy instruktorka mi przypomni to świetnie mi idzie. I jeszcze jedno: Jakie są ćwieczenia na łydki?
No naprawdę, zapomnieć jak ruszyć i zatrzymać konia?Jazdy konnej nie nauczysz się z internetu. Jeżeli zapominasz, to znak, że musisz więcej trenować. Napiszę jeszcze raz - ŻEBY NAUCZYĆ SIĘ JEŹDZIĆ, TRZEBA JEŹDZIĆ.
Jak przedmówczyni wyżej.. oraz: nie ma czegoś takiego jak osobne ćwiczenia na łydki.. bo jazda konna to współdziałanie i dostrojenie JEDNOCZEŚNIE wszystkich pomocy jeździeckich: dosiad/ równowaga ciała,balans, ręka,dłonie, ułożenie nogi, łydek..zależnie od tego co chcesz uzyskać na koniu i od konia. Jak chcesz specjalne ćwiczenia na łydki to wsiadaj na rowerek lub idź do siłowni.. tam będziesz sobie wyrabiać osobno poszczeg . mięśnie, w jeździe konnej to bez sensu takie podejście i myślenie. Łydki nie potrzebują jakiegoś wzmacniania, takie jakie masz w zupełności wystarczą, konia się muska, łaskocze, wibruje po bokach, delikatnie przykłada , czasem ,,puknie" masz je tylko umieć używać zespołowo z resztą swego ciała. Tyle i aż tyle ;)
Jak chcesz ruszyć,to dociskasz łydki(nie zapomnij o postawie proste plecy i pięty w dół) i wypychasz się biodrami w przód.Jak chcesz się zatrzymasz to robisz tak zwaną półparadę.Pociągasz lekko wodze do siebie,pochylasz się lekko do tyłu i siadasz mocniej w siodło.
*Poprawka paradę. Półparada to przejście do spokojniejszego chodu.
Przy wstrzymywaniu, zatrzymywaniu..nie pociąga się żadnych wodzy , jeszcze z odchyleniem do tyłu. http://www.blogkonie.pl/2008/03/18/zatrzymanie-konia-i-dopasowanie-strzemion/ przez podpowiedzi: pociągamy wodze.. jest niebezpieczeństwo zawiśnięcia na pysku i najwyżej koniowi poszerzy się ,,uśmiech" taki koń z czasem twardnieje w ręku i staje się nieczuły ,łącznie z ponoszeniem .. nawet w stępie :) łeb do góry przed siebie lub łeb między nogi i przed siebie jak czołg.. chyba,że chcemy mieć taki efekt :odchylił się do tyłu i cofnął ręce ;) zawisł na pysku, to że w galopie..w stępie można uzyskać podobny obrazek. Parada : stój/zatrzymanie. Niech ,ręka boska broni" od działania wstecznego i to z pomocą cofających się łokci ! Wstrzymujemy w cześniej oddające ręce w rytmie ruchu, i nie gwałtownie, przysiadamy bardziej siodło, nie podążamy już biodrami za ruchem konia, on czuje nasz wstrzymujący dosiad: pozornie bierny. Zamykamy symetrycznie w łydkach. Pierwsze to dosiad i głos, ręka to ostania rzecz w tym zadaniu ;) Przy ruszaniu: działając krzyżem nie podnosząc siedzenia z siodła, inaczej murowany efekt podskakującej piłeczki i brak kontaktu z koniem, dajemy symetrycznie bodziec łydkami, wibrująco- dociskający, wypychamy biodrami, i równocześnie oddajemy nieco wodze..musi ruszyć, jeśli nie.. bacik przy łydce jeden ciepły. Oddajemy wodze aby mógł ,, wyciągnąć " szyję, ale bez przesady, nie rzucamy wodzy aby zwisły :) Wszystko ładnie opisane w blogu.
"*Poprawka paradę. Półparada to przejście do spokojniejszego chodu."koniarka13, Takie złote rady lepiej zostaw dla siebie. Resztę już Klimka sprostowała, ale ta półparada też mnie zaciekawiła. Chyba masz nie dużo latek i równie nie dużo doświadczenia, sądząc po reszcie twoich wpisów, więc lepiej trochę poczytaj zanim zaczniesz udzielać rad.
Słuchaj SrokatyArabku, może nie rób z siebie już takiej mądrali,bo cudów tym nie zdziałasz.Jak już mówiłam wcześniej kochaniutka, wykonujesz paradę.Klimka wytłumaczyła to perfekcyjnie,oddaje honor.Tyle tylko,że na takiej wyniosłości nic nie zdziałasz.
Więc uważasz, że w cytowanym przeze mnie fragmencie wszystko jest ok? Nie wiem kto jest w tym wypadku mądralą, ale sądzę, że ten kto pisze głupotki, uważając się za znawce. Jeśli chodzi o mnie to zdziałam prawdopodobnie tyle, że wyprowadzę z błędu niezbyt zorientowane osoby, które czytają twoje posty, a może nawet i ciebie.Myślę jednak, że nie rozumiesz w czym problem, więc spróbuję jaśniej. Piszesz złe informacje, wprowadzając innych w błąd. Półparada to NIE JEST przejście do spokojniejszego chodu. Poczytaj inne posty, czy artykuły na ten temat i następnym razem nie udzielaj rad, jeśli nie jesteś w czymś do końca zorientowana.
1.Przytrzymanie wodzami2.napiąć pośladki (automatycznie twoje łydki są bardziej przyciśnięte)Taka to filozofia:)
Przepraszam jeszcze o ruszeniu: 1.pchnięcie biodrami2.impuls za pomocą łydkiProsto i łatwo do zapamiętania