Witajcie, czy ktoś z Was mógłby mi opisać jak dokładnie powinien wyglądać kłus ćwiczebny? O ile anglezowanie jakoś mi wychodzi, o tyle w kłusie ćwiczebnym latam na koniu na worek ziemniaków. Będę wdzięczna za cenne wskazówki. Wybaczcie, jeśli przekręciłam jakąś nazwę. Dopiero uczę się wszystkiego. PozdrawiamMonika
Najpierw dobrze naucz się anglezować. kłus ćwiczebny nie jest trudny jest bardzo przyjemny. większość początkujących właśnie ma problemy jeśli chodzi o kłus ćwiczebny i galopy że latają. ale mówimy tu o kłusie ćwiczebnym. rozluźnij się . nie trzymaj sie mięśniami tylko pięta mocno w dół z całej siły. kolano obciągnięte plecy lekko odchylone do tyłu ! tylko nie trzymaj ciężaru ciała na wodzach ( równowaga) pracuj biodrami "wypychaj " konia tylko nie pracuj całym ciałem tylko biodra. ja do dziś mam problemy bo pracuje jeszcze klatką piersiową. trzymam kciuki i pamiętaj że za pierwszym razem cudownie nie będzie ale pomoże ci jazda bez strzemion. kłus anglezowany bez strzemion i ćwiczebny. w ćwiczebnym rób wszystko tak jak napisałam pięta w dół obciągnięte kolano. to poprawi też twoją równowage i na którejś jeździe zapobiegnie lataniu w siodle i przygotuje się do galopów.
Dziękuję pięknie za odpowiedź. Postaram się zastosować Twoje rady. Muszę Ci się przyznać, że raz spróbowałam kłusa bez strzemion i później przez 2 dni strasznie mnie kręgosłup bolał. Oczywiście to na pewno moja wina, bo latałam po siodle:(.Jeśli możesz, to napisz, czy mam łydkami ściskać konia w kłusie ćwiczebnym czy nie? A kolana mają też mocno trzymać?
no jak nie będziesz dawać koniowi impulsów łydkami to ci się zatrzyma... i nie trzymamy się na kolanach to jest błąd który popełnia wielu jeźdźców osobiście znam całą stajnię która tak jeździ
nie nie ściskaj się. masz się trzymać ( równowagę) siedź wyluzowana i pracuj biodrami to wyjdzie a bez strzemion to nie ściskaj się kolanamijak anglezujesz tylko udami. nie chodzi o to żebgyś się wysoko podnosiła anglezując tylko po prostu o leciutkie unoszenie się :D
Ja mam tak samo odkąd zaczełam jeździc na innym koniu.Przez pierwsze dwa razy czułam się tak jakbym wszystko zaczynała od początku.Wiem że praktyka wyleczy moje niedoskonałości-po jakimś czasie :)) ale póki co próbuję z i bez strzemion...i jakoś idzie ,ale wysiedzenie kilku taktów przy przejściu do galopu to dla mnie jeszcze koszmar.
Rozumiem Cię Jarku,jednakże u mnie problem polega na tym że ten koń jest bardzo sprężysty/elastyczny w kłusie a ja nie mogę załapac z nim rytmu,mój dosiad jest fatalny żeby zgrac się z nim w przejściu z kłusa do galopu.Jak mu dam impuls to on przyspiesza kłusowac bo mnie nie ma w siodle,poprostu nie potrafie w nim usiąśc,więc zaczęłam cwiczebny bez strzemion...to samo miałam jak jeździłam na koniu ex-wyścigowym i praktycznie każdy irlandczyk mnie z siodła wyrzuca :(
Czasami niektóre konie są mniej wygodne (tzn. bardziej wybijają w kłusie), ale to nie powinno przeszkadzać), trzeba samemu umieć jeździć na każdym koniu.Spróbuj pojeździć bez strzemion.Pamiętaj:-trzymaj się mocno kolanami-pięty w dół-odchyl się ciut do tył (ale nie do przesady)-rozluźnij biodra*Możesz spowolnić konia, a będzie Ci łatwiej i wygodniej, koń będzie szedł płynniej.;)Pozdrawiam!Roxi
Dla mnie początkowo kłus ćwiczebny był koszmarem, i starałam się go unikać jak ognia, do momentu trafienia na instruktorkę, która potrafiła małymi krokami- na każdej jeździe po trochu przemycać kłus ćwiczebny. Jasne, że na 2. dzień wszystko boli. Pocieszenie: po jakimś czasie przestaje. Co pomaga? Generalnie rady Kejjroll - tyle że zgrać to wszystko nie jest początkującemu łatwo, mi nie było, i o tym musisz pamiętać. Mi dodatkowo pomogły... bryczesy z pełnym lejem! Serio! Skok milowy dla mnie wówczas. Równowaga to tutaj słowo klucz- ale właśnie ćwiczenia na równowagę robi się w ćwiczebnym :) Moja instruktorka robiła mi slalomy, i to czasem z bardzo szybkimi zmianami kierunku. Dla mnie też problemem było odchylenie się do tyłu przy jeździe ze strzemionami (byłam przekonana, że siedzę prosto-dopiero filmik z jazdy uświadomił mi kąt odchylenia- polecam poprosić instruktora o nakręcenie filmiku choćby komórką). Tyle ode mnie.
Rozluźnij się! jak jesteś spięta to jeszcze gorzej dlatego latasz jak worek kartofli .Wyobraź sobie,że anglezujesz i na raz zamiast podnosić się biodra posuń do przodu w siodle i rozluźnij kręgosłup.Na "raz" tak jakbyś wypychała konia do przodu podobnie jak w stępie lecz tu na raz tak robisz .Odchyl się do tyłu i nogi ciągnij w dół to pomaga wtedy cię nie wybija.To mój sposób bo inaczej mnie uczyli ale skuteczny bo wszyscy się pytają co ja robie ,że mnie nie wybija w ćwiczebnym .Jak mam Ci do dokładniej opisać to napisz na PW ;)
Witajcie, czy ktoś z Was mógłby mi opisać jak dokładnie powinien wyglądać kłus ćwiczebny? O ile anglezowanie jakoś mi wychodzi, o tyle w kłusie ćwiczebnym latam na koniu na worek ziemniaków. Będę wdzięczna za cenne wskazówki. Wybaczcie, jeśli przekręciłam jakąś nazwę. Dopiero uczę się wszystkiego. PozdrawiamMonika
Najpierw dobrze naucz się anglezować. kłus ćwiczebny nie jest trudny jest bardzo przyjemny. większość początkujących właśnie ma problemy jeśli chodzi o kłus ćwiczebny i galopy że latają. ale mówimy tu o kłusie ćwiczebnym. rozluźnij się . nie trzymaj sie mięśniami tylko pięta mocno w dół z całej siły. kolano obciągnięte plecy lekko odchylone do tyłu ! tylko nie trzymaj ciężaru ciała na wodzach ( równowaga) pracuj biodrami "wypychaj " konia tylko nie pracuj całym ciałem tylko biodra. ja do dziś mam problemy bo pracuje jeszcze klatką piersiową. trzymam kciuki i pamiętaj że za pierwszym razem cudownie nie będzie ale pomoże ci jazda bez strzemion. kłus anglezowany bez strzemion i ćwiczebny. w ćwiczebnym rób wszystko tak jak napisałam pięta w dół obciągnięte kolano. to poprawi też twoją równowage i na którejś jeździe zapobiegnie lataniu w siodle i przygotuje się do galopów.
Dziękuję pięknie za odpowiedź. Postaram się zastosować Twoje rady. Muszę Ci się przyznać, że raz spróbowałam kłusa bez strzemion i później przez 2 dni strasznie mnie kręgosłup bolał. Oczywiście to na pewno moja wina, bo latałam po siodle:(.Jeśli możesz, to napisz, czy mam łydkami ściskać konia w kłusie ćwiczebnym czy nie? A kolana mają też mocno trzymać?
no jak nie będziesz dawać koniowi impulsów łydkami to ci się zatrzyma... i nie trzymamy się na kolanach to jest błąd który popełnia wielu jeźdźców osobiście znam całą stajnię która tak jeździ
nie nie ściskaj się. masz się trzymać ( równowagę) siedź wyluzowana i pracuj biodrami to wyjdzie a bez strzemion to nie ściskaj się kolanamijak anglezujesz tylko udami. nie chodzi o to żebgyś się wysoko podnosiła anglezując tylko po prostu o leciutkie unoszenie się :D
Ja mam tak samo odkąd zaczełam jeździc na innym koniu.Przez pierwsze dwa razy czułam się tak jakbym wszystko zaczynała od początku.Wiem że praktyka wyleczy moje niedoskonałości-po jakimś czasie :)) ale póki co próbuję z i bez strzemion...i jakoś idzie ,ale wysiedzenie kilku taktów przy przejściu do galopu to dla mnie jeszcze koszmar.
taka rada żeby koń przeszedł do galopu nie trzeba się wcale rozpędzać na nim wystarczy mu dać impuls...
Rozumiem Cię Jarku,jednakże u mnie problem polega na tym że ten koń jest bardzo sprężysty/elastyczny w kłusie a ja nie mogę załapac z nim rytmu,mój dosiad jest fatalny żeby zgrac się z nim w przejściu z kłusa do galopu.Jak mu dam impuls to on przyspiesza kłusowac bo mnie nie ma w siodle,poprostu nie potrafie w nim usiąśc,więc zaczęłam cwiczebny bez strzemion...to samo miałam jak jeździłam na koniu ex-wyścigowym i praktycznie każdy irlandczyk mnie z siodła wyrzuca :(
Czasami niektóre konie są mniej wygodne (tzn. bardziej wybijają w kłusie), ale to nie powinno przeszkadzać), trzeba samemu umieć jeździć na każdym koniu.Spróbuj pojeździć bez strzemion.Pamiętaj:-trzymaj się mocno kolanami-pięty w dół-odchyl się ciut do tył (ale nie do przesady)-rozluźnij biodra*Możesz spowolnić konia, a będzie Ci łatwiej i wygodniej, koń będzie szedł płynniej.;)Pozdrawiam!Roxi
Dziękuję,jeżdżę jutro i w niedzielę...zobaczymy jak mi pójdzie.
Dla mnie początkowo kłus ćwiczebny był koszmarem, i starałam się go unikać jak ognia, do momentu trafienia na instruktorkę, która potrafiła małymi krokami- na każdej jeździe po trochu przemycać kłus ćwiczebny. Jasne, że na 2. dzień wszystko boli. Pocieszenie: po jakimś czasie przestaje. Co pomaga? Generalnie rady Kejjroll - tyle że zgrać to wszystko nie jest początkującemu łatwo, mi nie było, i o tym musisz pamiętać. Mi dodatkowo pomogły... bryczesy z pełnym lejem! Serio! Skok milowy dla mnie wówczas. Równowaga to tutaj słowo klucz- ale właśnie ćwiczenia na równowagę robi się w ćwiczebnym :) Moja instruktorka robiła mi slalomy, i to czasem z bardzo szybkimi zmianami kierunku. Dla mnie też problemem było odchylenie się do tyłu przy jeździe ze strzemionami (byłam przekonana, że siedzę prosto-dopiero filmik z jazdy uświadomił mi kąt odchylenia- polecam poprosić instruktora o nakręcenie filmiku choćby komórką). Tyle ode mnie.
Rozluźnij się! jak jesteś spięta to jeszcze gorzej dlatego latasz jak worek kartofli .Wyobraź sobie,że anglezujesz i na raz zamiast podnosić się biodra posuń do przodu w siodle i rozluźnij kręgosłup.Na "raz" tak jakbyś wypychała konia do przodu podobnie jak w stępie lecz tu na raz tak robisz .Odchyl się do tyłu i nogi ciągnij w dół to pomaga wtedy cię nie wybija.To mój sposób bo inaczej mnie uczyli ale skuteczny bo wszyscy się pytają co ja robie ,że mnie nie wybija w ćwiczebnym .Jak mam Ci do dokładniej opisać to napisz na PW ;)