No właśnie, jak wygląda jazda konna zimą? Widzę,że w tym okresie są organizowane liczne ferie, obozy jeździeckie, jednak w literaturze fachowej niejednokrotnie czytałam, że nie jest to sprzyjająca pora roku do jazdy konnej. Podobno konie robią się podczas jazdy w takich warunkach płochliwe i niespokojne. Jaka jest prawda? Jakie macie doświadczenia w tej dziedzinie?
Cześć!Dobrze Cię rozumiem. Ja jeździłam w czasie roztopów, gdzie było jeszcze ok. 15 - 20 cm śniegu. Osiodłaliśmy normalnie konie, i poszliśmy na ujeżdżalnię. Tam jeździł inny koń, i nagle z dachu hali zsunął się śnieg. Koń się spłoszył, ale spokojnie, nic mu ani jego jeźdźcowi się nie stało :) Ze strachu o nas poszliśmy wiec na kompletnie nieodśnieżony czworobok. Nie było tam nawet śladu kopyta. Na początku chodziliśmy z końmi w ręce w kółko, żeby wydeptać ślady, bo pod śniegiem leżały drągi, a jak koń się o niego potknie, to robi się nieprzyjemnie. Potem weszliśmy na konie i jeździliśmy normalnie.
Ja kiedyś na 15 stopniowym mrozie pojechałam z kilkoma osobami w teren. Jeździliśmy ponad 3 godziny ^^ Wymarzłam okropnie, ale jeśli chodzi o konie to wszystko naprawdę w porządku. Praktycznie cały teren po leśnych drogach, po śniegu, a mimo to konie rozpierała energia. Nawet nie myśleliśmy o szybszym powrocie, bo ciągle rwały do przodu. Dodam, że są to konie o wyjątkowo dobrej kondycji.Jeśli chodzi o zachowanie to naprawdę nie dostrzegam żadnej różnicy. Myślę, że jeżeli tak się zdarza to może być przez jeźdźca. Mrozy to nie są zbyt komfortowe warunki, może wtedy jeździec nie jest w stanie zbytnio się rozluźnić i skupić na tym co trzeba, bo koniom chyba takie warunki nie przeszkadzają ;)
Ja zimą jeździłam na rajdy, i było naprawdę super, konie chodzą mniej niż latem więc mają więcej energii, tylko problem był że wracaliśmy po ciemku bo noc zapada wcześniej. Jednak najgorzej jedzie się w miejscach które są wydeptane i jest lód, a tak niestety najczęściej jest na ujeżdżalniach. Jednak tereny zimowe są super, i jeżeli się dobrze ubrać wcale nie jest zimno.
Ja na stajni nie mam hali a mimo to nie przestałam jeździć. Czy to deszcz, czy wiatr, czy śnieg - ja i tak jeżdżę ;) W zimie na padoku jeździmy normalnie <z galopami jak nie jest za twardo>. Chociaż ostatnio jak tak wiało i wszystko się topiło to z 5 jazd z rzędu byłam w terenie. W lesie jest super! Kilka razy widzieliśmy sarny i wgl krajobraz całkiem inny ;p A galop po leśnej ścieżce tylko, gdy nie jest ślisko pod liśćmi... Tak więc jeżeli konie mają dobrą kondycję (gdy jest ślisko i konie łapią równowagę to szybciej się męczą), to pogoda nie daje przeszkód ;D
Mam takie same pytanie, więc jestem ciekawa wszystkich odpowiedzi. Według mnie jeźdźcy lubią galopować po śniegu. Tak jakby zwiększona adrenalina! Ważne są też warunki. Kiedy jest zimno to większość stajni ma ujeżdżalniehale, więc jest lepiej dla niektórych.
dziękuję bardzo
za odpowiedzi! W sumie jeśli chodzi o niewygodne warunki to myślę,że
koń najbardziej męczy się kiedy jest upał.Wtedy zazwyczaj jeździ się w
bardzo wczesnych, lub nieco późniejszych godzinach. Jeśli chodzi o jazdę
zimą, to jak się ubieracie?jakieś specjalne bryczesy, kurtki, kamizelki, czy co tam jeszcze można wymyślić...;)?
Podczas zimowych wypadów należy pamiętać,że tak naprawdę nie wiemy,co jest pod śniegiem-czy ziemia tam jest zamarznięta,czy powstała tam z niej gruda,która może podbić konia,czy opadłe liście nie są śliskie itp. Myślę,że właśnie to może powodować pewien dyskomfort,ale wystarczy zachować pewną ostrożność i jazda w zimie jest tak samo przyjemna,jak inną porą roku. Nie zauważyłam,aby moja klacz była w tym czasie jakoś bardziej płochliwa...wręcz przeciwnie- zimą widać większą połać terenu,liście niczego nie zasłaniają.Ale jeżdżąc często po znanym sobie terenie,czy to w lesie,czy na padoku,można w miarę dokładnie określić,co pod tym śniegiem się znajduje.Jeżeli znamy jakąś równą łąkę,to galop po niej w dużym śniegu jest naprawdę fajną sprawą- koń się wybiega, a człowiek leci w tych kłębach puchu :-) Należy pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji i zabezpieczeniu kopyt- jeżeli są podkute,to śnieg będzie się wbijał w podkowy i tworzył niebezpieczne "obcasy",przez które koń może się potknąć lub na nich pośliznąć.Wystarczy zastosować odpowiednie wkładki do podków,lub posmarować wnętrze kopyta smarem,który nie pozwoli przykleić się śniegowi. Ubiór?Jak najwygodniej i jak najcieplej :-) Najlepsza jest bielizna termoaktywna-jest cienka i nie krępuje ruchów jeźdźca,tak jak kilka warstw ciuchów,a jednocześnie zapewnia utrzymanie odpowiedniej temperatury ciała.Trzeba jednak poszukać i dobrze popytać,aby kupić taką lepszą,gdyż te tańsze nie spełniają swojego zadania na dłuższych wypadach i często bywają niewygodne-z przeszyciami w nieodpowiednich miejscach,a jak wiadomo,dla jeźdźca miejsca szyć są dosyć istotną sprawą. Na głowę polecam albo kominiarkę,którą z łatwością da się wcisnąć pod kask,albo opaskę na uszy-bo one niestety spod kasku wystają.
Ja pod bryczesy wkładam rajstopy termoaktywne, pod kask opaskę, zamiast sztybletów <co chyba jest jasne> ciepłe buty bez traktorków, na to czasem sztylpy, no i oczywiście kurtka zimowa i 2 pary rękawiczek.
buschka jeśli nie przepadasz za śniegiem to zapraszam do zachodniopomorskiego ;) u nas wczoraj tylko lekko popruszyło z 5 cm na wsi jest a w mieście 1cm :)Ja żadnej różnicy nie widzę. Według mnie jest nawet więcej plusów, np. miesiąc temu miałam glębę na półmetrową warstwę śniegu :D
Tych zimowych terenów to wam zazdroszczę... :) ja tylko raz miałam okazję jechac porządny galop w sniegu, super sprawa, nawet to, że dostawałam w twarz cząstki spod kopyta konia co galopował przede mną nie psuło wrazenia. Z reguły jezdziłam w stajniach z porządną halą, i musze powiedziec, że konie nie były jakoś bardziej pobudzone, wydaje mi się, że są takie na wiosnę. Byc moze nadmierne pobudzenie jest efektem tego, że konie w tym okresie mniej chodzą, bo zwykle jest tez znacznie mniej chętnych na jazdę... CZęsto tez są mniej na padoku, albo jak sa b. złe warunki- wcale. Kiedyś jezdziłam w stajni w której konie nie wychodziły nigdy na łąkę, ani padok, nie było tam w ogóle wybiegów, i zimą nie odstawały od normy, w stajniach w których jest porządny wybieg czasem daje sie odczuc brak ruchu zimą. niemniej w tego typu staniach konie sa o milion razy spokojniejsze
jazda zimą wygląda tak samo jak np latem tyle że jest biało;p jeżdżę przez cały rok bez względu na pogode i tylko w tereny, chyba że coś z koniem nie tak (ostatnio zapoprężnie) to jeździłam na kantarku na padoku. co do podków to się zgadzam.. 27 października spadł pierwszy śnieg a ja miałam podkowy bez haceli i nie mogłam wkręcić;p było ślisko w lesie przez te liście ale koń dawał sobie radę:> to jest świetne uczucie galopować po puchu <3 nie zauważyłam żeby konie były zdenerwowane czy bojące się:>
Hahaha dobre że robią sie nie spokojne xD .To nie prawda.Ujeżdżalnia jest zamarznięta, więc sie jeździ na hali .A jak sie nie ma to na polu czy łące na której jest pod śniegiem trawa.:D
No właśnie, jak wygląda jazda konna zimą? Widzę,że w tym okresie są organizowane liczne ferie, obozy jeździeckie, jednak w literaturze fachowej niejednokrotnie czytałam, że nie jest to sprzyjająca pora roku do jazdy konnej. Podobno konie robią się podczas jazdy w takich warunkach płochliwe i niespokojne. Jaka jest prawda? Jakie macie doświadczenia w tej dziedzinie?
Cześć!Dobrze Cię rozumiem. Ja jeździłam w czasie roztopów, gdzie było jeszcze ok. 15 - 20 cm śniegu. Osiodłaliśmy normalnie konie, i poszliśmy na ujeżdżalnię. Tam jeździł inny koń, i nagle z dachu hali zsunął się śnieg. Koń się spłoszył, ale spokojnie, nic mu ani jego jeźdźcowi się nie stało :) Ze strachu o nas poszliśmy wiec na kompletnie nieodśnieżony czworobok. Nie było tam nawet śladu kopyta. Na początku chodziliśmy z końmi w ręce w kółko, żeby wydeptać ślady, bo pod śniegiem leżały drągi, a jak koń się o niego potknie, to robi się nieprzyjemnie. Potem weszliśmy na konie i jeździliśmy normalnie.
Ja kiedyś na 15 stopniowym mrozie pojechałam z kilkoma osobami w teren. Jeździliśmy ponad 3 godziny ^^ Wymarzłam okropnie, ale jeśli chodzi o konie to wszystko naprawdę w porządku. Praktycznie cały teren po leśnych drogach, po śniegu, a mimo to konie rozpierała energia. Nawet nie myśleliśmy o szybszym powrocie, bo ciągle rwały do przodu. Dodam, że są to konie o wyjątkowo dobrej kondycji.Jeśli chodzi o zachowanie to naprawdę nie dostrzegam żadnej różnicy. Myślę, że jeżeli tak się zdarza to może być przez jeźdźca. Mrozy to nie są zbyt komfortowe warunki, może wtedy jeździec nie jest w stanie zbytnio się rozluźnić i skupić na tym co trzeba, bo koniom chyba takie warunki nie przeszkadzają ;)
Ja zimą jeździłam na rajdy, i było naprawdę super, konie chodzą mniej niż latem więc mają więcej energii, tylko problem był że wracaliśmy po ciemku bo noc zapada wcześniej. Jednak najgorzej jedzie się w miejscach które są wydeptane i jest lód, a tak niestety najczęściej jest na ujeżdżalniach. Jednak tereny zimowe są super, i jeżeli się dobrze ubrać wcale nie jest zimno.
Ja na stajni nie mam hali a mimo to nie przestałam jeździć. Czy to deszcz, czy wiatr, czy śnieg - ja i tak jeżdżę ;) W zimie na padoku jeździmy normalnie <z galopami jak nie jest za twardo>. Chociaż ostatnio jak tak wiało i wszystko się topiło to z 5 jazd z rzędu byłam w terenie. W lesie jest super! Kilka razy widzieliśmy sarny i wgl krajobraz całkiem inny ;p A galop po leśnej ścieżce tylko, gdy nie jest ślisko pod liśćmi... Tak więc jeżeli konie mają dobrą kondycję (gdy jest ślisko i konie łapią równowagę to szybciej się męczą), to pogoda nie daje przeszkód ;D
Mam takie same pytanie, więc jestem ciekawa wszystkich odpowiedzi. Według mnie jeźdźcy lubią galopować po śniegu. Tak jakby zwiększona adrenalina! Ważne są też warunki. Kiedy jest zimno to większość stajni ma ujeżdżalniehale, więc jest lepiej dla niektórych.
dziękuję bardzo za odpowiedzi! W sumie jeśli chodzi o niewygodne warunki to myślę,że koń najbardziej męczy się kiedy jest upał.Wtedy zazwyczaj jeździ się w bardzo wczesnych, lub nieco późniejszych godzinach. Jeśli chodzi o jazdę zimą, to jak się ubieracie?jakieś specjalne bryczesy, kurtki, kamizelki, czy co tam jeszcze można wymyślić...;)?
Podczas zimowych wypadów należy pamiętać,że tak naprawdę nie wiemy,co jest pod śniegiem-czy ziemia tam jest zamarznięta,czy powstała tam z niej gruda,która może podbić konia,czy opadłe liście nie są śliskie itp. Myślę,że właśnie to może powodować pewien dyskomfort,ale wystarczy zachować pewną ostrożność i jazda w zimie jest tak samo przyjemna,jak inną porą roku. Nie zauważyłam,aby moja klacz była w tym czasie jakoś bardziej płochliwa...wręcz przeciwnie- zimą widać większą połać terenu,liście niczego nie zasłaniają.Ale jeżdżąc często po znanym sobie terenie,czy to w lesie,czy na padoku,można w miarę dokładnie określić,co pod tym śniegiem się znajduje.Jeżeli znamy jakąś równą łąkę,to galop po niej w dużym śniegu jest naprawdę fajną sprawą- koń się wybiega, a człowiek leci w tych kłębach puchu :-) Należy pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji i zabezpieczeniu kopyt- jeżeli są podkute,to śnieg będzie się wbijał w podkowy i tworzył niebezpieczne "obcasy",przez które koń może się potknąć lub na nich pośliznąć.Wystarczy zastosować odpowiednie wkładki do podków,lub posmarować wnętrze kopyta smarem,który nie pozwoli przykleić się śniegowi. Ubiór?Jak najwygodniej i jak najcieplej :-) Najlepsza jest bielizna termoaktywna-jest cienka i nie krępuje ruchów jeźdźca,tak jak kilka warstw ciuchów,a jednocześnie zapewnia utrzymanie odpowiedniej temperatury ciała.Trzeba jednak poszukać i dobrze popytać,aby kupić taką lepszą,gdyż te tańsze nie spełniają swojego zadania na dłuższych wypadach i często bywają niewygodne-z przeszyciami w nieodpowiednich miejscach,a jak wiadomo,dla jeźdźca miejsca szyć są dosyć istotną sprawą. Na głowę polecam albo kominiarkę,którą z łatwością da się wcisnąć pod kask,albo opaskę na uszy-bo one niestety spod kasku wystają.
Ja pod bryczesy wkładam rajstopy termoaktywne, pod kask opaskę, zamiast sztybletów <co chyba jest jasne> ciepłe buty bez traktorków, na to czasem sztylpy, no i oczywiście kurtka zimowa i 2 pary rękawiczek.
dziękuję! bardzo mi pomogłyście.nie będę czekać do wiosny:)
buschka jeśli nie przepadasz za śniegiem to zapraszam do zachodniopomorskiego ;) u nas wczoraj tylko lekko popruszyło z 5 cm na wsi jest a w mieście 1cm :)Ja żadnej różnicy nie widzę. Według mnie jest nawet więcej plusów, np. miesiąc temu miałam glębę na półmetrową warstwę śniegu :D
emolkaa- dlaczego buty wkładasz bez traktorka? Sama się zastanawiam czy są lepsze bez traktorka czy z traktorkiem?
Tych zimowych terenów to wam zazdroszczę... :) ja tylko raz miałam okazję jechac porządny galop w sniegu, super sprawa, nawet to, że dostawałam w twarz cząstki spod kopyta konia co galopował przede mną nie psuło wrazenia. Z reguły jezdziłam w stajniach z porządną halą, i musze powiedziec, że konie nie były jakoś bardziej pobudzone, wydaje mi się, że są takie na wiosnę. Byc moze nadmierne pobudzenie jest efektem tego, że konie w tym okresie mniej chodzą, bo zwykle jest tez znacznie mniej chętnych na jazdę... CZęsto tez są mniej na padoku, albo jak sa b. złe warunki- wcale. Kiedyś jezdziłam w stajni w której konie nie wychodziły nigdy na łąkę, ani padok, nie było tam w ogóle wybiegów, i zimą nie odstawały od normy, w stajniach w których jest porządny wybieg czasem daje sie odczuc brak ruchu zimą. niemniej w tego typu staniach konie sa o milion razy spokojniejsze
jazda zimą wygląda tak samo jak np latem tyle że jest biało;p jeżdżę przez cały rok bez względu na pogode i tylko w tereny, chyba że coś z koniem nie tak (ostatnio zapoprężnie) to jeździłam na kantarku na padoku. co do podków to się zgadzam.. 27 października spadł pierwszy śnieg a ja miałam podkowy bez haceli i nie mogłam wkręcić;p było ślisko w lesie przez te liście ale koń dawał sobie radę:> to jest świetne uczucie galopować po puchu <3 nie zauważyłam żeby konie były zdenerwowane czy bojące się:>
ja na początku miałam troche problemów z jezdzeniem konno zimą, ale zostalo to zażegnane, wszystko to kwestia odpowiedniego podłoża, wiecej na blogu
Hahaha dobre że robią sie nie spokojne xD .To nie prawda.Ujeżdżalnia jest zamarznięta, więc sie jeździ na hali .A jak sie nie ma to na polu czy łące na której jest pod śniegiem trawa.:D
Ja bardzo nie lubie jeździć zimą bo wtedy błoto zamarza i koń morze się łatwo potknąć a na trawie poślizgnąć.