Co sądzicie na temat karmienia konia z ręki? To dobre czy złe rozwiązanie? Moi znajomi mówią, że daje to świetny kontakt z koniem, no i sprawia mu przyjemność. Czytałam jednak, że w ten sposób można też rozpieścić konia do tego stopnia, że po każdym wejściu do stajni będzie szukał smakołyków w naszych rękach, podszczypywał itd., a to jest juz mniej przyjemne. Ja chyba jednak pozostanę przy dawaniu jedzenia w żłobie, a Wy?
Ja myślę że można karmić konia z ręki,ale wtedy gdy na to zasłużył i to bardzo rzadko. U mnie w stajni konie rekreacyjne tak właśnie skończyły,że teraz każdego przeszukują i podgryzają po kieszeniach,przez to że każdy je dokarmiał... Jednak lepiej zostawiać przysmak w żłobie,czytałam nawet artykuł o tym że właśnie tak jest lepiej,a konik będzie wiedział że to od nas :-) Jeśli chcemy mieć świetny kontakt z koniem,wystarczy spędzać z nim czas w boskie w trakcie czyszczenia,na jeździe, padoku... :-)
U mnie koń czasem dostajne z ręki jakiś smakołyk ale tylko kiedy zasłuży. A podawanie pasz takich jak owies, granulaty, jeszczmień itp. itd. to tylko w żłobie, chociaż czasem mojemu konikowi się zdarza mnie przeszukać i obwąchać:)
Z jednej strony karmienie konia z ręki jest nawiązaniem z nim więzi i pokazaniem wdzięczności, zaś z drugiej - jeżeli koń się jeszcze nie nauczył żyć w hierarchii między nim a Tobą z szacunkiem do Ciebie daje mu to w pewnym sensie powód by "obniżyć" Twoją pozycję. Wszystko zależy od tego czy będziesz robić to regularnie czy tylko czasami. Jeżeli koń przyzwyczai się do takiego czegoś - rzeczywiście będzie rozpieszczony i wejdzie mu w nawyk żebranie o to co dostawał.W moim przypadku można na to patrzyć trochę jak w krzywym zwierciadle... moja klaczka jest baaardzo ciekawska przez co zaczepia każdego. W nagrodę karmię ją z ręki, bądź na "dzień dobry", jeżeli dłużej niż zwykle mnie nie było. Nie obszukuje mnie, mogę spokojnie zjeść jabłko przy niej i poczeka, aż będę chciała jej dać, gorzej z podejściem do innych... Jeszcze się wyuczy że innych też nie można :)
Ja mysle ze karmienie konia z reki nie jest niczym zlym jesli robi sie to z umiarem. Trzeba pamietac, ze konik musi wiedziec ze dostal smakolyk za to ze zasluzyl badz czasem go rozpieszczamy. Nigdy nie podawac smakolyku gdy kon zrobi cos zlego i nie przyzwyczajac go do codziennego obdarowywania :)
Moim zdaniem karmienie konia z ręki to błąd bardzo często popełniany. Koń uczy się wtedy bardzo złego nawyku szczypania i gryzienia. Najlepiej położyć kucowi smakołyk na jakimś widocznym miejscu. On będzie wiedział, że to podarunek od opiekuna ; ))
hmmmm.... ja zawsze dawalam cos z reki ale z czasem wlasnie tez caly czas szukal czy nie mam czegos dobrego..wiec przastalam mu dawac i jak chcial cos to wyciadalam pusta dlan i mowilam mu "widzisz, nic dla Ciebie nie mam." Z czasem przyzwyczail sie do tego i juz nie szukal smakolykow teraz daje mu zadko :)
Co sądzicie na temat karmienia konia z ręki? To dobre czy złe rozwiązanie? Moi znajomi mówią, że daje to świetny kontakt z koniem, no i sprawia mu przyjemność. Czytałam jednak, że w ten sposób można też rozpieścić konia do tego stopnia, że po każdym wejściu do stajni będzie szukał smakołyków w naszych rękach, podszczypywał itd., a to jest juz mniej przyjemne. Ja chyba jednak pozostanę przy dawaniu jedzenia w żłobie, a Wy?
moim zdaniem można karmić konia z ręki, ale nie bez przerwy. :) od czasu do czasu można dać mu jakiś smakołyk. :)
Ja myślę że można karmić konia z ręki,ale wtedy gdy na to zasłużył i to bardzo rzadko. U mnie w stajni konie rekreacyjne tak właśnie skończyły,że teraz każdego przeszukują i podgryzają po kieszeniach,przez to że każdy je dokarmiał... Jednak lepiej zostawiać przysmak w żłobie,czytałam nawet artykuł o tym że właśnie tak jest lepiej,a konik będzie wiedział że to od nas :-) Jeśli chcemy mieć świetny kontakt z koniem,wystarczy spędzać z nim czas w boskie w trakcie czyszczenia,na jeździe, padoku... :-)
U mnie koń czasem dostajne z ręki jakiś smakołyk ale tylko kiedy zasłuży. A podawanie pasz takich jak owies, granulaty, jeszczmień itp. itd. to tylko w żłobie, chociaż czasem mojemu konikowi się zdarza mnie przeszukać i obwąchać:)
Z jednej strony karmienie konia z ręki jest nawiązaniem z nim więzi i pokazaniem wdzięczności, zaś z drugiej - jeżeli koń się jeszcze nie nauczył żyć w hierarchii między nim a Tobą z szacunkiem do Ciebie daje mu to w pewnym sensie powód by "obniżyć" Twoją pozycję. Wszystko zależy od tego czy będziesz robić to regularnie czy tylko czasami. Jeżeli koń przyzwyczai się do takiego czegoś - rzeczywiście będzie rozpieszczony i wejdzie mu w nawyk żebranie o to co dostawał.W moim przypadku można na to patrzyć trochę jak w krzywym zwierciadle... moja klaczka jest baaardzo ciekawska przez co zaczepia każdego. W nagrodę karmię ją z ręki, bądź na "dzień dobry", jeżeli dłużej niż zwykle mnie nie było. Nie obszukuje mnie, mogę spokojnie zjeść jabłko przy niej i poczeka, aż będę chciała jej dać, gorzej z podejściem do innych... Jeszcze się wyuczy że innych też nie można :)
Ja mysle ze karmienie konia z reki nie jest niczym zlym jesli robi sie to z umiarem. Trzeba pamietac, ze konik musi wiedziec ze dostal smakolyk za to ze zasluzyl badz czasem go rozpieszczamy. Nigdy nie podawac smakolyku gdy kon zrobi cos zlego i nie przyzwyczajac go do codziennego obdarowywania :)
Moim zdaniem karmienie konia z ręki to błąd bardzo często popełniany. Koń uczy się wtedy bardzo złego nawyku szczypania i gryzienia. Najlepiej położyć kucowi smakołyk na jakimś widocznym miejscu. On będzie wiedział, że to podarunek od opiekuna ; ))
ja nigdy nie karmie konia z reki,poniewaz uczy sie gryzc nawet sam Monti Roberts to powiedzial potem konie staja sie agresywne nawet na jezdzie
hmmmm.... ja zawsze dawalam cos z reki ale z czasem wlasnie tez caly czas szukal czy nie mam czegos dobrego..wiec przastalam mu dawac i jak chcial cos to wyciadalam pusta dlan i mowilam mu "widzisz, nic dla Ciebie nie mam." Z czasem przyzwyczail sie do tego i juz nie szukal smakolykow teraz daje mu zadko :)