Witam!Mam 14 lat i byłam jak na razie na 3 lekcjach jazdy konnej. Zastanawiam się czy nie za późno się za to wzięłam, zwłaszcza jak widzę że młodsze dzieciaki już śmigają na przeszkodach. Nie zdawałam sobie sprawy ile trzeba myśleć podczas jazdy(ramiona w tył, lekko się odchylić, ręce przed siebie itd.) ale największy problem mam z przejściem w kłus. Wiem że należy dociskać łydki, ale póki co cały czas musi mi pomagać instruktor bo klaczka nie chce ruszyć a i tak na bat zaczyna nie reagować. Może jeszcze coś przeoczyłam, może robię coś źle. Byłabym bardzo wdzięczna za jakieś rady, najlepiej długie i szczegółowe dotyczące jazdy kłusem i ogólnych informacjach mogących mi pozwolić poznać lepiej konie.Z góry dziękuję :)
Z czasem się nauczysz. Nic nie przychodzi tak od razu. Jazda konna nie polega tylko na teorii. Wiem, że ty wiesz, co powinnaś zrobić, ale chodźbyś wykuła regułkę na pamięć i tak to nie pomoże. Musisz to po prostu wyczuć. Biorąc pod uwagę fakt, że każdy koń jest inny, na każdym z nich inaczej się jeździ. Niektóre np. reagują na krótką, ale silną łydkę, inne na nieco dłuższą. Musisz to wyczuć. Zobaczysz z czasem przyjdzie samo ;))
Dzięki za szybką odpowiedź :) Ile tak na oko trzeba, aby nauczyć się wszystkich chodów konia?Zastanawiam się nad jakąś pracą sezonową w wakacje i mam nadzieję że uda mi się podłapać jakąś drobną robotę w tej stadninie, tylko co mogłabym robić i czy myślicie że chociażby za jazdę coś mi dadzą ?
w stajni można bardzo dużo pomagać zawsze przyjmują pomoc, i za to się ma treningi :Dto jest fajne szczególnie w lato.zależy, w różnym czasie każdy się uczy ale jak będziesz się starać i dużo trenować to możesz w szybkim czasie osiągnąć. ja też zaczełam jeździć 13-14 lat a mam 15 i też widze jak młodsze duzo osoby jeżdżą lepiej niż ja.. troche przykre dla mnie :Dhmmm na oko dobrze ale jeszcze nie cudownie to z 1 - 1,5 r. ja tak sądze że wtedy dosiad jest " w "miare" zalezy jak często będziesz jeździć bo możesz dobry dosiad codziennymi treningami osiągnąć w pół roku. a jak często jeździsz? albo jak często masz zamiar jeździć?co do kłusa to musisz jednocześnie bacikiem klepnąć cmoknąć i łydkę mocniejszą jak nie reaguje, początkujący myślą, też tak kiedyś miałam że dająmocnąłydkę, ale tak naprawde to jest delikatnie bo jeszcze nie mamy wprawy. życzę powodzenia myślę że ci się uda :)
Ja też zaczynałam w wieku 14 lat i uważam, że każdy wiek jest dobry, aby zacząć jazdę konno (no przynajmniej 8+ xD na youtube był filmik o 90-paroletniej kobiecie, która posiadała własną klacz i śmigała galopem :). Jest to bardzo fajna, aktywna forma spędzania wolnego czasu.Co do kłusa. Oprócz dociskania łydkami musisz usiąść mocniej w siodle i "wypchać" biodrami. Wyobraź sobie taki ruch, w którym chciałabyś zepchnąć siodło z grzbietu konia w przód. W momencie gdy to robisz, dodajesz łydkę. Jeżeli koń nie zareaguje za pierwszym razem, zrób to drugi raz trochę mocniej. Gdy to nie poskutkuję zrób tak po raz trzeci jednocześnie z batem. Bardzo ważne jest, aby używać bata jednocześnie z łydką i dosiadem, nigdy nie używaj bata bez łydki. Niektóre konie mogą Ci wtedy bryknąć.Co do kłusa - pamiętaj, aby anglezować na dobrą nogę. Jak to rozpoznać? W momencie gdy unosisz się znad siodła, patrzysz na zewnętrzną nogę konia (zewnętrzna - od strony ściany ujeżdżalni, wewnętrzna - od środka ujeżdżalni). Gdy zewnętrzna noga konia idzie do przodu, wtedy musisz się unosić. W terenie nie jest ważne na którą nogę anglezujesz, ale ważne jest, aby ją w miarę możliwości zmieniać.Co do osiągnięcia wszystkich chodów - to zależy od Ciebie i od tego jak często jeździsz. Ja jeżdżę niecałe 1,5 roku i już prawie opanowałam galop. A jeżdżę na hucułkach czyli wrednych koniach xD No, znam kilka w miarę fajnych. ;) No ale to nie jest akurat ważne. :DMam nadzieję, że pomogłam. :)I nie zniechęcaj się, jeżeli coś Ci nie wychodzi... Jest takie mądre motto:"W jeździectwie każdy jeździec ma na przemian 2 stany: kiedy wydaje mu się, że potrafi dobrze jeździć i kiedy na jego drodze staje koń, który pokazuje mu, że wcale tak nie jest". :))
14 lat... a ja mam 18 i co mam powiedzieć jak 11-latka zasuwa przez przeszkody, a ja kłusem dopiero jeżdżę?!No ale tu nie ma skrótów, i wszystko przyjdzie w swoim czasie, jeżeli chodzi o przejście do kłusa to same łydki ci nic nie dadzą, bo ważniejszy od nich jest dosiad i dlatego koń nie reaguje. Po kolei najpierw dosiad-wyprostuj się w siodle i tak jakbyś chciała huśtawkę rozhuśtać, musisz w siodle "rozhuśtać konia", na początku to będzie wyglądało śmiesznie, ale potem dojdziesz do wprawy, kolejny krok to oddanie wodzy i dopiero na końcu łydki. Całość staraj się wykonać razem.Jeżeli koń na to nie reaguje to powtórz jeszcze łydki (ale nie tak, że zrobisz dosiad, wodze, łydki, przestajesz bo czekasz na reakcje konia i potem dajesz łydki, to nic nie da, dajesz łydki zaraz po pierwszym razie jeszcze 2, 3 razy), a jeżeli na to też nie zareaguje to dopiero potem bacik, ale razem z łydkami :)To też zależy od konia, czy jest leniuchem, czy nie, bo to najprawdopodobniej ty mu dajesz jeszcze niedopracowane sygnały i dlatego od razu nie reaguje :)
A co mogłabym robić w takiej stadninie? tzn. jaka mniej więcej praca będzie mnie czekała i co będę miała robić? Pytam bo wolałabym co nieco wiedzieć na ten temat, gdyż na pierwszej lekcji jazdy konnej non stop pytałam się: a do czego to? a jak mam to zrobić? a to i tamto itd xD. Instruktorzy bardzo fajni, mili i cierpliwi ale mieli ze mnie prawdziwą polewkę, w pewnym momencie sama zaczęłam śmiać się ze swojej niewiedzy ;)Co do kłusa, może doradzicie jakieś ćwiczenia?
Macie może jeszcze jakiś pomysł na wypadanie nóg ze strzemion? Zwykle jak zaczyna mi już wychodzić anglezowanie to w pewnym momencie nogi za bardzo się wsuną albo wysuną i wszystko szlag trafia. Wracając do mojego problemu z ruszeniem to jakoś nie mogę się z nią zgrać. Ja chcę żeby ruszyła, ona wciąż stoi w pewnym momencie zaczyna kłusować ja jestem zaskoczona i automatycznie żeby nie stracić równowagi ciągnę za wodze(głupi nawyk :/ ) Klaczka jest bardzo miękka i dobrze wybija, ale coś wciąż nam nie wychodzi.
To trzeba się wczuć. Też miałam ten problem. Na początku nie potrafiłam. Najwięcej osób robi ten błąd, że ściska konia na popręgu. Ten pasek jest tak gruby, że koń nic nie czuje. Gdyby ktos Ciebie cisnął w taki gruby pas to też byś nic nieczuła. W to zwierzę trzeba sie bardzo dobrze wczuć. To nie jest zabawka tylko żyjąca istota. Nie ma przycisków a możesz się z nim porozumiewać. Gdy koń Ci nie rusza, zobacz czy masz nogi na popręgu. Jak tak to przesuń je do tyłu ale pamiętaj żeby mieć pięty w dół! Kiedy nogi są trochę z tyłu (ale bez przesady) to o wiele łatwiej wczuć się w kłus. Mi to pomaga.
A jeśli chodzi o wypadanie nóg ze strzemion to przede wszystkim pamiętaj, że w czasie kiedy anglezujesz nie możesz stać na strzemionach tylko mocno złapać się kolanami. Ja mam 12 lat i też jakiś czas temu zaczęłam jeździć. Nie galopuje ale już kocham kłus i półsiad w kłusie.
14 lat i ty się dziwnie czujesz?:) za zaczęłam jeździć mając 20:):):) to dopiero była masakra jak 15-sto latka trzymała mi konia i tłumaczyła jak na niego wsiąść... co do pracy w stajni to ja pomagam za jazdy. Do moich obowiązków należy oporządzanie koni, prowadzenie przy hipoterapii, odprowadzanie do stajni, ściąganie z padoków, do tego dochodzą też prace porządkowe dookoła stajni i ujeżdżalni, czasem też pomoc przy zmianie ściółki w boksach... Od paru dni też zajmuję się "szarakami" - końskimi, schorowanymi emerytami.Pozdrawiam
Wszystko przyjdzie z czasem :) Ciężko tez powiedzieć co dokładnie masz zrobić, bo każdy koń jest inny i na co innego lepiej lub gorzej reaguje. Ogólne zasady juz pisali Ci wyżej inni, ja tylko dodam żebyś sie nie poddawała jak Ci na początku nie będzie wychodziło, ponieważ to jest normalne (nie masz jeszcze tak wyrobionych mięśni i wprawy).
Odnośnie wypadania nóg ze strzemion, sprawdź, czy robrze trzymasz łydki, tzn cz nie uciekają ci do przodu.Ucho, ramię, biodro i kostka.Wiecie, że to za przeproszeniem g**** prawda???łydki z przodu (nie w lini ucho-biodro-pięta) nie są wcale błedem!!!Obejrzyjcie sobie zdjęcia mistrzów GP, czy mistrzów świata w ujeżdzeniu żaden z nich nie trzyma ciała w jednej lini!!!
nie ma lini.Więc nie trzymajmy się tak tego.Tak na prawde nie wiadomo skąd przyjeło się tak w Polskich szkółkach, że to powinna być linia prosta, linia uda jeźdźca powinna być równoległa do lini łopatki konia, a nigdy taka nie będzie przy cofniętej łydce.
Ja też zaczynałam w wieku 14 lat i uważam, że każdy wiek jest dobry, aby zacząć jazdę konno (no przynajmniej 8+ xD na youtube był filmik o 90-paroletniej kobiecie, która posiadała własną klacz i śmigała galopem :). Jest to bardzo fajna, aktywna forma spędzania wolnego czasu.Co do kłusa. Oprócz dociskania łydkami musisz usiąść mocniej w siodle i "wypchać" biodrami. Wyobraź sobie taki ruch, w którym chciałabyś zepchnąć siodło z grzbietu konia w przód. W momencie gdy to robisz, dodajesz łydkę. Jeżeli koń nie zareaguje za pierwszym razem, zrób to drugi raz trochę mocniej. Gdy to nie poskutkuję zrób tak po raz trzeci jednocześnie z batem. Bardzo ważne jest, aby używać bata jednocześnie z łydką i dosiadem, nigdy nie używaj bata bez łydki. Niektóre konie mogą Ci wtedy bryknąć.Co do kłusa - pamiętaj, aby anglezować na dobrą nogę. Jak to rozpoznać? W momencie gdy unosisz się znad siodła, patrzysz na zewnętrzną nogę konia (zewnętrzna - od strony ściany ujeżdżalni, wewnętrzna - od środka ujeżdżalni). Gdy zewnętrzna noga konia idzie do przodu, wtedy musisz się unosić. W terenie nie jest ważne na którą nogę anglezujesz, ale ważne jest, aby ją w miarę możliwości zmieniać.Co do osiągnięcia wszystkich chodów - to zależy od Ciebie i od tego jak często jeździsz. Ja jeżdżę niecałe 1,5 roku i już prawie opanowałam galop. A jeżdżę na hucułkach czyli wrednych koniach xD No, znam kilka w miarę fajnych. ;) No ale to nie jest akurat ważne. :DMam nadzieję, że pomogłam. :)I nie zniechęcaj się, jeżeli coś Ci nie wychodzi... Jest takie mądre motto:"W jeździectwie każdy jeździec ma na przemian 2 stany: kiedy wydaje mu się, że potrafi dobrze jeździć i kiedy na jego drodze staje koń, który pokazuje mu, że wcale tak nie jest". :))
Ja <jak zawsze zresztą> proponuję jazdę bez strzemion :) poprawisz równowagę i jak w kłusie następnym razem wypadnie ci strzemię, to nie zaburzy to twojego rytmu np. anglezowania. powodzenia ;)
Może poproś o inną klacz?Nie które konie są leniwe,złośliwe,lub po przejściach i dlatego nie chcą zakłusować.Czy jeździsz na lonży ?Jeśli nie to poproś o jazdę na lonży.Może potrzebne Ci wypinacze (dlatego że ciągniesz konia itd.) zapytaj się.Albo spróbuj jazdy na oklep lub bez strzemion.Na pewno nie możesz ciągnąć za wodze, bo oń wtedy zwalnia.W sumie nie masz się czym przejmować, bo 3 lekcja to za mało żeby od razu wszystko umieć!
Mój instruktor jest zawsze zdania że jeśli się mówi do konia to on rozumie . Skoro tak , to może przy chęci przejścia w kłus powiedz do konia " IMIĘ* kłus ! " . Nam instruktor tak radzi i teraz nie kontroluję tego a przy przejściu w kłus , galop itd. mówię do konia czego oczekuję . Czasami koń czegoś nie słyszy ( choć częściej nie chce usłyszeć ) ale jest szansa ze posłucha . To też zależy jaki koń , niektóre , niedoświadczone tego nie rozumieją . Jak nie pomoże to radzę łydka , palcat :)* imię konia na jakim jedziesz
nie ma lini.Więc nie trzymajmy się tak tego.Tak na prawde nie wiadomo skąd przyjeło się tak w Polskich szkółkach, że to powinna być linia prosta, linia uda jeźdźca powinna być równoległa do lini łopatki konia, a nigdy taka nie będzie przy cofniętej łydce.sotniax2o ile mnie wzrok nie myli to to jest ujeżdżanie i chody boczne, a tu ukorzenie łydki jest zupełnie inne, i to nie jest g***o prawda, bo akurat za tuż popręgiem koń ma najbardziej wyczulone miejsce na dotyk, a siedząc w tzw. dosiadzie fotelowym kiedy łydki czyli siedzi się zbyt wysuniętym na tylni łęk, a łydki są są zbyt wysunięte do przodu stają się bezużyteczne!!!! i wiem to z własnego doświadczenia bo jak zaczynałam to sama miałam dosiad fotelowy i konie nigdy nie reagowały w tedy prawidłowo bądź reagowały z opóźnieniem...
Witam!Mam 14 lat i byłam jak na razie na 3 lekcjach jazdy konnej. Zastanawiam się czy nie za późno się za to wzięłam, zwłaszcza jak widzę że młodsze dzieciaki już śmigają na przeszkodach. Nie zdawałam sobie sprawy ile trzeba myśleć podczas jazdy(ramiona w tył, lekko się odchylić, ręce przed siebie itd.) ale największy problem mam z przejściem w kłus. Wiem że należy dociskać łydki, ale póki co cały czas musi mi pomagać instruktor bo klaczka nie chce ruszyć a i tak na bat zaczyna nie reagować. Może jeszcze coś przeoczyłam, może robię coś źle. Byłabym bardzo wdzięczna za jakieś rady, najlepiej długie i szczegółowe dotyczące jazdy kłusem i ogólnych informacjach mogących mi pozwolić poznać lepiej konie.Z góry dziękuję :)
Z czasem się nauczysz. Nic nie przychodzi tak od razu. Jazda konna nie polega tylko na teorii. Wiem, że ty wiesz, co powinnaś zrobić, ale chodźbyś wykuła regułkę na pamięć i tak to nie pomoże. Musisz to po prostu wyczuć. Biorąc pod uwagę fakt, że każdy koń jest inny, na każdym z nich inaczej się jeździ. Niektóre np. reagują na krótką, ale silną łydkę, inne na nieco dłuższą. Musisz to wyczuć. Zobaczysz z czasem przyjdzie samo ;))
Dzięki za szybką odpowiedź :) Ile tak na oko trzeba, aby nauczyć się wszystkich chodów konia?Zastanawiam się nad jakąś pracą sezonową w wakacje i mam nadzieję że uda mi się podłapać jakąś drobną robotę w tej stadninie, tylko co mogłabym robić i czy myślicie że chociażby za jazdę coś mi dadzą ?
w stajni można bardzo dużo pomagać zawsze przyjmują pomoc, i za to się ma treningi :Dto jest fajne szczególnie w lato.zależy, w różnym czasie każdy się uczy ale jak będziesz się starać i dużo trenować to możesz w szybkim czasie osiągnąć. ja też zaczełam jeździć 13-14 lat a mam 15 i też widze jak młodsze duzo osoby jeżdżą lepiej niż ja.. troche przykre dla mnie :Dhmmm na oko dobrze ale jeszcze nie cudownie to z 1 - 1,5 r. ja tak sądze że wtedy dosiad jest " w "miare" zalezy jak często będziesz jeździć bo możesz dobry dosiad codziennymi treningami osiągnąć w pół roku. a jak często jeździsz? albo jak często masz zamiar jeździć?co do kłusa to musisz jednocześnie bacikiem klepnąć cmoknąć i łydkę mocniejszą jak nie reaguje, początkujący myślą, też tak kiedyś miałam że dająmocnąłydkę, ale tak naprawde to jest delikatnie bo jeszcze nie mamy wprawy. życzę powodzenia myślę że ci się uda :)
Co do tej pracy w stajni - myślę że ci się uda. W wakacje pomagałam w jednej stadninie i miałam za to darmowe jazdy :)
Ja też zaczynałam w wieku 14 lat i uważam, że każdy wiek jest dobry, aby zacząć jazdę konno (no przynajmniej 8+ xD na youtube był filmik o 90-paroletniej kobiecie, która posiadała własną klacz i śmigała galopem :). Jest to bardzo fajna, aktywna forma spędzania wolnego czasu.Co do kłusa. Oprócz dociskania łydkami musisz usiąść mocniej w siodle i "wypchać" biodrami. Wyobraź sobie taki ruch, w którym chciałabyś zepchnąć siodło z grzbietu konia w przód. W momencie gdy to robisz, dodajesz łydkę. Jeżeli koń nie zareaguje za pierwszym razem, zrób to drugi raz trochę mocniej. Gdy to nie poskutkuję zrób tak po raz trzeci jednocześnie z batem. Bardzo ważne jest, aby używać bata jednocześnie z łydką i dosiadem, nigdy nie używaj bata bez łydki. Niektóre konie mogą Ci wtedy bryknąć.Co do kłusa - pamiętaj, aby anglezować na dobrą nogę. Jak to rozpoznać? W momencie gdy unosisz się znad siodła, patrzysz na zewnętrzną nogę konia (zewnętrzna - od strony ściany ujeżdżalni, wewnętrzna - od środka ujeżdżalni). Gdy zewnętrzna noga konia idzie do przodu, wtedy musisz się unosić. W terenie nie jest ważne na którą nogę anglezujesz, ale ważne jest, aby ją w miarę możliwości zmieniać.Co do osiągnięcia wszystkich chodów - to zależy od Ciebie i od tego jak często jeździsz. Ja jeżdżę niecałe 1,5 roku i już prawie opanowałam galop. A jeżdżę na hucułkach czyli wrednych koniach xD No, znam kilka w miarę fajnych. ;) No ale to nie jest akurat ważne. :DMam nadzieję, że pomogłam. :)I nie zniechęcaj się, jeżeli coś Ci nie wychodzi... Jest takie mądre motto:"W jeździectwie każdy jeździec ma na przemian 2 stany: kiedy wydaje mu się, że potrafi dobrze jeździć i kiedy na jego drodze staje koń, który pokazuje mu, że wcale tak nie jest". :))
14 lat... a ja mam 18 i co mam powiedzieć jak 11-latka zasuwa przez przeszkody, a ja kłusem dopiero jeżdżę?!No ale tu nie ma skrótów, i wszystko przyjdzie w swoim czasie, jeżeli chodzi o przejście do kłusa to same łydki ci nic nie dadzą, bo ważniejszy od nich jest dosiad i dlatego koń nie reaguje. Po kolei najpierw dosiad-wyprostuj się w siodle i tak jakbyś chciała huśtawkę rozhuśtać, musisz w siodle "rozhuśtać konia", na początku to będzie wyglądało śmiesznie, ale potem dojdziesz do wprawy, kolejny krok to oddanie wodzy i dopiero na końcu łydki. Całość staraj się wykonać razem.Jeżeli koń na to nie reaguje to powtórz jeszcze łydki (ale nie tak, że zrobisz dosiad, wodze, łydki, przestajesz bo czekasz na reakcje konia i potem dajesz łydki, to nic nie da, dajesz łydki zaraz po pierwszym razie jeszcze 2, 3 razy), a jeżeli na to też nie zareaguje to dopiero potem bacik, ale razem z łydkami :)To też zależy od konia, czy jest leniuchem, czy nie, bo to najprawdopodobniej ty mu dajesz jeszcze niedopracowane sygnały i dlatego od razu nie reaguje :)
A co mogłabym robić w takiej stadninie? tzn. jaka mniej więcej praca będzie mnie czekała i co będę miała robić? Pytam bo wolałabym co nieco wiedzieć na ten temat, gdyż na pierwszej lekcji jazdy konnej non stop pytałam się: a do czego to? a jak mam to zrobić? a to i tamto itd xD. Instruktorzy bardzo fajni, mili i cierpliwi ale mieli ze mnie prawdziwą polewkę, w pewnym momencie sama zaczęłam śmiać się ze swojej niewiedzy ;)Co do kłusa, może doradzicie jakieś ćwiczenia?
Macie może jeszcze jakiś pomysł na wypadanie nóg ze strzemion? Zwykle jak zaczyna mi już wychodzić anglezowanie to w pewnym momencie nogi za bardzo się wsuną albo wysuną i wszystko szlag trafia. Wracając do mojego problemu z ruszeniem to jakoś nie mogę się z nią zgrać. Ja chcę żeby ruszyła, ona wciąż stoi w pewnym momencie zaczyna kłusować ja jestem zaskoczona i automatycznie żeby nie stracić równowagi ciągnę za wodze(głupi nawyk :/ ) Klaczka jest bardzo miękka i dobrze wybija, ale coś wciąż nam nie wychodzi.
To trzeba się wczuć. Też miałam ten problem. Na początku nie potrafiłam. Najwięcej osób robi ten błąd, że ściska konia na popręgu. Ten pasek jest tak gruby, że koń nic nie czuje. Gdyby ktos Ciebie cisnął w taki gruby pas to też byś nic nieczuła. W to zwierzę trzeba sie bardzo dobrze wczuć. To nie jest zabawka tylko żyjąca istota. Nie ma przycisków a możesz się z nim porozumiewać. Gdy koń Ci nie rusza, zobacz czy masz nogi na popręgu. Jak tak to przesuń je do tyłu ale pamiętaj żeby mieć pięty w dół! Kiedy nogi są trochę z tyłu (ale bez przesady) to o wiele łatwiej wczuć się w kłus. Mi to pomaga.
A jeśli chodzi o wypadanie nóg ze strzemion to przede wszystkim pamiętaj, że w czasie kiedy anglezujesz nie możesz stać na strzemionach tylko mocno złapać się kolanami. Ja mam 12 lat i też jakiś czas temu zaczęłam jeździć. Nie galopuje ale już kocham kłus i półsiad w kłusie.
możesz cmoknąc i powiedzieć kłus u mnie to działamonika -córka piotra
no to może trochę pocmokaj i postaraj się dawać coraz mocniejszą a i "wypchnij konia z bioder"to znaczy tak biodra do przodu jak siedzisz w siodle :))
nie mam nic przeciwko tego co piszesz - bo to prawda :))ale skoro ty dopiero kłusujesz to jakie ty możesz mieć doświadczenie?
Każdy wie to i owo ;) Wiele wiadomo także od instruktora a wiedzą należy się dzielić
Odnośnie wypadania nóg ze strzemion, sprawdź, czy robrze trzymasz łydki, tzn cz nie uciekają ci do przodu.Ucho, ramię, biodro i kostka.
Ucho, ramię, biodro i kostka powinny być w jednej lini.
14 lat i ty się dziwnie czujesz?:) za zaczęłam jeździć mając 20:):):) to dopiero była masakra jak 15-sto latka trzymała mi konia i tłumaczyła jak na niego wsiąść... co do pracy w stajni to ja pomagam za jazdy. Do moich obowiązków należy oporządzanie koni, prowadzenie przy hipoterapii, odprowadzanie do stajni, ściąganie z padoków, do tego dochodzą też prace porządkowe dookoła stajni i ujeżdżalni, czasem też pomoc przy zmianie ściółki w boksach... Od paru dni też zajmuję się "szarakami" - końskimi, schorowanymi emerytami.Pozdrawiam
Wszystko przyjdzie z czasem :) Ciężko tez powiedzieć co dokładnie masz zrobić, bo każdy koń jest inny i na co innego lepiej lub gorzej reaguje. Ogólne zasady juz pisali Ci wyżej inni, ja tylko dodam żebyś sie nie poddawała jak Ci na początku nie będzie wychodziło, ponieważ to jest normalne (nie masz jeszcze tak wyrobionych mięśni i wprawy).
Odnośnie wypadania nóg ze strzemion, sprawdź, czy robrze trzymasz łydki, tzn cz nie uciekają ci do przodu.Ucho, ramię, biodro i kostka.Wiecie, że to za przeproszeniem g**** prawda???łydki z przodu (nie w lini ucho-biodro-pięta) nie są wcale błedem!!!Obejrzyjcie sobie zdjęcia mistrzów GP, czy mistrzów świata w ujeżdzeniu żaden z nich nie trzyma ciała w jednej lini!!!
nie ma linii.
nie ma lini.Więc nie trzymajmy się tak tego.Tak na prawde nie wiadomo skąd przyjeło się tak w Polskich szkółkach, że to powinna być linia prosta, linia uda jeźdźca powinna być równoległa do lini łopatki konia, a nigdy taka nie będzie przy cofniętej łydce.
A to pierwsze zdjęcie to co to za mistrz świata? Bo obrazek zaiste godny naśladowania.
to akurat nie świata a Europy.
Ja też zaczynałam w wieku 14 lat i uważam, że każdy wiek jest dobry, aby zacząć jazdę konno (no przynajmniej 8+ xD na youtube był filmik o 90-paroletniej kobiecie, która posiadała własną klacz i śmigała galopem :). Jest to bardzo fajna, aktywna forma spędzania wolnego czasu.Co do kłusa. Oprócz dociskania łydkami musisz usiąść mocniej w siodle i "wypchać" biodrami. Wyobraź sobie taki ruch, w którym chciałabyś zepchnąć siodło z grzbietu konia w przód. W momencie gdy to robisz, dodajesz łydkę. Jeżeli koń nie zareaguje za pierwszym razem, zrób to drugi raz trochę mocniej. Gdy to nie poskutkuję zrób tak po raz trzeci jednocześnie z batem. Bardzo ważne jest, aby używać bata jednocześnie z łydką i dosiadem, nigdy nie używaj bata bez łydki. Niektóre konie mogą Ci wtedy bryknąć.Co do kłusa - pamiętaj, aby anglezować na dobrą nogę. Jak to rozpoznać? W momencie gdy unosisz się znad siodła, patrzysz na zewnętrzną nogę konia (zewnętrzna - od strony ściany ujeżdżalni, wewnętrzna - od środka ujeżdżalni). Gdy zewnętrzna noga konia idzie do przodu, wtedy musisz się unosić. W terenie nie jest ważne na którą nogę anglezujesz, ale ważne jest, aby ją w miarę możliwości zmieniać.Co do osiągnięcia wszystkich chodów - to zależy od Ciebie i od tego jak często jeździsz. Ja jeżdżę niecałe 1,5 roku i już prawie opanowałam galop. A jeżdżę na hucułkach czyli wrednych koniach xD No, znam kilka w miarę fajnych. ;) No ale to nie jest akurat ważne. :DMam nadzieję, że pomogłam. :)I nie zniechęcaj się, jeżeli coś Ci nie wychodzi... Jest takie mądre motto:"W jeździectwie każdy jeździec ma na przemian 2 stany: kiedy wydaje mu się, że potrafi dobrze jeździć i kiedy na jego drodze staje koń, który pokazuje mu, że wcale tak nie jest". :))
Ja <jak zawsze zresztą> proponuję jazdę bez strzemion :) poprawisz równowagę i jak w kłusie następnym razem wypadnie ci strzemię, to nie zaburzy to twojego rytmu np. anglezowania. powodzenia ;)
Może poproś o inną klacz?Nie które konie są leniwe,złośliwe,lub po przejściach i dlatego nie chcą zakłusować.Czy jeździsz na lonży ?Jeśli nie to poproś o jazdę na lonży.Może potrzebne Ci wypinacze (dlatego że ciągniesz konia itd.) zapytaj się.Albo spróbuj jazdy na oklep lub bez strzemion.Na pewno nie możesz ciągnąć za wodze, bo oń wtedy zwalnia.W sumie nie masz się czym przejmować, bo 3 lekcja to za mało żeby od razu wszystko umieć!
Mój instruktor jest zawsze zdania że jeśli się mówi do konia to on rozumie . Skoro tak , to może przy chęci przejścia w kłus powiedz do konia " IMIĘ* kłus ! " . Nam instruktor tak radzi i teraz nie kontroluję tego a przy przejściu w kłus , galop itd. mówię do konia czego oczekuję . Czasami koń czegoś nie słyszy ( choć częściej nie chce usłyszeć ) ale jest szansa ze posłucha . To też zależy jaki koń , niektóre , niedoświadczone tego nie rozumieją . Jak nie pomoże to radzę łydka , palcat :)* imię konia na jakim jedziesz
nie ma lini.Więc nie trzymajmy się tak tego.Tak na prawde nie wiadomo skąd przyjeło się tak w Polskich szkółkach, że to powinna być linia prosta, linia uda jeźdźca powinna być równoległa do lini łopatki konia, a nigdy taka nie będzie przy cofniętej łydce.sotniax2o ile mnie wzrok nie myli to to jest ujeżdżanie i chody boczne, a tu ukorzenie łydki jest zupełnie inne, i to nie jest g***o prawda, bo akurat za tuż popręgiem koń ma najbardziej wyczulone miejsce na dotyk, a siedząc w tzw. dosiadzie fotelowym kiedy łydki czyli siedzi się zbyt wysuniętym na tylni łęk, a łydki są są zbyt wysunięte do przodu stają się bezużyteczne!!!! i wiem to z własnego doświadczenia bo jak zaczynałam to sama miałam dosiad fotelowy i konie nigdy nie reagowały w tedy prawidłowo bądź reagowały z opóźnieniem...