Jak oswoić konia ze swoim otoczeniem to znaczy co zrobić aby on cię polubił ? Może zna ktoś jakieś zabawy, oswajanie itp. Dziękuję za odp. Będę bardzo wdzięczna :)
Jeśli otoczenie jest całkowicie nowe, np. koń został kupiony, najlepiej najpierw dać mu trochę czasu na ochłonięcie. Jeśli chodzi o samo "zaprzyjaźnianie się", nie ma jakiejś konkretnej metody. Każda chwila spędzona z koniem daje mu informacje o Tobie- dobre albo złe. Kopytny nie odróżnia, co jest treningiem, a co zabawą- zapamiętuje i uczy się wszystkiego. Zwykła jazda też może sprawić, że zyskasz albo stracisz w oczach konia.Nie można pozwolić koniowi wejść sobie na głowę, trzeba jasno postawić sprawę- nie on tu decyduje, co robicie. Łagodna stanowczość to podstawa. To zapewnia Tobie pewien komfort pracy. Z drugiej strony trzeba po prostu traktować konia fair- nie karać bezmyślnie, nagradzać za dobrze wykonane zadanie, pokazać, że wykonywanie Twoich poleceń to dobry pomysł, bo po pierwsze- Ty tego wymagasz i potrafisz to wyegzekwować, po drugie- Ty lepiej znasz życie, lepiej wiesz, gdzie iść albo czy już trzeba uciekać i dokąd, czyli gwarantujesz mu bezpieczeństwo. Najlepiej po prostu dać sobie i jemu trochę czasu.
to co ty napisałaś to jest prześliczne ja mam 6 letniego kuca szetlandzkiego o imieniu migdałek bardzo go lube i chcę być jego przyjaciółką próbuje dostałam go w tym roku mam go od kilku miesiency
Jak oswoić konia ze swoim otoczeniem to znaczy co zrobić aby on cię polubił ? Może zna ktoś jakieś zabawy, oswajanie itp. Dziękuję za odp. Będę bardzo wdzięczna :)
może to ? http://zapytaj.onet.pl/Category/010,009/2,15405053,7_zabaw.html
Jeśli otoczenie jest całkowicie nowe, np. koń został kupiony, najlepiej najpierw dać mu trochę czasu na ochłonięcie. Jeśli chodzi o samo "zaprzyjaźnianie się", nie ma jakiejś konkretnej metody. Każda chwila spędzona z koniem daje mu informacje o Tobie- dobre albo złe. Kopytny nie odróżnia, co jest treningiem, a co zabawą- zapamiętuje i uczy się wszystkiego. Zwykła jazda też może sprawić, że zyskasz albo stracisz w oczach konia.Nie można pozwolić koniowi wejść sobie na głowę, trzeba jasno postawić sprawę- nie on tu decyduje, co robicie. Łagodna stanowczość to podstawa. To zapewnia Tobie pewien komfort pracy. Z drugiej strony trzeba po prostu traktować konia fair- nie karać bezmyślnie, nagradzać za dobrze wykonane zadanie, pokazać, że wykonywanie Twoich poleceń to dobry pomysł, bo po pierwsze- Ty tego wymagasz i potrafisz to wyegzekwować, po drugie- Ty lepiej znasz życie, lepiej wiesz, gdzie iść albo czy już trzeba uciekać i dokąd, czyli gwarantujesz mu bezpieczeństwo. Najlepiej po prostu dać sobie i jemu trochę czasu.
to co ty napisałaś to jest prześliczne ja mam 6 letniego kuca szetlandzkiego o imieniu migdałek bardzo go lube i chcę być jego przyjaciółką próbuje dostałam go w tym roku mam go od kilku miesiency
przepraszam że najakimś koncie pisała niewiedziałam arleta