właśnie... kiedy? Bo gdy przyjechałam na stajnie po raz pierwszy (były to dni otwarte, miałam 15 lat - teraz mam 16) to osoby były w różnym wieku. Niektóre dziewczyny zaczęły jak miały 8... I teraz czasem pytam się kogoś 4 lata młodszego ode mnie co zrobić w jakiejś sytuacji ;D Młodsze nie znaczy mniej doświadczone ;) dopiero teraz się o tym przekonałam.
Ja jeżdżę od września 2008 roku. Miałam wtedy 8 lat, i kochałam konie. Tak, wiem - każde dziecko kocha konie, ale u mnie w rodzinie i od strony mamy, i taty hodowano się konie. Więc może mam to we krwi? hehe :D Na początku jeździłam w stajni rekreacyjnej, robiłam wiele błędów. Konie nie miały tam dobrych warunków.Zmieniłam stajnie i jestem meeeega zadowolona. Jestem tam jakieś 4-5 razy w tygodniu, ale gdy będzie jasno, to częściej... <3
Ja przygode z konmi zaczelam jak mialam 4 latka nie jedzilam wtedy bo zamala jeszcze bylam na jazde ,ale czulam jakies takie uczucie ze przygoda z konmi sie zacznie dopiero dla mnie.No i od 5 roku zycia zaczelam jezdzic na poczatku na kucykach na lonzy potem na kucykach ,ale juz bez lonzy pod okiem mojego wujka. I teraz sama juz jezdze w tereny skacze,i zamiezam nadal poglebiac moja przygode z konmi :)
Ja swoją przygodę z końmi zaczęłam dwa lata temu. Miałam 17 lat. Tak wiem- późno i to dużo za późno. Ale na szczęście jestem bardzo pojętna i szybko nauczyłam się podstaw i zaledwie po tygodniu nauczyłam się galopować. Również mam świadomość tego, że dużo młodsi ode mnie jeźdźcy mają większe doświadczenie, ale raczej to oni mnie się pytają o rady. Nawet nie wiem czemu, ale jak zauważyłam słuchają moich rad... To jest dopiero paradoks, co?
Ja zaczęłam swoją przygodę z końmi można powiedzieć,że od urodzenia...
Gdy przyszłam na świat Moi rodzice prowadzili dobrze prosperującą stadninę.
Ponieważ ja urodziłam się z niewykształconym biodrem,to tata prowadził mi hipoterapie na kucyku.. ;D
jeszcze nie chodziłam,ale na koniu już siedziałam ;D haha
w wieku 5 lat jeździłam już sama na dużym koniu(spokojna anglo-arabka)
nie wystawały mi nogi po za siodło,ale spoko ;DD
W wieku 7 już skakałam<około 80 cm>..tata sprowadził mi konia z Niemczech
Później mając 11 lat zdałam odznakę i pojechałam na zawody w skokach..
Na zawody jeżdżę do tej pory mając prawie 15 lat.. ;P
Wychodzę z założenia,że uczymy się do końca swojego życia i nie każdy
wie wszystko..no cóż ;) Dlatego trzeba się pytać ;D Wiem na temat koni
dużo,ale nie wszystko! jak każdy chyba ;)
Ja jak miałam 3 lata: nie jeździłam, ale już kochałam konie. Jeździłam od 8 roku życia - teraz mam prawie 10. Mama jeździła dopiero na studiach więc i tak mam szczęście:)
Ja przygodę z końmi zaczęłam 2009r było to w wakacje prosiłam mamę od kilku miesięcy aż wreszcie się zgodziła na tę pierwszą jazdę . Pierwsze oprowadzanie i ćwiczenia na koniu . Później zapisałam się na półkolonie i przez 2 dni uczyłam się na lonży . Następnie poszłam do zastępu później kupiłam kolejny tydzień i nadal ćwiczyłam a pod koniec próbowałam galopować . Niestety ze względu na dojazd do stadniny na konia wsiadłam dopiero za rok w wakacje lecz po wakacjach częściej odwiedzałam te piękne zwierzęta. Teraz w grudniu kupiłam sobie 1 godzinę jazdy chcąc nauczyć się galopować. Mój tata i ja planujemy zakup konia lecz mama stawia opór;( Pozdrawiam :P
Moja przygoda zaczęła się w wieku 6 lat na lonży(na kucyku)po 2 miesiącach przeszłam do zastępu(tez na kucykach)w szkółce (oczywiście na kucykach) jeździłam do 10 roku życia.Potem ze względu na finanse brak czasu rodziców nie miałam jak dojeżdżać a sama nie mogłam. wieku około 12lat wróciłam.Znowu jeżdżę.sama dojeżdżam a do mojej stadniny chodzę już pół roku.Jestem bardzo zadowolona że wróciłam bo bardzo brakowało mi koni.(do tej pory zdarza mi się zapytać o coś oczywistego bo nie do końca pamiętam.:)
Ja najpierw odwiedzałam stajnię z koleżanką i przyglądałam się jej jeździe . Koleżanka zarazila mnie miłością do koni . Rodzice jako prezent urodzinowy zabrali mnie na pierwszą jazdę konną około półtora roku temu to było we wakacje :)
Ja chciałam zacząć jak miałam 11 lat.Konie mnie zaczeły do małego ciągnąc jak byłam mała to na festynach zawsze jeżdzilam na koniu lub kucyku.W wieku 9 lat koleżanka zarazila mnie końmi.W wieku 11 lat powiedziałm rodzicą , ze chę jeźdźic , lecz rodzice nie miel pieniędzy.W wieku 12-13 lat zaczełam przygodę z końmi najpier nie regularnie , lecz później regularnie.
mnie końmi zaraziła siostra.gdy się urodziłam ona już miała z 7 lat.miała jakieś figurki itd jeszcze mnie nie ciągnęło. nie lubiła gdy sie nimi bawiłamale jak nikogo nie było w domu to wkraczałam do akcji, bawienie sie figurkami.na jakiś imprezach zawsze chciałam chodzićna oprowadzanki, na wycieczkach szkolnych też zawsze pierwsza byłam w kolejce.wreszcie w połowie 1 gimnazjum poznałam koleżankę, która powiedziałą że jeździ, to ona zaprowadziła mnie do stadniny pierwszy raz.a pierwszy raz miałam 1 ląże 4 marca 2010.pamiętam.Starałam się z całych sił, a instruktorka spytała mnie czy kiedyś jeździłam bo dobrze anglezuje, a nigdy w życiu tego nie robiłam.koń nie był aż tak "miękki" więc puszczono mnie stępem i uczono jak skręca się koniem.od czerwca tego roku mam pod opieką konia i z nim wiąże narazie swoją przyszłość.co prawda mało jeżdżę i nie lubie bo dziwnie sie czuje jak takie 10 leetnie dziewczyny jezdza lepiej odemnie skacza wyzsze przeszkody itd :(szkoda ze nie zaczelam wczesniej.ale mysle ze w dobrym wieku zaczełam.bo jakoś tak od 13 lat zaczyna się rozumieć naprawde czy robi się to z pasji, czy dlatego bo sięlubi :D
Ja zaczęłam jeździć jak miałam 10 lat. Wiek jest bardzo zróżnicowany. Od małych dzieci w wieku 5 lat, które chodzą na oprowadzanki 30 minutowe do lasu i jeżdżą na lonży wykonując różne ćwiczenia po 20 latki mające własne konie i jeżdżące sportowo czy też rekreacyjnie.
właśnie... kiedy? Bo gdy przyjechałam na stajnie po raz pierwszy (były to dni otwarte, miałam 15 lat - teraz mam 16) to osoby były w różnym wieku. Niektóre dziewczyny zaczęły jak miały 8... I teraz czasem pytam się kogoś 4 lata młodszego ode mnie co zrobić w jakiejś sytuacji ;D Młodsze nie znaczy mniej doświadczone ;) dopiero teraz się o tym przekonałam.
Ja jeżdżę od września 2008 roku. Miałam wtedy 8 lat, i kochałam konie. Tak, wiem - każde dziecko kocha konie, ale u mnie w rodzinie i od strony mamy, i taty hodowano się konie. Więc może mam to we krwi? hehe :D Na początku jeździłam w stajni rekreacyjnej, robiłam wiele błędów. Konie nie miały tam dobrych warunków.Zmieniłam stajnie i jestem meeeega zadowolona. Jestem tam jakieś 4-5 razy w tygodniu, ale gdy będzie jasno, to częściej... <3
Ja przygode z konmi zaczelam jak mialam 4 latka nie jedzilam wtedy bo zamala jeszcze bylam na jazde ,ale czulam jakies takie uczucie ze przygoda z konmi sie zacznie dopiero dla mnie.No i od 5 roku zycia zaczelam jezdzic na poczatku na kucykach na lonzy potem na kucykach ,ale juz bez lonzy pod okiem mojego wujka. I teraz sama juz jezdze w tereny skacze,i zamiezam nadal poglebiac moja przygode z konmi :)
Ja swoją przygodę z końmi zaczęłam dwa lata temu. Miałam 17 lat. Tak wiem- późno i to dużo za późno. Ale na szczęście jestem bardzo pojętna i szybko nauczyłam się podstaw i zaledwie po tygodniu nauczyłam się galopować. Również mam świadomość tego, że dużo młodsi ode mnie jeźdźcy mają większe doświadczenie, ale raczej to oni mnie się pytają o rady. Nawet nie wiem czemu, ale jak zauważyłam słuchają moich rad... To jest dopiero paradoks, co?
Ja zaczęłam swoją przygodę z końmi można powiedzieć,że od urodzenia... Gdy przyszłam na świat Moi rodzice prowadzili dobrze prosperującą stadninę. Ponieważ ja urodziłam się z niewykształconym biodrem,to tata prowadził mi hipoterapie na kucyku.. ;D jeszcze nie chodziłam,ale na koniu już siedziałam ;D haha w wieku 5 lat jeździłam już sama na dużym koniu(spokojna anglo-arabka) nie wystawały mi nogi po za siodło,ale spoko ;DD W wieku 7 już skakałam<około 80 cm>..tata sprowadził mi konia z Niemczech Później mając 11 lat zdałam odznakę i pojechałam na zawody w skokach.. Na zawody jeżdżę do tej pory mając prawie 15 lat.. ;P Wychodzę z założenia,że uczymy się do końca swojego życia i nie każdy wie wszystko..no cóż ;) Dlatego trzeba się pytać ;D Wiem na temat koni dużo,ale nie wszystko! jak każdy chyba ;)
Jazdę zaczełam 26.10.2011r. wtedy po raz pierwszy naprawdę widziałam konia na oczy...
Ja jak miałam 3 lata: nie jeździłam, ale już kochałam konie. Jeździłam od 8 roku życia - teraz mam prawie 10. Mama jeździła dopiero na studiach więc i tak mam szczęście:)
Ja przygodę z końmi zaczęłam 2009r było to w wakacje prosiłam mamę od kilku miesięcy aż wreszcie się zgodziła na tę pierwszą jazdę . Pierwsze oprowadzanie i ćwiczenia na koniu . Później zapisałam się na półkolonie i przez 2 dni uczyłam się na lonży . Następnie poszłam do zastępu później kupiłam kolejny tydzień i nadal ćwiczyłam a pod koniec próbowałam galopować . Niestety ze względu na dojazd do stadniny na konia wsiadłam dopiero za rok w wakacje lecz po wakacjach częściej odwiedzałam te piękne zwierzęta. Teraz w grudniu kupiłam sobie 1 godzinę jazdy chcąc nauczyć się galopować. Mój tata i ja planujemy zakup konia lecz mama stawia opór;( Pozdrawiam :P
Moja przygoda zaczęła się w wieku 6 lat na lonży(na kucyku)po 2 miesiącach przeszłam do zastępu(tez na kucykach)w szkółce (oczywiście na kucykach) jeździłam do 10 roku życia.Potem ze względu na finanse brak czasu rodziców nie miałam jak dojeżdżać a sama nie mogłam. wieku około 12lat wróciłam.Znowu jeżdżę.sama dojeżdżam a do mojej stadniny chodzę już pół roku.Jestem bardzo zadowolona że wróciłam bo bardzo brakowało mi koni.(do tej pory zdarza mi się zapytać o coś oczywistego bo nie do końca pamiętam.:)
Zgadzam się z tobą.Ja jestem jeszcze żółtodziobem, jeżdżę parę miesięcy :)
Ja najpierw odwiedzałam stajnię z koleżanką i przyglądałam się jej jeździe . Koleżanka zarazila mnie miłością do koni . Rodzice jako prezent urodzinowy zabrali mnie na pierwszą jazdę konną około półtora roku temu to było we wakacje :)
5 miesięcy temu ;)
Ja chciałam zacząć jak miałam 11 lat.Konie mnie zaczeły do małego ciągnąc jak byłam mała to na festynach zawsze jeżdzilam na koniu lub kucyku.W wieku 9 lat koleżanka zarazila mnie końmi.W wieku 11 lat powiedziałm rodzicą , ze chę jeźdźic , lecz rodzice nie miel pieniędzy.W wieku 12-13 lat zaczełam przygodę z końmi najpier nie regularnie , lecz później regularnie.
ja zaczęłam jeździć jak miałam 9 lat. teraz mam 15, więc troche już jeżdże ;p ps. fajne zdjęcie ;)
mnie końmi zaraziła siostra.gdy się urodziłam ona już miała z 7 lat.miała jakieś figurki itd jeszcze mnie nie ciągnęło. nie lubiła gdy sie nimi bawiłamale jak nikogo nie było w domu to wkraczałam do akcji, bawienie sie figurkami.na jakiś imprezach zawsze chciałam chodzićna oprowadzanki, na wycieczkach szkolnych też zawsze pierwsza byłam w kolejce.wreszcie w połowie 1 gimnazjum poznałam koleżankę, która powiedziałą że jeździ, to ona zaprowadziła mnie do stadniny pierwszy raz.a pierwszy raz miałam 1 ląże 4 marca 2010.pamiętam.Starałam się z całych sił, a instruktorka spytała mnie czy kiedyś jeździłam bo dobrze anglezuje, a nigdy w życiu tego nie robiłam.koń nie był aż tak "miękki" więc puszczono mnie stępem i uczono jak skręca się koniem.od czerwca tego roku mam pod opieką konia i z nim wiąże narazie swoją przyszłość.co prawda mało jeżdżę i nie lubie bo dziwnie sie czuje jak takie 10 leetnie dziewczyny jezdza lepiej odemnie skacza wyzsze przeszkody itd :(szkoda ze nie zaczelam wczesniej.ale mysle ze w dobrym wieku zaczełam.bo jakoś tak od 13 lat zaczyna się rozumieć naprawde czy robi się to z pasji, czy dlatego bo sięlubi :D
Ja zaczęłam jeździć jak miałam 10 lat. Wiek jest bardzo zróżnicowany. Od małych dzieci w wieku 5 lat, które chodzą na oprowadzanki 30 minutowe do lasu i jeżdżą na lonży wykonując różne ćwiczenia po 20 latki mające własne konie i jeżdżące sportowo czy też rekreacyjnie.