POMOCY!!!Mam za sobą około 12 jazd, a nawet nie uczono mnie siodłać konia!!!Nie wiem, czy to normalne: Po ilu jazdach samodzielnie siodłaliście konia? Mnie nawet nie uczono: Ciągle to instruktor wszystko za mnie robi: siodła, kiełzna, czyści... Nie wiem jak mu powiedzieć, że chcę się nauczyć tej czynności. Bo ja tak naprawdę nie jeżdżę to stajni by sobie pojeździć tylko by nauczyć sięinnych rzeczy poza jazdą. POMOCY!!!!PS. A może Wy mi podacie jakąś stronę internetową gdzie będą pokazane zdjęcia jak siodłać i kiełznać konia, albo wideo?
Przyjdź do stajni wcześniej, i zapytaj się, czy mogłabyś pomóc w przygotowaniu do jazdy ;)A co do nauki przez internet...cóż , próbowałam, nie przejdzie niestety - możesz nauczyć się jako-tako teorii jak i co , gdzie przełożyć itp. ale najlepiej , jakbyś miała możliwość "zapoznać" się z tym w praktyce ;-)P.
Nie dasz rady nauczyć się przez internet. Bo co z tego, że przeczytasz "wkładamy wędziło do pyska konia", a tu koń pyska tak łatwo nie otwiera. I co zrobić.Najlepiej spytaj instruktora przed lub po jeździe, kiedy w końcu sama będziesz mogła przygotować konia.
ja już na pierwszej lekcji sama czyściłam i przyglądałam się jak instruktorka siodła i kiełzna. na następnych próbowałam to robić sama pod jej okiem. najgorzej szło mi z wędzidłem. no ale to tylko kwestia czasu ;) teraz (jeżdżę od kwietnia) robię wszystko sama (łącznie z czyszczeniem kopyt) i tylko czasem pytam się już na padoku czy np. nie za nisko założyłam siodło :)Życzę ci więcej śmiałości . Instruktor powinien się ucieszyć że interesujesz się końmi też po za jazdą ;p
Poproś go czy mogłabyś spróbować, bo jeszcze nigdy nie siodłałaś konia, itp. :) Ja na 2 lonżę już sama musiałam ubierać sobie konia, bo ja pomagam w stajni i już wcześniej się tego nauczyłam. :)
Ja po kilku lekcjach już sama umiałam osiodłać konia.Przychodziłam pół godziny wcześniej i pod okiem instruktora próbowałam.Po jeździe pomagały mi koleżanki z zastępu wyczyścić i rozsiodłać.Potem sama pomagałam innym.Nie bój się trenera i po prostu zapytaj .:)
Ja jeżdżę prywatnie na jednym koniu i wszystko robię sama, oprócz........... podpinania popręgu- Totka gryzie, i co do kiełznania to mam problem bo ona ma astmę, a jak się ją kiełzna to dostaje tak zwanego "ataku" i cały czas kaszle zniżając głowę do ziemi
Wydaje mi się, że naukę jady konnej powinno zacząć się od podstawowych umiejętności, a przygotowanie konia do jazdy na pewno do takich należy. Z tego co piszesz jeździsz już dość długo i tego typu umiejętności powinnaś mieć opanowane. Przyjdź wcześniej przed jazdą i zapytaj instruktora, czy możesz pomóc. Powinien być zadowolony, że interesuje Cię cos poza samą jazdą i chcesz się uczyć jak najwięcej o koniach. w internecie możesz poczytać o teorii, ale w nic nie zastąpi ćwiczeń w praktyce.
No jak masz się zapytać,normalnie! Mój instruktor sam konia siodłał jak miałam pierwszą jazdę,a już na kolejnej sama zapytałam czy mogę spróbować osiodłać i okiełznać konia-oczywiście nie wychodziło mi to najlepiej,więc instruktor mi pomógł. ;)
Przez internet będzie ci bardzo trudno się uczyć . Bez konia i ekwipunku przy sobie oraz dobrego nauczyciela nie dasz rady dobrze się tego nauczyć . W internecie może być siodło trochę inne niż masz w stajni i to "trochę" może stać się problemem . Ja na 2 lekcji czyściłam samodzielnie konia ( na pierwszej była nauka czyszczenia ) , około na 5 lekcji zaczęłam pomagać w siodłaniu konia i sukcesywnie się nauczyłam siodłać konia sama . Co do kiełznania też nikt mnie nie uczył , ale poprosiłam o pomoc koleżankę .
Przez internet będzie ci bardzo trudno się uczyć . Bez konia i ekwipunku przy sobie oraz dobrego nauczyciela nie dasz rady dobrze się tego nauczyć . W internecie może być siodło trochę inne niż masz w stajni i to "trochę" może stać się problemem . Ja na 2 lekcji czyściłam samodzielnie konia ( na pierwszej była nauka czyszczenia ) , około na 5 lekcji zaczęłam pomagać w siodłaniu konia i sukcesywnie się nauczyłam siodłać konia sama . Co do kiełznania też nikt mnie nie uczył , ale poprosiłam o pomoc koleżankę .Och , zapomniałam dopisać . Zapytaj instruktora czy możesz jakoś pomóc .
Nie ucz się przez internet no chyba, że chcesz zaciągnąć wiedzę teoretyczną o tym. Jednak lepiej gdyby fachowiec nauczył Cię osobiście. Nauczysz się jedynie przez wykonywanie tego w praktyce. Śmiało zapytaj instruktora kiedy możesz się tego nauczyć. Przez internet owszem trochę wiedzy zaczerpniesz jednak możesz potem wykonywać to z błędami. Więc jak już napisali inni zgłoś się do nauczyciela bez obaw. W końcu to nie wstyd jeśli nie miałaś wcześniej okazji się nauczyć.
Ja popieram poprzedników:Przez internet się nie nauczysz.Poproś instruktorkę (żeby Ci pomogła i pozwoliła siodłać, kiełznać i czyścić)jeżeli chodzi o mnie to biorąc pod uwagę to że uczyłam się na obozie to:1. w dzień przyjazdu była zbiórka przed stajnią, wyprowadzano jednego konia i pokazywano jak czyścić, (po te chętni mogli próbować). 2. Na pierwszej jeździe (przed i po) samodzielnie się czyściło i siodłało (po jeździe oczywiście rozsiodłało) się konie i każdy mógł liczyć na pomoc waleta (taki jakby wolontariusz)Pozdrawiam i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU WSZYSTKIM!!!
POMOCY!!!Mam za sobą około 12 jazd, a nawet nie uczono mnie siodłać konia!!!Nie wiem, czy to normalne: Po ilu jazdach samodzielnie siodłaliście konia? Mnie nawet nie uczono: Ciągle to instruktor wszystko za mnie robi: siodła, kiełzna, czyści... Nie wiem jak mu powiedzieć, że chcę się nauczyć tej czynności. Bo ja tak naprawdę nie jeżdżę to stajni by sobie pojeździć tylko by nauczyć sięinnych rzeczy poza jazdą. POMOCY!!!!PS. A może Wy mi podacie jakąś stronę internetową gdzie będą pokazane zdjęcia jak siodłać i kiełznać konia, albo wideo?
Poszukaj na you tube. Np.:http://www.youtube.com/watch?v=rPKFgxiITek
Przyjdź do stajni wcześniej, i zapytaj się, czy mogłabyś pomóc w przygotowaniu do jazdy ;)A co do nauki przez internet...cóż , próbowałam, nie przejdzie niestety - możesz nauczyć się jako-tako teorii jak i co , gdzie przełożyć itp. ale najlepiej , jakbyś miała możliwość "zapoznać" się z tym w praktyce ;-)P.
Nie dasz rady nauczyć się przez internet. Bo co z tego, że przeczytasz "wkładamy wędziło do pyska konia", a tu koń pyska tak łatwo nie otwiera. I co zrobić.Najlepiej spytaj instruktora przed lub po jeździe, kiedy w końcu sama będziesz mogła przygotować konia.
ja już na pierwszej lekcji sama czyściłam i przyglądałam się jak instruktorka siodła i kiełzna. na następnych próbowałam to robić sama pod jej okiem. najgorzej szło mi z wędzidłem. no ale to tylko kwestia czasu ;) teraz (jeżdżę od kwietnia) robię wszystko sama (łącznie z czyszczeniem kopyt) i tylko czasem pytam się już na padoku czy np. nie za nisko założyłam siodło :)Życzę ci więcej śmiałości . Instruktor powinien się ucieszyć że interesujesz się końmi też po za jazdą ;p
Poproś go czy mogłabyś spróbować, bo jeszcze nigdy nie siodłałaś konia, itp. :) Ja na 2 lonżę już sama musiałam ubierać sobie konia, bo ja pomagam w stajni i już wcześniej się tego nauczyłam. :)
Ja po kilku lekcjach już sama umiałam osiodłać konia.Przychodziłam pół godziny wcześniej i pod okiem instruktora próbowałam.Po jeździe pomagały mi koleżanki z zastępu wyczyścić i rozsiodłać.Potem sama pomagałam innym.Nie bój się trenera i po prostu zapytaj .:)
Ja jeżdżę prywatnie na jednym koniu i wszystko robię sama, oprócz........... podpinania popręgu- Totka gryzie, i co do kiełznania to mam problem bo ona ma astmę, a jak się ją kiełzna to dostaje tak zwanego "ataku" i cały czas kaszle zniżając głowę do ziemi
Wydaje mi się, że naukę jady konnej powinno zacząć się od podstawowych umiejętności, a przygotowanie konia do jazdy na pewno do takich należy. Z tego co piszesz jeździsz już dość długo i tego typu umiejętności powinnaś mieć opanowane. Przyjdź wcześniej przed jazdą i zapytaj instruktora, czy możesz pomóc. Powinien być zadowolony, że interesuje Cię cos poza samą jazdą i chcesz się uczyć jak najwięcej o koniach. w internecie możesz poczytać o teorii, ale w nic nie zastąpi ćwiczeń w praktyce.
No jak masz się zapytać,normalnie! Mój instruktor sam konia siodłał jak miałam pierwszą jazdę,a już na kolejnej sama zapytałam czy mogę spróbować osiodłać i okiełznać konia-oczywiście nie wychodziło mi to najlepiej,więc instruktor mi pomógł. ;)
Przez internet będzie ci bardzo trudno się uczyć . Bez konia i ekwipunku przy sobie oraz dobrego nauczyciela nie dasz rady dobrze się tego nauczyć . W internecie może być siodło trochę inne niż masz w stajni i to "trochę" może stać się problemem . Ja na 2 lekcji czyściłam samodzielnie konia ( na pierwszej była nauka czyszczenia ) , około na 5 lekcji zaczęłam pomagać w siodłaniu konia i sukcesywnie się nauczyłam siodłać konia sama . Co do kiełznania też nikt mnie nie uczył , ale poprosiłam o pomoc koleżankę .
Przez internet będzie ci bardzo trudno się uczyć . Bez konia i ekwipunku przy sobie oraz dobrego nauczyciela nie dasz rady dobrze się tego nauczyć . W internecie może być siodło trochę inne niż masz w stajni i to "trochę" może stać się problemem . Ja na 2 lekcji czyściłam samodzielnie konia ( na pierwszej była nauka czyszczenia ) , około na 5 lekcji zaczęłam pomagać w siodłaniu konia i sukcesywnie się nauczyłam siodłać konia sama . Co do kiełznania też nikt mnie nie uczył , ale poprosiłam o pomoc koleżankę .Och , zapomniałam dopisać . Zapytaj instruktora czy możesz jakoś pomóc .
śmiało pytaj instruktora, powiedz że chcesz wiedzieć jak to się robi, to nic dziwnego że chcesz się czegoś nauczyć, a nawet godne pochwalenia ;] ;D
Nie ucz się przez internet no chyba, że chcesz zaciągnąć wiedzę teoretyczną o tym. Jednak lepiej gdyby fachowiec nauczył Cię osobiście. Nauczysz się jedynie przez wykonywanie tego w praktyce. Śmiało zapytaj instruktora kiedy możesz się tego nauczyć. Przez internet owszem trochę wiedzy zaczerpniesz jednak możesz potem wykonywać to z błędami. Więc jak już napisali inni zgłoś się do nauczyciela bez obaw. W końcu to nie wstyd jeśli nie miałaś wcześniej okazji się nauczyć.
Ja popieram poprzedników:Przez internet się nie nauczysz.Poproś instruktorkę (żeby Ci pomogła i pozwoliła siodłać, kiełznać i czyścić)jeżeli chodzi o mnie to biorąc pod uwagę to że uczyłam się na obozie to:1. w dzień przyjazdu była zbiórka przed stajnią, wyprowadzano jednego konia i pokazywano jak czyścić, (po te chętni mogli próbować). 2. Na pierwszej jeździe (przed i po) samodzielnie się czyściło i siodłało (po jeździe oczywiście rozsiodłało) się konie i każdy mógł liczyć na pomoc waleta (taki jakby wolontariusz)Pozdrawiam i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU WSZYSTKIM!!!