Wiem, że są mocno palce od konia, ale musiałam go tak pilnować łydką przed drągami, bo on je wyłamać potrafił, lub się nagle zatrzymać i przejść je stepem lub w cale nie przejść. Ale co jeszcze jest do poprawienia??
Aż źle się patrzy na to, jak jeździsz na jednej wodzy... Koń musi iść w korytarzu zrobionego z dwóch wodzy, zewnętrzna nie może odpuszczać, a wewnętrzna w żadnym bądź razie nie działać tak jak na zdjęciu...Więcej wyczytać się nie da. Masz może jakieś inne zdjęcia? Me.
Zastanawiam się, co się w ogóle dzieje na tym zdjęciu - co ty usiłujesz zrobić? Bo obrazek ty + koń dość koszmarny. Każda część twojego ciała podróżuje osobno i w inną stronę, podobnie koń - głowa sobie, reszta sobie.
Zdjęcia inne mam, a nie wiem, dlaczego mam tu jedną wodzę, być może odganiałam z niego muchy... Koń tak idzie, bo jak mówiłam, nie dało się go w żaden sposób nakierować na te drągi.
" Koń tak idzie, bo jak mówiłam, nie dało się go w żaden sposób nakierować na te drągi"No jakoś mnie to nie dziwi, że się nie dało, skoro podczas najazdu na drągi odganiałaś od konia muchy. Niestety na zdjęciu wszystko jest nie na swoim miejscu. Począwszy min. od tego co dzieje się z twoimi rękami, przez maksymalnie odstawione palce u stopy, po siodło które leż na łopatkach. Być może twoja jazda nie jest tak zła, jak można wnioskować po tym bardzo niefortunnym zdjęciu.
"Wiem, że są mocno palce od konia, ale musiałam go tak pilnować łydką przed drągami" - i dlatego pięta maksymalnie jest wbita do boków konia? Bo moim zdaniem to na zdjęciu konia nie pilnujesz łydką, tylko piętą, która okropnie wbija się w boki konia i gdybyś miała ostrogi to zdarzyły by się rzeczy o których nawet nie chcę pisać.
Poza tym... Jak to siodło jest założone? Jak już zauważył SrokatyArab to spoczywa ono prawie na łopatce konia.
Koń na drągach jest bardzo dziwnie wygięty i gdyby to była przeszkoda a nie drągi, to chyba by ją skoczył tak po skosie, że walnęłabyś o przeszkodę nogą.
Jak na moje oko ten koń jest mało skrętny i póki co najeżdżanie na drągi z zakrętu nie jest dobrym pomysłem. Trzeba poprawić skrętność a na drążki jak na razie najeżdżać w lini prostej. Co do Ciebie to główny błąd już znalazłaś. I mam wrażenie jakbyś za bardzo siedziała z tyłu.
1.Pilnujesz łydką wewnętrzną i wodzą zewnętrzną .2.Nie szarp za pysk .3.Wewnętrzna wodza tylko pokazuje kierunek.Właściwie ta wypowiedź kręciłaby się tylko na wodzach i nogach .
Fakt. Co ty masz z siodłem? Wydaje mi sie ze jeżeli masz luźno siodło na koniu to, to dla niego jest bardziej nieprzyjemne niż jak jest normalnie dopięty. Po 2 nie wiem czemu masz tak tą ręke.. fakt ja czasami też tak biore ręce ale tylko w przypadku np. sesji bo to bardziej profesjonalnie wygląda...a i jeszcze koń musi czuć że ktoś nad nim panuje czyli wodze muszą "kontaktować" a koń musi czuć cb i wodze.. ALE NIE MOŻESZ GO SZARPAĆ.
Wiem, że są mocno palce od konia, ale musiałam go tak pilnować łydką przed drągami, bo on je wyłamać potrafił, lub się nagle zatrzymać i przejść je stepem lub w cale nie przejść. Ale co jeszcze jest do poprawienia??
Aż źle się patrzy na to, jak jeździsz na jednej wodzy... Koń musi iść w korytarzu zrobionego z dwóch wodzy, zewnętrzna nie może odpuszczać, a wewnętrzna w żadnym bądź razie nie działać tak jak na zdjęciu...Więcej wyczytać się nie da. Masz może jakieś inne zdjęcia? Me.
Zastanawiam się, co się w ogóle dzieje na tym zdjęciu - co ty usiłujesz zrobić? Bo obrazek ty + koń dość koszmarny. Każda część twojego ciała podróżuje osobno i w inną stronę, podobnie koń - głowa sobie, reszta sobie.
Zdjęcia inne mam, a nie wiem, dlaczego mam tu jedną wodzę, być może odganiałam z niego muchy... Koń tak idzie, bo jak mówiłam, nie dało się go w żaden sposób nakierować na te drągi.
" Koń tak idzie, bo jak mówiłam, nie dało się go w żaden sposób nakierować na te drągi"No jakoś mnie to nie dziwi, że się nie dało, skoro podczas najazdu na drągi odganiałaś od konia muchy. Niestety na zdjęciu wszystko jest nie na swoim miejscu. Począwszy min. od tego co dzieje się z twoimi rękami, przez maksymalnie odstawione palce u stopy, po siodło które leż na łopatkach. Być może twoja jazda nie jest tak zła, jak można wnioskować po tym bardzo niefortunnym zdjęciu.
Niestety ale z tego zdjecia nie da sie nic wyczytać. Nie wiemy co robisz
"Wiem, że są mocno palce od konia, ale musiałam go tak pilnować łydką przed drągami" - i dlatego pięta maksymalnie jest wbita do boków konia? Bo moim zdaniem to na zdjęciu konia nie pilnujesz łydką, tylko piętą, która okropnie wbija się w boki konia i gdybyś miała ostrogi to zdarzyły by się rzeczy o których nawet nie chcę pisać. Poza tym... Jak to siodło jest założone? Jak już zauważył SrokatyArab to spoczywa ono prawie na łopatce konia. Koń na drągach jest bardzo dziwnie wygięty i gdyby to była przeszkoda a nie drągi, to chyba by ją skoczył tak po skosie, że walnęłabyś o przeszkodę nogą.
Jak na moje oko ten koń jest mało skrętny i póki co najeżdżanie na drągi z zakrętu nie jest dobrym pomysłem. Trzeba poprawić skrętność a na drążki jak na razie najeżdżać w lini prostej. Co do Ciebie to główny błąd już znalazłaś. I mam wrażenie jakbyś za bardzo siedziała z tyłu.
Zdjęcie jest fenomenalne. Można z niego wyczytać wszystko i nic :)
1.Pilnujesz łydką wewnętrzną i wodzą zewnętrzną .2.Nie szarp za pysk .3.Wewnętrzna wodza tylko pokazuje kierunek.Właściwie ta wypowiedź kręciłaby się tylko na wodzach i nogach .
Fakt. Co ty masz z siodłem? Wydaje mi sie ze jeżeli masz luźno siodło na koniu to, to dla niego jest bardziej nieprzyjemne niż jak jest normalnie dopięty. Po 2 nie wiem czemu masz tak tą ręke.. fakt ja czasami też tak biore ręce ale tylko w przypadku np. sesji bo to bardziej profesjonalnie wygląda...a i jeszcze koń musi czuć że ktoś nad nim panuje czyli wodze muszą "kontaktować" a koń musi czuć cb i wodze.. ALE NIE MOŻESZ GO SZARPAĆ.
eee...sory ale oprócz tego że nwm o co chodzi na zdjęciu to przede wszystkim: PALCE DO KONIA! :)
no moze napisałaś w opisie ze o tym wiesz ale troche przesadnie to okropnie wygląda