Jestem tu nowa więc proszę o wyrozumiałość ;) Witam . Jeżdżę 2 lata z przerwą . Umiem : - anglezowaćw kłusie . - jechać kłusem ćwiczebnym. - kłusować w półsiadzie . - galopować w półsiadzie- galopować w pełnym siadzie - jeżdżę w teren . Więc kiedy będę mogła zacząć skakać ?
Jeśli masz konia, który umie skakać to jak najbardziej już możesz na razie małe kopertki, a z czasem... Ale pamietaj że koń nie może sie uczyc skakac razem z tobą, bo jesli ty nie jestes pewna a on sie wylamuje to nic z tego na razie.Więc znajdź konika skaczącego i miłej zabawy ;)
To już jest zależne od instruktora.To że umiesz te rzeczy które wypisałaś nie oznaczają , że je potrafisz bez błędów.Myślę, że instruktor wie kiedy będziesz gotowa na pierwsze skoki :)Najpierw przed skokami będziesz miała prace na dragach i koziołkach , to będzie takie wprowadzenie do skoków :) P.S Też umiem to co ty :), tylko ja mam jeszcze prace z drągami . I też jeszcze nie skacze. ;)
Nie każdy instruktor ma uprawnienia, by prowadzić jazdy skokowe. Jednak opinii możesz, a nawet powinnaś wysłuchać, z pewnością będzie to najlepsze rozwiązanie, ponieważ widzi on jak jeździsz, ale także zna Twoje podejście (są osoby np.: strachliwe, zbyt delikatne, szybko panikujące, zbyt gwałtowne itd.. Wszystkie te czynniki są znaczną przeszkodą przy jeździe sportowej, szczególnie skokach).Z pewnością instruktor powinien zacząć urozmaicać Twoje jazdy o pracę na drągach i cavaletkach. Wzbogaci to jazdy, szczególnie galop (mało instruktorów urozmaica go o jakieś ćwiczenia, jak już to są to głównie koła), ale także pozwoli Ci nauczyć się i poczuć na czym polega i jak prawidłowo powinno się odbywać skrócenie i wydłużenie kroku konia, co będzie w przyszłości niezbędne przy skokach. Podczas takich ćwiczeń może on przekazać Ci teorię na temat prawidłowego półsiadu i najazdu. Do tego nie potrzebuje dodatkowych uprawnień.Jeżeli chodzi o same skoki, umiejętność, które wymieniłaś są bardzo ważne i bez nich ani rusz, istotne są jednak także:-umiejętność skrócenia i wydłużenia kroku konia we wszystkich chodach,-umiejętność prawidłowego prowadzenia konia w łydkach (prosta jazda po drugim śladzie, łące- bez "podparcia" ścianą ujeżdżali -konieczne do prawidłowego najazdu.),-lekka, elastyczna ręka,-stabilny półsiad.Ważna jest także Twoja własna opinia o sobie- musisz czuć się pewnie na koniu, być "pozbierana"-panować nad swoim ciałem i być jego świadoma oraz skupiona na postawionym sobie zadaniu.Jeżeli to, co opisałam masz opanowane w stopniu dobrym możesz zacząć pomału skakać. Zgadzam się z TheWunia, że koń musi być w tym przypadku doświadczonym "profesorem". Przeszkody oczywiście będą na początku niewielkie i zwiększą się zależnie od Twoich postępów.Powodzenia :)
Nie każdy instruktor ma uprawnienia, by prowadzić jazdy skokowe. Jednak opinii możesz, a nawet powinnaś wysłuchać, z pewnością będzie to najlepsze rozwiązanie, ponieważ widzi on jak jeździsz, ale także zna Twoje podejście (są osoby np.: strachliwe, zbyt delikatne, szybko panikujące, zbyt gwałtowne itd.. Wszystkie te czynniki są znaczną przeszkodą przy jeździe sportowej, szczególnie skokach).Z pewnością instruktor powinien zacząć urozmaicać Twoje jazdy o pracę na drągach i cavaletkach. Wzbogaci to jazdy, szczególnie galop (mało instruktorów urozmaica go o jakieś ćwiczenia, jak już to są to głównie koła), ale także pozwoli Ci nauczyć się i poczuć na czym polega i jak prawidłowo powinno się odbywać skrócenie i wydłużenie kroku konia, co będzie w przyszłości niezbędne przy skokach. Podczas takich ćwiczeń może on przekazać Ci teorię na temat prawidłowego półsiadu i najazdu. Do tego nie potrzebuje dodatkowych uprawnień.Jeżeli chodzi o same skoki, umiejętność, które wymieniłaś są bardzo ważne i bez nich ani rusz, istotne są jednak także:-umiejętność skrócenia i wydłużenia kroku konia we wszystkich chodach,-umiejętność prawidłowego prowadzenia konia w łydkach (prosta jazda po drugim śladzie, łące- bez "podparcia" ścianą ujeżdżali -konieczne do prawidłowego najazdu.),-lekka, elastyczna ręka,-stabilny półsiad.Ważna jest także Twoja własna opinia o sobie- musisz czuć się pewnie na koniu, być "pozbierana"-panować nad swoim ciałem i być jego świadoma oraz skupiona na postawionym sobie zadaniu.Jeżeli to, co opisałam masz opanowane w stopniu dobrym możesz zacząć pomału skakać. Zgadzam się z TheWunia, że koń musi być w tym przypadku doświadczonym "profesorem". Przeszkody oczywiście będą na początku niewielkie i zwiększą się zależnie od Twoich postępów.Powodzenia :)
Temat skoków tak jak każdy inny związany z jeździectwem to jest temat indywidualny. Jeden uczy się szybciej, drugi wolniej. Nie jest ważne ile jeździsz tylko jak jeździsz. Może warto byłoby się zapytać instruktora/trenera? On zna Cię zdecydowanie lepiej i na pewno ci wszystko wyjaśni. :) powodzenia!
W sumie to dziwne, nigdy nie skakałas nawet małej kopertki? DO niskich przeszkód nie potrzeba wielkich umiejętnosci, jak ktos opanował galop, i półsiad to nie powinien miec najmniejszego problemu, ale w wielu szkółkach obecnie jazdy ze skakaniem robia osobno nazywając to np. treningiem sportowym, co moim zdaniem jest żałosne, więc najlepiej zagadaj do instruktora jak to wygląda w twojej stajni
Z tego co napisałaś to masz podstawy do tego aby zacząć trenować skoki. Jeszcze wszystko zależy od tego jakiego będziesz miała konia. Czy konia, który lubi skakać i idzie wszystko czy takiego, który wyłamuje. Na koniu, który lubi skakać nauka skoków to będzie czysta przyjemność i będziesz mogła skupić się na sobie i na swojej postawie i taki koń bardzo dużo Cię nauczy! A na koniu, który wyłamuje możesz niestety bardzo szybko się zniechęcić, co powoduje strach. Bardzo dobre są też cavaletti. Na początek zacznij od małych kopert z kłusa, później z galopu i przejdź do stacjonat. Do skoków musisz mieć opanowaną równowagę, gdzie bardzo pomagają szeregi gimnastyczne. Mam nadzieję, że pomogłam:-)
Ja skakalam jak nauczylam sie jezdzic klusem anglezowanym nie wiem czemu tak dlugo ciet rzymaja ale mysle ze jak umiesz te wszystkie rzeczy ktore wypisalas to nie dlugo bedziesz skakac ;-)
do Zuzolek , : Miałaś skoki po nauce kłusa anglezowanego ? Nie chce mi się wierzyć ,że potem puścili cię na skoki ... Nie trzymają jej tak długo. Po prostu do skoków potrzebne są dobrze opanowane podstawy. Czyli wszystkie 3 chody. Trzeba umieć kierować koniem ... nie można od tak po prostu puścić kogoś na skoki ... Zresztą skoki są tylko z galopu , z kłusa są tylko przejścia .
co racja to racja, czasem fajnie poczytać nowości związane z jeździectwem. co do tematu: uważam, że dobrze że cię długo trzymają, nie ma co sie pchać za wcześnie na skoki, nie ważne co potrafisz ale w jakim stopniu. Instruktor na pewno wie na co może sobie pozwolić na jeździe z tobą. ale warto zapytać instruktora, kiedy będziesz mogła się uczyć skakać :)pozdrawiam
Ja się uczyłam skać jak jeździłam 4 tygodnie, umiałam tylko kłusować. Przeskakiwałam pojedyncze drągi. Sądzę że już dawno powinnaś zacząć skakać. Też jeźdżę dwa lata i mam wmiarę podobne umiejętności ale umiem już skakać ok.80 cm. Skacz, skacz na naukę skoków nigdy nie jest za wcześnie.
Newadka - w staropolski słowo pier*dolić znaczyło opowiadać bajki, No i ty dokłądnie to robisz. SKAKAŁAŚ przez pojedyńcze drągi? NA skoki nigdy nie jest za wcześnie? Czy ty MYŚLISZ? Oczywiście ze drągi można przejeżdżać gdy się opanuje podstawy , ale do skoków to jeszcze troche. Co do autorki wątku : bardzo dobrze że cię długo tzrymają. Znam osoby które te elementy co wymieniłaś umieją , ale nijak mogą już skakać , bo zwyczajnie maja za niski poziom. NIe śpiesz się .
Jeśli faktycznie jest tak, jak piszesz, to nie ma przeszkód, abyś zaczęła podskoki ; ))Zacznij od przejeżdżania cavaletek, później kopertek . Ważne jest abyś umiała galopować bez opierania rąk o szyję, ponieważ podczas skoku trzeba oddać rękę, aby koń mógł swobodnie wyciągnąć głowę.
@koniaraAliska! TO NIE JEST ZALEŻE OD WYJEŻDZONYCH LEKCJI! A CO JEŚLI KTOŚ MA 30 LEKCJE A DOPIERO KŁUSUJE? TO JUZ SIE MOZE UCZYĆ SKAKAĆ?! Najpierw trzeba mieć wiedzę i odpowiednie umiejętności, aby się za to zabrać więc nie gadaj głupot..
@KoniaraAliska lepiej się nie wypowiadaj już, bo jak powiedziała matrixx to nie od tego zależy. A jak ktoś jeździ co 3 miesiące i ma wyjechane 30 lekcji to bierze się za skoki pomimo tego, że na każdej lekcji uczy się tego samego?
Jeżeli masz konika, a jeździsz konno w Stadninie to mam dla ciebie małą poradę :- Jeśli masz konia, a on umie skakać możesz ćwiczyć z nim już na drągach proponowała bym w pół siadzie. Po kilku dniach "trenowania" na drągach możesz sobie już skakać przez małe koperty. A jeżeli nie masz konia a umiesz robić to co wpisałaś, to spytaj się po prostu instruktora. To od niego zależy przecież on cię uczy .Mam nadzieję że moja porada się przyda - Powodzenia!!
Jestem tu nowa więc proszę o wyrozumiałość ;) Witam . Jeżdżę 2 lata z przerwą . Umiem : - anglezowaćw kłusie . - jechać kłusem ćwiczebnym. - kłusować w półsiadzie . - galopować w półsiadzie- galopować w pełnym siadzie - jeżdżę w teren . Więc kiedy będę mogła zacząć skakać ?
Jeśli masz konia, który umie skakać to jak najbardziej już możesz na razie małe kopertki, a z czasem... Ale pamietaj że koń nie może sie uczyc skakac razem z tobą, bo jesli ty nie jestes pewna a on sie wylamuje to nic z tego na razie.Więc znajdź konika skaczącego i miłej zabawy ;)
To już jest zależne od instruktora.To że umiesz te rzeczy które wypisałaś nie oznaczają , że je potrafisz bez błędów.Myślę, że instruktor wie kiedy będziesz gotowa na pierwsze skoki :)Najpierw przed skokami będziesz miała prace na dragach i koziołkach , to będzie takie wprowadzenie do skoków :) P.S Też umiem to co ty :), tylko ja mam jeszcze prace z drągami . I też jeszcze nie skacze. ;)
Myślę, że kiedy instruktor zdecyduję. Przecież możesz się go spytać wprost ;)
Nie każdy instruktor ma uprawnienia, by prowadzić jazdy skokowe. Jednak opinii możesz, a nawet powinnaś wysłuchać, z pewnością będzie to najlepsze rozwiązanie, ponieważ widzi on jak jeździsz, ale także zna Twoje podejście (są osoby np.: strachliwe, zbyt delikatne, szybko panikujące, zbyt gwałtowne itd.. Wszystkie te czynniki są znaczną przeszkodą przy jeździe sportowej, szczególnie skokach).Z pewnością instruktor powinien zacząć urozmaicać Twoje jazdy o pracę na drągach i cavaletkach. Wzbogaci to jazdy, szczególnie galop (mało instruktorów urozmaica go o jakieś ćwiczenia, jak już to są to głównie koła), ale także pozwoli Ci nauczyć się i poczuć na czym polega i jak prawidłowo powinno się odbywać skrócenie i wydłużenie kroku konia, co będzie w przyszłości niezbędne przy skokach. Podczas takich ćwiczeń może on przekazać Ci teorię na temat prawidłowego półsiadu i najazdu. Do tego nie potrzebuje dodatkowych uprawnień.Jeżeli chodzi o same skoki, umiejętność, które wymieniłaś są bardzo ważne i bez nich ani rusz, istotne są jednak także:-umiejętność skrócenia i wydłużenia kroku konia we wszystkich chodach,-umiejętność prawidłowego prowadzenia konia w łydkach (prosta jazda po drugim śladzie, łące- bez "podparcia" ścianą ujeżdżali -konieczne do prawidłowego najazdu.),-lekka, elastyczna ręka,-stabilny półsiad.Ważna jest także Twoja własna opinia o sobie- musisz czuć się pewnie na koniu, być "pozbierana"-panować nad swoim ciałem i być jego świadoma oraz skupiona na postawionym sobie zadaniu.Jeżeli to, co opisałam masz opanowane w stopniu dobrym możesz zacząć pomału skakać. Zgadzam się z TheWunia, że koń musi być w tym przypadku doświadczonym "profesorem". Przeszkody oczywiście będą na początku niewielkie i zwiększą się zależnie od Twoich postępów.Powodzenia :)
Moim zdaniem już ale w wielu stajniach nie uczą skoków za tą samą cenę co za normalna jazdę, albo nie chcą przeciążać koni skokami
Nie każdy instruktor ma uprawnienia, by prowadzić jazdy skokowe. Jednak opinii możesz, a nawet powinnaś wysłuchać, z pewnością będzie to najlepsze rozwiązanie, ponieważ widzi on jak jeździsz, ale także zna Twoje podejście (są osoby np.: strachliwe, zbyt delikatne, szybko panikujące, zbyt gwałtowne itd.. Wszystkie te czynniki są znaczną przeszkodą przy jeździe sportowej, szczególnie skokach).Z pewnością instruktor powinien zacząć urozmaicać Twoje jazdy o pracę na drągach i cavaletkach. Wzbogaci to jazdy, szczególnie galop (mało instruktorów urozmaica go o jakieś ćwiczenia, jak już to są to głównie koła), ale także pozwoli Ci nauczyć się i poczuć na czym polega i jak prawidłowo powinno się odbywać skrócenie i wydłużenie kroku konia, co będzie w przyszłości niezbędne przy skokach. Podczas takich ćwiczeń może on przekazać Ci teorię na temat prawidłowego półsiadu i najazdu. Do tego nie potrzebuje dodatkowych uprawnień.Jeżeli chodzi o same skoki, umiejętność, które wymieniłaś są bardzo ważne i bez nich ani rusz, istotne są jednak także:-umiejętność skrócenia i wydłużenia kroku konia we wszystkich chodach,-umiejętność prawidłowego prowadzenia konia w łydkach (prosta jazda po drugim śladzie, łące- bez "podparcia" ścianą ujeżdżali -konieczne do prawidłowego najazdu.),-lekka, elastyczna ręka,-stabilny półsiad.Ważna jest także Twoja własna opinia o sobie- musisz czuć się pewnie na koniu, być "pozbierana"-panować nad swoim ciałem i być jego świadoma oraz skupiona na postawionym sobie zadaniu.Jeżeli to, co opisałam masz opanowane w stopniu dobrym możesz zacząć pomału skakać. Zgadzam się z TheWunia, że koń musi być w tym przypadku doświadczonym "profesorem". Przeszkody oczywiście będą na początku niewielkie i zwiększą się zależnie od Twoich postępów.Powodzenia :)
nigdy buahahahahahaha
Temat skoków tak jak każdy inny związany z jeździectwem to jest temat indywidualny. Jeden uczy się szybciej, drugi wolniej. Nie jest ważne ile jeździsz tylko jak jeździsz. Może warto byłoby się zapytać instruktora/trenera? On zna Cię zdecydowanie lepiej i na pewno ci wszystko wyjaśni. :) powodzenia!
W sumie to dziwne, nigdy nie skakałas nawet małej kopertki? DO niskich przeszkód nie potrzeba wielkich umiejętnosci, jak ktos opanował galop, i półsiad to nie powinien miec najmniejszego problemu, ale w wielu szkółkach obecnie jazdy ze skakaniem robia osobno nazywając to np. treningiem sportowym, co moim zdaniem jest żałosne, więc najlepiej zagadaj do instruktora jak to wygląda w twojej stajni
Z tego co napisałaś to masz podstawy do tego aby zacząć trenować skoki. Jeszcze wszystko zależy od tego jakiego będziesz miała konia. Czy konia, który lubi skakać i idzie wszystko czy takiego, który wyłamuje. Na koniu, który lubi skakać nauka skoków to będzie czysta przyjemność i będziesz mogła skupić się na sobie i na swojej postawie i taki koń bardzo dużo Cię nauczy! A na koniu, który wyłamuje możesz niestety bardzo szybko się zniechęcić, co powoduje strach. Bardzo dobre są też cavaletti. Na początek zacznij od małych kopert z kłusa, później z galopu i przejdź do stacjonat. Do skoków musisz mieć opanowaną równowagę, gdzie bardzo pomagają szeregi gimnastyczne. Mam nadzieję, że pomogłam:-)
Ja skakalam jak nauczylam sie jezdzic klusem anglezowanym nie wiem czemu tak dlugo ciet rzymaja ale mysle ze jak umiesz te wszystkie rzeczy ktore wypisalas to nie dlugo bedziesz skakac ;-)
do Zuzolek , : Miałaś skoki po nauce kłusa anglezowanego ? Nie chce mi się wierzyć ,że potem puścili cię na skoki ... Nie trzymają jej tak długo. Po prostu do skoków potrzebne są dobrze opanowane podstawy. Czyli wszystkie 3 chody. Trzeba umieć kierować koniem ... nie można od tak po prostu puścić kogoś na skoki ... Zresztą skoki są tylko z galopu , z kłusa są tylko przejścia .
"Zresztą skoki są tylko z galopu , z kłusa są tylko przejścia"No bardzo ciekawe. Czego to się człowiek nie dowie w tym internecie.
co racja to racja, czasem fajnie poczytać nowości związane z jeździectwem. co do tematu: uważam, że dobrze że cię długo trzymają, nie ma co sie pchać za wcześnie na skoki, nie ważne co potrafisz ale w jakim stopniu. Instruktor na pewno wie na co może sobie pozwolić na jeździe z tobą. ale warto zapytać instruktora, kiedy będziesz mogła się uczyć skakać :)pozdrawiam
Ja się uczyłam skać jak jeździłam 4 tygodnie, umiałam tylko kłusować. Przeskakiwałam pojedyncze drągi. Sądzę że już dawno powinnaś zacząć skakać. Też jeźdżę dwa lata i mam wmiarę podobne umiejętności ale umiem już skakać ok.80 cm. Skacz, skacz na naukę skoków nigdy nie jest za wcześnie.
Newadka - w staropolski słowo pier*dolić znaczyło opowiadać bajki, No i ty dokłądnie to robisz. SKAKAŁAŚ przez pojedyńcze drągi? NA skoki nigdy nie jest za wcześnie? Czy ty MYŚLISZ? Oczywiście ze drągi można przejeżdżać gdy się opanuje podstawy , ale do skoków to jeszcze troche. Co do autorki wątku : bardzo dobrze że cię długo tzrymają. Znam osoby które te elementy co wymieniłaś umieją , ale nijak mogą już skakać , bo zwyczajnie maja za niski poziom. NIe śpiesz się .
Jeśli faktycznie jest tak, jak piszesz, to nie ma przeszkód, abyś zaczęła podskoki ; ))Zacznij od przejeżdżania cavaletek, później kopertek . Ważne jest abyś umiała galopować bez opierania rąk o szyję, ponieważ podczas skoku trzeba oddać rękę, aby koń mógł swobodnie wyciągnąć głowę.
Myślę, że jeżeli tylko czujesz się gotowa, to w każdym momencie. Ja skakałam już wcześniej! :)coś o koniach i nie tylko... :)
Zależy ile masz lekcji, podobno koło 30 można zacząć. P.S. Ja też chcę bo mam wyjeżdżone 27.
@koniaraAliska! TO NIE JEST ZALEŻE OD WYJEŻDZONYCH LEKCJI! A CO JEŚLI KTOŚ MA 30 LEKCJE A DOPIERO KŁUSUJE? TO JUZ SIE MOZE UCZYĆ SKAKAĆ?! Najpierw trzeba mieć wiedzę i odpowiednie umiejętności, aby się za to zabrać więc nie gadaj głupot..
@KoniaraAliska lepiej się nie wypowiadaj już, bo jak powiedziała matrixx to nie od tego zależy. A jak ktoś jeździ co 3 miesiące i ma wyjechane 30 lekcji to bierze się za skoki pomimo tego, że na każdej lekcji uczy się tego samego?
KoniaraAliska, weź się już nie kompromituj, dziecko. I tak nikt Cię nie traktuje już poważnie.
Jeżeli masz konika, a jeździsz konno w Stadninie to mam dla ciebie małą poradę :- Jeśli masz konia, a on umie skakać możesz ćwiczyć z nim już na drągach proponowała bym w pół siadzie. Po kilku dniach "trenowania" na drągach możesz sobie już skakać przez małe koperty. A jeżeli nie masz konia a umiesz robić to co wpisałaś, to spytaj się po prostu instruktora. To od niego zależy przecież on cię uczy .Mam nadzieję że moja porada się przyda - Powodzenia!!