Reklama
  • nestii2010-12-19 17:51:54

    jeden kon nie chce mi chodzic znaczy sie chodzi ale nie mogę go wprowadzić w kłus pomocy!!!!!!!!robiłam wszystko łydkami dopychałam znaczy się no wiecie i bacikiem go klepałam i on dalej nie chciał jechać prosze pomocy 

  • redakcja 2010-12-19 18:42:35

    Mogą być ku temu różne powody... np. koń może być uparty - więc trzeba włożyć więcej siły (silniejsze pomoce). Mówi się, że konie mają szósty zmysł (widzą duchy, ale też wyczuwają lęk lub niepewność jeźdźca) i starają się postawić na swoim, czyli np zrobić mu na przekór.Mi się wydaje, że jesteś trochę `nieśmiała` w stosunku do koni i wydaje ci się, że zrobisz mu krzywdę, kiedy mocniej uderzysz palcatem (napisałaś, że `klepnęłaś` konia), a uderzenie, a raczej trącenie palcatem powinno być szybkie, energiczne i stanowcze. Przy tym trzeba oddać wodze (jakieś 2 cm), jednocześnie trącając łydkami i działając środkiem ciężkości (kościami siedzeniowymi trzeba `wbić się` w siodło). Przy takich czynnościach zwykle użycie szpicruty jest zbędne, ale jeśli koń nie reaguje na tak wyraźne sygnały to i bat się przyda.

  • Stajennica 2010-12-25 08:57:25

    Zgadzam się z koleżanką. Może tak często klepiesz konia po zadzie, że nie zwraca na to uwagi. Jeśli masz krótką lole skokową z dużą klapką, a przy tym trzymasz obie wodze może szarpiesz go za pysk machając batem, to może warto choć na jedną jazdę pożyczyć od kogoś ujerzdżeniówe, wziąć wodze w jedną rękę i sprzedać mu dwa energiczne ciągi niego niżej tj. nad słabizną. Nie bój się używać bata, inaczej koń zobaczy, że rządzi. Po jakimś czasie koń zacznie reagować na machnięcie lolą (w karzdym razie powinien). (;

  • Olleczka 2010-12-27 11:22:07

    Wiesz co? Ja tez miałam taki przypadekk . Ale już wiem co to bylo.. Koń miał naciągnięte ścięgno.. Po około miesiacu juz jest okk. z chęcią kłusuje, galopuje i cwałuje (   w terenie ) :) Więc mogą to być probemy zdrowotne konia lub jego charakter...Albo cos ty wykonujesz źle :)*nie wiem co napisały dziewczyny na górze , bo nie przeczytałam, dlatego jesli cos powtórzyłam - jak najbardziej przepraszam..;)

  • Reklama
  • piorunek 2010-12-27 11:41:25

    Zgadzam się z tym co napisały dziewczyny na górze . i myślę że może po prostu , na jedną jazdę oddaj go komuś innemu , kto jest troszkę bardziej doświadczony i poradzi sobie , i niech ruszy go troszkę . albo poprostu poganiaj go ( jeśli to co powiedziały dziewczyny nie zadziała ) .

  • redakcja 2010-12-27 14:53:39

    W 90% jeśli koń nie chce czegoś zrobić to jest to nasza wina. Każdy koń reaguje inaczej na pomoce i być może ten koń ma swój "kod dostępu" Wiele szkółkowych koni reaguje na głos i nie chodzi mi tylko o cmokanie ale przy uczeniu młodego konia często podaje mu się komendy głosowe jak do człowieka np. "kłus" "galop" "stęęęęęp" może spróbuj tego. Jest to porozumiewanie się z koniem w dwóch językach, pierwszy to pomoce a drugi to komenda głosowa.

  • koniowaata 2011-01-02 02:55:02

    Może masz za mało siły albo potrzebne są ostrogi ..

  • ewa 2011-01-02 13:27:48

    niemwm pojęcia jak jeździsz i wgl. cię nie znam. moim zdaniem powinaś zapytać się kogoś doświaczonego (np. swojego instruktora), a jeśli koń robi dalej to samo to poproś aby pojeździł na koniu. znam pewnego konia który był ,,zepsóty"" (chodził w rekreacji,jeździli na nim sami początkujący) był poprostu cały czas kopany (jeżdziny na pięty i skręcany za ryja ).po paru latach wgl nie reagował na łydki, więc go spżedali, do stajni w której czasami bywam.pojeździli na nim na ostrogach,lążowali go na czambonie i robili dużo zabaw z ziemi (dzięki zabawom ten kon nauczyL się od nowa chętnie pracować z człowiekim).na dzień dzisjejszy ten koń chodzi na lekkie łydki i można na nim jeździć na sznurku (pewnie jak by znów chodził pod poczutkojącymi, to było by to samo). ten koń został poprostu zepsóty przez niedoświaczenie  

  • Reklama
  • olalowicka 2011-01-15 22:16:35

    Może masz za mało siły albo potrzebne są ostrogi .. totalna głupota !!!!!! Ja komus kto nie radzi sobie z podstawami mozna ostrogi proponować. Ja proponuję wsadzic na konia bardziej doswiadczona osobę, może ona błędy skoryguje. Domyślam się jednak że jest to twoja wina nie konia, więc zmień konia na łatwiejszego albo poproś  trenera żeby popracował z wami

  • madelein 2011-01-24 21:30:41

    ej, ale może ona nie jest aż tak :"nie doświadczona", bo ja jeździlam na koniu który jest leniuchem i nie chce mu sie zakłusować a wtedy to bacik , łydki, dosiad i ruszy, do galopu zeby przejśc to nieraz naprawde trzeba się namęczyć, a w niektóre dni wystarczy lekko cofnąć zewn. łydke. :)Są rózne konie, oczywiscie moze to być tez twoja wina ale nie przejmuj sie tak tym, i faktycznie konie reagują na glos(niektóre) więc mozesz sprobowac a jak nie to : wsiądz w siodło mocno, wypchnij konia biodrami, bacik, łydki,głos i powinien ruszyć :D:)a jak nie to idz do instruktora i sie zapytaj ;DD

  • redakcja 2011-01-25 21:08:59

    Ja jeździłam dziś na takim koniu. Ciężko go ruszyć do kłusa - trzeba z bacikiem, a do galopu to też niezłe męczarnie z nim są... Jednak gdy zapytałam instruktorki co robię nie tak, to po prostu mi powiedziała, że koń taki już jest, najtrudniejszy w całej stajni i baaardzo uparty. Może też po prostu został zepsuty i tak robi już całe lata..... Szkoda konia, ale ja sama go nie nauczę reagowania na pomoce poprzez np. zabawy z ziemi. Super by było, ale pozostaje mi jeździć na takim jaki jest :/Jeśli Ty nestii też masz taką samą sytuację, to nic nie poradzisz, chyba, że to koń, którego możesz na nowo urobić. Musiałabyś zapytać instruktora w czym rzecz. On na pewno wie.

  • madelein 2011-01-29 13:29:09

    koniowataa, ostrogi?? a po co jej ostrogi? jak koń jest uparty z ciężkim charakterem to ostrogi tylko pogorszą sytuacje, jeszcze dęba stanie i co? Sproboj wyrobić sobie jego zaufanie,(czego ostrogami na pewno nie zrobisz)spędzaj z nim dużo czasu, czyść go, itp. - w moim przypadku bardzo sie sprawdza :)) ale nie jeździlam od kilku miesiecy ;( ide we wtorek wiec się okaze czy nadal nam sie dobrze ze sobą jeździ:D

  • Reklama


Reklama
Reklama