kiedy niemal konieczne jest już by kupić sobie poszczególne elementy stroju jeździeckiego? to znaczy oficerki, sztylpy, sztyblety, bryczesy, kamizelkę, ubranie galowe, palcat itp.i chodzi mi o to, że np. nauka kłusa, nauka galopu, nauka skoków, pierwsza gala jazdy konnej czy tam zawody itp.
Kolezanko strój galowy frak, białe bryczesy, rękawiczki itd zakładamy tylko na zawody.
Kawmizelke na WKKW, niektóre kluby, stajnie wymagają noszenia kamizelek u kazdego albo u dzieci. Kamizelke jeśli chcesz możesz kupić dla bezpieczeństwa, ale jeśli jesteś początkująca jeździsz rekreacyjnie to myśle, że nie ma co wydawac tyle pieniedzy.
W kazdej w sumie stajni dostaniesz bat jeśli nie masz. Z toczkami jest tak samo odpłatnie lub nie zazwyczaj są to "grosze".
Bryczesy ? Moga być nawet zwykłe leginsy.
Jeśli jesteś zdecydowana, ze będziesz jeździć mozesz kupić swój toczek(cos kolo 100zł)
Kaski są drozsze, ale lepiej chronia głowe.
Ważne są buty(od 100zł) żeby noga w strzemieniu była stabilna. Do tego można kupić sztylpy czy jak to się tam zwie takie nogawki które zakładamy na buty ochraniają przed obcieraniem nogi.
Pamiętaj, że nie szata zdobi człowieka :-) Strój powinien byhć adekwatny do umiejetności.
A i rękawiczki tez się czasem przydają jka musimy sie siłowac z koniem. Można kupic od 10zł albo wziąść z domu jakieś skórkopodobne czy z innego nie slizgającego sie materiału.
ja mam już kask:), bryczesy i rękawiczki też:) no ale wiecie nie chodzi mi oto co mam sobie kupić wiecie tylko kiedy np. mi się zawsze wydawało, że jak sie skacze to trzeba mieć buty już sztyblety:) ja już mam galopować i dlatego się tak zastanawiam a jeśli chodzi o kamizelkę o chciałabym sobie kupić bo nie raz dowiedziałam się że ten sport jest niebezpieczny ale 400 zł nie na moją kieszeń....no wiecie to dużo kasy a tańszych podobno nie ma co kupować....także wiecie:)kiedy tak w sumie już bym mogła sobie te buty kupić jak myślicie?
Myślę, że jeśli zamierzasz kontynuować nauke to już kupuj te buty nie są aż tak drogie.
Co do kamizelki cóż wypadki się zdarzają i to różne. Sama leżałam pod koniem, a on nade mną tańczył :-/ Chyba każdy wie z biologi co sie może stać po złamaniu np. żebra.
W tym samym chyba dniu widziałam jak dziewczyna w galopie uderzyła w metalowe ogrodzenie padoku niezły huk poszedł oczywiście zabrało ją pogotowie...
Ja mam juz bryczesy, rękawiczki, palcat, sztylpy i co najważniejsze kask i kamizelkę Kiedys w galopie spadlam i uderzyłam z calej sily głowa w barierke ... ;/Jeśli skaczesz przez przeszkody radzę Ci mieć ubrana kamizelke ( jesli masz )Rekawiczki mozesz kupic zeby nie obetrzec rąk o wodze
Ja od samego początku moich jazd postarałam się o to, żeby mieć odpowiednie spodnie do jazdy konnej, bo obtarcia zdarzały mi się już kilka razy, oraz buty, bo niebezpiecznie mieć takie jak na co dzień sportowe z podeszwą z wyżłobieniami czy adidasy (podeszwa buta musi być gładka, aby nie zaczepiała się o strzemiono). W drugiej kolejności postarałam się jak na początek o własny toczek, tańszy niż kask, ale przynajmniej nie ubierałam już spoconego po kimś innym ;), potem czapsy okazały się bardzo praktyczne. Reszta rzeczy, takich jak palcat, rękawiczki itp. uzupełniałam później. A strój galowy kupiłam dopiero jak się dowiedziałam o organizowanych zawodach ;)
Podstawa dobry kask :) wiadomo toczek też może być ale kask daje napewno większe bezpieczeństwo. Toczki/kaski po stajniach oczywiście są i można je pożyczyć ale ile razy ktoś w tym kasku/toczku spadł to już inna sprawa... Z tego co mi wiadomo zgodnie z atestem kaski/t powinno się zmieniać po każdym upadku (wiadomo że rzadko kto to robi :)) , a że taki stajenny styczność z ziemią ma baaardzo często to warto zainwestować we własy - tak dla bezpieczeństwa :) Z czasem dobrze jest dokupywać tak jak już było wyżej pisane rękawiczki, sztyblety, sztylpy , bryczesy itd. w końcu w odzieży jeździeckiej jeździ się poprostu wygodniej. Ja bardzo stopniowo uzupełniałam swoje ciuszki, jak coś się uzbierało to się kupiło ;) A co do kamizelek to jeździ kto z was ? Z jednej strony bezpieczeństwo dodatkowe (chociaż chyba też nie ma co przesadzać do zwykłej rekreacji no chyba że dzieci ) a z drugiej ja mam wrażenie, że to bardzo krępuje ruchy ...
kask to ja mam ale kamizelkę... jak już pisałam po prostu bym chciała ale narazie nie wiem...bryczesy i rękawiczki mam bo mi się wodze w rękach ślizgały...a ogólnie to buty mam z totalnie płaską podeszwą więc mogą mi ewentualnie się ślizgać..jakie sztyblety są lepsze te takie z gumową czy tą inną podeszwą? nie mam zamiaru narazie jeszcze kupować ale chciałabym wiedzieć jakby się nadarzyła okazja bo wydaje mi się że gumowe dobre żeby się strzemię nie przestawiało (to mój mały problem nie lubię jak mi strzemię lata) ale..jak się spadnie to czy bez problemu wysuną się ze strzemion?
Jeśli chodzi o sztyblety to one równierz mają płaską podeszwe (żeby strzemie się nie zablokowało) lecz mają równierz niski obcasik co w jakiś niebezpiecznych sytuacjach zapobiegnie wsunięciu się stopy w strzemie. A co do wysunięcia się sztybletów podczas upadków, to raczej nie ma się co martwić, są one wkońcu przystosowane do jazdy :) Natomiast podeszwy to myslałam, że zawsze są gumowe, ja mam buty ze skóry a podeszwe gumową i sobie chwalę - czuć większą przyczepność niż w adidasach czy innych butkach :)
To co powiedziała MaryJane nie jest do końca prawda.. przecież leginsy są z cienkiego materiału i zazwyczaj ślizgaja sie po siodle. Nie są zbyt wygodne do jazdy, zwłaszcza, jeśli jesteś początkującym jeźdźcem. Ja osobiście nie polecam. Najlepiej wydać pieniądze na jakieś lepsze bryczesy, które zapewnią bezpieczeństwo, wygode i starczą na dłuższy czas ;)
Leginsy są jak najbardziej dobre dla początkujących. Przynajmniej dziewczyn, bo chłopak raczej w leginsach często spotykany nie jest . Owszem ślizgają się i z braku leji/ów możemy się poobcierać. Ale możemy sobie na kolanka od wewnątrz po naklejać plastry - zwykłe opatrunkowe i na to leginsy . Albo możemy sami, albo kogoś poprosić, żeby w miejscu leji/ów nam ponaszywał zwykły materiał, albo jak mamy to może kawałek skóry ? Może dżins ? Najpierw przyszyć ten materiał, a potem go zygzakiem jeszcze można przeszyć przez środek . Myślę, że osoby, które krótko jeżdżą nie mają pewności czy będą chciały jeździć dalej jeśli spadną z konia, albo koń je poniesie, więc wydawać kase po to,aby później bryczesy się poniewierały w szafie zżerane przez mole nie ma sensu .
W sumie masz rację. Ja sama zaczynałam w leginsach i było mi strasznie nie wygodnie. Później przeniosłam się na zwykłe spodnie sztruksowe i było o niebo lepiej. ;)
jeśli ktoś z Was potrzebuje jakiejkolwiek rzeczy z wyżej wymienionych potrzebnych do jazdy konnej zapraszam do mego sklepu na www.jockeys.pl Rzeczy nowe lub używane w konkurencyjnie niskich cenach polecam!
taka mała rada nie kupuj galowego stroju jeśli nie masz zamiaru jeździć na zawody...tak naprawdę strój możesz kupić w każdym momencie ale mnie troszkę wkurza jak ktos kto nigdy na koniu nie siedzial albo siedzial raz i nie wie czy mu sie spodoba kupuje od razu wszystko i to firmowe:):):) szczerze mówiąc to zawsze mozesz sie rozejżeć za używanym jeśli nie chcesz za dużo wydawać:)
Aby dowiedzieć się czy chcesz jeździć dalej musisz to poczuć. Poczuć że naprawdę jazda konna to coś dla Ciebie. Akurat elementy stroju są mało istotne, liczą się umiejętności! Oczywiście wygodniej jest jeździć w bryczesach ale po co je kupować jeśli jeszcze nie wiesz czy na pewno będziesz jeździć! Zadaj sobie pytanie czy np. jak spadniesz będziesz dalej jeździć itp. Jeśli tak to masz jeszcze mnóstwo czasu na zakup sprzętu! Nie śpiesz się!
Dokładnie. Najważniejszy jest kask moim zdaniem!!!! potem według mnie czapsy potem bryczesy i dopiero potem sztyblety albo od razu oficerki gumowe:):):):):):):):):):):):):):)
Stroj Galowy jest tylko na zawody , jezeli jezdzisz poczatkowoto sobie nie kupuj bo ci nie potrzebny . Bryczesy mozesz kupic mi sie nogi poobcieraly jak nie mialam ., Kamizelke jak chcesz mozesz kupic dla bezpieczenstwa , ja osobisci jej nie mam ;P Potem mozesz kupywac sztylpy i reszte ; )
tak jak już powiedziałam bryczesy mam szczęśliwym trafem:)i kask też szczęśliwym trafem;)heh:)
mam rękawiczki a co do tego to jeżdżę rok i nie wyobrażam sobie żeby mogła przestać jeździć chociaż spadłam juz i koń mnie poniósł:)
chciałabym kupić sobie czapsy albo sztyblety:)ale narazie nie wiem jak z moimi zasobami kieszonkowego:) no i kamizelkę bardzo lecz...jest za droga i tez nie mogę....
cóż ale postaram się chociaż te czapsy albo sztyblety:)
Jeżdżę od roku i...-nie mam bryczesów, tylko zwykłe legginsy-toczek mam ze stadniny, chociaż wolałabym mieć własny, głównie ze względów higienicznych, ale nie stać mnie póki co i korzystam z tego co jest-palcat mam od 2 miesięcy i to tylko dlatego, że ten w stadninie było ich mało, zawsze był problem z szukaniem przed jazdą-czapsy ma również od 2 miesięcy i tu jestem super zadowolona, ponieważ odczuwam większy komfort podczas jazdy-lepsza przyczepność-buty mam zwykłe, sznurowane za kostkę, płaskie...czyli to co kupiłam to czapsy i palcat, wydałam na to 95 i na razie wystarczy...docelowo postaram się uciułać na toczek
ja myślę, że z kupnem ciuchów na konie nie ma się co śpieszyć, bo co zrobisz z nimi, gdy nagle jazda konno ci się znudzi, bądź nie będziesz miała już czasu na uprawianie tego sportu? ale jeśli już chcesz sobie coś kupić to na pierwszym miejscu jest kask. w stajniach są zwykle toczki, ale nie chronią one tak skutecznie jak wczesniej wspomniany kask. nastepnym waznym elementem to buty jezdzieckie. i tu nie polecam butów gumowych. moze i są tansze, ale zarazem duzo gorsze od skórzanych. jeśli juz cos kupujemy to dla naszego komfortu, prawda? warto sobie troche przyoszczedzic na skórzane anizeli gumowe sztyblety, w których w lecie noga sie poci a w zimie marznie. w skórzanych natomiast jest cieplej w zimie,a w lecie noga sie nie poci. do tego sa wygodniejsze, gdyz skora sie przypasowywuje do nogi. nastepnie mozna kupic rekawiczki, zeby sobie oszczedzic rece. mozna nosic zwykle rekawiczki, lub specjalne, ktore moga kosztowac najzwyklejsze nawet 9zł. kolejna rzecza jest ochrona lydek czyli skarpetki jezdzieckie dlugie (tansze) lub sztylpy (czapsy), ktore sa drozsze, ale starczaja na dluzej, bo skarpetki sie szybko niszcza od siodla. tutaj wybor nalezy do Ciebie, czy kupisz skarpetki para - 20zł czy sztyblety - od 50 zł. nastepna rzecza sa chyba bryczesy, czyli spodnie typowo jezdzieckie. najlepiej kupic takie z pelnym lejem. nie kupuj oficerek, bo sa niezbyt wygodne i nie sa zbytnio praktyczne. oficerki sa to eleganckie buty na zawody, przy pracy w stajni sprawdzaja sie lepiej sztyblety.
ja sobie kupiłam :- bryczesy zwykłe czarne ( ok 140 zł )- gumiaki ( ale już ich niemam :( ) ( ok 100 zł )- toczek ( ok 130 zł ) - czapsy ( ok 80 zł )- bryczesy w kratke brązowe , pełne leje ( ok 170 zł )- buty normalne adidasy . a więc jakieś 650 zł na strój wydałam , jeszcze palcat i sztyblety i nowe gumiaki , ale jak na razie chce wyposażyć konia . :))inne :- szczotki ( 25 zł )- jeszcze jedne szczotki ale to karzda oddziecnie ( z włosiem 25 zł , zgrzebło 15 zł , grzebyk 10 zł , do pyszczka 15 zł )- uwiąz (25 zł )- 3 kantary ( pierwszy 45 zł , drugi 25 , trzeci 25 ) - maść do kopyt ( 25 zł )- gumki do wodzy ( 15 zł )- za 200 zł czaprak , owijki i nauszniki - i jeszcze dużo witamin i cukierków ( 2 paczki cókierków 80 zł ) , witaminy źreebięce 25 zł już 3 razy . razem = 605 złi to wszystko chyba .
strój galowy to tylko na zawody, odznaki i hubertusa wiec jak jestes poczatkujaca to nie musisz go miec narazie najbardzej potrzebny bedzie ci kask kup sobie najlepszy bo bezpieczenstwo ma być na najwyzszym stopniu
Kupuj po sezonie. Teraz warto kupować rzeczy zimowe, bo dużo jest okazji. Zobacz, w jakich cenach gnl.pl odpalił zimową odzież. Świetne rzeczy można kupić nawet 70% taniej. A wiadomo - jak potrzebujesz na już to inna sytuacja i trzeba brać, co jest, ale warto kupować z wyprzedzeniem.
kiedy niemal konieczne jest już by kupić sobie poszczególne elementy stroju jeździeckiego? to znaczy oficerki, sztylpy, sztyblety, bryczesy, kamizelkę, ubranie galowe, palcat itp.i chodzi mi o to, że np. nauka kłusa, nauka galopu, nauka skoków, pierwsza gala jazdy konnej czy tam zawody itp.
Kolezanko strój galowy frak, białe bryczesy, rękawiczki itd zakładamy tylko na zawody. Kawmizelke na WKKW, niektóre kluby, stajnie wymagają noszenia kamizelek u kazdego albo u dzieci. Kamizelke jeśli chcesz możesz kupić dla bezpieczeństwa, ale jeśli jesteś początkująca jeździsz rekreacyjnie to myśle, że nie ma co wydawac tyle pieniedzy. W kazdej w sumie stajni dostaniesz bat jeśli nie masz. Z toczkami jest tak samo odpłatnie lub nie zazwyczaj są to "grosze". Bryczesy ? Moga być nawet zwykłe leginsy. Jeśli jesteś zdecydowana, ze będziesz jeździć mozesz kupić swój toczek(cos kolo 100zł) Kaski są drozsze, ale lepiej chronia głowe. Ważne są buty(od 100zł) żeby noga w strzemieniu była stabilna. Do tego można kupić sztylpy czy jak to się tam zwie takie nogawki które zakładamy na buty ochraniają przed obcieraniem nogi. Pamiętaj, że nie szata zdobi człowieka :-) Strój powinien byhć adekwatny do umiejetności.
A i rękawiczki tez się czasem przydają jka musimy sie siłowac z koniem. Można kupic od 10zł albo wziąść z domu jakieś skórkopodobne czy z innego nie slizgającego sie materiału.
Bez alternatywnie zgadzam sie z MJ ;) tylko, że w mojej stajni toczki/kaski są za darmo ;)
ja mam już kask:), bryczesy i rękawiczki też:) no ale wiecie nie chodzi mi oto co mam sobie kupić wiecie tylko kiedy np. mi się zawsze wydawało, że jak sie skacze to trzeba mieć buty już sztyblety:) ja już mam galopować i dlatego się tak zastanawiam a jeśli chodzi o kamizelkę o chciałabym sobie kupić bo nie raz dowiedziałam się że ten sport jest niebezpieczny ale 400 zł nie na moją kieszeń....no wiecie to dużo kasy a tańszych podobno nie ma co kupować....także wiecie:)kiedy tak w sumie już bym mogła sobie te buty kupić jak myślicie?
Myślę, że jeśli zamierzasz kontynuować nauke to już kupuj te buty nie są aż tak drogie. Co do kamizelki cóż wypadki się zdarzają i to różne. Sama leżałam pod koniem, a on nade mną tańczył :-/ Chyba każdy wie z biologi co sie może stać po złamaniu np. żebra. W tym samym chyba dniu widziałam jak dziewczyna w galopie uderzyła w metalowe ogrodzenie padoku niezły huk poszedł oczywiście zabrało ją pogotowie...
Ja mam juz bryczesy, rękawiczki, palcat, sztylpy i co najważniejsze kask i kamizelkę Kiedys w galopie spadlam i uderzyłam z calej sily głowa w barierke ... ;/Jeśli skaczesz przez przeszkody radzę Ci mieć ubrana kamizelke ( jesli masz )Rekawiczki mozesz kupic zeby nie obetrzec rąk o wodze
Ja od samego początku moich jazd postarałam się o to, żeby mieć odpowiednie spodnie do jazdy konnej, bo obtarcia zdarzały mi się już kilka razy, oraz buty, bo niebezpiecznie mieć takie jak na co dzień sportowe z podeszwą z wyżłobieniami czy adidasy (podeszwa buta musi być gładka, aby nie zaczepiała się o strzemiono). W drugiej kolejności postarałam się jak na początek o własny toczek, tańszy niż kask, ale przynajmniej nie ubierałam już spoconego po kimś innym ;), potem czapsy okazały się bardzo praktyczne. Reszta rzeczy, takich jak palcat, rękawiczki itp. uzupełniałam później. A strój galowy kupiłam dopiero jak się dowiedziałam o organizowanych zawodach ;)
Podstawa dobry kask :) wiadomo toczek też może być ale kask daje napewno większe bezpieczeństwo. Toczki/kaski po stajniach oczywiście są i można je pożyczyć ale ile razy ktoś w tym kasku/toczku spadł to już inna sprawa... Z tego co mi wiadomo zgodnie z atestem kaski/t powinno się zmieniać po każdym upadku (wiadomo że rzadko kto to robi :)) , a że taki stajenny styczność z ziemią ma baaardzo często to warto zainwestować we własy - tak dla bezpieczeństwa :) Z czasem dobrze jest dokupywać tak jak już było wyżej pisane rękawiczki, sztyblety, sztylpy , bryczesy itd. w końcu w odzieży jeździeckiej jeździ się poprostu wygodniej. Ja bardzo stopniowo uzupełniałam swoje ciuszki, jak coś się uzbierało to się kupiło ;) A co do kamizelek to jeździ kto z was ? Z jednej strony bezpieczeństwo dodatkowe (chociaż chyba też nie ma co przesadzać do zwykłej rekreacji no chyba że dzieci ) a z drugiej ja mam wrażenie, że to bardzo krępuje ruchy ...
kask to ja mam ale kamizelkę... jak już pisałam po prostu bym chciała ale narazie nie wiem...bryczesy i rękawiczki mam bo mi się wodze w rękach ślizgały...a ogólnie to buty mam z totalnie płaską podeszwą więc mogą mi ewentualnie się ślizgać..jakie sztyblety są lepsze te takie z gumową czy tą inną podeszwą? nie mam zamiaru narazie jeszcze kupować ale chciałabym wiedzieć jakby się nadarzyła okazja bo wydaje mi się że gumowe dobre żeby się strzemię nie przestawiało (to mój mały problem nie lubię jak mi strzemię lata) ale..jak się spadnie to czy bez problemu wysuną się ze strzemion?
Jeśli chodzi o sztyblety to one równierz mają płaską podeszwe (żeby strzemie się nie zablokowało) lecz mają równierz niski obcasik co w jakiś niebezpiecznych sytuacjach zapobiegnie wsunięciu się stopy w strzemie. A co do wysunięcia się sztybletów podczas upadków, to raczej nie ma się co martwić, są one wkońcu przystosowane do jazdy :) Natomiast podeszwy to myslałam, że zawsze są gumowe, ja mam buty ze skóry a podeszwe gumową i sobie chwalę - czuć większą przyczepność niż w adidasach czy innych butkach :)
To co powiedziała MaryJane nie jest do końca prawda.. przecież leginsy są z cienkiego materiału i zazwyczaj ślizgaja sie po siodle. Nie są zbyt wygodne do jazdy, zwłaszcza, jeśli jesteś początkującym jeźdźcem. Ja osobiście nie polecam. Najlepiej wydać pieniądze na jakieś lepsze bryczesy, które zapewnią bezpieczeństwo, wygode i starczą na dłuższy czas ;)
Leginsy są jak najbardziej dobre dla początkujących. Przynajmniej dziewczyn, bo chłopak raczej w leginsach często spotykany nie jest . Owszem ślizgają się i z braku leji/ów możemy się poobcierać. Ale możemy sobie na kolanka od wewnątrz po naklejać plastry - zwykłe opatrunkowe i na to leginsy . Albo możemy sami, albo kogoś poprosić, żeby w miejscu leji/ów nam ponaszywał zwykły materiał, albo jak mamy to może kawałek skóry ? Może dżins ? Najpierw przyszyć ten materiał, a potem go zygzakiem jeszcze można przeszyć przez środek . Myślę, że osoby, które krótko jeżdżą nie mają pewności czy będą chciały jeździć dalej jeśli spadną z konia, albo koń je poniesie, więc wydawać kase po to,aby później bryczesy się poniewierały w szafie zżerane przez mole nie ma sensu .
W sumie masz rację. Ja sama zaczynałam w leginsach i było mi strasznie nie wygodnie. Później przeniosłam się na zwykłe spodnie sztruksowe i było o niebo lepiej. ;)
jeśli ktoś z Was potrzebuje jakiejkolwiek rzeczy z wyżej wymienionych potrzebnych do jazdy konnej zapraszam do mego sklepu na www.jockeys.pl Rzeczy nowe lub używane w konkurencyjnie niskich cenach polecam!
taka mała rada nie kupuj galowego stroju jeśli nie masz zamiaru jeździć na zawody...tak naprawdę strój możesz kupić w każdym momencie ale mnie troszkę wkurza jak ktos kto nigdy na koniu nie siedzial albo siedzial raz i nie wie czy mu sie spodoba kupuje od razu wszystko i to firmowe:):):) szczerze mówiąc to zawsze mozesz sie rozejżeć za używanym jeśli nie chcesz za dużo wydawać:)
Aby dowiedzieć się czy chcesz jeździć dalej musisz to poczuć. Poczuć że naprawdę jazda konna to coś dla Ciebie. Akurat elementy stroju są mało istotne, liczą się umiejętności! Oczywiście wygodniej jest jeździć w bryczesach ale po co je kupować jeśli jeszcze nie wiesz czy na pewno będziesz jeździć! Zadaj sobie pytanie czy np. jak spadniesz będziesz dalej jeździć itp. Jeśli tak to masz jeszcze mnóstwo czasu na zakup sprzętu! Nie śpiesz się!
Dokładnie. Najważniejszy jest kask moim zdaniem!!!! potem według mnie czapsy potem bryczesy i dopiero potem sztyblety albo od razu oficerki gumowe:):):):):):):):):):):):):):)
Stroj Galowy jest tylko na zawody , jezeli jezdzisz poczatkowoto sobie nie kupuj bo ci nie potrzebny . Bryczesy mozesz kupic mi sie nogi poobcieraly jak nie mialam ., Kamizelke jak chcesz mozesz kupic dla bezpieczenstwa , ja osobisci jej nie mam ;P Potem mozesz kupywac sztylpy i reszte ; )
tak jak już powiedziałam bryczesy mam szczęśliwym trafem:)i kask też szczęśliwym trafem;)heh:) mam rękawiczki a co do tego to jeżdżę rok i nie wyobrażam sobie żeby mogła przestać jeździć chociaż spadłam juz i koń mnie poniósł:) chciałabym kupić sobie czapsy albo sztyblety:)ale narazie nie wiem jak z moimi zasobami kieszonkowego:) no i kamizelkę bardzo lecz...jest za droga i tez nie mogę.... cóż ale postaram się chociaż te czapsy albo sztyblety:)
A jakie szczescie cie obdarzylopodziel sie tym z nami xDD no chyba ze nie chcesz ;pp
Jeżdżę od roku i...-nie mam bryczesów, tylko zwykłe legginsy-toczek mam ze stadniny, chociaż wolałabym mieć własny, głównie ze względów higienicznych, ale nie stać mnie póki co i korzystam z tego co jest-palcat mam od 2 miesięcy i to tylko dlatego, że ten w stadninie było ich mało, zawsze był problem z szukaniem przed jazdą-czapsy ma również od 2 miesięcy i tu jestem super zadowolona, ponieważ odczuwam większy komfort podczas jazdy-lepsza przyczepność-buty mam zwykłe, sznurowane za kostkę, płaskie...czyli to co kupiłam to czapsy i palcat, wydałam na to 95 i na razie wystarczy...docelowo postaram się uciułać na toczek
ja myślę, że z kupnem ciuchów na konie nie ma się co śpieszyć, bo co zrobisz z nimi, gdy nagle jazda konno ci się znudzi, bądź nie będziesz miała już czasu na uprawianie tego sportu? ale jeśli już chcesz sobie coś kupić to na pierwszym miejscu jest kask. w stajniach są zwykle toczki, ale nie chronią one tak skutecznie jak wczesniej wspomniany kask. nastepnym waznym elementem to buty jezdzieckie. i tu nie polecam butów gumowych. moze i są tansze, ale zarazem duzo gorsze od skórzanych. jeśli juz cos kupujemy to dla naszego komfortu, prawda? warto sobie troche przyoszczedzic na skórzane anizeli gumowe sztyblety, w których w lecie noga sie poci a w zimie marznie. w skórzanych natomiast jest cieplej w zimie,a w lecie noga sie nie poci. do tego sa wygodniejsze, gdyz skora sie przypasowywuje do nogi. nastepnie mozna kupic rekawiczki, zeby sobie oszczedzic rece. mozna nosic zwykle rekawiczki, lub specjalne, ktore moga kosztowac najzwyklejsze nawet 9zł. kolejna rzecza jest ochrona lydek czyli skarpetki jezdzieckie dlugie (tansze) lub sztylpy (czapsy), ktore sa drozsze, ale starczaja na dluzej, bo skarpetki sie szybko niszcza od siodla. tutaj wybor nalezy do Ciebie, czy kupisz skarpetki para - 20zł czy sztyblety - od 50 zł. nastepna rzecza sa chyba bryczesy, czyli spodnie typowo jezdzieckie. najlepiej kupic takie z pelnym lejem. nie kupuj oficerek, bo sa niezbyt wygodne i nie sa zbytnio praktyczne. oficerki sa to eleganckie buty na zawody, przy pracy w stajni sprawdzaja sie lepiej sztyblety.
ja sobie kupiłam :- bryczesy zwykłe czarne ( ok 140 zł )- gumiaki ( ale już ich niemam :( ) ( ok 100 zł )- toczek ( ok 130 zł ) - czapsy ( ok 80 zł )- bryczesy w kratke brązowe , pełne leje ( ok 170 zł )- buty normalne adidasy . a więc jakieś 650 zł na strój wydałam , jeszcze palcat i sztyblety i nowe gumiaki , ale jak na razie chce wyposażyć konia . :))inne :- szczotki ( 25 zł )- jeszcze jedne szczotki ale to karzda oddziecnie ( z włosiem 25 zł , zgrzebło 15 zł , grzebyk 10 zł , do pyszczka 15 zł )- uwiąz (25 zł )- 3 kantary ( pierwszy 45 zł , drugi 25 , trzeci 25 ) - maść do kopyt ( 25 zł )- gumki do wodzy ( 15 zł )- za 200 zł czaprak , owijki i nauszniki - i jeszcze dużo witamin i cukierków ( 2 paczki cókierków 80 zł ) , witaminy źreebięce 25 zł już 3 razy . razem = 605 złi to wszystko chyba .
i jeszcze rękawiczki 40 zł . :))
strój galowy to tylko na zawody, odznaki i hubertusa wiec jak jestes poczatkujaca to nie musisz go miec narazie najbardzej potrzebny bedzie ci kask kup sobie najlepszy bo bezpieczenstwo ma być na najwyzszym stopniu
Kupuj po sezonie. Teraz warto kupować rzeczy zimowe, bo dużo jest okazji. Zobacz, w jakich cenach gnl.pl odpalił zimową odzież. Świetne rzeczy można kupić nawet 70% taniej. A wiadomo - jak potrzebujesz na już to inna sytuacja i trzeba brać, co jest, ale warto kupować z wyprzedzeniem.