Reklama
  • horselover2010-10-28 16:24:13

    Witam Was serdecznie! Zapewne istnieje już taki temat, albo podobny..A więc chciałam się Was poradzić w sprawie dosyć częstej - koń boi się maneżu. Znaczy jego kawałka, który jest niedaleko lasu.. wiadomo wieje..a las jest TAAKI straszny.. a ten szum to już w ogóle... Próbowałam przekonać konia, prowadząc go w ręku po maneżu. Ale Kaszmir, przy jego końcu robi się sztywny i trochę nieposłuszny. Z kolei w siodle, gdy uda mi się go uprosić o podjechanie chociaż na połowę maneżu to tylko stępem. O galopie i kłusie możemy pomówić tylko wtedy, gdy jedziemy z powrotem na początek maneżu, lub gdy jedziemy komuś na ogonie. Jeżeli znacie jakieś sposoby na takie zachowanie to bardzo proszę o pomoc. Od razu mówię, że nie ma mowy o żadnym biciu konia batem i tym podobne zmuszanie. Z góry dziękuje za odpowiedzi.. :)

  • redakcja 2010-10-28 17:15:54

    Spróbuj metody T-Touch kiedy koń zaczyna się niepokoić albo od razu kiedy chcesz się zbliżyć do tamtej części. Jeśli koń Ci ufa, to powinien w końcu podejść spokojnie do drzew.

  • horselover 2010-10-28 17:32:52

    T-Touch! No przecież..! Na śmierć zapomniałam o tej metodzie.. Można jeszcze spróbować innych ćwiczeń p. Lindy.. Zastosuję to w weekend i napiszę czy są jakies postępy. Dzięki za przypomnienie :)

  • MaryJane 2010-10-29 15:12:31

    Podobny juz był temat rzeczywiście... Można coś zaczerpnąć z naturala :) np. odczulanie konia na rózne straszne przedmioty. Koń żeby poszedł tam gdzie Ty chcesz nawet jeśli się boi musi Ci ufać. Wiedzieć, że jeśli Ty chesz jechać w "te" miejsce to w takim razie nie stanie mu sie krzywda. Może nie chodzi tylko o sam las a o jakiś np. przedmiot lub dźwięk. Na początku możez jeździc własnie z kimś po placu jeśli czuje się wtedy lepiej i to pomaga. Sporo pracowac nad nim. Nie odpuszczaj mu mów do niego spokojnym głosem jak się zerwie w druga strone zrób kółko  i jedz spowrotem w te miejsce aż w końcu przejdzie możesz też go czymś nagrodzić. Kon jest młody, nowe miejsce ? W terenie też tak jest? I tak z Twoim koniem wydaje mi się, że nie jest tak najgorzej znam takiego co boi się nawet listka hehe :)

  • Reklama
  • horselover 2010-10-29 16:17:02

    Koń jest, że tak powiem "normalny", to znaczy ma koło 8 - 10 lat. Jest najspokojniejszym koniem na świecie i jakiego znam. Gdy obok niego przegalopuje stado koni, a ty na nim siedzisz, to on nawet nie drgnie jeżeli mu nie pozwolisz. W tej stajni jest już jakieś 2- 3 lata. Ale dopiero ostatnio zaczął się tak zachowywać. Wcześniej go dzierżawiłam i od czasu do czasu jeździli na nim inni. Kupiłam go kilka tygodni temu. Słyszałam, że jak ktoś na nim jeździł to był niegrzeczny itp. Od tamtego czasu pojawił się problem tego strachu i podejrzewam, że jeżeli to nie przez las i wiatr. Ogólny szum tam panujący, to być może ta osoba, która miała z nim problemy, po prostu go uderzyła albo na siłę prowadziła w to miejsce. Nie stety nikt nie pamięta kto to był, a ta osoba więcej się w stajni nie pojawiła. Spróbuję też ćwiczeń róznego rodzaju, np.: Głaskanie konia carrotem z przywiązaną chorągiewką itp, najpierw w miejscu gdzie koń jest spokojny, a potem stoponiowa będę te ćwiczenia wykonywała przy końcu maneżu. Może to przyniesie jakieś efekty.A i sorki za literówkę w temacie. Miało być koń się boi MANEŻU. :)

  • MaryJane 2010-10-29 16:36:12

    Czyli raczej nie chodzi o ten las skoro już troche jest w tej stajni i wcześniej się nie bał, był przyzwyczajony. Może któregoś razu wyskoczyło z tego lasu jakieś zwierzątko lub coś cokolwiek innego co mogło wydawac się straszne i koń się boi. I wtedy dobrze by było znać osobe dzierżawiącą wcześniej konia. W każdym razie życze powodzenia w dochodzeniu z koniem do "normalności" :)

  • horselover 2010-10-29 18:35:00

    Właśnie poznanie osoby wcześniej na nim jeżdżącej to spory problem.. Ten człowiek zapadł się pod ziemie ;) No nic. Spróbujemy tych wszystkich metod i zobaczymy czy to podziała. Jeżeli nie no to będę musiała się poradzić mojego GURU (czyt. "zaklinacza koni") to człowiek który jest na poziomie Monty"ego Robertsa. Ja na Kaszmirze również jeżdże naturallem. Tylko na zawody czasami ubieramy się w hackamore. A tak to na sznurkowym kantarku. W poniedziałek napiszę o postępach. :)

  • horselover 2010-11-01 11:02:31

    Tak.. A więc ćwiczyłam z Kaszmirem.. Szło nawet dobrze, koń zaczął się rozluźniać, masowałam mu uszy co uspokaja konie. Ale cała praca poszła na marne, bo zaszumiało, wyleciał jakiś ptaszor, coś połamało gałązki i koń znowu spięty. No coż.. muszę spróbować jeszcze raz. ;)

  • Reklama
  • horselover 2011-04-04 14:22:20

    Hahahaa..! Mam już patent na koniucha! Troche dziwny, ale przynajmniej działa!A więc do ogrodzenia przy lesie trzeba przywiązać innego konia xD Wtedy Kaszmir chodzi jak w zegarku (prawie) z czasem się nauczy i bez konia za płotem ładnie chodzić ;)Dzięki za rady :)

  • Karolla 2011-04-04 14:38:16

    haha ;d jaki patent xD



Reklama
Reklama