Jedyny złoty medal jaki Polska zdobyła w jeździectwie . Jan Kowalczyk (koń Artemor ) Moskwa 1980 konkurs skoków indywidualnie http://www.youtube.com/watch?v=Y-cA7Zwx1zo Przydało by się to się powtórzyć , ale czarno to widzę . Nie mamy spójnego systemu nauczania w zakresie jeździectwa ,w każdej szkółce uczą według innych reguł i często błędnie. W ogóle brakuje planu rozwoju jeździectwa i hodowli koni sportowych .
Jak to jedyny medal Polski w jeździectwie? Proponuję trochę poczytać o historii polskiego jeździectwa, czy nawet współczesnych osiągnięciach. Jeździectwo to nie tylko skoki przez przeszkody. Polecam zainteresować się wynikami w innych dyscyplinach powożenia, czy rajdach. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić, nie mówiąc już o wystawach, choć tu akurat do jeździectwa trudno zaliczyć.Edit: nie zauważyłam, że ten post znalazł się w grupie o igrzyskach olimpijskich i właśnie ich dotyczy. W takim razie zwracam honor. Mimo wszystko mój wpis jest po części aktualny.
Mój wpis dotyczył medali zdobytych na
olimpiadzie , złotych. W dalszym ciągu uważam że mamy nikłe
szanse na medalowe miejsce na przyszłych igrzyskach olimpijskich w
jeździectwie .
"Nie mamy spójnego systemu nauczania w
zakresie jeździectwa ,w każdej szkółce uczą według innych reguł
i często błędnie"Zgodzę się z powyższym twierdzeniem. Spotkałam się z instruktorem sportu, dla którego zaganaszowanie sprowadza się jedynie do złamania w potylicy. Co prawda to był jeden jedyny przypadek, jednak to pokazuje, że nie każdy instruktor z papierami zna się na rzeczy. Co do igrzysk olimpijskich, to myślę że jeszcze kiedyś uda nam się to powtórzyć. Na pewno są w naszym kraju perły, które będą w stanie zastąpić Kowalczyka.
Nawet jeśli /co daj Boże/ ktoś powtórzy jego sukces na olimpiadzie, nie zastąpi takiej postaci jak Jan Kowalczyk. Polecam jako lekturę jego życiorys i osiągnięcia w sporcie
http://www.horseplanet.pl/jan-kowalczyk-najwiekszy-talent-polskiego-jezdziectwa/
Co prawda to tylko statystyki ,ale warto od tego zacząć ... może zaciekawi.
Jedyny złoty medal jaki Polska zdobyła w jeździectwie . Jan Kowalczyk (koń Artemor ) Moskwa 1980 konkurs skoków indywidualnie http://www.youtube.com/watch?v=Y-cA7Zwx1zo Przydało by się to się powtórzyć , ale czarno to widzę . Nie mamy spójnego systemu nauczania w zakresie jeździectwa ,w każdej szkółce uczą według innych reguł i często błędnie. W ogóle brakuje planu rozwoju jeździectwa i hodowli koni sportowych .
Jak to jedyny medal Polski w jeździectwie? Proponuję trochę poczytać o historii polskiego jeździectwa, czy nawet współczesnych osiągnięciach. Jeździectwo to nie tylko skoki przez przeszkody. Polecam zainteresować się wynikami w innych dyscyplinach powożenia, czy rajdach. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić, nie mówiąc już o wystawach, choć tu akurat do jeździectwa trudno zaliczyć.Edit: nie zauważyłam, że ten post znalazł się w grupie o igrzyskach olimpijskich i właśnie ich dotyczy. W takim razie zwracam honor. Mimo wszystko mój wpis jest po części aktualny.
Mój wpis dotyczył medali zdobytych na olimpiadzie , złotych. W dalszym ciągu uważam że mamy nikłe szanse na medalowe miejsce na przyszłych igrzyskach olimpijskich w jeździectwie .
"Nie mamy spójnego systemu nauczania w zakresie jeździectwa ,w każdej szkółce uczą według innych reguł i często błędnie"Zgodzę się z powyższym twierdzeniem. Spotkałam się z instruktorem sportu, dla którego zaganaszowanie sprowadza się jedynie do złamania w potylicy. Co prawda to był jeden jedyny przypadek, jednak to pokazuje, że nie każdy instruktor z papierami zna się na rzeczy. Co do igrzysk olimpijskich, to myślę że jeszcze kiedyś uda nam się to powtórzyć. Na pewno są w naszym kraju perły, które będą w stanie zastąpić Kowalczyka.
Nawet jeśli /co daj Boże/ ktoś powtórzy jego sukces na olimpiadzie, nie zastąpi takiej postaci jak Jan Kowalczyk. Polecam jako lekturę jego życiorys i osiągnięcia w sporcie http://www.horseplanet.pl/jan-kowalczyk-najwiekszy-talent-polskiego-jezdziectwa/ Co prawda to tylko statystyki ,ale warto od tego zacząć ... może zaciekawi.