Witam!Jeździliście, jeździcie w stajni na Muchowcu? Jaka tam jest atmosfera, instruktorzy, konie?Pytam, bo od września chciałabym tam zacząć jeździć. Na razie mam za sobą pierwsze skoki i chciałabym się zacząć przygotowywać do BOJ. Z góry dziękuje za odpowiedzi.
Więc tak: ja osobiście bardzo nie polecam tej stajni. Konie mają kiepskie warunki, nie fajny teren( w sumie terenu nie w ogóle), instruktorki zmuszają do robienia różnych rzeczy-np. Ja wtedy dopiero uczyłam się galopować i pani dała mi młodego, wychudzonego i niedawno POKOPANEGO konia z raną na boku. To był dość niespokojny i wietrzny dzień i konie się płoszyły. Ja ją poprosiłam, żeby nie kazała mi galopować, bo miałam obawy. Oczywiście ona, że niby "nie wymagam od ciebie galopu tylko zagalopowania".....A więc kazano mi zagalopować z wolty za innym koniem....No i oczywiście mój się spłoszył, stanął dęba, zaczął wierzgać i zrzucił mnie twarzą w błoto.Acha i jeszcze jest na recepcji (przynajmniej była za moich czasów) taka okropna, ciągle przeklinająca, rozwrzeszczana baba.Nie polecam, lepiej się tam nie przenoś.Good luck:)
Dzięki za odpowiedź. Widzę, że trzeba rozejrzeć się za czymś innym. A tak w tym temacie może znacie jakieś fajnie stajnie w okolicach Sosnowca, Katowic? Wiem, że pewnie były już takie posty, ale to często są już nieaktualne informacje, bo stajnie często zmieniają trenerów,prezesów... Kiedyś jeździłam w fajnej stajni niestety już jej nie ma :( z góry dziękuje odpowiedzi
Witam!Jeździliście, jeździcie w stajni na Muchowcu? Jaka tam jest atmosfera, instruktorzy, konie?Pytam, bo od września chciałabym tam zacząć jeździć. Na razie mam za sobą pierwsze skoki i chciałabym się zacząć przygotowywać do BOJ. Z góry dziękuje za odpowiedzi.
Więc tak: ja osobiście bardzo nie polecam tej stajni. Konie mają kiepskie warunki, nie fajny teren( w sumie terenu nie w ogóle), instruktorki zmuszają do robienia różnych rzeczy-np. Ja wtedy dopiero uczyłam się galopować i pani dała mi młodego, wychudzonego i niedawno POKOPANEGO konia z raną na boku. To był dość niespokojny i wietrzny dzień i konie się płoszyły. Ja ją poprosiłam, żeby nie kazała mi galopować, bo miałam obawy. Oczywiście ona, że niby "nie wymagam od ciebie galopu tylko zagalopowania".....A więc kazano mi zagalopować z wolty za innym koniem....No i oczywiście mój się spłoszył, stanął dęba, zaczął wierzgać i zrzucił mnie twarzą w błoto.Acha i jeszcze jest na recepcji (przynajmniej była za moich czasów) taka okropna, ciągle przeklinająca, rozwrzeszczana baba.Nie polecam, lepiej się tam nie przenoś.Good luck:)
Dzięki za odpowiedź. Widzę, że trzeba rozejrzeć się za czymś innym. A tak w tym temacie może znacie jakieś fajnie stajnie w okolicach Sosnowca, Katowic? Wiem, że pewnie były już takie posty, ale to często są już nieaktualne informacje, bo stajnie często zmieniają trenerów,prezesów... Kiedyś jeździłam w fajnej stajni niestety już jej nie ma :( z góry dziękuje odpowiedzi