Grzeje się jak ma płodne dni i jest podniecona. Wiele klaczy dostaje kota wtedy i az strach na nich jezdzic. Miałam kiedys sytuację, że jechałam na takiej kalczy, i próbowała się tak podstawiac zadem jak widziała jadący na ulicy samochód. W końcu wlazła wprost pod ciężarówkę, na szczęscie gosc jechał jakies 20 km na godzinę, i tylko ją rąbnął lekko. Raz też inna klacz w terenie zaczęła mi świrowac podobnie, i próbowała zatrzymywac się pod kazdym drzewem co jej się bardziej spodobało, stawała tyłem, czekała.... i dopiero po chwili jak nic się nie działo szła dalej... :(
jak wyżej,ale jak źle napisałam coś to poprawcie mnie.:)
To znaczy, że klacz się tak jakby podstawia żeby ogier ją pokrył. Nie wiem czy dobrze mówię :P
Grzeje się jak ma płodne dni i jest podniecona. Wiele klaczy dostaje kota wtedy i az strach na nich jezdzic. Miałam kiedys sytuację, że jechałam na takiej kalczy, i próbowała się tak podstawiac zadem jak widziała jadący na ulicy samochód. W końcu wlazła wprost pod ciężarówkę, na szczęscie gosc jechał jakies 20 km na godzinę, i tylko ją rąbnął lekko. Raz też inna klacz w terenie zaczęła mi świrowac podobnie, i próbowała zatrzymywac się pod kazdym drzewem co jej się bardziej spodobało, stawała tyłem, czekała.... i dopiero po chwili jak nic się nie działo szła dalej... :(