Witam, co myślicie o jeździe w glanach? Ogólnie, kupiłabym sobie oficerki, lub sztylblety, ale jest z nimi taki problem, że mam dużą stopę z niskim podbiciem, a we wszystkich oficerkach i sztylbletach, mają strasznie wysokie, prez co stopa mi lata, a przy glanach problem znika. Czy ktoś z was jeździ w glanach, jest to wygodne? Czy mieści się do strzemienia? Czy rowkowana owierzchnia nie przeszkadza w jeździe?Pozdrawiam, field
Nie polecam, a wręcz odradzam jazdy konnej w glanach. Na co dzień ja również chodzę w glanach lub martensach, ale na jazdę zawsze ubieram sztyblety i Tobie też radzę. Glany po prostu nie są stworzone do niektórych czynności.
But się prawie nigdy nie mieści, a nawet jeśli, to potem ciężko jest go wyjąć choćby celowo, a sam się tym bardziej nie wysunie, więc lepiej nie myśleć, jak by się skończył upadek. Podeszwa jednak przeszkadza, poza tym cała "konstrukcja" takich butów nie pomaga w dobrym ułożeniu nogi. Glany mogą się sprawdzić np. do prowadzenia czy pracy przy koniu, jeśli ktoś się bardzo boi o swoje stopy w kontekście nadepnięcia, ale do jazdy odradzam. Ani to wygodne, ani bezpieczne, a często po prostu strzemiona są za wąskie.
Ja również na co dzień chodzę w tych najlepszych pod słońcem butach :D Na konie jednak preferuję sztyblety lub oficerki. Glany zbyt usztywniają kostkę, są zbyt masywne, w czasie jazdy - niewygodne, do tego za szerokie. No i chyba tyle argumentów wystarczy. W glanach można wsiąść na konia co najwyżej do zdjęcia :D
No Ty chyba sobie żartujesz. Jazda w glanach?! Przecież to mega niebezpieczne! W razie upadku noga nie wysunie Ci się ze strzemienia ( jeśli przedtem w ogóle się tam zmieści ) i może stać Ci się poważna krzywda, możesz nawet złamać sobie nogę. No i jest to bardzo niewygodne rozwiązanie. Jak tu w takim czymś jeździć? Prawdopodobnie zresztą dobry instruktor/właściciel stajni nie pozwoliłby Ci wsiąść na konia w glanach.
No Ty chyba sobie żartujesz. Jazda w glanach?! Przecież to mega niebezpieczne! W razie upadku noga nie wysunie Ci się ze strzemienia ( jeśli przedtem w ogóle się tam zmieści ) i może stać Ci się poważna krzywda, możesz nawet złamać sobie nogę. No i jest to bardzo niewygodne rozwiązanie. Jak tu w takim czymś jeździć? Prawdopodobnie zresztą dobry instruktor/właściciel stajni nie pozwoliłby Ci wsiąść na konia w glanach.
Nie popieram jazdy w galanch, co już zostało ustalone, ale co ma właściciel stajni do pozwalania na wsiadanie na konia w glanach? Mnie się wydaje, że on raczej nie ma nic do gadania.
Nie popieram jazdy w galanch, co już zostało ustalone, ale co ma właściciel stajni do pozwalania na wsiadanie na konia w glanach? Mnie się wydaje, że on raczej nie ma nic do gadania. właściciel może nie, ale instruktor, który ma dbać o bezpieczeństwo "ucznia"?
O ile glany czy to zima, czy wiosna nadają się do niemalże wszystkiego, czy żeby otworzyć zatrzaśnięte drzwi, czy żeby komuś sprzedać kopa w jaja, tak do jazdy konnej pomysł jest raczej... mało trafiony. Chyba, że się jeździ na oklep, to wtedy strzemionami nie trzeba się przejmować.Ja natomiast bardzo polecam to obuwie do stajni, ponieważ z własnego doświadczenia wiem, że jest praktycznie niezniszczalne i ultra wygodne, więc nie trzeba zaprzątać sobie głowy tym, co się stanie z Twoją nogą, jak koń przypadkiem Cię nadepnie :) Sztyblety takiej ochrony niestety nie zapewniają.Jednak jeżeli się chce jeździć konno ze strzemionami, to już chyba lepsze od glanów są trampki.Takie jest moje zdanie :)
No Ty chyba sobie żartujesz. Jazda w glanach?! Przecież to mega niebezpieczne! W razie upadku noga nie wysunie Ci się ze strzemienia ( jeśli przedtem w ogóle się tam zmieści ) i może stać Ci się poważna krzywda, możesz nawet złamać sobie nogę. No i jest to bardzo niewygodne rozwiązanie. Jak tu w takim czymś jeździć? Prawdopodobnie zresztą dobry instruktor/właściciel stajni nie pozwoliłby Ci wsiąść na konia w glanach.A jak myślisz, po co zadałam pytanie?
"O ile glany czy to zima, czy wiosna nadają się do niemalże wszystkiego, czy żeby otworzyć zatrzaśnięte drzwi, czy żeby komuś sprzedać kopa w jaja, tak do jazdy konnej pomysł jest raczej... mało trafiony. Chyba, że się jeździ na oklep, to wtedy strzemionami nie trzeba się przejmować."M-koniara-29 - Lepiej się tego ując nie da. :DOgólnie przyznaję się, na oklep jeździłam w glanach, właściwie tylko w nich, bo moje sztyblety się rozleciały na wiosnę (jak już zeszły śniegi), a w każdych innych butach marzła mi noga (z reguły jeździłam zaraz kiedy zaczynało świtać,, czyli były jeszcze niskie temperatury.). Teraz jeżdżę w kowbojkach :D
Y, mówicie że niebezpieczne. Tak, i nie popieram, jednak Ty rób co chcesz, szkoda konia bardziej jak dla mnie. Fakt że przykładając łydkę nie powinno kopać się konia, ale różnie to bywa, różnie ludzie jeżdżą, a dostać glanem po brzuchu chyba żaden koń by nie chciał.
Witam, co myślicie o jeździe w glanach? Ogólnie, kupiłabym sobie oficerki, lub sztylblety, ale jest z nimi taki problem, że mam dużą stopę z niskim podbiciem, a we wszystkich oficerkach i sztylbletach, mają strasznie wysokie, prez co stopa mi lata, a przy glanach problem znika. Czy ktoś z was jeździ w glanach, jest to wygodne? Czy mieści się do strzemienia? Czy rowkowana owierzchnia nie przeszkadza w jeździe?Pozdrawiam, field
Noga nie mieści się do strzemienia i tyle w tym temacie ;) Moja kumpela kiedyś wsiadła w glanach, ale to było na chwilę, dla picu, na swojego konia.
Nie polecam, a wręcz odradzam jazdy konnej w glanach. Na co dzień ja również chodzę w glanach lub martensach, ale na jazdę zawsze ubieram sztyblety i Tobie też radzę. Glany po prostu nie są stworzone do niektórych czynności.
But się prawie nigdy nie mieści, a nawet jeśli, to potem ciężko jest go wyjąć choćby celowo, a sam się tym bardziej nie wysunie, więc lepiej nie myśleć, jak by się skończył upadek. Podeszwa jednak przeszkadza, poza tym cała "konstrukcja" takich butów nie pomaga w dobrym ułożeniu nogi. Glany mogą się sprawdzić np. do prowadzenia czy pracy przy koniu, jeśli ktoś się bardzo boi o swoje stopy w kontekście nadepnięcia, ale do jazdy odradzam. Ani to wygodne, ani bezpieczne, a często po prostu strzemiona są za wąskie.
Ja również na co dzień chodzę w tych najlepszych pod słońcem butach :D Na konie jednak preferuję sztyblety lub oficerki. Glany zbyt usztywniają kostkę, są zbyt masywne, w czasie jazdy - niewygodne, do tego za szerokie. No i chyba tyle argumentów wystarczy. W glanach można wsiąść na konia co najwyżej do zdjęcia :D
Ok, dzięki za wszelkie info ;).
No Ty chyba sobie żartujesz. Jazda w glanach?! Przecież to mega niebezpieczne! W razie upadku noga nie wysunie Ci się ze strzemienia ( jeśli przedtem w ogóle się tam zmieści ) i może stać Ci się poważna krzywda, możesz nawet złamać sobie nogę. No i jest to bardzo niewygodne rozwiązanie. Jak tu w takim czymś jeździć? Prawdopodobnie zresztą dobry instruktor/właściciel stajni nie pozwoliłby Ci wsiąść na konia w glanach.
No Ty chyba sobie żartujesz. Jazda w glanach?! Przecież to mega niebezpieczne! W razie upadku noga nie wysunie Ci się ze strzemienia ( jeśli przedtem w ogóle się tam zmieści ) i może stać Ci się poważna krzywda, możesz nawet złamać sobie nogę. No i jest to bardzo niewygodne rozwiązanie. Jak tu w takim czymś jeździć? Prawdopodobnie zresztą dobry instruktor/właściciel stajni nie pozwoliłby Ci wsiąść na konia w glanach. Nie popieram jazdy w galanch, co już zostało ustalone, ale co ma właściciel stajni do pozwalania na wsiadanie na konia w glanach? Mnie się wydaje, że on raczej nie ma nic do gadania.
Nie popieram jazdy w galanch, co już zostało ustalone, ale co ma właściciel stajni do pozwalania na wsiadanie na konia w glanach? Mnie się wydaje, że on raczej nie ma nic do gadania. właściciel może nie, ale instruktor, który ma dbać o bezpieczeństwo "ucznia"?
O ile glany czy to zima, czy wiosna nadają się do niemalże wszystkiego, czy żeby otworzyć zatrzaśnięte drzwi, czy żeby komuś sprzedać kopa w jaja, tak do jazdy konnej pomysł jest raczej... mało trafiony. Chyba, że się jeździ na oklep, to wtedy strzemionami nie trzeba się przejmować.Ja natomiast bardzo polecam to obuwie do stajni, ponieważ z własnego doświadczenia wiem, że jest praktycznie niezniszczalne i ultra wygodne, więc nie trzeba zaprzątać sobie głowy tym, co się stanie z Twoją nogą, jak koń przypadkiem Cię nadepnie :) Sztyblety takiej ochrony niestety nie zapewniają.Jednak jeżeli się chce jeździć konno ze strzemionami, to już chyba lepsze od glanów są trampki.Takie jest moje zdanie :)
No Ty chyba sobie żartujesz. Jazda w glanach?! Przecież to mega niebezpieczne! W razie upadku noga nie wysunie Ci się ze strzemienia ( jeśli przedtem w ogóle się tam zmieści ) i może stać Ci się poważna krzywda, możesz nawet złamać sobie nogę. No i jest to bardzo niewygodne rozwiązanie. Jak tu w takim czymś jeździć? Prawdopodobnie zresztą dobry instruktor/właściciel stajni nie pozwoliłby Ci wsiąść na konia w glanach.A jak myślisz, po co zadałam pytanie?
"O ile glany czy to zima, czy wiosna nadają się do niemalże wszystkiego, czy żeby otworzyć zatrzaśnięte drzwi, czy żeby komuś sprzedać kopa w jaja, tak do jazdy konnej pomysł jest raczej... mało trafiony. Chyba, że się jeździ na oklep, to wtedy strzemionami nie trzeba się przejmować."M-koniara-29 - Lepiej się tego ując nie da. :DOgólnie przyznaję się, na oklep jeździłam w glanach, właściwie tylko w nich, bo moje sztyblety się rozleciały na wiosnę (jak już zeszły śniegi), a w każdych innych butach marzła mi noga (z reguły jeździłam zaraz kiedy zaczynało świtać,, czyli były jeszcze niskie temperatury.). Teraz jeżdżę w kowbojkach :D
Y, mówicie że niebezpieczne. Tak, i nie popieram, jednak Ty rób co chcesz, szkoda konia bardziej jak dla mnie. Fakt że przykładając łydkę nie powinno kopać się konia, ale różnie to bywa, różnie ludzie jeżdżą, a dostać glanem po brzuchu chyba żaden koń by nie chciał.
no masz rację