Reklama
  • redakcja2011-06-16 22:42:13

    Mam problem, bo nie wiem jakie treningi stosować u klaczy po ochwacie. Zastanawiam się, czy mogę na niej galopować. Dziś jechałam na niej galopem jedno kółko po bardzo dużej ujeżdżalni. Nie wiem czy jej tym nie zaszkodzę. No i w ogóle co robić z koniem po takiej chorobie.. czekam na jakieś wskazówki ;) Klacz ma trzy lata - jeśli to ważne.

  • Vegas 2011-06-17 00:28:10

    Bardzo młoda klacz. To twój koń? Spytaj sie weterynarza. U mnie kucyk po ochwacie chodziła le rzadko a klacz w Kierzbuniu gdyby wyzdrowiała to mimo wszystko miała nie chodzić.I pamiętam że po ochwacie nie może dostawać owsa.

  • pannajoanna 2011-06-17 09:56:08

    Ja znam konia po ochwacie, który jeest w normalnych treningu. Galopuje i robi wszytsko. Ale nie wiem jaki poważny był ten ochwat i jak go trenowano

  • Tynaa91 2011-06-17 20:37:25

    nie słyszałam o tym żeby koń po ochwacie jeździł pod siodłem... Jedyne, co to klacze były używane do hodowli...

  • Reklama
  • Tynaa91 2011-06-17 20:50:13

    choć późniejsze użytkowanie konia głównie zależy od tego jak wielkich szkód narobił ochwat. zdarza się, że wcześnie zdiagnozowany nie pozostawia po sobie śladu ( no jedynie w postaci rygorystycznej diety;))

  • redakcja 2011-06-17 21:30:36

    Klacz jest mojego sąsiada, ale mam według niego na niej jeździć nawet codziennie, żeby lepiej działała na pomoce, bo ona nie bardzo jest nauczona, a dość szybko teraz wszystko łapie jak i co ;) A co do tego jak była trenowana - sąsiad nie zna się na ujeżdżaniu koni, mimo to zaczął ją po swojemu trenować i on jeździł tak po prostu na tzw. "heja!" byle do przodu. Ja go teraz nieco wdrażam w tajniki jazdy konnej. Jeździł na niej co drugi dzień i czasem galopował.Co do ochwatu to kopyta jeszcze ma nie takie jak powinny być - są trochę za bardzo wystające w przód. Ma też teraz solidną dietę i owsa absolutnie nie dostaje, ani żadnych innych przysmaków. Ochwat został dość wcześnie zdiagnozowany.Dzisiaj sobie darowaliśmy na niej jazdę, była tylko oprowadzanka z córką sąsiada. I tak nie wiem co robić.. Żal by mi jej było jakby trening jej zaszkodził..

  • Tynaa91 2011-06-17 21:43:11

    czyli już jakieś zmiany w kopycie są...no cóż, ja radziłabym poprosić lekarza weterynarii o opinię, bo kto jak kto ale on po dokładnym zbadaniu jest w stanie stwierdzić czy faktycznie da się na niej jeździć. takie gdybanie przez internet może jej zaszkodzić, w końcu ile ludzi tyle zdań, a lekarz rzetelnie oceni zdolności konika ;))

  • Tynaa91 2011-06-17 21:49:48

    a! zmiany ochwatowe są nieodwracalne. pisząc, że wcześnie zdiagnozowany nie zostawia żadnych śladów miałam na myśli, że jest on wykryty w I etapie rozwoju choroby, który trwa kilka godzin i w tedy da się (nie zawsze) jeszcze uniknąć jakichś komplikacji (niezbędna szybka pomoc weterynaryjna). no ale w tym przypadku... cóż... musiałby to zobaczyć i ocenić specjalista.

  • Reklama
  • redakcja 2011-06-17 23:00:24

    No wiem, wet wie najlepiej, ale dzięki za rady. Chciałam wiedzieć co inni o tym myślą.Co do jakichś komplikacji to może te kopyta, bo są za długie, ale jednak tak jak twierdzisz Tynaa - ochwat jest nieodwracalny :( Szkoda klaczki, ale zobaczę co powie jeszcze wet i zdecydujemy czy można ją tak trenować..

  • Julia Koniara 2011-06-19 08:07:36

    Tak, masz rację - spytaj się weterynarza i on wszystko ci powie :) Ale jeżeli ten ochwat nie był zbyt silny to pewnie będziesz mogła na niej jeździć. Ale tu głos ma wet. :)

  • redakcja 2011-07-10 09:05:14

    Co do tej klaczy to wet raczej nie był za bardzo za jazdami na niej. Powiedział, że może czasem spokojna jazda i kłusa mało. Tak więc postanowiliśmy nawet całkiem odstawić ją od jazd, niech sobie spokojnie pożyje jako przydomowa kosiarka. Trudno, bywa, ale ochwat to ciężka choroba i lepiej zapobiegać jego nawrotom niż leczyć.Dzięki Wam za wszystkie odpowiedzi tutaj, pomogliście mi to przemyśleć i zastanowić się nad rozmiarami tej choroby. A do jazd będę miała inną klacz, całkiem zdrową :)



Reklama
Reklama