Mam pewien problem. Od niedawna pracuję w stajni w zamian za jazdy. Są tam 4 konie (hucuł, siedmioletnia klacz angloarabska, 2,5 letni ogier i źrebię). Ostatnio wzięłam klacz na lonże i bardzo się zdziwiłam, że ona nie potrafi chodzić na lonży! W stępie nawet jakoś szło, ale kiedy zachęcałam ją do zakłusowania, stawała na baczność na przeciwko mnie i nie chciała ruszyć. Bardzo mnie to zmartwiło bo pod siodłem całkiem nieźle sobie radzi. Sprubowałam z hucułem. Wyszło jeszcze gorzej... kiedy oddalałam się od niego ruszał w moim kierunku, skończyło się dziką galopadą... podjęłam trzecią próbę z ogierkiem. On poradził sobie najlepiej. Szedł ładnie stępem, kłusem i galopem. Nie szrpał się i był spokojny, mimo młodego wieku. Nie wiem gdzie leży problem, czy to ja nie umiem lonżować, czy konie ktoś zniechęcił do lonży. Dodam jeszcze, że widziałam jak właściciel lonżował klacz. Ganiał ją batem kiedy przy próbie przejścia do kłusa odmawiała. Proszę Was o pomoc i pozdrawiam.
może miała "zły dzień"? koniom się tak zdaża, a szczególnie klaczom... ale bardziej prawdopodobne jest to, że nie chciała zakłusować, bo się ciebie nie boi tz. nie odczuwa do ciebie szacunku(nie dlatego, że Cie nie lubi, tylko koń jest mądry. jak wie, że nie musi to tego nie robi), a właściciela bardziej respektuje. :)
Miałam okazje lonżować konia. Praktycznie to dwie klacze, jedna koło 20lat, druga chyba 6 lat i o dziwo wychodziło mi lepiej z sześciolatką! :) Chodzi o to , że konie się stawiają jak widzą jakiś błąd u nas, podobnie było ze mną. Nie wiem czy chodzi tu o ""zły dzień"" , choć i tak się zdarza, ale moze wychodzisz za bardzo do przodu (nie które konie są nauczone, ze gdy daje się krok ""przed nie"" to podchodzą do Ciebie), cofaj sie ,a to uniemożliwi im podejście do Ciebie. Gdy wchodzi do środka możesz dotknąć jej (wewnętrznej) łopatki, ale nie bić, tylko popchnąć.
Może ma złe wspomnienia o lonżowaniu , jeżeli mówisz , ze go bije włściciel? Może wystarczy odpowiedni TON GŁOSU i np. bat do góry, a jeżeli Ci zgaśnie spróbuj utowrzyć trójkąt między lonżą , a batem (bat tuż za zadem konia).
Mam nadzieje, że dobrze mowie;d.
Zwróć uwagę na to co napisałaś : 7 letnia klacz i hucuł (ile ma lat?) radzili sobie najgorzej przy czym 2.5 letni ogier najlepiej. Jest to zapewne związane z tym, że młody koń nie został jeszcze ""zniszczony"", jeszcze się niewycwanił, nie nauczył złych nawyków, nie został przez właściciela zniechęcony to pracy na lonży/pracy z ziemi- i chce z toba współpracować, staraj się nie zawalić sprawy, nauczyć go wszystkiego tego czego nie potrafią tamte starsze konie (akceptacji człowieka, zaufania, chęci pracy, tego że to ty jesteś wyżej w stadzie). Co do tamtych koni: zniszczyć konia jest bardzo łatwo natomiast naprawić błędy bardzo, bardzo trudno, bo nie dość że na nowo musisz je uczyć pracy na lonży to jeszcze odbudować swoją pozycję (stać się alfa). Wydaje mi się, że powodem takich zachowań koni na lonży jest to co wyżej wymieniłam: zniechęcenie, strach itd itd. Ja polecam zacząc od samych podstaw, pobaw się z nimi w 7 gier ogólnie zaczerpnij troszkę z naturalsa, niech oswoją się z batem, z człowiekiem... Nie wprowadzaj drastycznie lonży polecam wogóle zacząć od pewnych ćwiczeń w ręku (prześle ci fajny filmik w wiadomości), lonżować konie zacznij początkowo od stępa ( stęp w obie strony, zatrzymania, niech przede wszystkim nauczą się komend, reakcji na twój głos ), stopniowo wprowadzaj kłus a później galop. Troszkę to potrwa ale z efektów sama będziesz zadowolona. Jeśli masz możliwość poproś kogoś do pomocy /instruktora/ dobrego jeźdzca.
Dzięki wszystkim za pomoc :) Postaram się zastosować do waszych rad i mam nadzieję, że ja i konie zrobimy postępy xD Co do hucuła to nie wiem ile ma lat, może z 10 i jest bardzo cwany ;p Postaram się najpierw popracować trochę z klaczą. Mam zamiar zacząć we wtorek od 7 gier. jeśli ktoś jeszce coś chce dorzucić to bardzo bym była wdzięczna :))
Pozdrawiam!
Emila ja nauczyłam lonżować bardzo szybko ale on ogólnie jest bardzo pojętny:) a hucuł kiedyś też rzucał się na mnie przy lonżowaniu a teraz chodzi w porządku, natomiast laufra nie nauczyłam i nie będę próbować bo w wieku ok.12 lat on zachowuje się jak roczny ogier i nie chodzi pod siodłem przez trwałą kontuzję i nie musi pracować wiec nawet nie chcę próbować bo i trwałoby to strasznie długo i nie służyłoby niczemu.... ale każdego konia da się nauczyć lonży:)
Też miałam taki problem z dwoma końmi tylko trochę gorszy niż ty...Kiedy zachęcasz ją do kłusa rób to stanowczo i zdecydowanie, pomachaj jej za zadkiem batem...A co najważniejsze kontroluj jej zad w czasie stępa i przejścia do kłusa (stojąc w środku kółka ale prawie na równi z jej zadem i cały czas trzymaj bat lub machaj lonżą za jej zadem...)
Mam pewien problem. Od niedawna pracuję w stajni w zamian za jazdy. Są tam 4 konie (hucuł, siedmioletnia klacz angloarabska, 2,5 letni ogier i źrebię). Ostatnio wzięłam klacz na lonże i bardzo się zdziwiłam, że ona nie potrafi chodzić na lonży! W stępie nawet jakoś szło, ale kiedy zachęcałam ją do zakłusowania, stawała na baczność na przeciwko mnie i nie chciała ruszyć. Bardzo mnie to zmartwiło bo pod siodłem całkiem nieźle sobie radzi. Sprubowałam z hucułem. Wyszło jeszcze gorzej... kiedy oddalałam się od niego ruszał w moim kierunku, skończyło się dziką galopadą... podjęłam trzecią próbę z ogierkiem. On poradził sobie najlepiej. Szedł ładnie stępem, kłusem i galopem. Nie szrpał się i był spokojny, mimo młodego wieku. Nie wiem gdzie leży problem, czy to ja nie umiem lonżować, czy konie ktoś zniechęcił do lonży. Dodam jeszcze, że widziałam jak właściciel lonżował klacz. Ganiał ją batem kiedy przy próbie przejścia do kłusa odmawiała. Proszę Was o pomoc i pozdrawiam.
może miała "zły dzień"? koniom się tak zdaża, a szczególnie klaczom... ale bardziej prawdopodobne jest to, że nie chciała zakłusować, bo się ciebie nie boi tz. nie odczuwa do ciebie szacunku(nie dlatego, że Cie nie lubi, tylko koń jest mądry. jak wie, że nie musi to tego nie robi), a właściciela bardziej respektuje. :)
Miałam okazje lonżować konia. Praktycznie to dwie klacze, jedna koło 20lat, druga chyba 6 lat i o dziwo wychodziło mi lepiej z sześciolatką! :) Chodzi o to , że konie się stawiają jak widzą jakiś błąd u nas, podobnie było ze mną. Nie wiem czy chodzi tu o ""zły dzień"" , choć i tak się zdarza, ale moze wychodzisz za bardzo do przodu (nie które konie są nauczone, ze gdy daje się krok ""przed nie"" to podchodzą do Ciebie), cofaj sie ,a to uniemożliwi im podejście do Ciebie. Gdy wchodzi do środka możesz dotknąć jej (wewnętrznej) łopatki, ale nie bić, tylko popchnąć. Może ma złe wspomnienia o lonżowaniu , jeżeli mówisz , ze go bije włściciel? Może wystarczy odpowiedni TON GŁOSU i np. bat do góry, a jeżeli Ci zgaśnie spróbuj utowrzyć trójkąt między lonżą , a batem (bat tuż za zadem konia). Mam nadzieje, że dobrze mowie;d.
Zwróć uwagę na to co napisałaś : 7 letnia klacz i hucuł (ile ma lat?) radzili sobie najgorzej przy czym 2.5 letni ogier najlepiej. Jest to zapewne związane z tym, że młody koń nie został jeszcze ""zniszczony"", jeszcze się niewycwanił, nie nauczył złych nawyków, nie został przez właściciela zniechęcony to pracy na lonży/pracy z ziemi- i chce z toba współpracować, staraj się nie zawalić sprawy, nauczyć go wszystkiego tego czego nie potrafią tamte starsze konie (akceptacji człowieka, zaufania, chęci pracy, tego że to ty jesteś wyżej w stadzie). Co do tamtych koni: zniszczyć konia jest bardzo łatwo natomiast naprawić błędy bardzo, bardzo trudno, bo nie dość że na nowo musisz je uczyć pracy na lonży to jeszcze odbudować swoją pozycję (stać się alfa). Wydaje mi się, że powodem takich zachowań koni na lonży jest to co wyżej wymieniłam: zniechęcenie, strach itd itd. Ja polecam zacząc od samych podstaw, pobaw się z nimi w 7 gier ogólnie zaczerpnij troszkę z naturalsa, niech oswoją się z batem, z człowiekiem... Nie wprowadzaj drastycznie lonży polecam wogóle zacząć od pewnych ćwiczeń w ręku (prześle ci fajny filmik w wiadomości), lonżować konie zacznij początkowo od stępa ( stęp w obie strony, zatrzymania, niech przede wszystkim nauczą się komend, reakcji na twój głos ), stopniowo wprowadzaj kłus a później galop. Troszkę to potrwa ale z efektów sama będziesz zadowolona. Jeśli masz możliwość poproś kogoś do pomocy /instruktora/ dobrego jeźdzca.
Dzięki wszystkim za pomoc :) Postaram się zastosować do waszych rad i mam nadzieję, że ja i konie zrobimy postępy xD Co do hucuła to nie wiem ile ma lat, może z 10 i jest bardzo cwany ;p Postaram się najpierw popracować trochę z klaczą. Mam zamiar zacząć we wtorek od 7 gier. jeśli ktoś jeszce coś chce dorzucić to bardzo bym była wdzięczna :)) Pozdrawiam!
Emila ja nauczyłam lonżować bardzo szybko ale on ogólnie jest bardzo pojętny:) a hucuł kiedyś też rzucał się na mnie przy lonżowaniu a teraz chodzi w porządku, natomiast laufra nie nauczyłam i nie będę próbować bo w wieku ok.12 lat on zachowuje się jak roczny ogier i nie chodzi pod siodłem przez trwałą kontuzję i nie musi pracować wiec nawet nie chcę próbować bo i trwałoby to strasznie długo i nie służyłoby niczemu.... ale każdego konia da się nauczyć lonży:)
Też miałam taki problem z dwoma końmi tylko trochę gorszy niż ty...Kiedy zachęcasz ją do kłusa rób to stanowczo i zdecydowanie, pomachaj jej za zadkiem batem...A co najważniejsze kontroluj jej zad w czasie stępa i przejścia do kłusa (stojąc w środku kółka ale prawie na równi z jej zadem i cały czas trzymaj bat lub machaj lonżą za jej zadem...)