W kłusie mnie wydłużania kroku uczono tak: jedziesz w ćwiczebnym i dociskasz łydki jak do galopu, ale trzymasz konia na kontakcie, żeby nie zagalopował, ale wydłużył krok, tak jakby się do zagalopowania przygotowywał.
No to mnie uczono zupełnie inaczej, bo przed zagalopowaniem koń nie może przyspieszać kłusa, tudzież stępa. Łydka i ma iść. Wyciagniętym kłusem nigdy nie jeździłam taki dobrym jak być powinien, więc się nie chciałam wypowiadać, ale mnie się wydaje, że to po prostu trzeba pracować na wodzy, żeby nie przyspieszał i dociskać mocniej łydki, żeby wyżej nogi podnosił i robił dłuszcze kroki, jak przy dodaniu zwykłym... A co do zebranego to musi stawiać krótsze kroki i oczywiście cały czas być w ustawieniu. Ja jak mam to robić to tak jakoś "na czuja wychodzi", ale nie wiem jak to wytłumaczyć. Nie uważam się za eksperta.
ja osobiście popieram Hippikę z tym, że przed zagalopowaniem koń nie powienien przyspieszać kłusa czy stępa, ponieważ inaczj wpędzimy go w galop. a takie zagalopowanie nie ma sensu. : ) jeśli chodzi o kłus wyciągnięty to przyspieszamy krok konia, jednocześnie przytrzymując go na pysku, żeby nie wszedł w galop. a skaracając powinniśmy siadać wolniej w siodło, przytrzymać delikatnie na wodzy. można też półparadami. czyli przytrzymać, odpuścić, przytrzymać, odpuścić.nie jestem także ekspertem więc mogłam się gdzes pomylić ze zmęczenia czy po porostu bo każdemu sie zdaża. : )
pozdrawiam serdecznie.
Czyli mnie zapewne uczono źle, ale mimo to nawet ładnie nam to wychodziło..według mnieto opowiedziałyście otym samym i dobrze :) najpierw dudusiakowa powiedziała że trzeba trzymać konia na kontakcie a gusiaa że trzeba pracować wodzą (czyli to samo i oby dwie powiedziałyście że trzeba mocniej łydy dociskać, a tak to chodzi o to, że koń idzie szybko prawie galopem , ale to jest zawsze kłus, a gusiaa też masz racje bo galopować powinnoo sie z wolnego kłusa, ale to nie ma związku z pytaniem : ) pozdrawiam ; >
a co do zebranego kłusa to nie wiem dokładnie jak to wytłumaczyc ale zdaje mi sie że po prostu wodza na kontakcie, równy, energiczny ale nie szybki kłusik :)
Właśnie to jest najczęstszy błąd. Wyciągnięty nie równa się szybszy. Koń stawia dłuższe kroki, ale tempo nie powinno ulegać zbyt dużej zmianie. Bo równie dobrze koń mógłby tylko szybciej przebierać nogami i byłoby szybciej. Wyciągnięcie to nie jest zmiana tempa. http://www.youtube.com/watch?v=HIHZ92AFiIA&feature=related <---kłus wyciągnięty... koń nie zaiwania jakimś super tempem. Osobiście uważam, że przy przykładaniu łydki do galopu i przytrzymaniu na pysiu wyjdzie, ale to jest trochę robienie z konia idioty. Co ja mam galopować, czy nie, w końcu? Może jak jest tak nauczony to co innego. Mocniejsza łyda i półparadka dobra na wszystko :))
Musisz pracować na wodzy i dawać łydkę. Nabierasz wodzę, dojedziesz łydką i odpuszczasz. Ale ciężko to tak wytłumaczyć przez neta. Poproś instruktora o wytłumaczenie.
wiem że to może nie typowe pytanko ale jak wydłużyć i skrócić wykrok w kłusie
W kłusie mnie wydłużania kroku uczono tak: jedziesz w ćwiczebnym i dociskasz łydki jak do galopu, ale trzymasz konia na kontakcie, żeby nie zagalopował, ale wydłużył krok, tak jakby się do zagalopowania przygotowywał.
No to mnie uczono zupełnie inaczej, bo przed zagalopowaniem koń nie może przyspieszać kłusa, tudzież stępa. Łydka i ma iść. Wyciagniętym kłusem nigdy nie jeździłam taki dobrym jak być powinien, więc się nie chciałam wypowiadać, ale mnie się wydaje, że to po prostu trzeba pracować na wodzy, żeby nie przyspieszał i dociskać mocniej łydki, żeby wyżej nogi podnosił i robił dłuszcze kroki, jak przy dodaniu zwykłym... A co do zebranego to musi stawiać krótsze kroki i oczywiście cały czas być w ustawieniu. Ja jak mam to robić to tak jakoś "na czuja wychodzi", ale nie wiem jak to wytłumaczyć. Nie uważam się za eksperta.
Czyli mnie zapewne uczono źle, ale mimo to nawet ładnie nam to wychodziło..
ja osobiście popieram Hippikę z tym, że przed zagalopowaniem koń nie powienien przyspieszać kłusa czy stępa, ponieważ inaczj wpędzimy go w galop. a takie zagalopowanie nie ma sensu. : ) jeśli chodzi o kłus wyciągnięty to przyspieszamy krok konia, jednocześnie przytrzymując go na pysku, żeby nie wszedł w galop. a skaracając powinniśmy siadać wolniej w siodło, przytrzymać delikatnie na wodzy. można też półparadami. czyli przytrzymać, odpuścić, przytrzymać, odpuścić.nie jestem także ekspertem więc mogłam się gdzes pomylić ze zmęczenia czy po porostu bo każdemu sie zdaża. : ) pozdrawiam serdecznie.
dodam, że powinna być widoczna różnica pomiędzy wyciągniętym a skróconym chodem konia : )
Czyli mnie zapewne uczono źle, ale mimo to nawet ładnie nam to wychodziło..według mnieto opowiedziałyście otym samym i dobrze :) najpierw dudusiakowa powiedziała że trzeba trzymać konia na kontakcie a gusiaa że trzeba pracować wodzą (czyli to samo i oby dwie powiedziałyście że trzeba mocniej łydy dociskać, a tak to chodzi o to, że koń idzie szybko prawie galopem , ale to jest zawsze kłus, a gusiaa też masz racje bo galopować powinnoo sie z wolnego kłusa, ale to nie ma związku z pytaniem : ) pozdrawiam ; >
a co do zebranego kłusa to nie wiem dokładnie jak to wytłumaczyc ale zdaje mi sie że po prostu wodza na kontakcie, równy, energiczny ale nie szybki kłusik :)
Właśnie to jest najczęstszy błąd. Wyciągnięty nie równa się szybszy. Koń stawia dłuższe kroki, ale tempo nie powinno ulegać zbyt dużej zmianie. Bo równie dobrze koń mógłby tylko szybciej przebierać nogami i byłoby szybciej. Wyciągnięcie to nie jest zmiana tempa. http://www.youtube.com/watch?v=HIHZ92AFiIA&feature=related <---kłus wyciągnięty... koń nie zaiwania jakimś super tempem. Osobiście uważam, że przy przykładaniu łydki do galopu i przytrzymaniu na pysiu wyjdzie, ale to jest trochę robienie z konia idioty. Co ja mam galopować, czy nie, w końcu? Może jak jest tak nauczony to co innego. Mocniejsza łyda i półparadka dobra na wszystko :))
mnie uczono tak że na zmianę dociskasz lewą i prawą łydkę (na wodzach na kontakcie)i konik idzie ładnie
a pytanko jak zebrać kłus??????/
Musisz pracować na wodzy i dawać łydkę. Nabierasz wodzę, dojedziesz łydką i odpuszczasz. Ale ciężko to tak wytłumaczyć przez neta. Poproś instruktora o wytłumaczenie.