Pisze ten post w imieniu koleżanki, która nie ma konta. Jej koń dziwnie "charczy" przy dodawaniu łydki przy pierwszych zakłusowaniach. Czy taki objaw pasuje do jakiejś choroby? Koń nie ma śluzu na chrapach, ani nie kaszle. Mieliście taki przypadek?
Pierwsze co mi się nasunęło po przeczytaniu Twojego wpisu, to : "Czemu nie zawoła weta, albo kogoś kto się na tym zna?". I nadal to podtrzymuję ;)
Niech zadzwoni po weterynarza, bo nie mamy wiedzy weterynarzy.
Pisze ten post w imieniu koleżanki, która nie ma konta. Jej koń dziwnie "charczy" przy dodawaniu łydki przy pierwszych zakłusowaniach. Czy taki objaw pasuje do jakiejś choroby? Koń nie ma śluzu na chrapach, ani nie kaszle. Mieliście taki przypadek?
Pierwsze co mi się nasunęło po przeczytaniu Twojego wpisu, to : "Czemu nie zawoła weta, albo kogoś kto się na tym zna?". I nadal to podtrzymuję ;)
Niech zadzwoni po weterynarza, bo nie mamy wiedzy weterynarzy.