Witam!!Będę kupować konia fiordzkiego. Proszę o informacje i osobistą opinię o tej rasie. Proszę też o pomoc przy doborze siodła, ogłowia oraz innych rzeczy potrzebnych do pielęgnowania konia(w rozsądnej cenie), dodam też ,że to będzie mój pierwszy koń. Pozdrawiam blady120PS:Czy konie rasy fiord mogą jeść muesli albo granulat zamiast owsa i czy potrzebują derkę?
"Konie rasy fiord" generalnie nie różnią się jakoś zasadniczo od innych koni. Żywienie trzeba dostosować do użytkowania i indywidualnych potrzeb konia. Podobnie z derką - zależnie od potrzeby.Siodło i ogłowie trzeba dobrać do konia, więc póki go nie masz to nie jest możliwe.Pytanie podstawowe, które się nasuwa po przeczytaniu tego postu - czy wiesz cokolwiek na temat utrzymania konia?
Oczywiście, że można owies zastąpić czymś innym, tylko trzeba dobrze dobrać dawkę. Fiordy najczęściej łatwo jest aż za bardzo podtuczyć, więc nie ma co przesadzać. Tak, jak prawi jestemzlasu- stosownie do potrzeb.Derka zależy od wielu rzeczy. Jeśli koń ma normalną odporność, nie jest wydelikacony, może potrzebna mu będzie tylko jedna czy dwie derki polarowe, żeby przykryć go do wyschnięcia po treningu w chłodny dzień. Problem jest taki, że koń w zimowej sierści może bardzo się pocić w czasie poważniejszej jazdy (zwłaszcza jeśli obrasta jak mamut, co zdarza się fiordom). Wtedy nie dość, że jest mu gorąco i jest cały mokry, to jeszcze bardzo długo schnie i może się przeziębić, jeśli będzie niedosuszony i zostawiony sam sobie. Jeśli koń nie będzie wyglądał na nieszczęśliwego, niech już chodzi w tej sierści, a przy dobrym karmieniu pewnie da sobie radę z każdą temperaturą. Jeśli jednak ma startować albo poważniej trenować, może trzeba będzie go częściowo ogolić, a wtedy derka może być potrzebna. W końcu jeśli zabiera się koniowi część ochrony przed zimnem, wypadałoby jakoś to uzupełnić, chyba że zastosuje się wzór, który tego nie wymaga. Ogólnie to kwestia bardzo indywidualna i najważniejsze to obserwować konia i brać pod uwagę jego potrzeby.Moja osobista opinia, która nie jest wiele warta, bo poznałam tylko pięć fiordów, z czego na dwóch jeździłam- miłe zwierzaki. Niepłochliwe, spokojne, raczej mało konfliktowe. Kłusującego pode mną fiordzika nie ruszyło nawet stado krów, które pobiegło za nami z muczeniem i podzwanianiem łańcuchów. Koniki okrągłe, szerokie, z szybszym rytmem chodów (logiczne- krótsze nogi). Te, które widziałam, musiały mieć podogonie, żeby siodło nie zjeżdżało do przodu, ale to częste wśród mniejszych koni i kuców. Oczywiście najwięcej zależy od konkretnego konia, nie można oczekiwać, że będzie jakiś tam tylko dlatego, że jest danej rasy. Bardzo dużo przecież zależy od traktowania, które może z fiorda zrobić szaleńca, a z konia innej rasy ostoję spokoju.Informacje- nie napiszę chyba nic ciekawszego niż to, co jest już w internecie. Pytanie jestemzlasu wydaje się zasadne, ale co ja tam wiem.
Jeśli nie pracują, fiordy można zatuczyć na samym pastwisku. Owies, ani żadna inna pasza treściwa nie są potrzebne przy pracy lekkiej i "średniej". Wystarczy pastwisko, (przy czym mam na myśli pastwisko z prawdziwego zdarzenia, a nie wydeptany okólnik porośnięty chwastami), grube siano lub dobrej jakości słoma owsiana i lizawka, najlepiej w typie "full wypas", zimą dobre siano i marchew, mesz kilka razy podczas linienia. Ogólnie fiordy w większości są "miśkowate", ale trafiają się też trudne przypadki np. mój w zaprzęgu zrobiłby wszystko, pod siodłem wymaga zdecydowanej ręki. Należy pamiętać, że są to konie prymitywne. Ogólnie jestem zadowolona, koń b. dobrze (nawet aż za dobrze) wykorzystuje paszę, jest zrównoważony, zdrowy (przez 8 lat weterynarz był wzywany w nagłych przypadkach 2 razy- raz do kolki u źrebaka, drugi do powikłań po kastracji), szybko się uczy (co znaczy również, że łatwo go zepsuć). Derki nie potrzebuje w normalnych warunkach, zimą porządnie obrasta, i pod warunkiem, że ma suchą sierść, jest zdrowy i ma dostatek siana, bez problemu znosił mrozy. Sprzęt- trzeba dopasować indywidualnie. Kantar 3, (2 też niby pasuje, ale zimą ciężko założyć), ochraniacze M. Fiordy mają skłonności do egzemy.
Fiord to jest odporna i wytrzymała rasa. Maja dość długie tułowia więc dziwnie wyglądałby w siodle do jazdy klasycznej, proponowalabym westa. Co do wielkości oglowia to niestety bedzie troche przymierzania i zwrotów. Kazdy kon ma indywidualny łeb. To są z natury spokojne konie o ile maja odpowiednią ilość pracy ( nie samo lonżowanie). Te konie lubią pracować. Tyle wiem z doświadczenia.
Witam!!Będę kupować konia fiordzkiego. Proszę o informacje i osobistą opinię o tej rasie. Proszę też o pomoc przy doborze siodła, ogłowia oraz innych rzeczy potrzebnych do pielęgnowania konia(w rozsądnej cenie), dodam też ,że to będzie mój pierwszy koń. Pozdrawiam blady120PS:Czy konie rasy fiord mogą jeść muesli albo granulat zamiast owsa i czy potrzebują derkę?
"Konie rasy fiord" generalnie nie różnią się jakoś zasadniczo od innych koni. Żywienie trzeba dostosować do użytkowania i indywidualnych potrzeb konia. Podobnie z derką - zależnie od potrzeby.Siodło i ogłowie trzeba dobrać do konia, więc póki go nie masz to nie jest możliwe.Pytanie podstawowe, które się nasuwa po przeczytaniu tego postu - czy wiesz cokolwiek na temat utrzymania konia?
Oczywiście, że można owies zastąpić czymś innym, tylko trzeba dobrze dobrać dawkę. Fiordy najczęściej łatwo jest aż za bardzo podtuczyć, więc nie ma co przesadzać. Tak, jak prawi jestemzlasu- stosownie do potrzeb.Derka zależy od wielu rzeczy. Jeśli koń ma normalną odporność, nie jest wydelikacony, może potrzebna mu będzie tylko jedna czy dwie derki polarowe, żeby przykryć go do wyschnięcia po treningu w chłodny dzień. Problem jest taki, że koń w zimowej sierści może bardzo się pocić w czasie poważniejszej jazdy (zwłaszcza jeśli obrasta jak mamut, co zdarza się fiordom). Wtedy nie dość, że jest mu gorąco i jest cały mokry, to jeszcze bardzo długo schnie i może się przeziębić, jeśli będzie niedosuszony i zostawiony sam sobie. Jeśli koń nie będzie wyglądał na nieszczęśliwego, niech już chodzi w tej sierści, a przy dobrym karmieniu pewnie da sobie radę z każdą temperaturą. Jeśli jednak ma startować albo poważniej trenować, może trzeba będzie go częściowo ogolić, a wtedy derka może być potrzebna. W końcu jeśli zabiera się koniowi część ochrony przed zimnem, wypadałoby jakoś to uzupełnić, chyba że zastosuje się wzór, który tego nie wymaga. Ogólnie to kwestia bardzo indywidualna i najważniejsze to obserwować konia i brać pod uwagę jego potrzeby.Moja osobista opinia, która nie jest wiele warta, bo poznałam tylko pięć fiordów, z czego na dwóch jeździłam- miłe zwierzaki. Niepłochliwe, spokojne, raczej mało konfliktowe. Kłusującego pode mną fiordzika nie ruszyło nawet stado krów, które pobiegło za nami z muczeniem i podzwanianiem łańcuchów. Koniki okrągłe, szerokie, z szybszym rytmem chodów (logiczne- krótsze nogi). Te, które widziałam, musiały mieć podogonie, żeby siodło nie zjeżdżało do przodu, ale to częste wśród mniejszych koni i kuców. Oczywiście najwięcej zależy od konkretnego konia, nie można oczekiwać, że będzie jakiś tam tylko dlatego, że jest danej rasy. Bardzo dużo przecież zależy od traktowania, które może z fiorda zrobić szaleńca, a z konia innej rasy ostoję spokoju.Informacje- nie napiszę chyba nic ciekawszego niż to, co jest już w internecie. Pytanie jestemzlasu wydaje się zasadne, ale co ja tam wiem.
Jeśli nie pracują, fiordy można zatuczyć na samym pastwisku. Owies, ani żadna inna pasza treściwa nie są potrzebne przy pracy lekkiej i "średniej". Wystarczy pastwisko, (przy czym mam na myśli pastwisko z prawdziwego zdarzenia, a nie wydeptany okólnik porośnięty chwastami), grube siano lub dobrej jakości słoma owsiana i lizawka, najlepiej w typie "full wypas", zimą dobre siano i marchew, mesz kilka razy podczas linienia. Ogólnie fiordy w większości są "miśkowate", ale trafiają się też trudne przypadki np. mój w zaprzęgu zrobiłby wszystko, pod siodłem wymaga zdecydowanej ręki. Należy pamiętać, że są to konie prymitywne. Ogólnie jestem zadowolona, koń b. dobrze (nawet aż za dobrze) wykorzystuje paszę, jest zrównoważony, zdrowy (przez 8 lat weterynarz był wzywany w nagłych przypadkach 2 razy- raz do kolki u źrebaka, drugi do powikłań po kastracji), szybko się uczy (co znaczy również, że łatwo go zepsuć). Derki nie potrzebuje w normalnych warunkach, zimą porządnie obrasta, i pod warunkiem, że ma suchą sierść, jest zdrowy i ma dostatek siana, bez problemu znosił mrozy. Sprzęt- trzeba dopasować indywidualnie. Kantar 3, (2 też niby pasuje, ale zimą ciężko założyć), ochraniacze M. Fiordy mają skłonności do egzemy.
Fiord to jest odporna i wytrzymała rasa. Maja dość długie tułowia więc dziwnie wyglądałby w siodle do jazdy klasycznej, proponowalabym westa. Co do wielkości oglowia to niestety bedzie troche przymierzania i zwrotów. Kazdy kon ma indywidualny łeb. To są z natury spokojne konie o ile maja odpowiednią ilość pracy ( nie samo lonżowanie). Te konie lubią pracować. Tyle wiem z doświadczenia.
W siodle angielskim wyglądają zupełnie normalnie, jeśli ktoś umie dopasować i założyć tak, by nie blokowało łopatki.