Witajcie!Mam pytanie jak Was instruktorzy uczyli wyczuwać czy anglezujecie na dobrą nogę konia? Ostatnio zaczęłam się łapać że źle anglezuje, a sprawdzanie co chwila jest dosyć trudne.
Ja po prostu zerkam na zewnętrzną łopatkę konia jak zaczynam anglezować i potem jest już ok, chyba, że coś się stanie i się wypadnie z rytmu, co niestety zdarza się czasami, a nie powinno. Ostatnio miałam dosiadówkę, na której już zaczęłam czuć, czy noga jest dobra, czy zła, ale potem znów przeszło mi to "wyczuwanie", ale widocznie z biegiem czasu już czuje się różnicę, ale to potrzeba doświadczenia.
No właśnie ja mam problem bo ostatnio jechałam na koniu który miał strasznie nie równy kłus i było mi ciężko, do tego wybijałam się z rytmu. Do niedawna po prostu wyczuwałam kiedy anglezować ale teraz mam problemy (nie wiem czemu tak się stało).
W takim razie nie skupiaj się na tym, na którą nogę anglezujesz, to nie jest takie strasznie ważne.Skup się na utrzymaniu prawidłowego rytmu - rytmu anglezowania i rytmu chodu konia. Skup się na swojej równowadze i kierunku jazdy. Zostaw na razie te nogi, są ważniejsze rzeczy w jeździe konnej. Jak nie będziesz mieć problemu z rytmem i równowagą, łatwość anglezowania przyjdzie sama i wtedy wystarczy zerknąć i ewentualnie poprawić.
Na początku patrzyłam , potem instruktorka kazała mi nie patrzeć.Na poczatku niepewnośc , potem przekonywałam się , bo wyczuwałam i mówiłam pewniej , aż w końcu jestem pewna.Na poczatku czasem sie myliłam i długo się zastanawiałam by nie palnąć głupoty , a teraz jest już dobrze.
"No nie wiem jak dla mnie to spojrzenie w dół na łopatkę konia trwa sekundę i nie jest specjalnie skomplikowane."No właśnie to nie jest trudne. Nie wiem oczywiście na jakim poziomie jazdy jesteś, ale na początku może być z tym problem, przykładowo zapominasz co jakiś czas czy należy podnosić się gdy koń ma wewnętrzną czy zewnętrzną łopatkę na przodzie (jakby co to zewnętrzna).To nie sprawia problemu, ale oczywiście najpierw trzeba wyszkolić u siebie to by usiąść na dwa kroki, nie za długo, nie za mało- w tym jest problem. Później nie ma z tym problemu- wystarczy spojrzeć. Po jakimś czasie nauczysz się to nawet wyczuwać bez patrzenia. ;)
Właśnie to jest problem bo przez pewien czas jeździłam bez problemu, wyczuwając momenty kiedy mam anglezować, a jakoś od niedawna przestałam to wyczuwać. Zależy to też od konia. A spojrzenie jak już spojrzę, to nie wiem czy noga jest pod koniem czy jeszcze nie. A jak już się zestresuje to w ogóle się mylę. Jeżdżę dwa lata niestety w rekreacji.
Wyczuwaniem się nie przejmuj, bo na to potrzeba sporo czasu i nie jest na tym etapie niezbędne. Patrząc na łopatkę konia nie widzisz czy koń wysuwa nogę czy ma cofniętą? To raczej dziwne i nie sądzę żeby ktoś ci w tym pomógł. Patrzysz na zewnętrzną czy wewnętrzną łopatkę?
No właśnie nie. Wstajesz gdy zewnętrzna noga jest wysunięta do przodu. Zazwyczaj uczy się żeby patrzeć na właśnie na zewnętrzną łopatkę, chociaż mi osobiście łatwiej jest zerknąć na wewnętrzną. W takim wypadku wstajesz gdy wewnętrzna łopatka jest cofnięta, a siadasz gdy wysunięta. To na prawdę nie jest trudne, ale na pewno trzeba trochę praktyki.
Moja instruktorka powiedziała mi żeby patrzeć się na zewnętrzą nogę. Czyli ja sobie wyobrażam że jak jeżde do okoła areny wyobrażam sobie gdzie powinna byc lonża , jeśli lonża jest po prawej stronie to trzeba się patrzeć na lewą przednią nogę konia. Jeździec powinien siadać gdy noga konia jest z tyłu i wstawać gdy noga konia jest z przodu. Jeśli widzisz że jesteś na złej nodze musisz ominąć jedno wstawanie i sprawdzić czy jeździsz na dobrej nodze.
Mam nadzieje że pomogłam i jeśli się mylę proszę mnie poprawić po też nie znam waszych opini.
Witajcie!Mam pytanie jak Was instruktorzy uczyli wyczuwać czy anglezujecie na dobrą nogę konia? Ostatnio zaczęłam się łapać że źle anglezuje, a sprawdzanie co chwila jest dosyć trudne.
No nie wiem jak dla mnie to spojrzenie w dół na łopatkę konia trwa sekundę i nie jest specjalnie skomplikowane.
Po pewnym czasie czujesz sama, z reztą wystarczy raz zerknąć, zmienić i anglezować normalnie
Ja po prostu zerkam na zewnętrzną łopatkę konia jak zaczynam anglezować i potem jest już ok, chyba, że coś się stanie i się wypadnie z rytmu, co niestety zdarza się czasami, a nie powinno. Ostatnio miałam dosiadówkę, na której już zaczęłam czuć, czy noga jest dobra, czy zła, ale potem znów przeszło mi to "wyczuwanie", ale widocznie z biegiem czasu już czuje się różnicę, ale to potrzeba doświadczenia.
No właśnie ja mam problem bo ostatnio jechałam na koniu który miał strasznie nie równy kłus i było mi ciężko, do tego wybijałam się z rytmu. Do niedawna po prostu wyczuwałam kiedy anglezować ale teraz mam problemy (nie wiem czemu tak się stało).
W takim razie nie skupiaj się na tym, na którą nogę anglezujesz, to nie jest takie strasznie ważne.Skup się na utrzymaniu prawidłowego rytmu - rytmu anglezowania i rytmu chodu konia. Skup się na swojej równowadze i kierunku jazdy. Zostaw na razie te nogi, są ważniejsze rzeczy w jeździe konnej. Jak nie będziesz mieć problemu z rytmem i równowagą, łatwość anglezowania przyjdzie sama i wtedy wystarczy zerknąć i ewentualnie poprawić.
Na początku patrzyłam , potem instruktorka kazała mi nie patrzeć.Na poczatku niepewnośc , potem przekonywałam się , bo wyczuwałam i mówiłam pewniej , aż w końcu jestem pewna.Na poczatku czasem sie myliłam i długo się zastanawiałam by nie palnąć głupoty , a teraz jest już dobrze.
"No nie wiem jak dla mnie to spojrzenie w dół na łopatkę konia trwa sekundę i nie jest specjalnie skomplikowane."No właśnie to nie jest trudne. Nie wiem oczywiście na jakim poziomie jazdy jesteś, ale na początku może być z tym problem, przykładowo zapominasz co jakiś czas czy należy podnosić się gdy koń ma wewnętrzną czy zewnętrzną łopatkę na przodzie (jakby co to zewnętrzna).To nie sprawia problemu, ale oczywiście najpierw trzeba wyszkolić u siebie to by usiąść na dwa kroki, nie za długo, nie za mało- w tym jest problem. Później nie ma z tym problemu- wystarczy spojrzeć. Po jakimś czasie nauczysz się to nawet wyczuwać bez patrzenia. ;)
Właśnie to jest problem bo przez pewien czas jeździłam bez problemu, wyczuwając momenty kiedy mam anglezować, a jakoś od niedawna przestałam to wyczuwać. Zależy to też od konia. A spojrzenie jak już spojrzę, to nie wiem czy noga jest pod koniem czy jeszcze nie. A jak już się zestresuje to w ogóle się mylę. Jeżdżę dwa lata niestety w rekreacji.
Wyczuwaniem się nie przejmuj, bo na to potrzeba sporo czasu i nie jest na tym etapie niezbędne. Patrząc na łopatkę konia nie widzisz czy koń wysuwa nogę czy ma cofniętą? To raczej dziwne i nie sądzę żeby ktoś ci w tym pomógł. Patrzysz na zewnętrzną czy wewnętrzną łopatkę?
Wszystko kwestia praktyki. Nie przejmuj się i ćwicz :)
Gdy łopatka wędruje do przodu, ja unoszę się w siodle :)
Gdy wewnętrzna łopatka idzie do przodu to wstaje. Tak powinno być?
Gdy zewnętrzna łopatka idzie do przodu to wstaję :)
No właśnie nie. Wstajesz gdy zewnętrzna noga jest wysunięta do przodu. Zazwyczaj uczy się żeby patrzeć na właśnie na zewnętrzną łopatkę, chociaż mi osobiście łatwiej jest zerknąć na wewnętrzną. W takim wypadku wstajesz gdy wewnętrzna łopatka jest cofnięta, a siadasz gdy wysunięta. To na prawdę nie jest trudne, ale na pewno trzeba trochę praktyki.
Ja już się pogubiłam :D
Wedelka- dobrze napisałaś. Mój post był kierowany do Oczy Nocy.
Moja instruktorka powiedziała mi żeby patrzeć się na zewnętrzą nogę. Czyli ja sobie wyobrażam że jak jeżde do okoła areny wyobrażam sobie gdzie powinna byc lonża , jeśli lonża jest po prawej stronie to trzeba się patrzeć na lewą przednią nogę konia. Jeździec powinien siadać gdy noga konia jest z tyłu i wstawać gdy noga konia jest z przodu. Jeśli widzisz że jesteś na złej nodze musisz ominąć jedno wstawanie i sprawdzić czy jeździsz na dobrej nodze. Mam nadzieje że pomogłam i jeśli się mylę proszę mnie poprawić po też nie znam waszych opini.