Reklama
  • kaczanowska2012-01-25 18:12:41

    Jeździłam na Sonacie 3,może 4 razy.Nie było żadnych przykrych zdarzeń,bo i nawet bacika używałam rzadko,bo jest bardzo posłusznym i żwawym  konikiem.Mimo to jednak Sonata zachowuje się tak,jak by sie mnie bała...Np. kiedy zakładam jej ogłowie,"ucieka" głową kiedy tylko próbuje ją dotknąć.Uszy jakby automatycznie  lecą do tyłu i przyklejają sie jej do głowy na mój widok.Popręg staram się dociągać powoli,i nie szarpię.Dlaczego więc Sonata tak na mnie reaguje?I co zrobić,żeby to zmienić?....

  • emolkaa 2012-01-25 18:43:58

    A tylko przy tobie tak się zachowuje? Na pierwszych jazdach była "normalna"? Może w między czasie ktoś coś jej zrobił przy siodłaniu i teraz po prostu to jej się przypomina i się boi... Po udanej jeździe czy choćby "grzecznym" siodłaniu daj jej np. kostke cukru czy co tam lubi :)

  • medziks1 2012-01-25 18:53:15

    Tylko przy tobie tak reaguje? Tak jak wyżej. Znajdź przyczynę.

  • Oczy Nocy 2012-01-25 19:02:40

    A zawsze jesteś tak samo ubrana? Może masz jakąś bluzę czy coś z czym ona ma złe skojarzenia?

  • Reklama
  • Natusiaczekk 2012-01-25 22:31:10

    A czy wcześniej też się tak przy Tobie zachowywała? Tak jak wyżej- możesz postarać się znaleźć przyczynę. Ale wiedz również, że konie szkółkowe, które już się wyspryciły, często robią tak- straszą i zrażają do siebie jeźdźców- w nadziei, że ktoś zrezygnuje z jazdy i ominie je praca. W szkółce do której chodzę jest jeden właśnie taki koń, który szczerzy się do człowieka, próbuje podgryzać i straszyć, często kopnąć. Dlatego od razu po wejściu do boksu należy mu pokazać kto tu rządzi, a jeśli to nie podziała dobrze jest go przywiązać, aby w spokoju można było się nim zająć. Jak nawet to nie pomoże do akcji wkracza instruktorka ;)

  • kaczanowska 2012-01-26 15:18:25

    Tylko przy mnie się tak zachowuje.Zawsze mam na sobie niebieskie bryczesy,góra jest zazwyczaj za każdym razem inna (tylko w zimę,czyli też teraz,cały czas mam szarą kurtkę).Nie noszę nic białego,bo wiem że konie nie lubią tego koloru,nie psikam się też dezodorantami ani nic,bo to ponoć je drażni.A pomysł z cukrem czy marchewkami jak na razie niemożliwy do zrealizowania-Sonata ucieka przed moją ręką,i nie weźmie  z niej żadnego smakołyka (a jak już ją gdzieś dotknę to się trzepie i wyrywa na wszystkie strony.)

  • Hrenna 2012-01-26 16:09:56

    nie lubie cię. A przyczyną na pewno nie jest kolor bluzki-.-. Zrobiłaś jej pewnie coś i teraz cię nie znosi wręcz. A może pozwoliłaś jej robic co chce i teraz pokazuje ci że nie masz absolutnie żadnych praw, jesteś pod nią basta.

  • Natusiaczekk 2012-01-26 20:58:46

    Ja też myślałam, że wspomniany wcześniej przeze mnie koń mnie nienawidzi, ale następnym razem postanowiłam być bardziej stanowcza. No i tak zrobiłam- po przyniesieniu sprzętu wjechałam mu z buta do boksu, od razu go przywiązałąm. Kiedy nie mógł machać głową i łapać zębami, próbował dosięgnąć mnie nogą- wtedy odpychałam go zgrzebłem. Myślałam, że kiedy będę czyścić go po drugiej stronie on spróbuje mnie przygnieść do ściany, ale nic podobnego się nie stało. Kopytka też na spokojnie. Przy zakładaniu ogłowia zsunęłam mu kantar na szyję, żeby się nie wykręcał. Siodłanie i dopinanie popręgu zrobiłam, kiedy był już odwiązany. Teraz jest jednym z moich ulubionych koni, ponieważ pomimo tego, że tak nieciekawie zachowuje się w boksie, to baaardzo mięko nosi i nawet znienawidzony kłus ćwiczebny nie jest udręką. A galop to marzenie... siedzi się jak w fotelu i wogóle nie wybija. Czasem trzeba go trochę popchać, ale wszystko można mu wybaczyć za takie noszenie jeźdźca. Nie wiem jak sytuacja wygląda u Ciebie, ale może zapytaj instruktora o przyczynę zachowania konia. Popytaj też innych ludzi jak zachowuje się przy nich ta klacz.

  • Reklama
  • xHeroinax 2012-01-26 21:56:35

    Może tak jak stwierdziła Natusiaczekk, kobyła Cię wyczuła. Doszła do wniosku, że może sobie z Tobą pogrywać w ten sposób, bo i tak nic jej nie zrobisz, więc wprowadza plan "podręczę Cię to się odczepisz" w życie.Wiele koni wyczuwa słabszych jeźdźców (nie chcę Cię obrazić, bo nie wiem jak jeździsz, taki rzuciłam przykład), lub po prostu "za dobre" osoby dla siebie. Jedne osoby koń szanuje, bo wie, że z nimi nie wygra, a inne po prostu olewa lub, wręcz robi im krzywdę. Konie są mądre i wbrew pozorom myślą i dedukują.

  • gromowataa 2012-01-27 01:00:44

    Myślę ,że powinnaś spędzić z nią troche czasu, dać jakąś marchewe,podrapać żebyś dobrze jej się kojarzyła :)

  • shiningami 2012-01-27 14:21:02

    A mi sie wydaje dziewczyneczko ze ty się po prostu konika boisz przez co on ma Cię głęboko w dupie i nie pozwala się głaskac bo mu tym przeszkadzasz i nie chce być siodłanym przez Ciebi ; )

  • Hrenna 2012-01-27 19:02:03

    o i zgodzę sie z koleżanką nade mną :D. Też tak miałam na samym początku z Kirmaką (klacz arabska wtedy miała 3 lata, czy tam prawie 3 to było ponad rok temu) i nie mogłam za Chiny założyc jej kantara bo głową machała, a ja muszę się przyznac się jej bałam xD. Ale ona żadnej krzywdy nie chciała mi zrobic, tylko po prostu mnie wyczuła i robiła mnie w konia, że nie chciała żebym jej uszy dotykała... no z czasem odwaga sama do mnie przyszła, pogadałam na ten temat z instruktorką i ona mi powiedziała co mam robic, była przy mnie gdy zakładałam jej kantar, nawet miałam nieudaną próbę pracy z tą klaczką :D, a nie wyszło tylko i dlatego, ponieważ po prostu nie byłam gotowa na pracę z koniem z ziemi. A teraz jestem gotowa i czuję, żjakby to było ważniejsze od samej jazdy na koniu :). Teraz mogę wszystko (a przynajmniej tak się czuję), konie u mnie w stajni wiedzą kto tu rządzi... hehe :D. Ma się to podejście ;D

  • Reklama


Reklama
Reklama