Witam, W skrócie moja przygoda z końmi i jeździectwem, pomijając wakacje u dziadka w czasach uważanych pewnie przez dużą część użytkowników tego forum za starożytność :-) a będących czasami mojego dzieciństwa - zaczęła się 1,5 roku temu i jej początek był szablonowy - córeczka tatusia chce jeździć na koniku a wspomniany wcześniej tatuś odkrywa swoją życiową pasję przelewając ją na mamusię wcześniej wspomnianej córeczki :-)Wtedy też kupiłem sobie kask, który był w miarę tani (poniżej 150 zł) i nie był brzydki (bo taka była wtedy moja wiedza).Po półtorarocznych treningach (2 - 3 razy w tygodniu po 1h), wyszły jego wady:- od czasu do czasu spada na oczy i nie ma regulacji a to powoduje podnoszenie głowy potem zmiana balansu, utrata równowagi, ręka w górę, zakłócenie kontaktu na wodzy itp. itd - jak go kupowałem nie miałem nawet pojęcia o tych sprawach - był fajny i niedrogi.- jak skończyły się stępy, drobne kłusy a zaczęły treningi z elementami, galopów, kavaletti, kopert, linii, itp. itd i wszystko co jeszcze potrafi wymyślić trener to zrozumiałem dlaczego tak bardzo podnoszoną kwestią w kaskach jest możliwość wyciągnięcia wewnętrznej części i wyprania nawet jak na hali jest -10oC.- do tego obecny kask nie należy do lekkichPo długich analizach, skromnych niestety aczkolwiek dostępnych w sieci stępnych w sieci a także wizytach w sklepach jeździeckich (sztuk jeden sklep) mój wybór padł na kask Uvex Uvision - a dokładniej model titan degrade lub o około 250 - 300 zł droższy model Uvex Fp3 Active, który praktycznie na głowie leży tak samo, ma te same elementy dopasowania/regulacji ale posiada wewnętrzne, materiałowego obszycie spodniej części kasku, której niższy, wcześniej wspomniany model nie posiada.Bardzo liczę na opinie osób, które miały do czynienia z tymi kaskami i mogą podzielić się swoimi spostrzeżeniami.Oczywiście można kupić za 1600 i więcej kask GPA, ale to nie mój poziom potrzeb (może regularnie ale to nadal jest rekreacja) Zależy mi na opiniach i informacjach dotyczących komfortu, wytrzymałości na normalne użytkowanie (zarysowania, zabrudzenia itp itd), jak będzie gleba to jak musi to niech pęknie ważne aby spełnił przy tym swoją funkcję. Chciałbym teraz kupić kask, nie przepłacając za wodotryski i ewentualny prestiż wynikający tylko i wyłącznie z logo producenta a jednocześnie poprzez oszczędności nie kupić kasku, który po krótkim czasie okaże się ponownie mało praktyczny itp. Pozdrawiamerpe1973
WitajPostanowiłem opowiedzieć na Twój post pomimo, że właścicielem tego kasku jestem od 2 m-cy.Nie wypowiem się więc na temat jego trwałości. Mogę jednak powiedzieć, że jestem szczęśliwym właścicielem. Po pierwsze kupiłem go w Awil Horse za niewiarygodnie rewelacyjną cenę 270 zł z przesyłką:-). Nie będę porównywał z moim dotychczasowym Jabu użytkowanym przez nieskończenie wiele lat, bo ze względu na postęp technologiczny nie ma to również sensu. Mój jest w kolorze srebrnym i pierwsze moje wrażenie po założeniu było takie, że prezentuje się nowocześnie i raczej bardzo sportowo, mało klasycznie. Jest ultra lekki i właściwie po kilkunastu sekundach zapomina się o nim. Wyśmienita precyzyjna regulacja zarówno obwodu jak i pasków. Nie ma mowy o jakimś przesuwaniu się. Dodatkowa zaleta zimą-można włożyć cienką czapkę i też będziesz w stanie bez problemów go dopasować. Wentylacja- niestety nie sprawdziłem w ekstremalnych warunkach, ale przy temperaturze +12 i intensywnej pracy na ujeżdżalni jest bardzo dobra.W terenie kask zaliczył parę spotkań z gałęziami bez konsekwencji w postaci zarysowań, jedynie co może nie być przyjemne, to dźwięk wydawany przez niego, metaliczny i dość denerwujący. Chyba mogę z czystym sumieniem polecić ten wybór.Pozdrawiam
Witam, ponownie.Po pierwsze wielkie podziękowanie dla Legeartis za informację.Dzisiaj została podjęta decyzja i z tego co się orientuję (Gwiazdor, Św. Mikołaj, Dziadek Mróz, Elfy.... - niepotrzebne skreślić) podjął decyzję, że w tym roku byłem bardzo grzeczny i zasługuję na kask Uvex FP3 Active czarny mat :-))))To z jednej strony dobra dla mnie informacja, z drugiej strony będę musiał poczekać na formalny termin przekazania czyli 24 grudnia.To niestety spowoduje, że walorami użytkowania i odczuciami będę mógł się z Wami podzielić w terminie późniejszym. To co już wiem - kask jest leciutki i można go dobrze dopasować do głowy - miałem okazję sobie przymierzyć, na zakończonej wczoraj Cavaliadzie.Pozdrawiam erpe1973
Witam, W skrócie moja przygoda z końmi i jeździectwem, pomijając wakacje u dziadka w czasach uważanych pewnie przez dużą część użytkowników tego forum za starożytność :-) a będących czasami mojego dzieciństwa - zaczęła się 1,5 roku temu i jej początek był szablonowy - córeczka tatusia chce jeździć na koniku a wspomniany wcześniej tatuś odkrywa swoją życiową pasję przelewając ją na mamusię wcześniej wspomnianej córeczki :-)Wtedy też kupiłem sobie kask, który był w miarę tani (poniżej 150 zł) i nie był brzydki (bo taka była wtedy moja wiedza).Po półtorarocznych treningach (2 - 3 razy w tygodniu po 1h), wyszły jego wady:- od czasu do czasu spada na oczy i nie ma regulacji a to powoduje podnoszenie głowy potem zmiana balansu, utrata równowagi, ręka w górę, zakłócenie kontaktu na wodzy itp. itd - jak go kupowałem nie miałem nawet pojęcia o tych sprawach - był fajny i niedrogi.- jak skończyły się stępy, drobne kłusy a zaczęły treningi z elementami, galopów, kavaletti, kopert, linii, itp. itd i wszystko co jeszcze potrafi wymyślić trener to zrozumiałem dlaczego tak bardzo podnoszoną kwestią w kaskach jest możliwość wyciągnięcia wewnętrznej części i wyprania nawet jak na hali jest -10oC.- do tego obecny kask nie należy do lekkichPo długich analizach, skromnych niestety aczkolwiek dostępnych w sieci stępnych w sieci a także wizytach w sklepach jeździeckich (sztuk jeden sklep) mój wybór padł na kask Uvex Uvision - a dokładniej model titan degrade lub o około 250 - 300 zł droższy model Uvex Fp3 Active, który praktycznie na głowie leży tak samo, ma te same elementy dopasowania/regulacji ale posiada wewnętrzne, materiałowego obszycie spodniej części kasku, której niższy, wcześniej wspomniany model nie posiada.Bardzo liczę na opinie osób, które miały do czynienia z tymi kaskami i mogą podzielić się swoimi spostrzeżeniami.Oczywiście można kupić za 1600 i więcej kask GPA, ale to nie mój poziom potrzeb (może regularnie ale to nadal jest rekreacja) Zależy mi na opiniach i informacjach dotyczących komfortu, wytrzymałości na normalne użytkowanie (zarysowania, zabrudzenia itp itd), jak będzie gleba to jak musi to niech pęknie ważne aby spełnił przy tym swoją funkcję. Chciałbym teraz kupić kask, nie przepłacając za wodotryski i ewentualny prestiż wynikający tylko i wyłącznie z logo producenta a jednocześnie poprzez oszczędności nie kupić kasku, który po krótkim czasie okaże się ponownie mało praktyczny itp. Pozdrawiamerpe1973
WitajPostanowiłem opowiedzieć na Twój post pomimo, że właścicielem tego kasku jestem od 2 m-cy.Nie wypowiem się więc na temat jego trwałości. Mogę jednak powiedzieć, że jestem szczęśliwym właścicielem. Po pierwsze kupiłem go w Awil Horse za niewiarygodnie rewelacyjną cenę 270 zł z przesyłką:-). Nie będę porównywał z moim dotychczasowym Jabu użytkowanym przez nieskończenie wiele lat, bo ze względu na postęp technologiczny nie ma to również sensu. Mój jest w kolorze srebrnym i pierwsze moje wrażenie po założeniu było takie, że prezentuje się nowocześnie i raczej bardzo sportowo, mało klasycznie. Jest ultra lekki i właściwie po kilkunastu sekundach zapomina się o nim. Wyśmienita precyzyjna regulacja zarówno obwodu jak i pasków. Nie ma mowy o jakimś przesuwaniu się. Dodatkowa zaleta zimą-można włożyć cienką czapkę i też będziesz w stanie bez problemów go dopasować. Wentylacja- niestety nie sprawdziłem w ekstremalnych warunkach, ale przy temperaturze +12 i intensywnej pracy na ujeżdżalni jest bardzo dobra.W terenie kask zaliczył parę spotkań z gałęziami bez konsekwencji w postaci zarysowań, jedynie co może nie być przyjemne, to dźwięk wydawany przez niego, metaliczny i dość denerwujący. Chyba mogę z czystym sumieniem polecić ten wybór.Pozdrawiam
Witam, ponownie.Po pierwsze wielkie podziękowanie dla Legeartis za informację.Dzisiaj została podjęta decyzja i z tego co się orientuję (Gwiazdor, Św. Mikołaj, Dziadek Mróz, Elfy.... - niepotrzebne skreślić) podjął decyzję, że w tym roku byłem bardzo grzeczny i zasługuję na kask Uvex FP3 Active czarny mat :-))))To z jednej strony dobra dla mnie informacja, z drugiej strony będę musiał poczekać na formalny termin przekazania czyli 24 grudnia.To niestety spowoduje, że walorami użytkowania i odczuciami będę mógł się z Wami podzielić w terminie późniejszym. To co już wiem - kask jest leciutki i można go dobrze dopasować do głowy - miałem okazję sobie przymierzyć, na zakończonej wczoraj Cavaliadzie.Pozdrawiam erpe1973