Kiedy już uda mi się przejść do kłusa i zaczynam anglezować, to poganianie konia wydaje mi się niemożliwe. Jak więc robić te dwie rzeczy jednocześnie?
Po prostu bądź zdecydowana w łydkach (ewentualnie bacik). Przykładaj je/dociskaj co kilka kroków, gdy czujesz, że koń gaśnie. Wszystko w swoim czasie opanujesz ^^
Staraj się przykładać łydki kiedy siadasz w siodle. Na początku może to być trudne, ale z czasem opanujesz :)
w trakcie anglezowania dodaje się łydkę (pogania) w momencie kiedy jesteś w siodle
Dzięki ;)
Kiedy już uda mi się przejść do kłusa i zaczynam anglezować, to poganianie konia wydaje mi się niemożliwe. Jak więc robić te dwie rzeczy jednocześnie?
Po prostu bądź zdecydowana w łydkach (ewentualnie bacik). Przykładaj je/dociskaj co kilka kroków, gdy czujesz, że koń gaśnie. Wszystko w swoim czasie opanujesz ^^
Staraj się przykładać łydki kiedy siadasz w siodle. Na początku może to być trudne, ale z czasem opanujesz :)
w trakcie anglezowania dodaje się łydkę (pogania) w momencie kiedy jesteś w siodle
Dzięki ;)