u mnie w stajni jest dziewczyna ktura ma 110 cm wzrostu i jeżdzi na Rilce (to koń wyścigowy) kiedy przyszła na jazdę ojciec musiał wsadzić ją na tego konia pobiła rekord stajni spadła 10 razy w czasie jazdy niewiem po co chciała tak dużego konia skoro sama ma 110 cm wzrostu jest o 50 cm niższa ode mnie a ja jeżdżę na koniy nieco wyższym od Rilki a Rilka z tego powodu cierpi bo ona nawet nieumie kłusować oczywiście jej ojciec niejest zbyt mądry zamiast najpierw nauczyć ją kłusować to sam wsiadł na Pielgrzyma i obok jej jeżdził wiem że to dobra metoda nauki (obserwacja) ale kiedy ktoś nieumie kłusować no to niejest zbyt dobry pomysł
A to u was w stajni instruktor nie dobiera konia do jeźdźca, tylko każdy wybiera jak chce?!
I czy tam w ogule jest instruktor?!!
Bo z tego co piszesz wynika, że ojciec tej dziewczyny sam jej prowadzi jazdę a raczej instruktorem nie jest, jeśli nie potrafi dziecka nauczyć pożądnie wszystkiego od podstaw i pozwala wsiadać na wyścigowego konia...
jest instruktorka ale tej dziewczyny ojciec uparł się że sam będzie jej prowadził lekcje no a tak pozatym to ten koń jest jej własnym ale to głupota żeby kupować małemu dziecku tak dużego konia
Jestem zdumiona! Taką głupotą i nieodpowiedzialnością właściciela konia, a zarazem ojca, przecież w każdej chwili może jej się coś stać. 5-letnie dziecko powinno dopiero zaczynać swoją przygodę z końmi i to na lonży, na spokojnym koniu szkółkowym, ba wręcz powiedzmy na kucu, a nie na wyścigowym dorosłym zwięrzeciu. Jeszcze mi tylko powiedzcie, że ten koń to ogier (co u koni wyścigowych zdarza się bardzo często) to chyba padne tutaj. Autorko tego wątku, a powiedz dlaczego instruktorka nic z tym nie zrobi? Przecież może porozmawiać z ojcem tej dziewczynki, z tego co piszesz wynika, ze nawet on nie potrafi jeździć a uczy swoje dziecko i to w tak nieodpowiedzialny sposób..
Pięciolatka! To jest na prawdę chore ci ludzie są strasznymi egoistami kupują konia ,a dopiero potem myślą że trzeba się nauczyć jeździć. Naprawdę szkoda konia bo komuś innemu by się przydał bardziej i lepiej byłby wykorzystany.
trudność jazdy nie zależy od wzrostu konia. ale rzeczywiście małym dzieciom lepiej jest się na uczyć jeździć na kucach gdyż mają kontrolę nad koniem i mogą zrobić więcej rzeczy. ale niektórzy chcą zaszpanować przed innymi i się chwalą " a ja już jeżdżę na dużym koniu".
W tym przypadku to chyba rodzice tego dziecka chcą bardzo szpanować "a moja córeczka już jeździ na dużych koniach......" Nie no absurd!! Taki rodzic jest nieodpowiedzialny, a potem są tragedie :/
Przecież konie wyścigowe, szczególnie młode sa dosyć nerwowe i wrażliwe. Znam klaczkę która chodziła w wyścigach i nie można przy niej ŻADNYCH gwałtownych ruchów wykonywać, bo od razu zaczyna świrować w boksie... to są jacyś psychiczni ludzie... A może niech właściciel stajni porozmawia z tym całym tatusiem..?
NO bez jaj.. To jest nienormalne... po 1.. koń wyścigowy dziecku nie umiejacemu jeździć...;/ po 2. dziecku 5-letniemy ;o wow....;/ Tak to jest ..takie mąłe dzieci moga miec wszytsko, a Ci którzy naprawde marzą o koniach , kochają je i potrafią jeździć najczęsciej nie mogą go mieć...Oczywiście niektórzy dobrzy jeźdzcy moga, ale często tak jest , ze dzieciaki , które maja konie gdzies mają szanse by je mieć...
Masz rację Olleczka, ktoś bardziej odpowiedni zrobiłby jeszcze użytek z takiego konia, a nie dla zabawy dla dziecka !! Ciężko to zrozumieć, że niejeden dobry jeździec nie posiadający własnego konia patrzy na wyczyny małej dziewczyneczki na własnym koniu wyścigowym :O Szok!!
Serce sie kraja.. no bo kurde. życie jest niesprawiedliwe... Niedośc, ze ona potem będzie miała problemy z tym konikiem , bo ukochany tatuś kupił jej słodziutkiego kucyczka, to koń pewnie sam nie ma najlepiej..Ja nie mam nic do małych dzieci.. Oczywiście, ze moga miec konie.. Ale nie tak, ze ona jeździc nie potrafi...A moze tatuś chciał sobie koniak upić, ale musiał miec pretekst dla kogo... Nie wiem i nie rouzmiem... A ten Tata to jak jeździ ( przepraszam, ale nie mam siły juz niwu czytać ;)
szczerze to wydaje mi się, że autorka wątku troche przesadziła.. może nie koń wyścigowy, a rasa wyścigowa, TO JEST RÓŻNICA! i koń nie koniecznie musi być (jak to piszecie) agresywny, płochliwy itp. mi się wydaje, że po prostu jesteście zazdrośni. Kto nie chciał by mieć rodziców, którzy już jak będziesz dzieckiem kupią ci wspaniałego konia. A wątpię, żeby ojciec posadził swoje dziecko na jakąś bestie, która nie wiadomo co mu zrobi. Dziewczynka ma szczęście i jeździ, uczy się na dobrym koniu, chyba nic w tym złego nie jest? Ojciec na pewno wie co robi i nie zrobi krzywdy swojemu dziecku. PS: co do upadków to moja kol jak była mała (jej mama jest właścicielką stajni do której jeżdżę) w jeden dzień spadła 17 razy również z dużego konia i sama chciała z powrotem wsiąść na tego konia i próbować dalej
laura65 - chciałam dokładnie to samo napisać, lecz mnie wyprzedziłaś.
jakoś nie wierzę w każde słowo autorki wątku. 5-latka na koniu wyścigowym? ;) oj, nie oszukujmy się, to wręcz nie możliwe. a jeśli nawet to ojciec na pewno wie co robi i swojemu dziecku by krzywdy nie zrobił. nie każdy wyścigowy koń to płochliwe zwierze, nie dramatyzujmy. mam nadzieję że koniowi i dziewczynce nie stanie się krzywda, gdy zaliczy kiedyś poważniejszą glebę (życzę to także wszystkim innym jeźdźcom i samej sobie).
PS: co do upadków to moja kol jak była mała (jej mama jest właścicielką stajni do której jeżdżę) w jeden dzień spadła 17 razy również z dużego konia i sama chciała z powrotem wsiąść na tego konia i próbować dalejNo to oczywiste, że wsiadała dalej. Przynajmniej dla mnie. ;) Zgadzam się, że ma szczęście małolata, ale czy nie uważacie, że to troszke nie sprawiedliwe? W 20% przemawia przeze mnie zazdrość, o dobrego konia. Ale w pozostałych 80% uważam, że to nie normalne, żeby 5 latka nie umiejąca jeździć miała konia wyścigowego (jeżeli rzeczywiście jest wyścigowy).. ;)
no zapewne tata jej kupił...Racja...jest w tym też trochę zazdrości..Ale myślę, że jeśli dziewczynka nie potrafi jeszcze dobrze jeździć to nie ma sensu odrazu pakować ją na tak duzego , młodego , sportowego konia ( jeśli tak jest) ... ;) fakt tez jest taki, ze chciałbym, zebym też "dostać prezent w takiej postaci" ;D ;)
Ale "tatuś jej kupił". Przecież większość hodowców koni wyścigowych (tym bardziej, że ta klacz już chodziła na torze) patrzą i sprawdzają przyszłych właścicieli.. I wątpie, żeby się zgodzili by sprzedać konia dla pięcioletniej dziewczynki.. No tym bardziej, że Halusia powiedziała, że ma jakieś rozety, więc to pewnie był dobrze zapowiadający się koń.. Myślę, że może się przy tej dziewczynce nawet znarowić, bo a to pociągnie ją za pysk, za ogon, potarga uszy itp. Klaczka zacznie w końcu gryźć i kopać, jeżeli ta dziewczynka by ją tak traktowała. A nawet jeśli nie, to upadek z tego konia dla tej dziewczynki mógłby się źle skończyć...
z tego co słyszałam z plotek wychodzi na to że to był koń dla jej ojce ale po podpisaniu umowy spodobał mu się inny konik a że nie miał co zrobić z tym koniem to dał go swojej córce ja niewiem ale jestem szczęśliwa bo Rilka już nie cierpi jest na sprzedarz a mała dostała kucyka bo jak jej matka zobaczyła jak ona wygląda na tym koniu to oszalała i kazała sprzedać Rilkę i kupić szatlanda
Co za ludzie!Najpierw kupować konia, a potem zacząć uczyć się jeździć? Skandal po prostu, masakra piłą łańcuchową :/A jak przeczytałam, że ten koń jest wyścigowy, to aż zakrztusiłam się herbatą, którą właśnie piłam :/Zupełny brak wyobraźni i odpowiedzialności. Pięciolatkę sadzać na wyścigowego konia, skoro ta jeszcze nawet nie umie kłusować!A potem jej tata będzie się dziwić, czemu ona tak spada z konia :/Z tego co piszesz wynika, że ten facet się po prostu zaparł. A potem będzie się dziwić, czemu jego córka tak spada z konia :/
u mnie w stajni jest dziewczyna ktura ma 110 cm wzrostu i jeżdzi na Rilce (to koń wyścigowy) kiedy przyszła na jazdę ojciec musiał wsadzić ją na tego konia pobiła rekord stajni spadła 10 razy w czasie jazdy niewiem po co chciała tak dużego konia skoro sama ma 110 cm wzrostu jest o 50 cm niższa ode mnie a ja jeżdżę na koniy nieco wyższym od Rilki a Rilka z tego powodu cierpi bo ona nawet nieumie kłusować oczywiście jej ojciec niejest zbyt mądry zamiast najpierw nauczyć ją kłusować to sam wsiadł na Pielgrzyma i obok jej jeżdził wiem że to dobra metoda nauki (obserwacja) ale kiedy ktoś nieumie kłusować no to niejest zbyt dobry pomysł
A to u was w stajni instruktor nie dobiera konia do jeźdźca, tylko każdy wybiera jak chce?! I czy tam w ogule jest instruktor?!! Bo z tego co piszesz wynika, że ojciec tej dziewczyny sam jej prowadzi jazdę a raczej instruktorem nie jest, jeśli nie potrafi dziecka nauczyć pożądnie wszystkiego od podstaw i pozwala wsiadać na wyścigowego konia...
jest instruktorka ale tej dziewczyny ojciec uparł się że sam będzie jej prowadził lekcje no a tak pozatym to ten koń jest jej własnym ale to głupota żeby kupować małemu dziecku tak dużego konia
A ile to dziecko ma lat??Co za ludziee... Jak mnie denerwują tacy, co najpierw kupują dobre konie, a dopiero potem uczą się jeździć.. :/
Koń wyścigowy takiej dziewczynce ?!! Chorzy ludzie, większość "ścigaczy" to trudne konie, coś o tym wiem ...
ona ma jakieś 5 lat
Jestem zdumiona! Taką głupotą i nieodpowiedzialnością właściciela konia, a zarazem ojca, przecież w każdej chwili może jej się coś stać. 5-letnie dziecko powinno dopiero zaczynać swoją przygodę z końmi i to na lonży, na spokojnym koniu szkółkowym, ba wręcz powiedzmy na kucu, a nie na wyścigowym dorosłym zwięrzeciu. Jeszcze mi tylko powiedzcie, że ten koń to ogier (co u koni wyścigowych zdarza się bardzo często) to chyba padne tutaj. Autorko tego wątku, a powiedz dlaczego instruktorka nic z tym nie zrobi? Przecież może porozmawiać z ojcem tej dziewczynki, z tego co piszesz wynika, ze nawet on nie potrafi jeździć a uczy swoje dziecko i to w tak nieodpowiedzialny sposób..
instruktorka z nim rozmawiała 10 razy ale to nic nie pomogło jej matka pewnie sama by ją uczyła ale wyjechała na zawody ale naszczęście to klacz
Pięciolatka! To jest na prawdę chore ci ludzie są strasznymi egoistami kupują konia ,a dopiero potem myślą że trzeba się nauczyć jeździć. Naprawdę szkoda konia bo komuś innemu by się przydał bardziej i lepiej byłby wykorzystany.
trudność jazdy nie zależy od wzrostu konia. ale rzeczywiście małym dzieciom lepiej jest się na uczyć jeździć na kucach gdyż mają kontrolę nad koniem i mogą zrobić więcej rzeczy. ale niektórzy chcą zaszpanować przed innymi i się chwalą " a ja już jeżdżę na dużym koniu".
W tym przypadku to chyba rodzice tego dziecka chcą bardzo szpanować "a moja córeczka już jeździ na dużych koniach......" Nie no absurd!! Taki rodzic jest nieodpowiedzialny, a potem są tragedie :/
Przecież konie wyścigowe, szczególnie młode sa dosyć nerwowe i wrażliwe. Znam klaczkę która chodziła w wyścigach i nie można przy niej ŻADNYCH gwałtownych ruchów wykonywać, bo od razu zaczyna świrować w boksie... to są jacyś psychiczni ludzie... A może niech właściciel stajni porozmawia z tym całym tatusiem..?
NO bez jaj.. To jest nienormalne... po 1.. koń wyścigowy dziecku nie umiejacemu jeździć...;/ po 2. dziecku 5-letniemy ;o wow....;/ Tak to jest ..takie mąłe dzieci moga miec wszytsko, a Ci którzy naprawde marzą o koniach , kochają je i potrafią jeździć najczęsciej nie mogą go mieć...Oczywiście niektórzy dobrzy jeźdzcy moga, ale często tak jest , ze dzieciaki , które maja konie gdzies mają szanse by je mieć...
Masz rację Olleczka, ktoś bardziej odpowiedni zrobiłby jeszcze użytek z takiego konia, a nie dla zabawy dla dziecka !! Ciężko to zrozumieć, że niejeden dobry jeździec nie posiadający własnego konia patrzy na wyczyny małej dziewczyneczki na własnym koniu wyścigowym :O Szok!!
Serce sie kraja.. no bo kurde. życie jest niesprawiedliwe... Niedośc, ze ona potem będzie miała problemy z tym konikiem , bo ukochany tatuś kupił jej słodziutkiego kucyczka, to koń pewnie sam nie ma najlepiej..Ja nie mam nic do małych dzieci.. Oczywiście, ze moga miec konie.. Ale nie tak, ze ona jeździc nie potrafi...A moze tatuś chciał sobie koniak upić, ale musiał miec pretekst dla kogo... Nie wiem i nie rouzmiem... A ten Tata to jak jeździ ( przepraszam, ale nie mam siły juz niwu czytać ;)
Aż mnie otrząsnęło jak to przeczytałam. Ci ludzie są chyba (na pewno) nienormalni. Ale pozostawię bez dalszych komentarzy :)
Poco siadać dziecko na koniu aż tak wysokim?Przecież ten ojciec był za nią odpowiedzialny.!
szczerze to wydaje mi się, że autorka wątku troche przesadziła.. może nie koń wyścigowy, a rasa wyścigowa, TO JEST RÓŻNICA! i koń nie koniecznie musi być (jak to piszecie) agresywny, płochliwy itp. mi się wydaje, że po prostu jesteście zazdrośni. Kto nie chciał by mieć rodziców, którzy już jak będziesz dzieckiem kupią ci wspaniałego konia. A wątpię, żeby ojciec posadził swoje dziecko na jakąś bestie, która nie wiadomo co mu zrobi. Dziewczynka ma szczęście i jeździ, uczy się na dobrym koniu, chyba nic w tym złego nie jest? Ojciec na pewno wie co robi i nie zrobi krzywdy swojemu dziecku. PS: co do upadków to moja kol jak była mała (jej mama jest właścicielką stajni do której jeżdżę) w jeden dzień spadła 17 razy również z dużego konia i sama chciała z powrotem wsiąść na tego konia i próbować dalej
laura65 - chciałam dokładnie to samo napisać, lecz mnie wyprzedziłaś. jakoś nie wierzę w każde słowo autorki wątku. 5-latka na koniu wyścigowym? ;) oj, nie oszukujmy się, to wręcz nie możliwe. a jeśli nawet to ojciec na pewno wie co robi i swojemu dziecku by krzywdy nie zrobił. nie każdy wyścigowy koń to płochliwe zwierze, nie dramatyzujmy. mam nadzieję że koniowi i dziewczynce nie stanie się krzywda, gdy zaliczy kiedyś poważniejszą glebę (życzę to także wszystkim innym jeźdźcom i samej sobie).
PS: co do upadków to moja kol jak była mała (jej mama jest właścicielką stajni do której jeżdżę) w jeden dzień spadła 17 razy również z dużego konia i sama chciała z powrotem wsiąść na tego konia i próbować dalejNo to oczywiste, że wsiadała dalej. Przynajmniej dla mnie. ;) Zgadzam się, że ma szczęście małolata, ale czy nie uważacie, że to troszke nie sprawiedliwe? W 20% przemawia przeze mnie zazdrość, o dobrego konia. Ale w pozostałych 80% uważam, że to nie normalne, żeby 5 latka nie umiejąca jeździć miała konia wyścigowego (jeżeli rzeczywiście jest wyścigowy).. ;)
tak ten koń jest po wyścigach ma nawet jakieś tam rozety i tak 5-latka na nim jeździ i nie jest to koń agresywny
A jakim cudem ten koń wgle do niej trafił??
no zapewne tata jej kupił...Racja...jest w tym też trochę zazdrości..Ale myślę, że jeśli dziewczynka nie potrafi jeszcze dobrze jeździć to nie ma sensu odrazu pakować ją na tak duzego , młodego , sportowego konia ( jeśli tak jest) ... ;) fakt tez jest taki, ze chciałbym, zebym też "dostać prezent w takiej postaci" ;D ;)
Ale "tatuś jej kupił". Przecież większość hodowców koni wyścigowych (tym bardziej, że ta klacz już chodziła na torze) patrzą i sprawdzają przyszłych właścicieli.. I wątpie, żeby się zgodzili by sprzedać konia dla pięcioletniej dziewczynki.. No tym bardziej, że Halusia powiedziała, że ma jakieś rozety, więc to pewnie był dobrze zapowiadający się koń.. Myślę, że może się przy tej dziewczynce nawet znarowić, bo a to pociągnie ją za pysk, za ogon, potarga uszy itp. Klaczka zacznie w końcu gryźć i kopać, jeżeli ta dziewczynka by ją tak traktowała. A nawet jeśli nie, to upadek z tego konia dla tej dziewczynki mógłby się źle skończyć...
z tego co słyszałam z plotek wychodzi na to że to był koń dla jej ojce ale po podpisaniu umowy spodobał mu się inny konik a że nie miał co zrobić z tym koniem to dał go swojej córce ja niewiem ale jestem szczęśliwa bo Rilka już nie cierpi jest na sprzedarz a mała dostała kucyka bo jak jej matka zobaczyła jak ona wygląda na tym koniu to oszalała i kazała sprzedać Rilkę i kupić szatlanda
Co za ludzie!Najpierw kupować konia, a potem zacząć uczyć się jeździć? Skandal po prostu, masakra piłą łańcuchową :/A jak przeczytałam, że ten koń jest wyścigowy, to aż zakrztusiłam się herbatą, którą właśnie piłam :/Zupełny brak wyobraźni i odpowiedzialności. Pięciolatkę sadzać na wyścigowego konia, skoro ta jeszcze nawet nie umie kłusować!A potem jej tata będzie się dziwić, czemu ona tak spada z konia :/Z tego co piszesz wynika, że ten facet się po prostu zaparł. A potem będzie się dziwić, czemu jego córka tak spada z konia :/