Hej! :) Właśnie od przyszłego tygodnia zacznę trenować jazdę konną w tkkf hubert. Jestem na bardzo niskim poziomie (gdzieś za tydzień kończę lonże..) ale za to mam duże doświadczenie w jeździe konnej (jako teoria :D) i ogółem o samych koniach. I.. Bardzo boję się odrzucenia przez tamtejsze dziewczyny z klubu, że nie będą chciały się ze mną kolegować bo nie mam konia, źle jeżdże i mam niski poziom jeździectwa. Mam 13 lat. Nie jestem jakaś głupia i zakochana po same uszy w koniach. Owszem, kocham je, lecz nie jest tak,że - oh moje słodkie konisie! .. Chciałabym wiedzieć, która dziewczyna by chciała może się ze mną zakolegować :) Dlatego zadałam pytanie do dziewczyn jeżdżących w Hubercie. Bardzo mi zależy o poznaniu kogoś. By mieć taką bliższą koleżanke :) Z którą mogę rozwiązać problem, porozmawiać o wspólnych tematach lub powspominać dzień w Hubercie i się pośmiać. Okropny lęk czuję przed tym,że ktoś mnie źle zaakceptuje.. Zależy mi na takiej koleżance, chce by ona mnie wprowadziła w świat Tkkf Huberta. By mogła mnie poznać z końmi, powiedzieć coś o nich, by powiedziała mi coś o instruktorach, zasadach panujących w stajni i by powiedziała coś o ludziach uczęszczających do klubu. Nie mam konia i nie mam zamiaru szpanować moją jazdą konną. Uwielbiam jeździć na koniach, ale nie tak by od razu się komuś chwalić. Znajdzie się taka osoba?:) mogę dodać, że uwielbiam się śmiać i żartować.
Ja niestety nie jeżdżę tam. Ale nie masz się co przejmować ;) Ja też jak w ferie zmieniałam stajnie to bałam się, że dziewczyny mnie nie zaakceptują, bo ja nie mam swojego konia( one tak), i nie mam jeszcze odznaki, a one owszem. Ale wyszło całkiem inaczej :) Dobrze się z nimi dogaduje, zaprzyjaźniłyśmy się i ogólnie w stajni panuje mega rodzinna atmosfera ;)Nie ma się co przejmować ;) Bedzie dobrze. I powodzenia życzę! ;)
HejJa jeżdżę w Hubercie już drugi rok i jestem bardzo zadowolona. Nie wiem, na jakich Ty jeździsz zasadach, ale ja nie jestem klubowiczem, tylko mam jazdy grupowe co tydzień w niedzielę na 11. Nasza grupa jest spoko, mamy przeważnie stały skład, bardzo fajną instruktorkę.... Nawet udało mi się od września tego roku "awansować" do wyższej grupy, ale moje początki to był dramat (trafiłam do huberta po ok, 3 latach okazjonalnego klepania tyłkiem w takiej jednej stajni). Jak zawsze i wszędzie są jakieś drobne nieporozumienia, ale takie jest życie. Ja osobie mówię, że kocham konie, ale kocham je rozsądnie. Nie przesadzam jakoś oh, konisie kofffane, ale każda chwila spędzona z nimi jest dla mnie cenna i mam nadzieję, ze uda mi się związać z nimi moją przyszłość zawodową. Zapraszam na mojego fejsa i ogólnie na priv :)
Hej. Ja jeżdżę w Hubercie już jakieś 2 lata, tu zaczynałam (od zera praktycznie) i tu mam zamiar jeździć jak najdłużej.Jeśli chodzi o akceptację społeczną to Hubercie jest mniej więcej tak samo jak na całym świecie - czyli powolutku trzeba przejść etapy poznania z zamkniętym środowiskiem, potem znalezienia kilku bratnich dusz, rozbicia głowy na jakichś nieprzyjemnościach aż w końcu odnajdziesz swój klimat.Boisz się ludzi którzy mają własne konie i przez to czują się lepsi? Tutaj tak nie ma - jest pełno kursantów, trochę ludzi konie dzierżawi, a właściciele to zazwyczaj osoby dorosłe. Jest sporo koni klubowych, czyli tak naprawdę takich co należą do tych, którzy je kochają. Ja osobiście ubóstwiam Sanę (kobyłka starawa, charakterna, nie lubi jak się ją czyści pod popręgiem, cudna do tulenia), są miłośnicy Solera (koń w młodości barowany, lekko strachliwy, szybki, delikatny, ma ogrooomne, piękne oczy), niektórzy cenią Małe Czarne (Perełka i Pchełka, matka z córką, kucyki, kochane, żywiołowe) i tak dalej. Znajdziesz któregoś la siebie :)Tak na prawdę to musisz przyjechać i poznać stajnię, pogadać z ludźmi (nie bój się gadać, zazwyczaj wszyscy są bardzo mili, chyba, że się komuś zdarzy gorszy dzień, ale to tak jak na co dzień wszędzie, nie?) i pojeździć. Do niektórych trzeba się przyzwyczaić, dobrze poznać żeby zrozumieć.Nasza stajnia jest spora, dużo ludzi się u nas przewija, więc często jest duży ruch. Czasem można mieć wrażenie, że nikogo się nie obchodzi, ale jeśli tylko sobie z czymś nie radzisz, zkoniem, ze sprzętem, nie możesz czegoś znaleźć, to po prostu trzeba kogoś zaczepić i spytać czy by nie pomógł.Zasadniczo do pomocy zawsze są dwie osoby dyżurujące danego dnia, ale nie rozerwą się przecież, więc zawsze można spytac o różne rzeczy instruktorów, a jeśli w pobliżu żadnego nie ma to jakiegoś kursanta. Jest dużo ludzi, którzy umieją pomóc, znają stajnię, wiedzą gdzie co leży, jak sobie poradzić z głupimi pomysłami niektórych koni.A jeszcze pytałaś o kogoś kto chciał by sie zakolegować. Jest to dosyć dziecinne i trywialne pytanie - myślę, że każdy :) Z każdą osobą, z którą będziesz miała kontakt, zpróbuj pogadać, porozmawiać. Może się zdarzyć, ze ktoś w danym momencie, ni ebędzie miał czasu. Nie zrażaj się! Często jest tak, że ktoś się spieszy, ale jeśli nie, to na pewno z chęcia opowie Ci coś o stajni, albo o koniach, albo może o jeszcze czymś innym. A jeśli chodzi o przyjaźnie to chyba najłatwiej pogadać z osobami, z którymi będziesz jeździć na tę samą godzinę.Tak więc przede wszystkim: Nie bój się pytać! Nie rezygnuj z prób poznania wszystkiego i wszystkich! Nie zrażaj się od razu!A tak w ogóle to pooglądaj sobie stronę Huberta, o: http://www.tkkfhubert.plTam masz info o godzinach jazd, kiedy są kursy, cennik i takie tam. Można się zapisać na jazdy telefonicznie, ale można też przyjechać do stajenki i się zapisać tak normalnie, byle w godzinach pracy sekretariatu (sprawdź jeszcze na stronie, ale chyba pon.-pt. 17-20, a w soboty i niedziele 10-14). Jeśli chcesz poznać mnie, to jeżdżę w środy i piątki o 18.00. Nie wiem czy będę teraz w tym tygodniu, ale pewnie tak.Zapraszam do Tkkf ubert - warto.dzialo9
Hej.Ja od soboty zaczne jezdzic w hubercie.Nie jezdze swietnie.Jak chcesz to bede jutro w hubercie o ok.13.Jak cos to pisz na priv.Zakolegowalabym sie z toba;p
Ja jeżdżę :)
Chodzę do 2 kl. gim, byłam na obozie, poznałam wiele osób. Nie ma tam jakiejś rywalizacji czy coś. Napewno z kimś się zakolegujesz ;)) Ja jeżdżę w soboty albo niedziele, przeważnei w godzinach 12-15.
ja nie jeżdżę w Hubercie, ale moja przyjaciółka jeździła przez parę lat i nie podobała jej się wyniosła atmosfera, tj wszyscy uważają, że są najlepsi itd...
Hej! :) Właśnie od przyszłego tygodnia zacznę trenować jazdę konną w tkkf hubert. Jestem na bardzo niskim poziomie (gdzieś za tydzień kończę lonże..) ale za to mam duże doświadczenie w jeździe konnej (jako teoria :D) i ogółem o samych koniach. I.. Bardzo boję się odrzucenia przez tamtejsze dziewczyny z klubu, że nie będą chciały się ze mną kolegować bo nie mam konia, źle jeżdże i mam niski poziom jeździectwa. Mam 13 lat. Nie jestem jakaś głupia i zakochana po same uszy w koniach. Owszem, kocham je, lecz nie jest tak,że - oh moje słodkie konisie! .. Chciałabym wiedzieć, która dziewczyna by chciała może się ze mną zakolegować :) Dlatego zadałam pytanie do dziewczyn jeżdżących w Hubercie. Bardzo mi zależy o poznaniu kogoś. By mieć taką bliższą koleżanke :) Z którą mogę rozwiązać problem, porozmawiać o wspólnych tematach lub powspominać dzień w Hubercie i się pośmiać. Okropny lęk czuję przed tym,że ktoś mnie źle zaakceptuje.. Zależy mi na takiej koleżance, chce by ona mnie wprowadziła w świat Tkkf Huberta. By mogła mnie poznać z końmi, powiedzieć coś o nich, by powiedziała mi coś o instruktorach, zasadach panujących w stajni i by powiedziała coś o ludziach uczęszczających do klubu. Nie mam konia i nie mam zamiaru szpanować moją jazdą konną. Uwielbiam jeździć na koniach, ale nie tak by od razu się komuś chwalić. Znajdzie się taka osoba?:) mogę dodać, że uwielbiam się śmiać i żartować.
ja niestety nie jeżdżę w tym klubie,ale z chęcią poklikam na gg . !;D:)
Ja niestety nie jeżdżę tam. Ale nie masz się co przejmować ;) Ja też jak w ferie zmieniałam stajnie to bałam się, że dziewczyny mnie nie zaakceptują, bo ja nie mam swojego konia( one tak), i nie mam jeszcze odznaki, a one owszem. Ale wyszło całkiem inaczej :) Dobrze się z nimi dogaduje, zaprzyjaźniłyśmy się i ogólnie w stajni panuje mega rodzinna atmosfera ;)Nie ma się co przejmować ;) Bedzie dobrze. I powodzenia życzę! ;)
HejJa jeżdżę w Hubercie już drugi rok i jestem bardzo zadowolona. Nie wiem, na jakich Ty jeździsz zasadach, ale ja nie jestem klubowiczem, tylko mam jazdy grupowe co tydzień w niedzielę na 11. Nasza grupa jest spoko, mamy przeważnie stały skład, bardzo fajną instruktorkę.... Nawet udało mi się od września tego roku "awansować" do wyższej grupy, ale moje początki to był dramat (trafiłam do huberta po ok, 3 latach okazjonalnego klepania tyłkiem w takiej jednej stajni). Jak zawsze i wszędzie są jakieś drobne nieporozumienia, ale takie jest życie. Ja osobie mówię, że kocham konie, ale kocham je rozsądnie. Nie przesadzam jakoś oh, konisie kofffane, ale każda chwila spędzona z nimi jest dla mnie cenna i mam nadzieję, ze uda mi się związać z nimi moją przyszłość zawodową. Zapraszam na mojego fejsa i ogólnie na priv :)
Hej. Ja jeżdżę w Hubercie już jakieś 2 lata, tu zaczynałam (od zera praktycznie) i tu mam zamiar jeździć jak najdłużej.Jeśli chodzi o akceptację społeczną to Hubercie jest mniej więcej tak samo jak na całym świecie - czyli powolutku trzeba przejść etapy poznania z zamkniętym środowiskiem, potem znalezienia kilku bratnich dusz, rozbicia głowy na jakichś nieprzyjemnościach aż w końcu odnajdziesz swój klimat.Boisz się ludzi którzy mają własne konie i przez to czują się lepsi? Tutaj tak nie ma - jest pełno kursantów, trochę ludzi konie dzierżawi, a właściciele to zazwyczaj osoby dorosłe. Jest sporo koni klubowych, czyli tak naprawdę takich co należą do tych, którzy je kochają. Ja osobiście ubóstwiam Sanę (kobyłka starawa, charakterna, nie lubi jak się ją czyści pod popręgiem, cudna do tulenia), są miłośnicy Solera (koń w młodości barowany, lekko strachliwy, szybki, delikatny, ma ogrooomne, piękne oczy), niektórzy cenią Małe Czarne (Perełka i Pchełka, matka z córką, kucyki, kochane, żywiołowe) i tak dalej. Znajdziesz któregoś la siebie :)Tak na prawdę to musisz przyjechać i poznać stajnię, pogadać z ludźmi (nie bój się gadać, zazwyczaj wszyscy są bardzo mili, chyba, że się komuś zdarzy gorszy dzień, ale to tak jak na co dzień wszędzie, nie?) i pojeździć. Do niektórych trzeba się przyzwyczaić, dobrze poznać żeby zrozumieć.Nasza stajnia jest spora, dużo ludzi się u nas przewija, więc często jest duży ruch. Czasem można mieć wrażenie, że nikogo się nie obchodzi, ale jeśli tylko sobie z czymś nie radzisz, zkoniem, ze sprzętem, nie możesz czegoś znaleźć, to po prostu trzeba kogoś zaczepić i spytać czy by nie pomógł.Zasadniczo do pomocy zawsze są dwie osoby dyżurujące danego dnia, ale nie rozerwą się przecież, więc zawsze można spytac o różne rzeczy instruktorów, a jeśli w pobliżu żadnego nie ma to jakiegoś kursanta. Jest dużo ludzi, którzy umieją pomóc, znają stajnię, wiedzą gdzie co leży, jak sobie poradzić z głupimi pomysłami niektórych koni.A jeszcze pytałaś o kogoś kto chciał by sie zakolegować. Jest to dosyć dziecinne i trywialne pytanie - myślę, że każdy :) Z każdą osobą, z którą będziesz miała kontakt, zpróbuj pogadać, porozmawiać. Może się zdarzyć, ze ktoś w danym momencie, ni ebędzie miał czasu. Nie zrażaj się! Często jest tak, że ktoś się spieszy, ale jeśli nie, to na pewno z chęcia opowie Ci coś o stajni, albo o koniach, albo może o jeszcze czymś innym. A jeśli chodzi o przyjaźnie to chyba najłatwiej pogadać z osobami, z którymi będziesz jeździć na tę samą godzinę.Tak więc przede wszystkim: Nie bój się pytać! Nie rezygnuj z prób poznania wszystkiego i wszystkich! Nie zrażaj się od razu!A tak w ogóle to pooglądaj sobie stronę Huberta, o: http://www.tkkfhubert.plTam masz info o godzinach jazd, kiedy są kursy, cennik i takie tam. Można się zapisać na jazdy telefonicznie, ale można też przyjechać do stajenki i się zapisać tak normalnie, byle w godzinach pracy sekretariatu (sprawdź jeszcze na stronie, ale chyba pon.-pt. 17-20, a w soboty i niedziele 10-14). Jeśli chcesz poznać mnie, to jeżdżę w środy i piątki o 18.00. Nie wiem czy będę teraz w tym tygodniu, ale pewnie tak.Zapraszam do Tkkf ubert - warto.dzialo9
Hej.Ja od soboty zaczne jezdzic w hubercie.Nie jezdze swietnie.Jak chcesz to bede jutro w hubercie o ok.13.Jak cos to pisz na priv.Zakolegowalabym sie z toba;p
ej a dlaczego pytanie do dziewczyn ? jakaś dyskryminacja się szerzy ?
Ja jeżdżę w Hubercie już od prawie 3 lat. Mam jazdy w czwartek o 15.00
Ja jeżdżę :) Chodzę do 2 kl. gim, byłam na obozie, poznałam wiele osób. Nie ma tam jakiejś rywalizacji czy coś. Napewno z kimś się zakolegujesz ;)) Ja jeżdżę w soboty albo niedziele, przeważnei w godzinach 12-15.
Szczuruleczka,jezdzisz regularnie?Bo ja jezdze w soboty o 13 a w niedziele o 11.Moze sie zapoznamy?
ja jeżdżę w Hubercie i też mam 13 lat ;)możemy się poznać :)w ogóle w Hubercie jest bardzo miło
ja nie jeżdżę w Hubercie, ale moja przyjaciółka jeździła przez parę lat i nie podobała jej się wyniosła atmosfera, tj wszyscy uważają, że są najlepsi itd...
a też tam jeżdżę jest super
a czy polecacie jakiegos instruktora w hubercie?najlepiej takiego co jezdzi w czwartki do poludnia? ale nie musi byc ten konkretny dzien i godzina.