Mam kilka problemów z koniem:1.Strasznie ciągnie do drugiego konia, im jest bliżej tym bardziej się nakręca i wtedy nie mogę go zatrzymać nawet z kłusa do stępa... 2.Ten koń prawdopodobnie nigdy nie skakał, nie boi się drążków jednak na najmniejszej cavaletti wyłamuje i ucieka. Nawet próbowałam zrobić to na lonży ale nie chciał ;/ 3.Mam jeszcze problem z galopem, nie chce przejść z kłusa do galopu, coraz szybciej kłusuje ale nie przechodzi w galop.Co mam robić? Koń był bity, więc prosiłabym o delikatne metody, chociaż nie jest źle, w miarę toleruje bat.
1. postaraj się wytracać szybkość na wolcie. dużo koni wyrywa do innych, najgorzej jak to jest w terenie. z czasem im to jednak mija.2. w takim razie ćwiczcie na razie tylko drążki. próbuj nawiązać dobrą więź z koniem, zdobądź jego zaufanie. kiedy to osiągniecie spróbuj znowu. za pomocą lonży go nakierowywałaś czy miałaś go na lonży i po prostu z nim próbowałaś skoczyć? ja preferuje ten drugi sposób, bo jeżeli chodzi o ten pierwszy to często zdarza się, że koń wyłamuje... szczególnie niedoświadczony...Przygotowania do skoków można również rozpocząć od "naskakiwania".3. jesteś pewna, że robisz dobre zagalopowanie? niektóre konie są trudne i wymagają wręcz książkowego zagalopowania - sama takiego miałam ale dzięki temu nauczył mnie jak to robić poprawnie i nie "na odpieprz".przygotowanie do zagalopowania robisz w kłusie o takiej prędkości w jakiej jesteś w stanie jechać ćwiczebnym, a potem łydka i do dzieła ;)najlepiej gdybyś go dała do "wypróbowania" jeźdzcowi, który bdb jeździ, jeżeli on też będzie miał problemy z zagalopowaniem, w tedy zastanowimy się co dalej robić ;)
Tynaa91 wszystko b. dobrze Ci tu opisała :)a jak jedziesz w zastępie lub gdy przed tobą koń jedzie i nie chcesz za nim jechać lub w większym odstępie to zrób po prostu wolte, albo pół wolte zmieniając kierunek jazdy :)
1. Najlepiej ciągnąć za wodze i popuszczać itd, aż zwolni. Można zrobić sobie woltę by nie wjeżdżać tamtemu na zad. 2. Kieruj się na sam środek, a przed przejściem przez nie dać mu łydkę lub spowolnić, ponieważ koń przez drągi nie powinien iść za szybko czy zbyt wolno, jeździec to sam musi ocenić (jeśli koń jest szybki to jasne stanie się to by go zwalniać, a jak koń jest leniwy to trzeba go trochę przyspieszać, dać tak znak "pójdź szybciej, trochę przyspiesz").3. Więc tak, musisz mieć zdecydowany dosiad, wiedzieć czego w danej chwili chcesz. Skoro mówisz, że trochę toleruje bat, to może lekko łydka, palcat.;)
Mam kilka problemów z koniem:1.Strasznie ciągnie do drugiego konia, im jest bliżej tym bardziej się nakręca i wtedy nie mogę go zatrzymać nawet z kłusa do stępa... 2.Ten koń prawdopodobnie nigdy nie skakał, nie boi się drążków jednak na najmniejszej cavaletti wyłamuje i ucieka. Nawet próbowałam zrobić to na lonży ale nie chciał ;/ 3.Mam jeszcze problem z galopem, nie chce przejść z kłusa do galopu, coraz szybciej kłusuje ale nie przechodzi w galop.Co mam robić? Koń był bity, więc prosiłabym o delikatne metody, chociaż nie jest źle, w miarę toleruje bat.
1. postaraj się wytracać szybkość na wolcie. dużo koni wyrywa do innych, najgorzej jak to jest w terenie. z czasem im to jednak mija.2. w takim razie ćwiczcie na razie tylko drążki. próbuj nawiązać dobrą więź z koniem, zdobądź jego zaufanie. kiedy to osiągniecie spróbuj znowu. za pomocą lonży go nakierowywałaś czy miałaś go na lonży i po prostu z nim próbowałaś skoczyć? ja preferuje ten drugi sposób, bo jeżeli chodzi o ten pierwszy to często zdarza się, że koń wyłamuje... szczególnie niedoświadczony...Przygotowania do skoków można również rozpocząć od "naskakiwania".3. jesteś pewna, że robisz dobre zagalopowanie? niektóre konie są trudne i wymagają wręcz książkowego zagalopowania - sama takiego miałam ale dzięki temu nauczył mnie jak to robić poprawnie i nie "na odpieprz".przygotowanie do zagalopowania robisz w kłusie o takiej prędkości w jakiej jesteś w stanie jechać ćwiczebnym, a potem łydka i do dzieła ;)najlepiej gdybyś go dała do "wypróbowania" jeźdzcowi, który bdb jeździ, jeżeli on też będzie miał problemy z zagalopowaniem, w tedy zastanowimy się co dalej robić ;)
Tynaa91 wszystko b. dobrze Ci tu opisała :)a jak jedziesz w zastępie lub gdy przed tobą koń jedzie i nie chcesz za nim jechać lub w większym odstępie to zrób po prostu wolte, albo pół wolte zmieniając kierunek jazdy :)
1. Najlepiej ciągnąć za wodze i popuszczać itd, aż zwolni. Można zrobić sobie woltę by nie wjeżdżać tamtemu na zad. 2. Kieruj się na sam środek, a przed przejściem przez nie dać mu łydkę lub spowolnić, ponieważ koń przez drągi nie powinien iść za szybko czy zbyt wolno, jeździec to sam musi ocenić (jeśli koń jest szybki to jasne stanie się to by go zwalniać, a jak koń jest leniwy to trzeba go trochę przyspieszać, dać tak znak "pójdź szybciej, trochę przyspiesz").3. Więc tak, musisz mieć zdecydowany dosiad, wiedzieć czego w danej chwili chcesz. Skoro mówisz, że trochę toleruje bat, to może lekko łydka, palcat.;)