Reklama
  • Viktoria2014-04-26 15:41:53

    Dziś byłam na jeździe (lonża) i instruktor powiedział ze już łapię równowagę oraz że na następnej lekcji dostane wodze do ręki. Jak myślicie, ta lekcja będzie na lonzy?

  • Koniuu 2014-04-26 19:36:08

    Skoro dopiero dostaniesz wodze to nie masz jeszcze co marzyć o wolnej jeździe (bez lonży).. Jak chcesz jeździć samodzielnie skoro nie umiesz jeszcze zapanować nad koniem? 

  • Kilimka1 2014-04-26 20:26:28

    Zdecydowanie jeszcze kilka lonży dałabym bez dotykania wodzy, i dodała jazdę bez strzemion dla poprawy równowagi i balansu. Dobrym pomysłem jako preludium do trzymania wodzy byłoby tzw cordeo / pasek,linka na szyi konia, można zrobić to z uwiązu/ abyś  dostała do rąk taki zamiennik wodzy i instruktor powinien patrzyć jak i czy trzymasz równowagę czy niezależnie od trzymanej linki czy zawieszasz się na niej co rusz bo pupa nie nadąża za rytem grzbietu ;) często dzisiejsi instruktorzy tak szybko chcą zrobić przyjemność klientowi i puścić go już samodzielnie kiedy ten co rusz jeszcze zawiesza się na czułym pysku końskim, że efektem tego są pozaciągane i zakopane konie  bez czucia, a potem następni piszą i płaczą, że nie mogą na takim koniu wykonać ćwiczenia..kwadratura koła.

  • CytrynQa 2014-04-27 12:48:08

    Myślę, że na kolejnej lekcji instruktor przytrzyma cię jeszcze troszkę na lonży :) może da ci wodze w ostatnich 10 minutach na rozstępowanie lub ewentualnie wolny kłusik ;D P.S Życzę udanej jazdy! ;D

  • Reklama
  • Viktoria 2014-04-27 13:16:25

    Dzięki za odpowiedzi

  • Kilimka1 2014-04-27 14:04:56

    Żadne z nas nie pisze ci złośliwie ;) wręcz przeciwnie, zawsze warto jest przetrzymać się dłużej na lonży aby potem móc pokazać z tej lepszej strony, puszczonym już samodzielnie, czuć jak koń nie ucieka nam z pod pupy, jak ciało nadąża za ruchem, jak w miarę niezależnie trzymamy wodze od reszty ciała, jak panujemy nad sytuacją, koń nawet ufa naszej ręce, dość chętnie pracuje bo m.in. nie dostaje po pysku, a instruktor chwali jak dobrze dajemy sobie radę i daje za przykład innym, tym którzy mieli mniej szczęścia do dobrych nauczycieli i zbyt szybko wypuszczeni z pod asekuracji.. bo lonża to wstyd..a klient nasz pan.. ,,walczą" z końmi o kierunek, tempo itd. ,,Przedłużony" wg mniemania wielu czas na lonży to nie obciach, tylko samo dobro :) czas dla ciała aby się przyzwyczaiło do nowych ruchów i niezależnie od naszej woli pewnych procesów nie przeskoczy się, trzeba je po prostu ,,przeżuć" :) powodzenia :)

  • Viktoria 2014-04-27 14:21:03

    Dzięki za odpowiedzi. Znaczy moja historia z końmi nie zaczyna się teraz, jeżdziłam u siostry troche na lonży, troche bez. Teraz postanowilam  zająć się jeździectwem na poważnie i jeżdze na zajęcia. Byłam juz na 3 lonżach w tej "mojej" stajni i własnie na 3 lekcji instruktor powiedzial mi o zaczynaniu pracy z wodzami.

  • Kilimka1 2014-04-29 21:01:23

    Z tego co piszesz, że miałaś już ileś lonży i miałaś okazję pojeździć samodzielnie co prawda my nie widzimy  jak dajesz sobie radę:) ale z tego wynika, że być może osiągnęłaś pewien absolutnie podstawowy poziom jak złapanie rytmu w kłusie i dość swobodne ręce, więc już pozostaje wierzyć instruktorskiemu oku na to co widzi i jak zadecyduje.  ;) 

  • Reklama
  • siskiss 2014-05-01 21:00:48

    jeżeli dostaniesz wodzę, to sądzę że jazda będzie samodzielna. Pamiętaj jednak, że Twój instruktor wie najlepiej, bo zna Ciebie i Twoje umiejętności



Reklama
Reklama