Otóż tak. Miałam co prawda tylko 3 lekcje, na pierwszej jeździłam na kucu, na drugiej na dużym koniu i na trzeciej- znów na hucule. I... po prostu na drugiej lekcji czułam się odważniejsza, lepiej anglezowałam i w ogóle. Zaś na hucule.. w ogóle nie potrafiłam go wyczuć. Na większym koniu miałam większe poczucie bezpieczeństwa. Jak jest u was?
na 3 lekcji anglezowałaś? To w dużej mierze zależy od konia, jak miękkie ma chody, a nawet jaką ma budowe. Ja umiem sie wczuć w każdego konia to kwestia wyjeżdżenia godzin na różnych koniach. ucząc sie cały czas na jednym tak naprawdę niczego sie nie nauczysz. Ale lepiej czuje sie na kucach. Są grubsze a ja lubie czuć konia pod sobą a nie jakieś chuchro. Wyższe konie mają dłuższe nogi wiec anglezuje się w większych odstępach co dla niektórych jest wygodne ;) ja wole kuce, np. Halfingery
Szczerze mówiąc, ja też wolę jeździć na dużym koniu, ale to dlatego, że po prostu lubię duże konie. Poza tym, im mniejszy koń, tym mniejsze, a zarazem szybsze kroki, co oznacza szybsze anglezowanie. Może o to u Ciebie chodzi, że ten hucuł za szybkie kroki stawiał, a Ty dopiero zaczynasz naukę więc mogło być Ci trudniej, ale nie martw się tym bo to kwestia czasu i liczby treningów.
Arabki często mają taki fajny, śmieszny galopik. Ale ogólnie nie przepadam za arabami, wolę takie trochę lepiej zbudowane, ale też nie za bardzo. I też wolę niższe tak z 165, bo sama jestem niska, ale to też zależy. W końcu są też wielkoludy, na które ledwie się wdrapać mogę, a jeździ mi się na nich bardzo dobrze. Za to w teren te wszystkie koniki polskie, hucułki, fiordy uwielbiam, bo to takie małe traktorki ;D
Ja osobiście wolę jeździć na dużych koniach, szczególnie tych "wielkoludach". Nie wiem, może to po prostu uraz po kucach, na których jeździłam non stop przez ponad 1,5 roku :/ Ale ogólnie, to lepiej mi się wczuć w dużego konia, zapanować nad nim i współpracować z nim.
Ja też jestem baaardzo wysoka(176cm a mam 12 lat) bezpieczniej się czuje na małych koniach a bardziej wygodnie na zimnokrwistych konikach a np.na dużym koniu wielkopolskim w ogule mi nie szło
Otóż tak. Miałam co prawda tylko 3 lekcje, na pierwszej jeździłam na kucu, na drugiej na dużym koniu i na trzeciej- znów na hucule. I... po prostu na drugiej lekcji czułam się odważniejsza, lepiej anglezowałam i w ogóle. Zaś na hucule.. w ogóle nie potrafiłam go wyczuć. Na większym koniu miałam większe poczucie bezpieczeństwa. Jak jest u was?
na 3 lekcji anglezowałaś? To w dużej mierze zależy od konia, jak miękkie ma chody, a nawet jaką ma budowe. Ja umiem sie wczuć w każdego konia to kwestia wyjeżdżenia godzin na różnych koniach. ucząc sie cały czas na jednym tak naprawdę niczego sie nie nauczysz. Ale lepiej czuje sie na kucach. Są grubsze a ja lubie czuć konia pod sobą a nie jakieś chuchro. Wyższe konie mają dłuższe nogi wiec anglezuje się w większych odstępach co dla niektórych jest wygodne ;) ja wole kuce, np. Halfingery
Szczerze mówiąc, ja też wolę jeździć na dużym koniu, ale to dlatego, że po prostu lubię duże konie. Poza tym, im mniejszy koń, tym mniejsze, a zarazem szybsze kroki, co oznacza szybsze anglezowanie. Może o to u Ciebie chodzi, że ten hucuł za szybkie kroki stawiał, a Ty dopiero zaczynasz naukę więc mogło być Ci trudniej, ale nie martw się tym bo to kwestia czasu i liczby treningów.
AAAAsorry pomyłka
Ja lubię konie nie za duże (ok 160 cm w kłębie). I nie za bardzo rozbudowane. Wole takie zwrotne i energiczne :)
Je jeżdżę tylko na koniach arabskich i jeździ mi się świetnie :)
Arabki często mają taki fajny, śmieszny galopik. Ale ogólnie nie przepadam za arabami, wolę takie trochę lepiej zbudowane, ale też nie za bardzo. I też wolę niższe tak z 165, bo sama jestem niska, ale to też zależy. W końcu są też wielkoludy, na które ledwie się wdrapać mogę, a jeździ mi się na nich bardzo dobrze. Za to w teren te wszystkie koniki polskie, hucułki, fiordy uwielbiam, bo to takie małe traktorki ;D
Ja jestem wysoka i lepiej jest mi utrzymać równowagę na dużych koniach
Ja osobiście wolę jeździć na dużych koniach, szczególnie tych "wielkoludach". Nie wiem, może to po prostu uraz po kucach, na których jeździłam non stop przez ponad 1,5 roku :/ Ale ogólnie, to lepiej mi się wczuć w dużego konia, zapanować nad nim i współpracować z nim.
u mnie naprzykład jest tak że to nie ma znaczenia na każdym koniu czuje się dobrze to po prostu zależy od temperamentu konia a nie od wysokości
Ja też jestem baaardzo wysoka(176cm a mam 12 lat) bezpieczniej się czuje na małych koniach a bardziej wygodnie na zimnokrwistych konikach a np.na dużym koniu wielkopolskim w ogule mi nie szło