Mam na imię Karolina, mam 16 lat, końmi interesuje się od najmłodszych lat, konie są dla mnie praktycznie wszystkim. Są moją podporą, wspraciem, patrzeniem w przyszłośc, że coś mogę robic z sensem, z pasją, z zamiłowaniem - do końca życia. (Dzięki nim mam coraz lepsze oceny :D) Jeżdżę regularnie od czerwca 2010r. (trochę późno, ale jakoś tak wyszło... rodzice trochę przytłumiali moją chęc do jeździectwa jak byłam mała, zbytnio tak sami od siebie nie chcieli mnie nigdy do jakieś szkółki zawieźc, ale dzięki temu już miałam te 14 lat, i miałam już coś do powiedzenia, zaczęłam rządzic swoim życiem tak jak mi się podoba (jeżeli chodzi o konie)). Nie mam swojego konia. Za to mam do kochania 11 wspaniałych koni, mających swoje zdanie, wspaniałą technikę uczenia (prawie wszystkie to profesorki oprócz 4). Na nich uczę się, że tak powiem regularnie od początku, nie ma chyba koni wspanialszych niż te cwaniaki kochane :P. Z konia spadłam jakieś hm... 6 razy. Oprócz końmi, interesuję się muzyką, gram na czterech instrumentach, śpiewam... No i to chyba wszystko :P