Reklama
  • julia-maslorosz2016-06-27 18:04:07

    Wczoraj przy czyszczeniu, koń gwałtownie się przestawił i nadepnął mi na nogę. Mam całą spuchniętą, nie dość, że boli  to na dodatek skóra strasznie odchodzi. Stopa jest cała sina, dzisiaj jak się obudziłam opuchlizna lekko zniknęła. Zrobiłam okład  z sody oczyszczonej i z czymś jeszcze, Czy jest duże prawdopodobieństwo, że jeśli nie zejdzie do jutra, będę musiała iść do lekarza? Naprawdę tego nie lubię, a na dodatek będę musiała odwołać jutrzejszy wyjazd do stajni. Pomocy!

  • Andromedda 2016-08-04 20:31:43

    Widzę po Twoich postach, że jesteś początkującą amazonką :-) Jeśli bardzo Cię boli i nie możesz poruszać stopą, to przejdź się do lekarza, czy nie masz czegoś złamanego, być może to tylko lekkie stłuczenie, ale nikt tu nie widzi jak to wygląda, i ciężko to ocenić, nie będąc doktorem :-) Przez kolejne lata pracy z końmi przekonasz się, że z początku te wypadki są na porządku dziennym, niedługo zaczniesz zwracać uwagę, gdzie stawiać stopy :) Powodzenia  w pracy z końmi ;-)

  • Ulungu 2016-08-14 08:12:01

    Post już nieświeży więc i moja rada to musztarda po obiedzie ale może ktoś przeczyta i zapamięta. Bohaterowie żyją krótko. Po to jest ubezpieczenie by się leczyć. Po upadku, wypadku, urazie - jeśli puchnie, to nie jest dobrze. Jeśli puchnie i sinieje, to jest fatalnie. Każdy dzień i każda godzina zwłoki działa na niekorzyść. Czasami duperelna kontuzja, taka do wyleczenia w kilka dni, może skutkować na całe życie dlatego że zamiast zaleczyć się ją przechodziło. A wtedy żegnaj siodełko, żegnaj koniku, widaj śrubo w nodze.



Reklama
Reklama