Kamizelkę kupiłam ze względu na to, że bałam się jeździć konno po pierwszym upadku latem zeszłego roku, a ponieważ za tydzień wyjeżdżałam na wakacje w góry i tam chciałam jechać na małą wycieczkę/mieć lekcję, więc ją kupiłam. Bez niej, szczerze mówiąc, bym nie wsiadła, taka miałam schizę. A w kamizeli jakoś się czułam raźniej. Kupiłam taką z Fair Play"a za 375 zł, ale i tak jest sztywna. Ostatnio jej nie miałam, bo jeździłam tylko kłusem, więc ubiorę ją dopiero na galopowanie, bo schiza pewnie znowu wróci. :)
ja kupiłam kamizelkę, bo mamusia się bała :)i szczerze mówiąc strasznie źle mi się jeździ. jest gdzieś w szafce "złamana" na pół i w ogóle jej nie używam mimo, że miałam dość poważny upadek. strasznie sztywna i gorzej mi się w niej jeździ. boję się, że ona mnie ogranicza.
ja kupiłam kamizelkę, bo mamusia się bała :)
i szczerze mówiąc strasznie źle mi się jeździ. jest gdzieś w szafce "złamana" na pół i w ogóle jej nie używam mimo, że miałam dość poważny upadek. strasznie sztywna i gorzej mi się w niej jeździ. boję się, że ona mnie ogranicza.
Różne są... te lepsze i gorsze... może dobrałaś zły rozmiar, albo z jakiejś "pseudofirmy"?
bo one są skonstruowane tak, że byś mogła się ruszać. ;D
a każdy pancerz choćby nie wiadomo jaki będzie cię ciut ograniczał ;D
Jak kupiłam sobie kamizelkę niedawno. Moim zdaniem jeździ się w niej fatalnie. Nie można przyjąć prawidłowej pozycji na koniu, ani nie można jeździć w pół siadzie. Kamizelka usztywnia mi cały kręgosłup, a bez tego szanse na dobry dosiad są bardzo nikłe. Bez kamizelki jestem jakoś bardziej "połączona" z koniem, nic nie blokuje mi ruchu, a koń mi ufa, dlatego,że nie nosząc kamizelki ja mu ufam :D Ja jakoś nie czuję potrzeby bronienia się przed upadkiem z wierzchowca. Mam w końcu kask... No i bez kamizelki na oklep lepiej się jeździ ;) A tak poza tym słyszałaś, że indianie świetnie jeżdżą konno? Widziałaś kiedyś indianina w kamizelce ochronnej ;P
ja jeżdzę w kamizelce okolo 2,5 lat. może i troche krępuję ruchy ale ja sie przyzwyczailam ... w sumie do rekreacji nie przeszkadza przy wyższych skokach może być kłopotliwa ale osobiście uważam ze jest czasem potrzebna mi kazali kupić kamizelkę rodzice powiedzieli albo to albo koniec jazdy konno ... czasem latem jak jest ciepło czy jak jeżdżę na oklep jej nie wkładam ale mialam parę upadków i z kamizelką czuję sie jakoś bezpieczniej i jeżeli kupisz kamizelkę jakiejś dobrej firmy to będzi ci służyć ^^
Czy jeździcie w kamizelce ochronnej bądź czy jeździliście? CO wam wam się w niej podobało a co nie?
jeżdżę w niej 1,5 roku, wszystko mi odpowiada :)
Kamizelkę kupiłam ze względu na to, że bałam się jeździć konno po pierwszym upadku latem zeszłego roku, a ponieważ za tydzień wyjeżdżałam na wakacje w góry i tam chciałam jechać na małą wycieczkę/mieć lekcję, więc ją kupiłam. Bez niej, szczerze mówiąc, bym nie wsiadła, taka miałam schizę. A w kamizeli jakoś się czułam raźniej. Kupiłam taką z Fair Play"a za 375 zł, ale i tak jest sztywna. Ostatnio jej nie miałam, bo jeździłam tylko kłusem, więc ubiorę ją dopiero na galopowanie, bo schiza pewnie znowu wróci. :)
ja kupiłam kamizelkę, bo mamusia się bała :)i szczerze mówiąc strasznie źle mi się jeździ. jest gdzieś w szafce "złamana" na pół i w ogóle jej nie używam mimo, że miałam dość poważny upadek. strasznie sztywna i gorzej mi się w niej jeździ. boję się, że ona mnie ogranicza.
ja kupiłam kamizelkę, bo mamusia się bała :) i szczerze mówiąc strasznie źle mi się jeździ. jest gdzieś w szafce "złamana" na pół i w ogóle jej nie używam mimo, że miałam dość poważny upadek. strasznie sztywna i gorzej mi się w niej jeździ. boję się, że ona mnie ogranicza. Różne są... te lepsze i gorsze... może dobrałaś zły rozmiar, albo z jakiejś "pseudofirmy"? bo one są skonstruowane tak, że byś mogła się ruszać. ;D a każdy pancerz choćby nie wiadomo jaki będzie cię ciut ograniczał ;D
bardzo polecem raz mnie prawie kamizelka uratowaa przed kalectwem
Jak kupiłam sobie kamizelkę niedawno. Moim zdaniem jeździ się w niej fatalnie. Nie można przyjąć prawidłowej pozycji na koniu, ani nie można jeździć w pół siadzie. Kamizelka usztywnia mi cały kręgosłup, a bez tego szanse na dobry dosiad są bardzo nikłe. Bez kamizelki jestem jakoś bardziej "połączona" z koniem, nic nie blokuje mi ruchu, a koń mi ufa, dlatego,że nie nosząc kamizelki ja mu ufam :D Ja jakoś nie czuję potrzeby bronienia się przed upadkiem z wierzchowca. Mam w końcu kask... No i bez kamizelki na oklep lepiej się jeździ ;) A tak poza tym słyszałaś, że indianie świetnie jeżdżą konno? Widziałaś kiedyś indianina w kamizelce ochronnej ;P
ja kupiłam ponad rok temu. po poważnym upadku rodzice mnie zmusili. eh masakrycznie się w niej jeździ ;/ bardzo nie polecam !
ja jeżdzę w kamizelce okolo 2,5 lat. może i troche krępuję ruchy ale ja sie przyzwyczailam ... w sumie do rekreacji nie przeszkadza przy wyższych skokach może być kłopotliwa ale osobiście uważam ze jest czasem potrzebna mi kazali kupić kamizelkę rodzice powiedzieli albo to albo koniec jazdy konno ... czasem latem jak jest ciepło czy jak jeżdżę na oklep jej nie wkładam ale mialam parę upadków i z kamizelką czuję sie jakoś bezpieczniej i jeżeli kupisz kamizelkę jakiejś dobrej firmy to będzi ci służyć ^^