Pomysł na ten wątek wpadł mi do głowy dziś rano.Poszłam zobaczyć,jak to jeździ moja kuzynka ( w innym klubie,niż mój).Jechała w 5-cio osobowym zastępie.Wszyskie osoby,jakie tam były były na tym samym stopniu zaawansowania-od zawsze jeździły razem.Uczyły się jeździć od roku.Ja jeżdżę od 3 mies.Cóż...Patrząc na nie,myślałam że jeżdżą jeden miesiąc,a nie jeden rok.Nie potrafiły zrobić wolty ani pół wolty,nawet anglezować...Podczas gdy ja,która jeżdżę od nie całych 3 mies.umiem:-wolte i pół wolte (w stępie,kłusie ćwiczebnym i anglezowanym)-półsiad i stójkę w kłusie-przechodzić CavalettiJak myślicie,czy to,że ktoś dłużej jeździ konno,od razu oznacza,że jeździ lepiej?
Oczywiście, że nie! Znam osoby jeżdzące od 3 lat, a jeżdzących... Strasznie.W sumie wszystko zależy od paru podstawowych czynników: częstotliwość jazdy/trenera, który ową osóbkę uczy/ambicji/grupy, w której jeździ etc.Jest mnóstwo czynników zewnętrznych, które wpływają na umiejętności, choć mówię się, że z czasem wszystko przychodzi... No ale cóż.Przykład? Czy trenując siatkówkę od roku z beznadziejnym trenerem, bez chęci i czasu oraz sporadycznie raz na jakiś czas dorównałabyś osobie trenujacej od 4 miesięcy, ambitnej, z bdb trenerem i trenujacej 4 razy na tydzień? No właśnie. Me.
Kiedyś miałam lekcję z osobą, która jeździłka 3 lata i kol. która miała 8 lekcji w życiu. ta pierwsza, nie umiała ruszyć do kłusa i zapominała o przekładania bata no i jeszcze (nie patrząc na to, ze miała 13 lat) myliła prawo z lewym i zamiast zmiany kierunku przez pół woltę po zrobieniu tej nieszczęsnej pół wolty jechała dalej w tym samym kierunku...
Zgadzam się z wypowiedziami powyżej!Na stopień zaawansowania wpływa wiele czynników.Co z tego, że ktoś jeździ od 3 lat, jeżeli jeździ np. raz w miesiącu?Nie można tego porównywać z osobą, która jeździ np. rok, ale cztery razy zw tygodniu i z dobrym trenerem!
Hmm... Nie zawsze. Tu chodzi o systematyczność. Co komuś da, że jeździ raz na miesiąc od roku i mówi że jeździ rok skoro miał tylko 12 jazd? Wtedy osoba jeżdżąca 3 miesiące dajmy na to po 2 razy w tygodniu będzie miała na oko też 12 jazd?
Ja w Lato jeździłam codziennie. teraz jeżdżę w roku szkolnym 3 razy w tygodniu. znam osoby której jeżdżą z 8 lat ale jeżdżą raz w miesiącu takie klepanie tyłka, rekreacja. :)
Można jeździć od wielu lat, a żadko lub z przewami. Wic to nie jest preczyzjne. Ale dużo zależy też od instruktora i własnej chęci osiągnięcia czegoś więcej. Jak komuś nie zależy czy ktoś źle go uczy to nigdy nie będzie jeździł dobrze.
nie jest to prawdą to zależy od stajni w której się jeździ w okolicy mojej stajni jest jeszcze inna stajnia w której dzieciaki jeżdżą po 3-4 lata a ja jeżdżę rok i mi do pięt nie dorastają tamta stajnia to tzw. masówka
"zamiast zmiany kierunku przez pół woltę po zrobieniu tej nieszczęsnej pół wolty jechała dalej w tym samym kierunku..."Hahaahhahaha, no po prostu padłam! :DPopieram Me Gusta w całości
Oczywiście, że nie ma znaczenia. Wpływ na to jak jeździsz masz po części Ty, bo jedni uczą się szybciej i łatwiej innym przychodzi to z trudnością. Poza tym regularność jazd jest strasznie ważna no i sposób prowadzenia jazdy bo wiadomo, że indywidualna nauczy cię więcej niż w przypadku kilku koni jadących jeden za drugim w zastępie. Niestety trzeba też stwierdzić, że nie wszyscy instruktorzy potrafią naprawdę fajnie siedzieć w siodle, ale to już sprawa na inny wątek...
Bardzo często,ale zdecydowanie nie zawsze. Znam dziewczynę która jest pomocnicą w klubie do którego chodzę i ona jeździ od 2 lat,ja od dwóch i pół. Ja umiem wiele rzeczy ale jeszcze nie skaczę a ona wygrywa zawody i w ogóle wow! Więc nie zawsze to zależy od długości jazdy!!!
to zależy jak było się od początku uczonym :) na przykładzie moim i mojej przyjaciółki ona jeździ koło 5 lat a ja jakieś 2 lata. ona zaczynała u ludzi z którymi cieżko się pracowało nawet bardzo..bo jako mała dziewczynka była wsadzana na takie konie, że tylko płakać a nic nie umiała..zresztą instruktor też nie umiał. ja zaczełam w stajni pół sportowej z bardzo dobrym instruktorem a trafiłam tam dzięki niej a ona juz była objechana po 3 innych stajniach, i jak uczyli mnie od podstaw wszystko na spokojnie regularne codzienne treningi jesteśmy teraz na równym poziomie :) cieszę się z tego, co też nie znaczy, że mam się za lepszą porpostu ułatwili mi to dobrym instruktorem :)
Pomysł na ten wątek wpadł mi do głowy dziś rano.Poszłam zobaczyć,jak to jeździ moja kuzynka ( w innym klubie,niż mój).Jechała w 5-cio osobowym zastępie.Wszyskie osoby,jakie tam były były na tym samym stopniu zaawansowania-od zawsze jeździły razem.Uczyły się jeździć od roku.Ja jeżdżę od 3 mies.Cóż...Patrząc na nie,myślałam że jeżdżą jeden miesiąc,a nie jeden rok.Nie potrafiły zrobić wolty ani pół wolty,nawet anglezować...Podczas gdy ja,która jeżdżę od nie całych 3 mies.umiem:-wolte i pół wolte (w stępie,kłusie ćwiczebnym i anglezowanym)-półsiad i stójkę w kłusie-przechodzić CavalettiJak myślicie,czy to,że ktoś dłużej jeździ konno,od razu oznacza,że jeździ lepiej?
Oczywiście, że nie! Znam osoby jeżdzące od 3 lat, a jeżdzących... Strasznie.W sumie wszystko zależy od paru podstawowych czynników: częstotliwość jazdy/trenera, który ową osóbkę uczy/ambicji/grupy, w której jeździ etc.Jest mnóstwo czynników zewnętrznych, które wpływają na umiejętności, choć mówię się, że z czasem wszystko przychodzi... No ale cóż.Przykład? Czy trenując siatkówkę od roku z beznadziejnym trenerem, bez chęci i czasu oraz sporadycznie raz na jakiś czas dorównałabyś osobie trenujacej od 4 miesięcy, ambitnej, z bdb trenerem i trenujacej 4 razy na tydzień? No właśnie. Me.
Kiedyś miałam lekcję z osobą, która jeździłka 3 lata i kol. która miała 8 lekcji w życiu. ta pierwsza, nie umiała ruszyć do kłusa i zapominała o przekładania bata no i jeszcze (nie patrząc na to, ze miała 13 lat) myliła prawo z lewym i zamiast zmiany kierunku przez pół woltę po zrobieniu tej nieszczęsnej pół wolty jechała dalej w tym samym kierunku...
Zgadzam się z wypowiedziami powyżej!Na stopień zaawansowania wpływa wiele czynników.Co z tego, że ktoś jeździ od 3 lat, jeżeli jeździ np. raz w miesiącu?Nie można tego porównywać z osobą, która jeździ np. rok, ale cztery razy zw tygodniu i z dobrym trenerem!
Hmm... Nie zawsze. Tu chodzi o systematyczność. Co komuś da, że jeździ raz na miesiąc od roku i mówi że jeździ rok skoro miał tylko 12 jazd? Wtedy osoba jeżdżąca 3 miesiące dajmy na to po 2 razy w tygodniu będzie miała na oko też 12 jazd?
Ja w Lato jeździłam codziennie. teraz jeżdżę w roku szkolnym 3 razy w tygodniu. znam osoby której jeżdżą z 8 lat ale jeżdżą raz w miesiącu takie klepanie tyłka, rekreacja. :)
Można jeździć od wielu lat, a żadko lub z przewami. Wic to nie jest preczyzjne. Ale dużo zależy też od instruktora i własnej chęci osiągnięcia czegoś więcej. Jak komuś nie zależy czy ktoś źle go uczy to nigdy nie będzie jeździł dobrze.
nie jest to prawdą to zależy od stajni w której się jeździ w okolicy mojej stajni jest jeszcze inna stajnia w której dzieciaki jeżdżą po 3-4 lata a ja jeżdżę rok i mi do pięt nie dorastają tamta stajnia to tzw. masówka
"zamiast zmiany kierunku przez pół woltę po zrobieniu tej nieszczęsnej pół wolty jechała dalej w tym samym kierunku..."Hahaahhahaha, no po prostu padłam! :DPopieram Me Gusta w całości
Oczywiście, że nie ma znaczenia. Wpływ na to jak jeździsz masz po części Ty, bo jedni uczą się szybciej i łatwiej innym przychodzi to z trudnością. Poza tym regularność jazd jest strasznie ważna no i sposób prowadzenia jazdy bo wiadomo, że indywidualna nauczy cię więcej niż w przypadku kilku koni jadących jeden za drugim w zastępie. Niestety trzeba też stwierdzić, że nie wszyscy instruktorzy potrafią naprawdę fajnie siedzieć w siodle, ale to już sprawa na inny wątek...
nie ja jeżdze 6 lat a moja koleżanka 9 lat ale ona dopiero galopuje nie może przejść do skoków a ja rok i przeszłam do skoków
Bardzo często,ale zdecydowanie nie zawsze. Znam dziewczynę która jest pomocnicą w klubie do którego chodzę i ona jeździ od 2 lat,ja od dwóch i pół. Ja umiem wiele rzeczy ale jeszcze nie skaczę a ona wygrywa zawody i w ogóle wow! Więc nie zawsze to zależy od długości jazdy!!!
to zależy jak było się od początku uczonym :) na przykładzie moim i mojej przyjaciółki ona jeździ koło 5 lat a ja jakieś 2 lata. ona zaczynała u ludzi z którymi cieżko się pracowało nawet bardzo..bo jako mała dziewczynka była wsadzana na takie konie, że tylko płakać a nic nie umiała..zresztą instruktor też nie umiał. ja zaczełam w stajni pół sportowej z bardzo dobrym instruktorem a trafiłam tam dzięki niej a ona juz była objechana po 3 innych stajniach, i jak uczyli mnie od podstaw wszystko na spokojnie regularne codzienne treningi jesteśmy teraz na równym poziomie :) cieszę się z tego, co też nie znaczy, że mam się za lepszą porpostu ułatwili mi to dobrym instruktorem :)