Ciepła,gruba,polarowa bluza z kołnierzem podobnym do golfu,na to kamizelka ocieplana.Pod toczek zakładam materiałową opaskę,żeby uszki mi nie marzły ;PJeżeli akurat zakładam kask z wentylacją,to zakładam na niego jeszcze czapkę.Dziwnie wygląda,ale działa ;)Ponieważ jeszcze nie mam termo butów,jeżdżę w sztybleach,ale zakładam 2 pary skarpet:jedne zwykłe,jeździeckie,a drugie nieco za kostkę,grube,wełniane.jeżeli jest zimno to zakładam jeszcze rajstopy ;)Kiedy pada śnieg zakładam specjalne przeciwdeszczowe "nakładki" na bryczesy.Sprawdzają się też na taką "śnieżną" pogodę ;)Poza tym jest w nich cieplej,bo nie przepuszczają wiatru.No i oczywiście rękawiczki.Jak jest ekstremalnie zimno,to wkładam jeszcze dosłownie minimalną ilość waty przed koniuszki palców,bo to one najbardziej marzną.Praktycznie nie czuć jej,a jest cieplutko :)
a więc ja ubieram się w zimę o tak.:-grube rajstopy -skarpety jeździeckie-koszulkę na ramiączkach-koszulkę z długim rękawem-gruby i ciepły golf-bluza ---------------------> zamiast bluzy i kamizelki-kamizelka ---------------------> zakładam czasem kurtkę -bryczesy-w sztyblety wkładam wkładki zimowe-rękawiczki jeździeckie-kasktyle.;)ale to zależy też od zimy.!nie jeden jeździec powie,że przesadzam z tymi warstwami,ale jestem zmarźluchem więc wolę się ubrać ciepło i podczas jazdy ściągnąć kamizelkę niż marznąć.;)
-grube rajstopy -skarpety jeździeckie-koszulkę na ramiączkach-koszulkę z długim rękawem-gruby i ciepły golf-bluza ---------------------> zamiast bluzy i kamizelki-kamizelka ---------------------> zakładam czasem kurtkę -bryczesy-w sztyblety wkładam wkładki zimowe-rękawiczki jeździeckie-kasktyle.;)ale to zależy też od zimy.!nie jeden jeździec powie,że przesadzam z tymi warstwami,ale jestem zmarźluchem więc wolę się ubrać ciepło i podczas jazdy ściągnąć kamizelkę niż marznąć.;)
ja ostatnio troche przesadziłam z warstwami podkoszulka bluzka z krutkim rękawem bluzka z długim rękawem bluza i kurtka i w 15 minut zdążyłam się uparować
Zależy czy ktoś jest zmarźluchem ;) ja jeżdzę normalnie w adidasach chyba ,że duży śnieg to sztyblety i sztylpy ,2 pary skarpetek i rajstopy ,bryczesy albo ocieplane legginsy (są na prawdę świetne !) ,do tego podkoszulka,bluzka na długi rękaw jakiś fajny ciepły sweterek i na to kurtka albo bluza taka gruba polarowa.Nie należy zakładać na siebie dużo warstw bo od konia grzeje oraz przecież się ruszamy ;) .Moja koleżanka zakłada dużo warstw albo jej krępują ruchy albo się rozbiera i poci .Dlatego nie tak grubo się ubierać ,a więcej sobie pogalopować czy pokłusować porobić parę ćwiczeń na koniku ;)
ja raczej nie jestem zmarźluchem, więc ubieram bluzkę na ramiączka ( to zależy jak jest zimno ), długi rękaw, i taką super hiper gruby polar ( grubość rękawa: 1,5 cm )taki puchaty, legginsy, podkolanów na legginsy, i buty. no i kask. a jak jest tak ekstremalnie zimno, to na ten polar zakładam jeszcze bezrękawnik, taki niezbyt gruby i rękawiczki.
hmm...Ja ubieram koszulkę, bluzkę z długim rękawem, i kurtkę-oczywiście nie taką grubą, puchową tylko lekką żeby nie krępowała ruchów...pod bryczesy ubieram rajstopy lub leginsy no i oczywiście oficerki:)
Idzie zima. Jak się ubieracie na jazdy?
Ciepła,gruba,polarowa bluza z kołnierzem podobnym do golfu,na to kamizelka ocieplana.Pod toczek zakładam materiałową opaskę,żeby uszki mi nie marzły ;PJeżeli akurat zakładam kask z wentylacją,to zakładam na niego jeszcze czapkę.Dziwnie wygląda,ale działa ;)Ponieważ jeszcze nie mam termo butów,jeżdżę w sztybleach,ale zakładam 2 pary skarpet:jedne zwykłe,jeździeckie,a drugie nieco za kostkę,grube,wełniane.jeżeli jest zimno to zakładam jeszcze rajstopy ;)Kiedy pada śnieg zakładam specjalne przeciwdeszczowe "nakładki" na bryczesy.Sprawdzają się też na taką "śnieżną" pogodę ;)Poza tym jest w nich cieplej,bo nie przepuszczają wiatru.No i oczywiście rękawiczki.Jak jest ekstremalnie zimno,to wkładam jeszcze dosłownie minimalną ilość waty przed koniuszki palców,bo to one najbardziej marzną.Praktycznie nie czuć jej,a jest cieplutko :)
a więc ja ubieram się w zimę o tak.:-grube rajstopy -skarpety jeździeckie-koszulkę na ramiączkach-koszulkę z długim rękawem-gruby i ciepły golf-bluza ---------------------> zamiast bluzy i kamizelki-kamizelka ---------------------> zakładam czasem kurtkę -bryczesy-w sztyblety wkładam wkładki zimowe-rękawiczki jeździeckie-kasktyle.;)ale to zależy też od zimy.!nie jeden jeździec powie,że przesadzam z tymi warstwami,ale jestem zmarźluchem więc wolę się ubrać ciepło i podczas jazdy ściągnąć kamizelkę niż marznąć.;)
-grube rajstopy -skarpety jeździeckie-koszulkę na ramiączkach-koszulkę z długim rękawem-gruby i ciepły golf-bluza ---------------------> zamiast bluzy i kamizelki-kamizelka ---------------------> zakładam czasem kurtkę -bryczesy-w sztyblety wkładam wkładki zimowe-rękawiczki jeździeckie-kasktyle.;)ale to zależy też od zimy.!nie jeden jeździec powie,że przesadzam z tymi warstwami,ale jestem zmarźluchem więc wolę się ubrać ciepło i podczas jazdy ściągnąć kamizelkę niż marznąć.;)
ja ostatnio troche przesadziłam z warstwami podkoszulka bluzka z krutkim rękawem bluzka z długim rękawem bluza i kurtka i w 15 minut zdążyłam się uparować
Zależy czy ktoś jest zmarźluchem ;) ja jeżdzę normalnie w adidasach chyba ,że duży śnieg to sztyblety i sztylpy ,2 pary skarpetek i rajstopy ,bryczesy albo ocieplane legginsy (są na prawdę świetne !) ,do tego podkoszulka,bluzka na długi rękaw jakiś fajny ciepły sweterek i na to kurtka albo bluza taka gruba polarowa.Nie należy zakładać na siebie dużo warstw bo od konia grzeje oraz przecież się ruszamy ;) .Moja koleżanka zakłada dużo warstw albo jej krępują ruchy albo się rozbiera i poci .Dlatego nie tak grubo się ubierać ,a więcej sobie pogalopować czy pokłusować porobić parę ćwiczeń na koniku ;)
ja raczej nie jestem zmarźluchem, więc ubieram bluzkę na ramiączka ( to zależy jak jest zimno ), długi rękaw, i taką super hiper gruby polar ( grubość rękawa: 1,5 cm )taki puchaty, legginsy, podkolanów na legginsy, i buty. no i kask. a jak jest tak ekstremalnie zimno, to na ten polar zakładam jeszcze bezrękawnik, taki niezbyt gruby i rękawiczki.
hmm...Ja ubieram koszulkę, bluzkę z długim rękawem, i kurtkę-oczywiście nie taką grubą, puchową tylko lekką żeby nie krępowała ruchów...pod bryczesy ubieram rajstopy lub leginsy no i oczywiście oficerki:)