Witam (:Moje pytanie dotyczy jazdy w terenie, a konkretniej zjazdu ze wzniesienia - "z górki". Jak to poprawnie wykonywać? Moja znajoma, która jeździ już kilka lat uczyła mnie, że poprawnie należy pochylić się do tyłu. Przeglądawszy zaś pytania na brązową odznakę natrafiłam na pytanie na ten temat. W odpowiedzi było napisane, że należy wykonać a"la półsiad - odciążyć tylne kończyny konia. I teraz jest pytanie, jak postępować w terenie w takiej sytuacji? Proszę o Wasze opinie na ten temat, byłabym wdzięczna (:PSJestem na tej stronie od niedawna, jeśli taki temat się pojawił to z góry przepraszam.
właśnie też niedawno byłam w terenie i przy zjeździe z górki odchylałam się do tyłu,a w pytaniach na odznakę jest,że mamy zrobić półsiad bardziej cofnięty do tyłu czy coś takiego,czyli a"la półsiad.
Wiesz pytania na odznakę to jedno, a praktyka to co innego :/ Jak będziesz zjeżdżać z górki to spróbuj zrobić i to i to. W obu sposobach odciążasz grzbiet konia, a o wiele bezpieczniej będziesz siedzieć jak odchylisz się do tyłu.
Przytaczam własny cytat z forum na temat równowagi "Kochani jeźdźcy Sztuką jest wspinanie się konno pod górę a jeszcze większą sztuką zjeżdżanie z niej. Wyobraźcie sobie, że hamujecie jadąc na sankach-jaka jest wtedy wasza pozycja ciała?.Należy koniowi uwolnić zarówno łopatki jak i zad przez lekkie uniesienie się w siodle i odchylenie do tyłu. Koń musi schodzić z góry stępem a właściwie zsuwać się na zadzie, zasadniczą rolę pełni dosiad a wspomagają go wodze które utrzymują go w stępie."Problem w sformułowaniu a"la -moim zdaniem niefortunnym- zajęcie pozycji półsiadu przy zjeździe to pewne zajęcie pozycji horyzontalnej na ziemi:-), może autorowi chodziło o wspinanie się.
Przytaczam własny cytat z forum na temat równowagi "Kochani jeźdźcy Sztuką jest wspinanie się konno pod górę a jeszcze większą sztuką zjeżdżanie z niej. Wyobraźcie sobie, że hamujecie jadąc na sankach-jaka jest wtedy wasza pozycja ciała?.Należy koniowi uwolnić zarówno łopatki jak i zad przez lekkie uniesienie się w siodle i odchylenie do tyłu. Koń musi schodzić z góry stępem a właściwie zsuwać się na zadzie, zasadniczą rolę pełni dosiad a wspomagają go wodze które utrzymują go w stępie."Problem w sformułowaniu a"la -moim zdaniem niefortunnym- zajęcie pozycji półsiadu przy zjeździe to pewne zajęcie pozycji horyzontalnej na ziemi:-), może autorowi chodziło o wspinanie się.I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa nigdy nie pozwalajcie koniowi zbiegać, jest to niebezpieczne dla Was jak i pozostałych jeźdźców z tyłu, ponieważ pozostałe konie zaczną robić to samo !!!
Problem w sformułowaniu a"la -moim zdaniem niefortunnym- zajęcie pozycji półsiadu przy zjeździe to pewne zajęcie pozycji horyzontalnej na ziemi:-), może autorowi chodziło o wspinanie się. I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa nigdy nie pozwalajcie koniowi zbiegać, jest to niebezpieczne dla Was jak i pozostałych jeźdźców z tyłu, ponieważ pozostałe konie zaczną robić to samo !!! no i z tego co moja instruktorka mówiła to coś z trzeszczkami może się stać czy jakoś tak te kości się nazywają.
Najprostszą definicją półsiadu, jest przeniesienie ciężaru ciała na strzemiona i to właśnie należy zrobić przy zjeżdżaniu i podjeżdżaniu. Kilka razy zjeżdżałem z góry razem z koniem, dosłownie, bo on jechał na zadzie jak na saniach. Przy stromych zjazdach należy się nawet przykleić do zadu plecami, a podjeżdżając pod górę, często trzeba przytrzymać się szyi konia, ale nie pochylamy się, ani odchylamy, tylko staramy się utrzymać nasz tułów w pionie i w miarę możliwości nad środkiem ciężkości konia. Nie starajmy się pomóc koniowi odchylając się lub pochylając, starajmy się mu nie przeszkadzać!
Zgadzam się ze stilomm. Koniowi przede wszystkim nie wolno przeszkadzać. Wiem, że różne są teorie na ten temat, ale prawda jest taka, że zjeżdżając odchylamy się do tyłu.Pozdrawiam, Jaselle.
Zawsze pochylaj się do tyłu - wiem że w większości podręczników do jazdy konnej napisane jest aby wykonać półsiad zarówno w trakcie zjazdu jak i podjazdu aby odciążyć koński grzbiet który musi wykonać intensywną prace. Generalnie w trakcie podjazdu pod górkę pochylasz się do przodu aby odciążyć tylne nogi które muszą podepchnąć was na sam szczyt a tym samym ułatwiasz zwierzakowi prace. Zjeżdżając z górki pochylasz się do tyłu aby dociążyć tylne kończyny koniowi co stanowi pewnego rodzaju balast hamujący dla konia dzięki czemu wolniej i ostrożniej stąpa a tym samym zjazd jest dla was bezpieczny. Pochył do przodu przy zjeździe z górki kilkukrotnie zwiększa twoje szanse na upadek "przez łeb" lub co gorsza wywrotkę wraz z koniem - jak mi nie wierzysz to wytestuj !!!
Witam (:Moje pytanie dotyczy jazdy w terenie, a konkretniej zjazdu ze wzniesienia - "z górki". Jak to poprawnie wykonywać? Moja znajoma, która jeździ już kilka lat uczyła mnie, że poprawnie należy pochylić się do tyłu. Przeglądawszy zaś pytania na brązową odznakę natrafiłam na pytanie na ten temat. W odpowiedzi było napisane, że należy wykonać a"la półsiad - odciążyć tylne kończyny konia. I teraz jest pytanie, jak postępować w terenie w takiej sytuacji? Proszę o Wasze opinie na ten temat, byłabym wdzięczna (:PSJestem na tej stronie od niedawna, jeśli taki temat się pojawił to z góry przepraszam.
właśnie też niedawno byłam w terenie i przy zjeździe z górki odchylałam się do tyłu,a w pytaniach na odznakę jest,że mamy zrobić półsiad bardziej cofnięty do tyłu czy coś takiego,czyli a"la półsiad.
Ja niestety źle przeczytałam i zrobiła półsiad - wylaciełam pzrez szyję ;(
Nalezy odchylić się do tyłu. Ja tak robie i żyje ; P
Wiesz pytania na odznakę to jedno, a praktyka to co innego :/ Jak będziesz zjeżdżać z górki to spróbuj zrobić i to i to. W obu sposobach odciążasz grzbiet konia, a o wiele bezpieczniej będziesz siedzieć jak odchylisz się do tyłu.
Byłam już kilkanaście razy w terenie i zawsze odchylałam się do tyłu, nawet nie próbowałam inaczej robić. Zobaczymy jak to będzie (:
ja też zawsze się odchylam :)
Przytaczam własny cytat z forum na temat równowagi "Kochani jeźdźcy Sztuką jest wspinanie się konno pod górę a jeszcze większą sztuką zjeżdżanie z niej. Wyobraźcie sobie, że hamujecie jadąc na sankach-jaka jest wtedy wasza pozycja ciała?.Należy koniowi uwolnić zarówno łopatki jak i zad przez lekkie uniesienie się w siodle i odchylenie do tyłu. Koń musi schodzić z góry stępem a właściwie zsuwać się na zadzie, zasadniczą rolę pełni dosiad a wspomagają go wodze które utrzymują go w stępie."Problem w sformułowaniu a"la -moim zdaniem niefortunnym- zajęcie pozycji półsiadu przy zjeździe to pewne zajęcie pozycji horyzontalnej na ziemi:-), może autorowi chodziło o wspinanie się.
Przytaczam własny cytat z forum na temat równowagi "Kochani jeźdźcy Sztuką jest wspinanie się konno pod górę a jeszcze większą sztuką zjeżdżanie z niej. Wyobraźcie sobie, że hamujecie jadąc na sankach-jaka jest wtedy wasza pozycja ciała?.Należy koniowi uwolnić zarówno łopatki jak i zad przez lekkie uniesienie się w siodle i odchylenie do tyłu. Koń musi schodzić z góry stępem a właściwie zsuwać się na zadzie, zasadniczą rolę pełni dosiad a wspomagają go wodze które utrzymują go w stępie."Problem w sformułowaniu a"la -moim zdaniem niefortunnym- zajęcie pozycji półsiadu przy zjeździe to pewne zajęcie pozycji horyzontalnej na ziemi:-), może autorowi chodziło o wspinanie się.I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa nigdy nie pozwalajcie koniowi zbiegać, jest to niebezpieczne dla Was jak i pozostałych jeźdźców z tyłu, ponieważ pozostałe konie zaczną robić to samo !!!
Problem w sformułowaniu a"la -moim zdaniem niefortunnym- zajęcie pozycji półsiadu przy zjeździe to pewne zajęcie pozycji horyzontalnej na ziemi:-), może autorowi chodziło o wspinanie się. I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa nigdy nie pozwalajcie koniowi zbiegać, jest to niebezpieczne dla Was jak i pozostałych jeźdźców z tyłu, ponieważ pozostałe konie zaczną robić to samo !!! no i z tego co moja instruktorka mówiła to coś z trzeszczkami może się stać czy jakoś tak te kości się nazywają.
Nalezy odchylić się do tyłu.
Najprostszą definicją półsiadu, jest przeniesienie ciężaru ciała na strzemiona i to właśnie należy zrobić przy zjeżdżaniu i podjeżdżaniu. Kilka razy zjeżdżałem z góry razem z koniem, dosłownie, bo on jechał na zadzie jak na saniach. Przy stromych zjazdach należy się nawet przykleić do zadu plecami, a podjeżdżając pod górę, często trzeba przytrzymać się szyi konia, ale nie pochylamy się, ani odchylamy, tylko staramy się utrzymać nasz tułów w pionie i w miarę możliwości nad środkiem ciężkości konia. Nie starajmy się pomóc koniowi odchylając się lub pochylając, starajmy się mu nie przeszkadzać!
Zgadzam się ze stilomm. Koniowi przede wszystkim nie wolno przeszkadzać. Wiem, że różne są teorie na ten temat, ale prawda jest taka, że zjeżdżając odchylamy się do tyłu.Pozdrawiam, Jaselle.
Zawsze pochylaj się do tyłu - wiem że w większości podręczników do jazdy konnej napisane jest aby wykonać półsiad zarówno w trakcie zjazdu jak i podjazdu aby odciążyć koński grzbiet który musi wykonać intensywną prace. Generalnie w trakcie podjazdu pod górkę pochylasz się do przodu aby odciążyć tylne nogi które muszą podepchnąć was na sam szczyt a tym samym ułatwiasz zwierzakowi prace. Zjeżdżając z górki pochylasz się do tyłu aby dociążyć tylne kończyny koniowi co stanowi pewnego rodzaju balast hamujący dla konia dzięki czemu wolniej i ostrożniej stąpa a tym samym zjazd jest dla was bezpieczny. Pochył do przodu przy zjeździe z górki kilkukrotnie zwiększa twoje szanse na upadek "przez łeb" lub co gorsza wywrotkę wraz z koniem - jak mi nie wierzysz to wytestuj !!!