Co sądzicie o technice porozumiewania się i tworzenia więzi z koniem za pomocą join-up"u i t-touch"a? Stosujecie te techniki? Mnie ostatnią wciągnęła książka "Heartland" i to właśnie dzięki niej poznałam te techniki i jeszcze bardziej zainteresowałam się naturalnymi metodami szkolenia.
Radzę przeczytać książkę Monty Robertsa, Człowiek który słucha koni. Jest tam dokładnie opisana metoda join-up, na podstawie czego została wynaleziona i jak ją przeprowadzać, w heartlandzie są tego tylko okruchy ;) ale rozumiem, też poznałam te metody właśnie z heartlandu :)
też jestem zauroczona Heartlandem... O t-touch napisane jest w gazecie "gallop" na styczeń. Książki Montyego mówią o tym wszystko-zobacz jak kapitalne filmiki są na youtube =)
Od kiedy dowiedziałam się czym jest join-up chciałam go wypróbować. Bo o ile taka naturalna więź z koniem jest niesamowita, to niestety nie mogę tego powiedzieć o 30sto minutowym ujeżdżeniu trzylatka dzięki tej metodzie. Natomiast jeśli chodzi o t-touch to jak najbardziej polecam. Mój dzieciak naprawdę dzięki temu bardziej się rozluźnia.
Co sądzicie o technice porozumiewania się i tworzenia więzi z koniem za pomocą join-up"u i t-touch"a? Stosujecie te techniki? Mnie ostatnią wciągnęła książka "Heartland" i to właśnie dzięki niej poznałam te techniki i jeszcze bardziej zainteresowałam się naturalnymi metodami szkolenia.
Radzę przeczytać książkę Monty Robertsa, Człowiek który słucha koni. Jest tam dokładnie opisana metoda join-up, na podstawie czego została wynaleziona i jak ją przeprowadzać, w heartlandzie są tego tylko okruchy ;) ale rozumiem, też poznałam te metody właśnie z heartlandu :)
też jestem zauroczona Heartlandem... O t-touch napisane jest w gazecie "gallop" na styczeń. Książki Montyego mówią o tym wszystko-zobacz jak kapitalne filmiki są na youtube =)
Od kiedy dowiedziałam się czym jest join-up chciałam go wypróbować. Bo o ile taka naturalna więź z koniem jest niesamowita, to niestety nie mogę tego powiedzieć o 30sto minutowym ujeżdżeniu trzylatka dzięki tej metodzie. Natomiast jeśli chodzi o t-touch to jak najbardziej polecam. Mój dzieciak naprawdę dzięki temu bardziej się rozluźnia.